na blogu Wiwiany
[url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg359050.html #msg359050]str 37[/url]
. dyskusje o wplywie zywienia na kopyta
[url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg353729.html #msg353729]str 34[/url] (i kolejne posty)
. roznice miedzy szkolami
[url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg150295.html #msg150295]Ramey a Swedish[/url]
[url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg323135.html #msg323135]SANHCP a AANHCP[/url]
[url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg359050.html #msg359050]Strasser-Ramey[/url]
. buty, a la buty
[url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg239377.html #msg239377]z detki[/url]
. sprzet (tarniki, noze, inne)
[url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg203207.html #msg203207]str 10[/url]
[url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg231175.html #msg231175]hoof jack[/url] (tj. podporka)
[url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg231263.html #msg231263]pomysly na podporke[/url]
[url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg231402.html #msg231402]ostrzenie nozy[/url] (+ kilka kolejnych postow)
[url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg233787.html #msg233787]tarnik noz[/url]
[url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg369314.html #msg369314]str 46[/url] i [url= http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,1384.msg369377.html #msg369377]str 46[/url]
_________________________________________________________________
. artykuly
j. polski
[url=[[a]]http://hipologia.pl/news/show/id/461\" target=\"_blank\" rel=\"ugc\">Poszukiwanie prawdy na temat syndromu trzeszczkowego
Koniec z chorobą linii białej
Zrozumieć podeszwę
j. angielski
Articles by Pete Ramey
Forward Foot Syndrome (FFS) by Walt Friedrick
[url= http://www.voltahorse.pl/forum/viewtopic.php?f=1&t=12911&st=0&sk=t&sd=a #p910686]bose konie w sporcie[/url]
_________________________________________________________________
. przydatne strony
j. polski
[url=[[a]]http://o-kopytach-naturalnie.blog.onet.pl/\" target=\"_blank\" rel=\"ugc\">blog Wiwiany
Naturalne kopyto
czyli rzecz o bieganiu boso
j. angielski
Swedish Hoof School
Lars Pala
Marjorie
ANHC all-natural-horse-care
The Naked Hoof
Iron Free Hoof
Case Studies
Oskar’s hooves
HealthyHoof
_________________________________________________________________
[url= http://re-volta.pl/forum/index.php/topic,1384.msg824845.html #msg824845]Instrukcja wykonania \"noża do czyszczenia rowków przystrzałkowych\"[/url]
_________________________________________________________________
kto się wybiera na kurs naturalnej pielęgnacji kopyt do Poznania? planowany jest 18-19 kwietnia. ja jadę na pewno. jeśli ktoś z Wawy, okolic też się wybiera można by pomyśleć o jakimś wspólnym transporcie.
BTW - wysłałam mojej wet artykuł, który wkleiła dea w wątku o dr Straser - o nowym podejściu do prowadzenia kopyt u trzeszczkowców (niskie piętki, bose kopyta itp). odpisała mi, że artykuł jest interesujący, a koncepcja Ramseya ma swoją logikę i że warto spróbować, bo sama jest ciekawa rezultatów.
fajnie, że jest otwarta. będziemy probować 😉 ">
tunrida, akurat szukać bym wiedziala, bo znam podstawowe załozenia PaddockParadise , o padokowaniu nocą itp, ale tylko znam podstawy książkowe podstaw. żadnych bardziej autorskich rozwiązan nie znam.
więc zwracam honor, moze i by mial taki dział większy sens niż myslalam 😉 choćby zdjęcia cudzych PP i dostawcy materiałów 🙂 pomyliłam sie :kwiatek:
Widzę, że dużo naskrobałyście w wątku. Fajnie, że coś działacie by nie umarł 🙂 Mnie przez weekend w domu nie było, więc musze nadrobić te kilka stron. Tak to w ogóle niestety ostatnio ze mną jest - wiecznie w rozjeździe. dużo ostatnio jeżdżę na konsultacje kopytowe (chociaż nie tylko, kopyta to teraz tylko część tego co robie i pewnie z czasem niestety coraz mniejsza, ze względu na moje plecy) i za każdym razem sie przekonuje, że ocenianie czegoś po zdjęciach, a na żywym koniu to jednak jest spora różnica. Stąd moja niechęć do zaglądania tu. I jeszcze jak coś napisze to potem sama mam wątpliwości czy dobrze komuś poradziłam, bo np zakładam coś po wyglądzie kopyta na zdjęciu i tym co mówi właściciel, a może być tak że sytuacja wygląda totalnie inaczej. Dla mnie jednak kluczowe jest to jak koń chodzi, a tego najlepsze zdjęcie i opis do końca nie oddadzą.
Ogólnie jak ja na coś patrzę na zdjęciu a potem na żywo, to dla mnie to jakieś inne jest. Na zdjęciach widzę niestety sporo mniej i wyłączam część swojej kreatywności 😎 nie wiem czemu tak mam, ale mam.
branka o tym samym wczoraj myslalam, dlatego tez uwazam, ze fajnie byloby oprocz suchych zdjec kopyt wrzucac tez cala sylwetke konia z profilu, z przodu i z tylu oraz filmik konia w ruchu w 3 chodach... z tym, ze nikomu nie bedzie sie chcialo tego robic 🙁 mi tez by sie pewnie nie chcialo 😉
AleksNever underestimate the possibility for things to improve in ways you cannot yet imagine - Karen Rohlf 02 kwietnia 2012 09:28
Przeczytałam to co zostało napisane przez weekend z przyjemnością 🙂. Cieszę się, że do tej " burzy mózgów " doszło i chętnie wezmę w niej udział ponieważ jak wiele z Was bardzo dużo zawdzięczam temu wątkowi i choć z NOWYM przyszły też nowe problemy to uważam, że warto jest się zastanowić i spróbować.
Zacznę od postu piglet i podziałów. Nie przeszkadzało by mi to, ale nie było by też mi potrzebne. Nie czuję się lepsza czy gorsza, nie patrzę na problemy kopyt z tej perspektywy, mnie chodzi przede wszystkim o KOPYTA i sprawy OKOŁO KOPYTNE. Gdyby jednak taki podział został utworzony, wymaganiom grupy, do której zostałam zaliczona starałabym się sprostać. Jestem co prawda dość temperamentna, ale nawet jak para idzie mi uszami 😉 a ciśnienie sięga Zenitu staram się zachować zimną krew. Tak mnie kiedyś uczono. Oczywiście raz lepiej jest raz gorzej jak to w życiu. Potrafię się zaangażować, lubię pomagać jeśli wiem, że mogę i potrafię. Nie jestem osobą konfliktową, lubię być wolnym strzelcem, ale i w pracy zespołowej dobrze się odnajduję. Zwłaszcza przez internet staram się by moje wypowiedzi były neutralne emocjonalnie lub czytelnie pozytywne. Wkurza mnie brak możliwości oceny intencji i zabarwienia emocjonalnego wypowiedzi innych on line, więc staram się nie prowokować. Mnie to do niczego nie potrzebne. EDIT: Drażni mnie nieumiejętność czytania ze zrozumieniem, nadinterpretacje i traktowanie innych w sposób protekcjonalny. Osoby, które ( których wypowiedzi ) mnie irytują w sposób wielokrotny omijam łukiem 😉.
O ile więc, stworzenie tzw hierarchii mnie nie bolało by( przywykłam, pracuje w bardzo zhierarchizowanym środowisku ), to nie jestem w stanie określić na jakich zasadach miały by przebiegać tzw awanse ... Określenie kogoś jako nowicjusza na forum ( w wątku ) nie zawsze pójdzie w parze z tym na jakim etapie dany ktoś jest w życiu, o ile nie określi się sam wrzucając zdjęcia i pytając o ABC. Sama miałabym problem, teoretyzując, czy już w danym momencie mogę ubiegać się o awans bo trafił mi się krytyczny przypadek na moim podwórku, ochwat czy jeszcze jest to o jeden ochwat za mało ...
Kończąc ten temat może lepiej zrezygnować z odgórnej hierarchii, przecież każdy z nas ( za równo Ci co zaczynają jak i średniacy i EKSTRAKLASA ) zdaje sobie sprawę z tego, że na przykład Wiwiana, piglet, dea czy Jolanta G wiedzą lepiej ...
Co do podforum. Uważam, że miało by to sens, ale nie w taki rozbudowanej formule jak proponuje stillgrey
Cyt:
KONIE TOWARZYSKIE NATURALNA PIELEGNACJA KOPYT: ABC WERKOWANIA - FAQ, ARTYKUŁY, namiary na naturalnych werkowaczy, informacje o kursach, lista ksiazek tematycznych etc. PROBLEMY I PYTANIA POCZĄTKUJACYCH - kazdy problem w osobnym watku PYTANIA DO EKSPERTÓW, TRUDNE PRZYPADKI - j.w. SPRZĘT DO WERKOWANIA ŻYWIENIE I WARUNKI BYTOWE A KOPYTA SPOSTRZEŻENIA I PRZEMYŚLENIA OKOŁOKOPYTNE - miejsce do merytorycznych dyskusji GALERIA UZYTKOWNIKOW - kazdy moglby zalozyc swoj watek, w ktorym zamieszczalby zdjecia kopyt swojego konia, najlepiej bez dyskusji, pytania o porady. Same zdjecia z komentarzami osoby zakladajacej watek, tak zeby mozna bylo wejsc i przesledzic jak zmieniaja sie kopyta na przestrzeni miesiecy czy lat w zaleznosci od sposobu postepowania z nimi. ARCHIWUM - przyklejony stary watek plus usystematyzowana zawartosc - moznaby to tez podpiac pod ABC WERKOWANIA
koniec cytatu 😉.
Zginiemy tam. Ja na przykład lubię zobaczyć wszystkie zdjęcia jakie są tu pokazane. Poczytać o każdym problemie jaki przedstawiacie i dowiedzieć się jakie są Wasze propozycje jego rozwiązania.
Odpowiada mi za to, to co zaproponowała tunrida Cyt: Takie małe podforum, z nie za dużą ilością nowych tematów. Krótkie, zwięzłe i logiczne, ale jednak takie, by porządkowało nam to wszystko. - jeden temat "ABC jak strugać zdrowe kopyto"- na początku byłby skrót ze zdjęciami, który podejmuję się zrobić. Dopisywałyby się osoby mające pytania na ten temat. takie, które nie zrozumiałyby czegoś. - drugi temat "podstawowe problemy naszych kopyt" I tu opisy jak zwalczyć flary, jak zwalczyć pęknięcia, jak zwalczyć podwijające się kąty wsporowe. Takie podstawy podstaw - trzeci temat "pytania do ekspertów z przypadkami kopyt" - czwarty temat "wpływ żywienia na kopyta" - piąty temat " wpływ ruchu na kopyta"
koniec cytatu 🙂 .
i uważam to za dobry pomysł i wystarczający. Ktoś ( moderacja ) będzie przecież musiała usiąść i to stworzyć. Szanujmy też ich czas i ich możliwości.
Tutaj chciałabym zaznaczyć, że pomysł by umieścić tam metodę Strasser jako miejsce dla na przykład Jolanty G jest jak najbardziej trafiony. Nie miałam przyjemności jej bliżej poznać on line trafiłam tu już po guliwojnach jednak mam w śród swoich koni przypadek, który wymaga konkretniejszych ruchów ( co stwierdzam po roku zachowawczego strugania i kilku obserwacjach kopyt innych koni ). Jej rady na przykład jak i rady piglet, która jak sama napisała nie boi się rewolucji były by dla mnie i dla tego konia bardzo cenne. Ja natomiast nie boję się wyzwań i zmian nawet diametralnych. Jestem w stanie podjąć się prowadzenia trudniejszych przypadków. Chciałabym jednak mieć świadomość, że mój mentor w tym temacie jest obok mnie i mogę liczyć na wsparcie. Chętnie wtedy będę zamieszczać zdjęcia systematycznie by można było obserwować co dzieje się z perspektywy czasu.
Mam też konie, które nie wymagają tak mocnej ingerencji. Wystarczy im usuwanie tego co jest niepotrzebne dlatego interesuje mnie pielęgnacja bosych kopyt w bardzo szerokim zakresie i sposób myślenia i dei i piglet jest dla mnie tak samo ważny :kwiatek:.
Teraz jeszcze o tym co napisała branka powyżej. Jasnym jest, że zdjęcia nie oddają w całości tego co jest w rzeczywistości. Dodatkowo zrobione nie tak lub w złej jakości mogę jeszcze bardziej przekłamywać. Sama wolę patrzyć na kopyto trzymając je w dłoni i móc ocenić jeszcze ruch na przykład niż patrzyć na zdjęcia i nie mieć pewności lub mieć wątpliwości. Dla przykładu; Był u mnie niedawno weterynarz, robił w swoim życiu pierwszą cesarkę u klaczy. Nic, absolutnie nic nie działo się tak jak uczono go i jak było opisane w literaturze i na zdjęciach. Drugi; Będąc jeszcze na studiach dostałam pracę. Nic, absolutnie nic nie było takie jak uczono mnie na uczelni. Nie raz patrzyłam na moich wykładowców jak na bandę teoretyków, który nie mają pojęcia o czym gadają. Za to praktycy starszej daty nie chcieli wychowywać sobie konkurencji i koniec końców tylko jednego faceta zapamiętałam jako kogoś kto był faktycznie prawdziwą studnią prawdziwej wiedzy.
Reasumując; Uczy tylko życie i nie rzadko brutalna rzeczywistość.
Po raz kolejny powtarzam, nie da się zbawić świata, a skupiając się na tych złych rzeczach, i ludziach, którzy mogli by spartolić bo coś źle zrozumieją, albo czegoś nie zrozumieją, tracimy TYCH, którzy mają i motywację i głowę wystarczająco mocno na karku oraz COŚ między uszami czego potrafią UŻYWAĆ. Nasza/ Wasza ( Starej Gwardii ) misja jest taka ( jeśli ją czujecie ) by uświadomić ludzi o konsekwencjach, zanim wezmą nóż i tarnik. Jeśli ludzie Ci nie są w stanie pojąć TYCH konsekwencji to NIC z tym nie da się zrobić i NIKOMU się to nie uda.
Ode mnie tyle 🙂. Bardzo cieszę się, że pojawiła się taka możliwość :kwiatek:. ps. Przepraszam za elaborat 😉 dopiero jak wysłałam zobaczyłam ile tego jest 😉.
Własnie wróciłyśmy z kursu Tomasza Świątka, czyli metody dr Strasser Ja, Iśka -a pozostali napiszą pewnie sami :lol🙂. Byłam tez na kursie Larsa Palo i na kursach w Stokrotce, a także na seminarium w Warszawie. Strugam juz od wielu lat. Ale prawdę mówiąc -rzadko wypowiadam się tu, na forum -chociaż intensywnie czytam. Z wielu powodów. Jeden -jest taki, jak u Branki: oglądanie fotki ma się czasami nijak do rzeczywistego wyglądu i mechaniki kopyta. I udzielanie rad -to tylko wylicznie stereotypów (typu niskie piętki, krótki pazur, itd). Sama widzę po swoich kopytach (kopytach Dziuni, z którymi walczę już od wielu lat właściwie z minimalną poprawą -stąd mój kurs u Strasser) -że zupełnie inaczej wyglądają te same kopyta na moim własnym zdjęciu. Dlatego ostrożnie wypowiadam na forum o cudzych kopytach ze zdjęć. Druga sprawa, ktora mnie denerwuje -to prośby o pomoc na podstawie kiepsko wklejonego zdjęcia .A kiedy zaczynają się życzliwe rady -wtedy autor przyznaje, że to nie jego koń, że nie ma właściwie wpływu na utrzymanie i żywienie albo na wybór kowala, i że tak tylko zapytał, żeby się dowiedzieć... 😤 Po prostu szkoda czasu. Trzecia sprawa -to jak juz pisano -kompletni laicy, którzy nie chcą się uczyć, tylko liczą na gotowy przepis co zrobić, żeby za tydzień kopytka były super i koń mógł startować. Tylko jak oddzielić tych "cennych", chętnych wiedzy, zaangażowanych -od tych "przelotnych ptaków"? Może faktycznie dobry byłby taki podział na: dział dla początkujących, potem dla "cośtamwiedzących" i dla tych, co wiedza duzo, ale nadal mają problemy? Nie wiem. Wypowiadać się mogę -zwłaszcza, że teraz mam do wyboru : "metodę Rameya" i "metodę Strasser" 😁 , a tak naprawdę -to wiedzę nie tylko z książek i kursów- ale i z tego forum - której nadal jest za mało (jak uważam :lol🙂
Też uważam, że podforum NIE POWINNO być zbyt rozbudowane. Bo: - Należy uszanować czas i pracę administratora- bardzo cenna uwaga ! :kwiatek: - Podforum NIE BYŁOBY po to, żebyśmy się tam przenieśli i tam towarzysko uskuteczniali ( mamy cały dział towarzyski do tego na re-volcie) i tylko tam siedzieli
Podforum umożliwiło by nam uporządkowanie wiedzy jaka znajduje się w tym wątku, uszeregowanie tej wiedzy tak, by łatwiej było z niej korzystać. Starczą 3, 4 główne działy - i to JUŻ dużo nam porządkuje. Nie musimy mieć Bóg wie jak rozbudowanej struktury podforum. Potrzebujemy po prostu ODROBINY MIEJSCA WIĘCEJ, po to, by wiadomości które tu mamy mogłyby być bardziej wykorzystane przez innych i przez nas samych.
Dziewczyny jesli nie chcecie zeby podforum bylo rozbudowane, a skladalo sie jedynie z 3-4 dzialow, to rownie dobrze mozna zalozyc 3-4 nowe tematy bez angazowania administratorow w tworzenie podforum, naprawde na jedno wyjdzie. Ewewntualnie mozna poprosic o przyklejenie ich zeby nie zniknely na dalszych stronach. Moim zdaniem to nie jest zadne rozwiazanie, nic to nie zmieni i ciagle bedzie chaos, ale moje zdanie juz znacie, zdecyduje wiekszosc, ja tylko podpowiadam 🙂
rzepko czy istnieje szansa na to, ze znalazlabys kiedys chwilke i zrobila podsumowanie tych wszystkich metod z Twojego punktu widzenia? Jakie sa roznice, jakie podobienstwa itd. Byloby suuuuper 😍
Nie, nie wyjdzie na jedno. 🙂 Bo 3- 4 główne działy, mogą zawierać w sobie PODTEMATY. I ja to tak widzę. Ale niech to wszystko będzie zwięzłe, bez nadmiernej rozbudowy, bo wiedza się rozpełźnie za bardzo- tak uważam.
Aaaaa, no chyba, ze tak🙂 Mi wlasnie o to chodzi zeby byla mozliwosc robienia podtematow, tak zeby kazdy przypadek mogl miec swoj osobny temat. Bo nawet jesli podzielimy na dzial dla poczatkujacych, trudniejsze przypadki i np. ruch i zywienie i wszystko bedzie wrzucane dalej do jednego wora, to po czasie znow zrobia sie watki po 500 stron i znow te same podstawowe pytania beda zadawane po 1000 razy, bo nikt nowy nie bedzie w stanie sprawdzic czy odpowiedz na jego pytanie juz padla.
A co powiecie na taka strukture: ABC WERKOWANIA, PROBLEMY I PYTANIA POCZĄTKUJACYCH PYTANIA DO EKSPERTÓW, TRUDNE PRZYPADKI ŻYWIENIE I WARUNKI BYTOWE A KOPYTA, SPRZET DO WERKOWANIA GALERIA UZYTKOWNIKOW ? 🙂
A) informacje podstawowe: 1) budowa i mechanika kopyta- podklejona na górze na pierwszej stronie- a pod spodem można dopisywać pytania związane z tym, że ktoś czegoś nie zrozumie. Albo ktoś znajdzie fajne opracowanie w necie i chce się podzielić, albo fajny rysunek, albo ma jakieś wątpliwości na temat wysokich piętek, czy niskich. 2) ABC strugania krok po kroku kopyta zdrowego- (napisane np przez mnie)- można wchodzić i pytać,jeśli coś jest niezrozumiałe, mogą odpowiadać ci, którzy wiedzą jak na to pytanie odpowiedzieć ( nie mam patentu na wiedzę przecież), eksperci raczej nie będą tu się wypowiadać, żeby nie marnować ich czasu. Tu można wstawić swoją fotkę wyjaśniającą jakieś zagadnienie ( zwłaszcza obniżanie ścian wsporowych może być trudnym zagadnieniem) 3) podstawowe sposoby strugania przy kopytach patologicznych- nieduża flara- jak strugać ( opisana podstawowa zasada) , Podwinięte piętki- jak strugać ( podstawowa zasada opisana) Pęknięcie pionowe ( opisana podstawowa zasada jak strugać) I tu wpisują się osoby początkujące ze swoimi pytaniami odnośnie tych właśnie problemów.
B) pytania do ekspertów 1) ? 2) ? 3)? nie mam pojęcia jak to zrobić by było dobrze, ale powinny się tu znaleźć zdjęcia i pytania sensowne, kopyta trudniejsze, takie których leczenie wykracza poza program ABC
C) wpływ żywienia i ruchu na kopyta 1) ruch, padok paradise- nasze uwagi, pomysły itp 2) żywienie - o cukrach, białku, itd
D) metoda Strasser ( bardziej inwazyjna- uwaga, wymaga jakiejś tam dojrzałości w struganiu)
I ja to widzę tak, że nie dzielimy użytkowników na lepszych i gorszych i każdy ma możliwość wypowiadania się, ale staramy się WSZYSCY wypowiadać merytorycznie. I jeśli czujemy, że nie jesteśmy pewni naszej porady, to wstrzymajmy się od porady i poczekajmy na eksperta którymi wiadomo kto jest 😉
Ja bym się zastanowiła nad tym czy robić tak, by każdy przypadek miał swój temat. Zrobi nam się straszny burdel, bo każdy będzie chciał mieć swój temat i swój przypadek. Sama nie wiem.....
Moj schemat wydaje mi sie bardziej przejrzysty 😉 metode dr Strasser moznaby podpiac do abc werkowania, albo dzialu eksperckiego jako osobny temat.
Ja nie mowie, ze kazdy nowy uzytkownik ma zakladac swoj osobny temat, chodzi o to, ze jest szansa, ze po paru miesiacach wiekszosc przypadkow z jakimi mozemy miec do czynienia juz sie pojawila i bedzie mozna sie wypowiedziec w konkretnym temacie. Np. ktos wczesniej zalozyl temat o flarze to pozniej kazdy kto ma ten sam problem udaje sie wlasnie tam i tam znajda sie wszystkie porady na ten temat. Wszystko zebrane w jednym miejscu, przejrzyscie i na temat.
Myślę, że metoda Strasser powinna być zupełnie oddzielnie. Chociażby z tego powodu, że metoda "nasza" jest zachowawcza i bezpieczna dla konia, jeśli będziemy stosować ABC. Metoda Strasser nie jest tak bezpieczna jeśli laik się za nią weźmie. Uważam, że powinna mieć oddzielne miejsce. POWINNA BYĆ, ale w innym miejscu.
Co do tematów dla poszczególnych przypadków.....Może to niegłupi pomysł. Tak by dział "pytania do ekspertów" składał się z tematów o poszczególnych przypadkach koni. Nie wiem.....
Uwazam, ze nie ma potrzeby robic oddzielnego dzialu poswieconego jedynie metodzie dr Strasser, bo na takiej samej zasadzie powinny wtedy powstac dzialy wszystkich innych szkol. Moim zdaniem jesli powstalby temat w dziale eksperckim "werkowanie metoda dr H. Strasser" i tam na wstepie wyjasnione czym sie ta metoda rozni, ze jest bardziej ingerujaca w kopyto, do stosowania jedynie dla osob doswiadczonych to wystarczy. Osobny dzial wprowadzalby zamieszanie. Nie mowiac o tym, ze az tylu Strasserowcow chyba na forum nie ma, wiec nie bardzo jest potrzeba tworzenia osobnego dzialu. Ale to tylko moje zdanie 🙂
Jeśli w temacie eksperckim będą podtematy INNE niż poszczególne przypadki koni" to ok. Ale jeśli mają tam być tylko podtematy o danym koniu, to wtedy metoda Strasser powinna być gdzie indziej.
Nie wiem...zapraszamy resztę do udziału w dyskusji. 😉 Trzeba to zrobić tak, by było najlepiej jak to możliwe. I tyle.
Dziewczyny powoli, nie nadążam Was czytać 😀 Jeżeli przegapiłam to przepraszam, ale dorzuciłabym osobne działy do ochwatu, syndromu trzeszczkozy i innych częstych dolegliwości związanych z kopytami. W tym zdjęcia różnych przypadków, artykuły, tłumaczenia itp.
czyli do podstaw dorzucić podtemat "ochwat", "trzeszczkoza". No, no.....dobra myśl. Na pierwszej stronie byłoby opracowanie co to jest, skąd się bierze, co i jak. A potem można by dyskutować na ten temat do bólu. słusznie
Ewentualnie: Dział "ambulatorium kopytowe" gdzie będą choroby: trzeszczki, ropa, gnijące strzałki, ochwat. LGL, itd, leczenie Dział: struganie zdrowych kopyt -bezproblemowych Dział: struganie kopyt problematycznych (krzywych, zacieśnionych, trzeszczkowych itp) -tu może być np : co na ten temat Lars, a co Strasser (bo w sumie az tak dużych różnic nie ma :lol🙂 Dział: utrzymanie koni (padoki, ściółka, buty,) Dział: żywienie (osobno lub razem z utrzymaniem) Na początku każdego działu -"wykład" szczegółowy- czym się to je (z możliwością uzupełniania w miarę przybywania nowych wiadomości) -potem dyskusje. Co do posumowania metod -muszę jakoś to ogarnąć, potem mogę próbować 😁
Na pewno osobny dział poświęcony kopytom ułatwi poruszanie się po temacie. Tego chyba nikt nie neguje. Ale uważam, że stawiamy wóz przed koniem: zamiast dywagować, jak taki dział zagospodarować, najpiew trzeba zapytać quantę, czy się na to zgodzi. Bo jak się nie zgodzi, jest to po prostu strata czasu i miejsca w tym wątku. To po pierwsze.
Po drugie uważam za jak najbardziej zasadne, żeby „oznakować” osoby udzielające się w tym wątku. „Oznakować” nie po to, żeby „dzielić użytkowników na lepszych i gorszych”, ale żeby było wiadomo, na jakiej wiedzy opiera się osoba udzielająca porad i czy te porady nie należą do gatunku „moczenia kopyt w roztworze nadmanganianu potasu dającego tyle możliwości – od różowego do czarnego, w zależności od potrzeb”. Ja akurat wiem, czyje porady chcę zastosować, ale nowi użytownicy wiedzieć tego nie bedą. Założenie, że staramy się WSZYSCY wypowiadać merytorycznie. I jeśli czujemy, że nie jesteśmy pewni naszej porady, to wstrzymajmy się od porady i poczekajmy na eksperta którymi wiadomo kto jest jest po prostu idealistyczne. Jak ktoś już się odzywa, uważa, że wie najlepiej. Wciąż mam w pamięci zdjęcie kopyt sławnego kuca i komentarze guli, jak go ładnie wyprowadziła, gdy tymczasem doprowadziła go do ochwatu.
Terminu „oznakowanie” użyłam w bardzo szerokim znaczeniu. Mogą to być kopytka oznaczone jakimś kolorem + plus legenda. Może to być np. temat „who is who”, zawierający informacje na temat kursów, przeczytanych materiałów, praktyki. Nie wiem, dlaczego ten pomysł spotkał się z takim sprzeciwem. Przecież w każdej dziedzinie są lepsi i gorsi – w sensie posiadanaj wiedzy i doświadczenia. Nie chodzi nam o leczenie kompleksów, ale o rzetelną informację i wiedzę, prawda? Dlaczego mam się wstydzić, że nie wiem tyle, co np. piglet, wiwiana czy dea? Wcale mnie to nie boli i cieszę się, że wiem, czyjej wiedzy mogę zaufać. Dlaczego mamy to ukrywać przed nowicjuszami i narażać ich konie na moczenie w nadmanganianie potasu?
Po trzecie zakładając, że takie podforum powstanie, nie liczmy na to, że kolejny użytkownik po raz milionowy nie zapyta, czy witamina C szkodzi kopytom. Niestety, większość nowicjuszy uważa swój problem za tak wyjątkowy, że sprawdzenie, czy to czy tamto już było, jest po prostu obrazą. A jak jeszcze zostanie odesłany do istniejącego wątku – oooo, tu już zaczyna się foch jak stąd na Księżyc. Dobrze, że są tunridy, którym chce się z uporem godnym lepszej sprawy powtarzać po raz n-dziesiąty to samo. Lepszej – bo nawet tunridom w końcu się odechce; lepszej – bo jest to prosta droga do tego, że temat w końcu zdechnie, bo nie będzie już tunrid.
Dlatego myślę, że taki dział (o ile powstanie) będzie raczej służył starym użytkownikom, a dopływ świeżej krwi nie będzie nadmierny. Czego oczywiście nie uważam za argument, żeby zostać przy tym, co jest, a wręcz przeciwnie, za argument, żeby usprawnić to, co jest, żeby iść dalej, a nie tkwić w gnijącej strzałce.
A jak już rozwinął się tu koncert życzeń, to ja dorzucę swoje. Ludzie, wysilcie się trochę i piszcie tak, żeby było to łatwo przyswajalne dla czytelników!!!! Nie mówię o tworzeniu dzieł na miarę Szekspira, ale o zwykłym posługiwaniu się zrozumiałą terminologią dla ogółu, a nie wybrańców. Wiem, że łatwiej jest odwzorować obcy tekst, ale warto pomyśleć, jakie znaczenie niesie takie bezmyślne powielanie słownictwa. Przykład: ostatnio zaczęł się w tym wątku przejawiać „punkt przełamania”. Jak ma to rozumieć ktoś, kto z tym zagadnieniem się nie spotkał? Jaki punkt przełamania? W kopycie coś się przełamuje? Czy na strzałkę mówimy żaba? Pomyślcie, że nie piszecie tylko dla siebie. Jeśli chcemy, żeby było merytorycznie, myślmy nie tylko o treści, ale też o formie. Bo co przyjdzie z treści, jeśli forma nie pozwoli tej treści zrozumieć?
trusiu wedlug mnie oznakowac moznaby ekspertow, tylko tyle i az tyle. Uwazam, ze jesli ktos napisze jakas glupote, zla rade to po chwili inni uzytkownicy zareaguja i wyprowadza z bledu osobe szukajaca pomocy.
Zgadzam sie natomiast, ze najpierw warto byloby zapytac quante czy nasz pomysl jest w ogole realny, bo moze niepotrzebnie teraz debatujemy.
Ale zanim zaczniemy zawracać głowę Quancie dobrze by było wiedzieć jak my to sobie wyobrażamy i taki jest cel naszych rozmów. Może się okaże, że pojedyncze jednostki chcą podforum, a reszta woli mieć ten jeden wątek, tak jak był. Albo się okaże, że wszyscy chcą rozbudowane forum do tego stopnia, że Quanta nie wyrazi zgody.
Myślę, że zanim zaczniemy ją męczyć, to warto troszkę skrystalizować nasz pomysł. No fakt, że w szczegóły nie ma się co wdawać, ale zarys powinien jakiś być. 😉 No bo co powiemy " uprzejmie prosimy, że my chcemy podforum". Ona się spyta "jakie". A my odpowiemy "no...takie..sami nie wiemy jeszcze jakie"? 😉
trusiu wedlug mnie oznakowac moznaby ekspertow, tylko tyle i az tyle. Uwazam, ze jesli ktos napisze jakas glupote, zla rade to po chwili inni uzytkownicy zareaguja i wyprowadza z bledu osobe szukajaca pomocy.
Oj, żebyś się nie zdziwiła!
Ale nie rozumiem, dlaczego mamy okrywać tajemnicą kwalifikacje osób wypowiadających się (naturalnie bez przymusu ujawnia się)? Zaczynam doszukiwać się drugiego czy trzeciego dna w odrzucaniu tego pomysłu. W sumie mi osobiście na tym nie zależy, bo mam jakieś rozeznanie, chociaż nie jest ono kompletne, bo np. teraz rzepka ujawniła swoje kursy.
Może ktoś mi wyjaśnić, co złego jest w tym pomyśle?
Tunrida, ja widzę dyskusje na temat, jakie mają być działy w "naszym podforum". Naprawdę uważasz, że to, czy Strasser będzie wydzielona czy nie albo czy żywienie będzie połączone ze środowiskiem czy będą oddzielnie wpłynie na decyzję Quanty? Zgadza się, potrzebny jest zarys. Ale obecne dyskusje wybiegają za daleko i na tym etapie nie mają sensu.
masz rację- na tym etapie nie ma sensu, ale jakiś zarys musi być. Na zasadzie 4 główne działy a w nich tematy wątków- część podwieszonych, pozostałe nie Tyle wystarczy chyba
A mi się wydaje, że jak już robić ten podział, to może lepiej coś w rodzaju: Nowe spojrzenie na pielęgnację kopyta? czy coś w tym rodzaju... Coraz to więcej z nas jednak odbiega od NHC, w mniejszym lub większym stopniu. Już dobre kilka osób udzielających się w wątku wspomniało, że in bliżej do Strasser niż metod np. Rammeya. Sama przyznaje, że pomimo swojego nikłego doświadczenia (kurs Brytyjek, kurs Stokrotka, kilka książek, multum artykułów na temat kopyt, konsultacje z osobami za granicą i weterynarzami, 2 lata praktyki na własnym koniu i gdzie nie nie gdzie pomoc przy innych jak ktoś ładnie poprosi) sporo odchodzę od początkowych założeń (tutaj głównie ze względu na asymetrię przednich kopyt oraz dotychczasowych obserwacji). Taki wątek można byłoby potem rozbić na różne "szkoły"(lub też nie) i inne proponowane przez was pod rozdziały. Faktycznie, sprzyjałoby to czytaniu a być może uniknęłoby się stworzenia "podręcznika", bowiem trudno tutaj mówić o jedynej słusznej drodze. Byłabym nawet skłonna dodać coś o kuciu które czasami niestety bywa koniecznością.
Co do kategoryzacji osób to przyznam, że nie do końca rozumiem jak miałoby to funkcjonować. Zazwyczaj widać po wypowiedzi osoby czy mówi do rzeczy, ale może to być faktycznie trudne dla nowicjuszy. Kilku eskpertów? Ok, o ile oni się zgodzą. Co do reszty? Gdzie mają się znaleźć osoby jak np. ja, tajna, kasik, ansc itp. (przepraszam, jeśli któryś przykład jest nie trafny) które nowe w tym wątku nie są, udzielają się nie rzadko, ale nie należą do starej gwardii. Poziom "intermediate" na zasadzie podziału grup np. językowych 😉, a może pre-intermediate czy nawet elementarny (jest jeszcze przecież niższy poziom - beginner). Niezręcznie to jakoś typować w ten sposób ludzi ale jeśli ktoś chce się tego podjąć ok, sama nie będę się czuła urażona. Niektórzy jednak z pewnością tak, nawet jeśli nie powiedzą tego otwarcie. Przyznam, że sama rzadko doradzam, z różnych powodów, ale jeśli przychodzi do mnie z kopytami w tragicznym stanie jak np. Isabelle (pozwól, że posłużę się tu Twoim przykładem) od której to słyszałam jak kowal rzeźbił do krwi a wstawiając zdjęcia swojego konia w innym wątku od razu rzuciły mi się w oczy mega przerośnięte pazury i odwarstwienie 4/5 ściany jeszcze przed udzieleniem się w tym wątku (sama jej na to nie zwracałam uwagi, nie jest to moje miejsce), to nie odmawiam dzielić się tym co wiem, i robić to co wiem, nie ma prawa zaszkodzić a zarazem zachęcać osoby do zdobywania dalszej wiedzy i konsultacji z tymi co wiedzą lepiej.
To tyle moich przemyśleń na chwilę obecną co do przyszłości wątku. W jakiejkolwiek postaci on będzie, myślę, że tak czy inaczej będę tu raz na jakiś czas zaglądać bo może jakiś ciekawy przypadek, może trafi się jakaś "perełka", a może faktycznie ktoś bardzo chce pomocy a jakoś nikogo to specjalnie nie interesuje.
Co do mojego wkładu to pozwolę sobie podzielić się ciekawą obserwacją, że pomimo iż kopyta nam się ostatnio dość mocno spłyciły (mowa o głębokości rowków przystrzałowych) to odbyłam na klaczy mały rajdzie 15 km po poboczu drogi wysłanym znaczną ilością kamyczków, stępem, kłusem, a gdzie podłoże pozwalało galopem, spory odcinek asfaltem którego kiedyś strasznie unikała (stępem oczywiście) dwa dni pod rzad + 1 godz. trening na placu każdego z tych dni a klacz poruszała się komfortowo, wydajnym ruchem, jakby jechała po podłożu dla koni GP 😉. Takie sprzeczności nieraz się u nas pojawiają (co ma wygląd kopyt do ruchu konia) i zawsze mnie zastanawiają. Przepraszam, jeśli dla niektórych ta moja obserwacja jest "nudna", proszę sobie skrolować dalej aż wypowie się ktoś merytorycznie lub ze starej gwardii.
Co do posumowania metod -muszę jakoś to ogarnąć, potem mogę próbować 😁
Jakis czas temu podjelam probe podsumowania, ktorej wynik mozna znalezc [url=http://www.stajenka.fora.pl/abc-strugania-naturalnego,5/male-kompendium-strugania-naturalnego,3499.html#173126]TUTAJ[/url] (przepraszam, ze odsylam na inne forum). Moze Rzepko moglabys bazowac na tym schemacie? Zaznacze, ze podsumowanie jest baaardzo podstawowe, bo gdyby chcialoby sie zestawic wszystkie roznice, to trzeba byloby spedzic na takiej analizie wiele czasu, ktorego ja nie mialam/mam. Dodatkowo: warto pamietac, ze nurt strugania naturalnego ewoluuje. Informacje z linku mogly ulec nieznacznej zmianie w wyniku np. dodatkowych obserwacji. Dlatego super by bylo Rzepko, gdybys mogla zrobic uaktualnienie 🙂
Czytuje Wasz watek regularnie. Takze inne zrodla i inne fora, rowniez zagraniczne (sama mieszkam poza Polska). Ciesze sie, ze w koncu zdecydowaliscie sie na zmiane organizacyjna, bo ostatnie -dziesiat stron bylo ciezkie do strawienia. Ten watek rozlozyla na lopatki jego popularnosc- jest zbyt obszerny, zawiera MNOSTWO informacji, ktore sa totalnie NIEUPORZADKOWANE. Zycze powodzenia przy zmianach i trzymam kciuki za stworzenie czegos, co bedzie bardziej "user friendly". Moge zaoferowac pomoc w tlumaczeniach i przygotowywaniu informacji zza granicy ale pewnie w tak licznym towarzystwie ekspertow, to niezbyt atrakcyjna oferta 😉
Martiku, dla mnie osobiście twoja oferta jest niezwykle atrakcyjna. Ponadto, potrafisz zachować zimną krew w czasie gorących dyskusji, a to bardzo cenny dar, więc tym bardziej będzie mi miło czytać ciebie tutaj. Generalni ciesze się, że są osoby, które chcą coś zmienić, bo faktycznie ostatnio ciężko czyta sie ten wątek. Chciałam tylko jeszcze sprostować informacje falabany. Nic i Sarah nie prowadziły kursu w polsce (chyba, że było coś w terminie innym niż marzec 2011) tylko seminarium :kwiatek:. Oczywiście wyjasnienie to nie ma na celu umniejszania czyjejs wiedzy i mam nadzieje, ze nie bedzie tak odebrane. Pozdrawiam