Forum konie »

naturalna pielęgnacja kopyt

na blogu Wiwiany [url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg359050.html #msg359050]str 37[/url] . dyskusje o wplywie zywienia na kopyta [url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg353729.html #msg353729]str 34[/url] (i kolejne posty) . roznice miedzy szkolami [url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg150295.html #msg150295]Ramey a Swedish[/url] [url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg323135.html #msg323135]SANHCP a AANHCP[/url] [url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg359050.html #msg359050]Strasser-Ramey[/url] . buty, a la buty [url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg239377.html #msg239377]z detki[/url] . sprzet (tarniki, noze, inne) [url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg203207.html #msg203207]str 10[/url] [url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg231175.html #msg231175]hoof jack[/url] (tj. podporka) [url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg231263.html #msg231263]pomysly na podporke[/url] [url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg231402.html #msg231402]ostrzenie nozy[/url] (+ kilka kolejnych postow) [url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg233787.html #msg233787]tarnik noz[/url] [url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg369314.html #msg369314]str 46[/url] i [url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg369377.html #msg369377]str 46[/url] _________________________________________________________________ . artykuly j. polski [url=[[a]]http://hipologia.pl/news/show/id/461\" target=\"_blank\" rel=\"ugc\">Poszukiwanie prawdy na temat syndromu trzeszczkowego Koniec z chorobą linii białej Zrozumieć podeszwę j. angielski Articles by Pete Ramey Forward Foot Syndrome (FFS) by Walt Friedrick [url= http://www.voltahorse.pl/forum/viewtopic.php?f=1&t=12911&st=0&sk=t&sd=a #p910686]bose konie w sporcie[/url] _________________________________________________________________ . przydatne strony j. polski [url=[[a]]http://o-kopytach-naturalnie.blog.onet.pl/\" target=\"_blank\" rel=\"ugc\">blog Wiwiany Naturalne kopyto czyli rzecz o bieganiu boso j. angielski Swedish Hoof School Lars Pala Marjorie ANHC all-natural-horse-care The Naked Hoof Iron Free Hoof Case Studies Oskar’s hooves HealthyHoof _________________________________________________________________ [url= http://re-volta.pl/forum/index.php/topic,1384.msg824845.html #msg824845]Instrukcja wykonania \"noża do czyszczenia rowków przystrzałkowych\"[/url] _________________________________________________________________ kto się wybiera na kurs naturalnej pielęgnacji kopyt do Poznania?  planowany jest 18-19 kwietnia. ja jadę na pewno. jeśli ktoś z Wawy, okolic też się wybiera można by pomyśleć o jakimś wspólnym transporcie. BTW - wysłałam mojej wet artykuł, który wkleiła dea w wątku o dr Straser - o nowym podejściu do prowadzenia kopyt u trzeszczkowców (niskie piętki, bose kopyta itp). odpisała mi, że artykuł jest interesujący, a koncepcja Ramseya ma swoją logikę i że warto spróbować, bo sama jest ciekawa rezultatów. fajnie, że jest otwarta. będziemy probować 😉 ">
Remedioss - Zaczęłabym od robienia tak jak zrobiłaś (do linii białej) i sprawdzenia jak będzie zrastało.
Po co tak mocno wystrugałaś strzałkę?? to się może do paralityka dokładać konkretnie... ja bym takiej prawie wcale albo wcale nie ruszała...

monia, ściana jest jeszcze DUŻO za długa,  za mocno do przodu. Dziury tam gdzie pokazałaś => masz za długie ściany wsporowe prawodopodobnie. Cofaj pazur jeszcze, tak jak u Remedioss mniej więcej. To kopyto jest DUŻO za długie.

Ala_WR nie masz wcześniejszych zdjęć? Ciężko powiedzieć czy to było wcześniej 😉 Ja wiem, ze u Bryś tak wygladające pęknięcia już są super, bo wcześniej były szerokie i paskudne a teraz tylko niektóre zostały jako kreseczki. Biotynę możesz sobie darować. Wiesz co mogło spowodować te fale Dunaju na kopycie? To nie świadczy o dobrej formie 😉
Nareszcie widać efekt w leczeniu się tej okropnej strzałki  😅 upchałam w rowki clotrimazol/tribiotic wymieszany z kitem pszczelim z nalewki wymieszałam to wszystko razem i zatkałam wacikiem i po paru razach ok 2 tygodni co drugi dzień rowek zaczyna zarastać  😅
Dea dziękuję za słowa otuchy i porady  :kwiatek:
dea to czyli jeszcze ten pazur zestrugać a z tymi ścianami wsporowymi to nie wiem co zrobić  😡

Dziękuję Ci za pomoc ,postaram się jeszcze coś zrobić  :kwiatek: 
Ha! Podobne kopytka do moich, wreszcie jakiś krzywus.
Remedioss, jeśli Cię ciekawi - http://picasaweb.google.pl/xxboomxx16/PrzodPrawego#
I też baardzo zdziwiły mnie te strzałki. Teraz niby fajnie wyglądają, ale wystarczyło je umyć.

Moja obserwacja do potwierdzenia - od lipca porządnie robiłam mustanga na rozlanej, zewnętrznej stronie. Hm, w październiku/listopadzie, gdy przyłożyło się tarnik ściana była prawie-prawie prosta. Od spodu wydawało się, że linia biała jest za gruba i możliwe, że widać było ładny klin rogowy (ale nie daje sobie ręki uciąć), więc mustang był robiony regularnie (co tydzień, dwa) i właśnie miesiąc/dwa temu przyłożyłam tarnik i albo zrobiło się rozlanie pomimo mojego porządnego mustang rolla, albo, o co też proszę, od góry zrasta kolejny, jeszcze ściślej połączony róg.
Wydaje mi się to całkiem możliwe, że rozlanie może zrastać w dwóch rzutach. Gdybym chciała od razu wymustangować rozlanie tak, jak powinno być, musiałabym sporo wejść w podeszwę, a skoro nie wchodziłam, to kopyto poczekało. Dobrze myślę?

monia, szczałki -> strzałki

dea, przeczytałam artykuł dziś, dobra robota, chociaż można by jeszcze tyle pisać.

Dostałam dziś "Rumak piękny i zdrowy". Już podoba mi się to tłumaczenie.
Po wybraniu ściany na wysokość mocno wystawały ponad podeszwę. Bałam się, że dołożę bolesność w tylnej części kopyta.
A ja mam dwa pytania:
To jest tył - widac że opiłowując flarę w najszerszym miejscu kopyta zrobiłam trochę nierówne sciany, no ale to tam pół biedy. Natomiast zastanawiam sie z  podeszwą - czekac aż sie zacznie wykruszać? I w ogóle ten tył nie jest za długi? Bo takie ostatnio odniosłam wrażenie patrząc na niego na zywo - z drugiej strony to kopyto ma specyficzny kształt, ze względu na bardzo krzywe nogi konia. Oba tylne kopyta sa przez to asymetryczne, na zywo zreszta to bardziej widać, zdjecia zniekształcają i tak 😉

I druga rzecz :

to jest przód - no i kąt wsporowy ten po prawej stronie zaczyna wchodzić w strzałkę. Pytanie teraz czy go przyciąć czy nie(chodzi mi o opening cut). Z jednej strony mam ochotę to zrobić, z drugiej do tego koń powinien bardzo dużo chodzic, żeby kopyto sie nie zawęziło - a ona nic nie robi poza padokowaniem się, a na tym padoku to głownie stoją i jedzą kore z drzew zamiast sie ruszać... No i całą noc stoja w boksach. (na szczęście zmobilizowałam się i zaczynam pracę z koniem więc będzie mieć więcej ruchu) ). No i jak sie stopi śnieg tez będa więcej łazić, bo odkąd śnieg jest to wykorzystują zaledwie 1/3 padoku i dalej sie nie ruszą!).
I kolejna rzecz w tym kopycie to wałek który też nam się zrobił jak komuś z poprzedników. No i ogólnie wszelkie uwagi mile widziane.

Dla porównania dla ciekawych ten przód co wyżej na początku grudnia(zastanawiam się teraz.. w pierwszej chwili myslałam, że kopyto się zawęziło w te 2 miesiące, teraz mam wrażenie, że sie lekko poszerzyło i strzałka sie rozbudowuje, dlatego weszła w kąt - wtedy prawdopodobnie bez żadnych interwencji sama rozepcha to jak trzeba - jak wy myślicie?): 

PS Dobra jak już napisałam długiego posta to jeszcze wrzucam ten tył co jest na samej górze dwa miesiące temu(początek grudnia):
Hm, ale wycięłaś je nawet z boku. Jeśli wystawały nad podeszwę, to przyciąć, ale przód strzałki. Tył strzałki nie wygląda, jakby po zwerkowaniu kątów wsporowych miał wystawać. IMHO 😉
Remedioss - ścianiając materiał strzałki też mozesz dodać bolesnośc z tyłu kopyta. Może z przodu można było odrobinę ciachnąć grot, ale tyłu bym nie ruszała. Boków też nie. Teraz strzałka jest wystawiona na infekcje i cieńsza - wrażliwsza. MHO too 😉

Aquarius - jak najbardziej, kopyto może się zmieniać w kilku cyklach, szczególnie jeśli jest "dużo do zrobienia", jesli strugamy bez wyznakowanego RTG i wieloletniego doświadczenia, nie używamy toe rockera i takie tam. Jesli koniowi jest w międzyczasie wygodnie, to moim zdaniem jest to dobre 🙂
A co do artykułu - nie masz pojęcia jak trudno było wybrać zagadnienia i tak jeszcze na koniec klęłam, że nie napisałam dość wyraźnie o obciążeniu peryferyjnym i ani wzmianki o pea gravel. A to dość znaczące elementy oryginału. Pozostaje liczyć na to, że ludzie i na oryginał trafią albo będzie jakiś ciąg dalszy w KP 😉

monia - sciany wsporowe przede wszystkim MUSZĄ się chować w miseczce kopyta, czyli na stojącym kopycie nie mogą stać na ziemi. Muszą być krótsze. Najkrótsze wg NHCP: do podeszwy/do zniknięcia brudu, proszku, dziury spomiędzy nich a podeszwy. Staraj się robić do poziomu podeszwy, powinno być OK, nawet jeśli zostawisz odrobinę ponad tymże. Byle nie były dłuższe od ścian puszki.
Racja. Nie zamierzałam jej więcej ruszać. Zostawię ją w spokoju.

Mam jeszcze jednego delikwenta kopytnego. Tym razem sztorc. Robię go od września i teraz przy struganiu napotkałam na kilka dużych krwiaków. Czy to są stare krwiaki czy ja mogłam je spowodować moim nieumiejętnym struganiem ? Koń wcześniej miał robione kopyta co 3 miesiące, od kiedy go robię to staram się nie przekraczać 6 tygodni. Robiłam go 4 razy.
Sztorcowe kopyto nie miało strzałki właściwie w ogóle. Zgnilizna była taka, że mogłam w to włożyć palec i chował się do 2 stawu! Teraz jest lepiej. Skróciło się o mniej więcej 1/3 długości ! ale nadal jest strasznie koślawe. Strzałka już tak nie gnije, ale nadal wysokość piętek nie pozwala na jej prawidłową pracę. Z tego co widzę to znowu wycięłam za dużo tej strzałki. Będę się pilnować. Chyba się zagalopowuje. Niby ciągle czytam o tym żeby strzałek nie ciąć a sama takie błędy robię.  🤬











Po:


I krwiaki:




Startowaliśmy z czegoś takiego:







DEA jutro jak będzie kowal to zobaczymy co się da zrobić .
A co do poprzedniego konia z pękniętym kopytem ,po moim struganiu jak mi kazałaś ,koń dzisiaj brykał pierwszy raz od kąt go mam .Ja stałam i patrzałam  🤔zczeka:  i aż się zaczęłam bać ,żeby osioł sobie nic nie zrobił  :/ 


Wielkie dzięki  🤣  za pomoc  :kwiatek:  :kwiatek: 



Skąd takie "wałki" podeszwy przy ścianach?
Tarnikiem je utworzyłaś, czy koń sam wyhodował?
W jakim celu ścierasz podeszwę przy ścianach?
Natomiast zastanawiam sie z  podeszwą - czekac aż sie zacznie wykruszać? I w ogóle ten tył nie jest za długi? Bo takie ostatnio odniosłam wrażenie patrząc na niego na zywo - z drugiej strony to kopyto ma specyficzny kształt, ze względu na bardzo krzywe nogi konia. Oba tylne kopyta sa przez to asymetryczne, na zywo zreszta to bardziej widać, zdjecia zniekształcają i tak 😉
Branka, jak dla mnie to to kopyto po prostu niedługo zmieni kształt. Miałam taką samą sytuację - dopóki było twarde nie ruszałam. Po pewnym czasie samo ładnie się wykruszyło. Spod tego wszystkiego wylazła "druga" linia biała, kopyto się baaardzo skróciło (chociaż szczerze to go wcześniej nie podejrzewałam, że powinno). Po pewnym czasie wszystko się powtórzyło, tylko zmiana była już o wiele mniejsza.
Także ja nie ruszałam. Czy powinnam - nie wiem. Może by było szybciej, lepiej, albo coś. Ale zostawienie tego aż samo zejdzie zdecydowanie nie zaszkodziło 🙂
Wałki sam wyhodował, najpierw ściany były kwadratowe. Szerokie boki, a przód kopyta nie był owalny tylko prawie prosty. Kopyto zamiast obłe robiło się prostokątne. Potraktowałam to jak flary i wyrównałam do linii białej. Następnie po obniżeniu piętek koń wyhodował wałek. Ściana jest popękana i pokruszona do usunięcia, a wałek wystaje ponad :/ To nie jest specjalnie wytarnikowane tylko tak się kopyto ściera, tam nie było ściany do usunięcia na długość.
Remedioss, czy to: przycięcie również podeszwy z jednej strony przy ścianie, to jest próba prostowania kopyt? Bo to takie trochę delikatne sprawy są. Koń wcale nie musi się czuć lepiej z "prostymi" nogami. Zwłaszcza, jeśli one proste nie są (wyżej). BTW, nie wiem, czy czytałaś o koślawcach u Rameya: http://www.hoofrehab.com/pigeon-toed.htm
u mojego ta sama sytuacja, korciło mnie,żeby ciachnąć, ale się powstrzymałam.tak to wyglądało 3 tyg temu mniej więcej, i miałam wałki dookoła ściany, jakos musiałam zarównac, bo mocno wystawały
Bardziej mi chodziło o to żeby przesunąć braking point z tej strony, bo wyrosła płetwa kaczki. Kopyto z tej strony było o wiele dłuższe niż z drugiej strony.
Już sie wczytuję. Tego jeszcze nie czytałam.
Teodora, skąd wzięłaś ten artykuł? Nie ma go lub inaczej się nazywa w zakładce 'How-to' Articles.
branka:

mam alternatywą teorię dotyczącą tego dlaczego kąt wsporowy zawęża się do środka...

otóż, moim zdaniem w dużym stopniu jest za to odpowiedzialna rozlana i zdeformowana ściana wsporowa...ściana wsporowa w idealnym przypadku powinna iść po linii prostej w kierunku strzałki i kończyć się w jej połowie (strzałki) (kolor niebieski na obrazku)...u ciebie ściana wsporowa jest rozlana na podeszwie (przypuszczalny kształt resztek ściany wsporowej obwiedziony jest na obrazku kolorem czarnym)...widać że linia biała ściany wsporowej nie biegnie do strzałki tylko skręca gdzieś w bok i jej końcówka jest "zagubiona" gdzieś na powierzchni podeszwy (kolor zielony)...negatywny efekt tego jest taki, że rozlana ściana wsporowa "odpycha" ścianę kopytową bardziej na zewnątrz (czerwona strzałka górna) co widać jako taką lekką "bulwę" w przebiegu ściany kopytowej...drugą częścią równania jest właśnie zawijający się kąt wsporowy który jakoby rekompensuje tę siłę tworzącą bulwę (dolna czerwona strzałka)

jeśli zlikwiduje sie te resztki ściany wsporowej rozlanej po podeszwie (która to ściana wsporowa jest "pocieniona od góry twoim struganiem, ale wciąż tam jest ) to siła tworząca bulwę zniknie/cofnie się (górna strzałka pomarańczowa) i w efekcie tego kąt wsporowy "odwinie się" (dolna strzałka pomarańczowa)...efektem będzie bardziej prawidłowy przebieg linii białej (kolor niebieski)

należy ścianę wsporową trymować nie tyle od góry "na płasko" ale "z boku" w kierunku strzałki...tak zeby usunąć rozlanie z podeszwy i skierować końcówkę ściany w kierunku strzałki....

należy ścianę wsporową trymować nie tyle od góry "na płasko" ale "z boku" w kierunku strzałki...tak zeby usunąć rozlanie z podeszwy i skierować końcówkę ściany w kierunku strzałki....



Yo-yo-yo ! właśnie tak !
Teodora, skąd wzięłaś ten artykuł? Nie ma go lub inaczej się nazywa w zakładce 'How-to' Articles.
[[a]]http://www.hoofrehab.com/hoof%20articles%20by%20Pete%20Ramey.htm[[a]] > Hoof Care for Angular Deformities
Oo dzięki. te ściany wsporowe zawsze wydawały mi się dziwne, ale nie bardzo wiedziałam co z nimi robić, wcześniej sie kładły na podeszwe permanentnie.
Ale dalej nie rozumiem co oznacza,  żeby ją robić boku w kierunku strzałki - że jak z boku? Bo mam problem z wyobraźnią 😉
w efekcie tego kąt wsporowy "odwinie się" (dolna strzałka pomarańczowa)

o! a mnie najbardziej interesuje odwijanie sie katow wsporowych
u mnie one kieruja sie coraz bardziej i bardziej do siebie.. musze wpatrzec sie w przebieg scian wsporowych, byc moze ta recepta podziala tez w  moim przypadku
Ale dalej nie rozumiem co oznacza,  żeby ją robić boku w kierunku strzałki - że jak z boku? Bo mam problem z wyobraźnią 😉


a ja mam kłopoty z tłumaczeniem czegokolwiek przez net  😉

ale spróbuję...

kładziesz nóż tak jak na rysunku (to żółte to ostrze a białe to rączka) zawinięta końcówka noża powinna być skierowana oczywiście "do góry" a nie w stronę podeszy ale nie umiem tego narysować....trymujesz nożem "na boki" (zależy czy lewy czy prawy) ALE TRYMOWAĆ POWINNA TYLKO TA NIEWIELKA "ZAWINIĘTA" POWIERZCHNIA NOŻA (TEN ŁUCZEK)  starasz się nie trymować podeszwy tą długą częścią ostrza noża ale trymować jedynie kant ściany wsporowej(czarna linia na obrazku) z boku, przykładając siłę ręki w kierunku strzałki (biała strzałka na rysunku ) a nie w kierunku wnętrza kopyta czyli podeszwy... nie jest to łatwe ponieważ róg podeszwy jest bardziej miękki niż ściana wsporowa i musisz uważać żeby zabardzo nie wyciąć tej podeszwy....

róg podeszwy różni się strukturą od rogu ściany wsporowej (która jest zdecydowanie bardziej twarda), więc musisz tam trochę pogrzebać, żeby się zorientować, co tak naprawdę masz ciąć...

na rysunku zaznaczyłam kolorem czarnym "przypuszczalny" obecny kształt ściany wsporowej ale nie musi on byc dokładnie taki...musisz go odczytać ze struktury rogu i wzdłóż tej czarnej linii trymować w bok w kierunku strzałki

być może się nie da i wcale nie musisz tego zrobić na jeden raz .... ale staraj się po trochu iść w tym kierunku...jak trochę pościnasz to zobaczysz, że tam pod spodem ta linia biała coraz bardziej się prostuje i jej końcówka  idzie w kierunku strzałki

odpisz czy zrozumiałaś  😎

Zrozumiałam  😎 Róg ściany wsporowej od podeszwy rozróżnię, więc powinno jakoś pójść. Patrze, że w drugim przodzie mam analogiczna sytuację - więc będe działac w obydwu 🙂
Dzięki za pomoc :kwiatek:
ciesze się, że pomogłam  😉
to dla mnie ogromny wysiłek urodzić jakieś wypociny netowe


i jeszcze do tematu: zaczynasz trymowac tę ścianę nie od tego miejsca co narysowałam na zdjęciu z nożem, ale od strony grota strzałki czyli od najgłębszego miejsca kopyta( to oczywiste ale może nie dla każdego 😉 )...idealny przebieg linii białej to ta niebieska linia i do czegoś takiego powinno docelowo dojść...czegoś takiego musisz szukać tam pod spodem..

tę scianę "od góry" zapewne równiez trzeba będzie skrócić, ale to dopiero w drugiej fazie...aby usunąc rozlanie i zawinięty kąt, trzeba trymować najpierw z boku

oczywiście kąt wsporowy nie odwinie się sam na drugi dzień  🙂 ale ten nowy odrost który tam się najdzie za jakiś czas powinien być już mniej zawinięty
No dobra, ja się przyznam, że nie wiem czy dobrze zrozumiałam  😡

To "z boku w kierunku strzałki" - dobrze rozumiem, że ma być to długi ruch przez całą długość ściany wsporowej (jakby od początku czarnego przy grocie strzałki, a pod koniec po niebieskiej linii), a "do strzałki" znaczy, że trzymamy nóż pod kątem, a nie prostopadle do podłoża. W efekcie mamy ścianę wsporową będącą jakby przedłużeniem miseczki podeszwy, a nie zrobioną "na płask", prostopadle do podłoża, jak to było mówione na kursie z Larsem?
No dobra, ja się przyznam, że nie wiem czy dobrze zrozumiałam  😡

To "z boku w kierunku strzałki" - dobrze rozumiem, że ma być to długi ruch przez całą długość ściany wsporowej (jakby od początku czarnego przy grocie strzałki, a pod koniec po niebieskiej linii), a "do strzałki" znaczy, że trzymamy nóż pod kątem, a nie prostopadle do podłoża. W efekcie mamy ścianę wsporową będącą jakby przedłużeniem miseczki podeszwy, a nie zrobioną "na płask", prostopadle do podłoża, jak to było mówione na kursie z Larsem?


to jest właśnie problem tłumaczenia czegokolwiek przez internet i "werkowania przez internet" 😉

ja szczerze mówiąc niewiele rozumiem z twojej wypowiedzi, więc nie rozumiem co zrozumiałaś a czego nie...wogóle nie rozumiem tego co podkreśliłam pogrubioną czcionką....efektem ma być ściana wsporowa niezdeformowana i nie rozlana (bo taka teraz jest u branki), nie kwestionuję Larsa  🤔 nie byłam na jego kursie, więc na żywo nie widziałam, jak robił...jestem samoukiem, większość "wiedzy" pozyskałam z literatury, netu, płyt, własnych eksperymentów na żywych organizmach i byłam tez na Strasser...i ta technika była mi na żywo prezentowana właśnie przez Strasser...

problemem u branki jest rozlana na podeszwie, zdeformowana ściana wsporowa, której kształt jest nieprawidłowy i ta ściana może uciskać na podeszwę od spodu ale też działać w bok (tak jak zaznaczyłam na rysunku strzałką czerwoną górną) i powodować w efekcie zacieśnienie kąta wsporowego...można oczywiście wyciąć czubek kąta i otworzyć ten kąt jak proponowała branka ALE to jest usunięcie skutku a nie przyczyny...więc zaproponowałam usunięcie przyczyny  😀 trzeba tę ścianę wsporową doprowadzić do poprawnej formy i kształtu


Ja to tłumaczenie na szczęście rozumiem. Na Larsie też nie byłam, dlatego może łatwiej mi zrozumieć, czasem jest tak, że jak sie na kursie zobaczy jedną technikę to trudno wyobrazić sobie inną 😉
Hm, jeśli patrzyłabym na podeszwę kopyta od piętek, to ściana wsporowa na płask byłaby tak ___, natomiast Wy mówicie (rozważmy prawą ścianę wsporową), że byłaby tak / ? W sensie jej krawędź przy rowku przystrzałkowym byłaby skierowana w dół albo była po prostu niżej?
No właśnie - też nie lubię tłumaczyć czegoś przez internet  😁

Wydawało mi się, że w końcu byłaś na Larsie i będzie łatwiej zrozumieć, jak się na niego powołam.
Ogólnie wiem (mam nadzieję) o co chodzi w tym co piszesz - moje pytanie jest bardziej "techniczne".
Spróbuję porozumienia pismem obrazkowym 😉
Prostopadle do podłoża - jak uczy Lars - nóż niebieski.
Moja interpretacja twojej wypowiedzi - nóż czerwony. W efekcie ścinamy czerwony fragmencik ściany wsporowej.
Mam nadzieję, że rysunek mi wyszedł lepiej niż opis. To jakby przekrój poprzeczny przez kopyto.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się