Piglet, to wcale nie była zjebka. I pewnie nie powinnam tego w ogóle publicznie pisać ale to Ty zaczęłaś temat.
to była zjebka 😉 poprostu Cie rozczarowałam/zawiodłam (być może mialaś zbyt wyidealizowany obraz mojej osoby w swojej głowie)
nie ma nic w tym złego że napisalaś publicznie, ja nie mam do Ciebie żalu, bo szanuje osoby które mówia otwarcie co myślą, nawet jeśli to nie są pochwały...
zaczęłam temat bo uważam, że jest naprawdę źle i czasem kubeł zimnej wody na glowę daje jakies efekty (nawet jeśli ja też dostałam ten kubeł w postaci zjebki 😉, to i tak byłam przygotowana na podjęcie ryzyka - bycie tylko wiernym (ale biernym) "czytaczem" wątku nie uratuje go od zagłady i zawładnięcia nim przez Wirtualnego Wojownika Revolty)
A nauka? To tylko z nauką strugania przez Internet się kojarzy? A po co merytoryczna wymiana zdań w wątku, jak nie dla poszerzania wiedzy? Nauki czyli? I jeszcze, nie widziałam przypadkiem jakoś w ubiegłym roku ogłoszeń o kursach strugania prowadzonych przez Ciebie? Czego chcesz piglet od wątku? Bo jak będzie super merytoryczny to też będzie jednak jakąś formą nauki przez NET.
Nie powinien narzekać na bród w ogródku ktoś, kto sam nie łapie za grabie. Takie jest moje zdanie, jako wierny czytacz wątku.kurs był przezemnie prowadzony ale nie byłam jego organizatorem i nie był to mój pomysł i nie moja inicjatywa
zostałam poproszona o poprowadzenie takiego kursu i postanowiłam spróbować podjąc to wyzwanie...jednakże było to wydażenie jednorazowe, które się juz później nie powtórzyło (choć niby plany początkowe były inne...ale na planach sie skończyło)
w tej chwili pomimo iż mam przygotowane juz wszystko (tj. materiały, wykłady, ogólny plan poprowadzenia takiego szkolenia) to wcale, nie podejmuję żadnych prób organizacji czegoś takiego na własną rękę, bo uważam że się do tego nie nadaję i "mi sie nie chce"
to samo z ostatnimi "wydarzeniami kopytowymi" organizowanymi przez SPNH...rownież otrzymałam propozycje poprowadzenia wykładów, którą odrzucilam (z tych samych powodów co powyżej) i to w sposób nie uprzejmy, za co publicznie przepraszam Siostrę Prezes i pozostałe prelegentki :kwiatek:
ostatecznie wykłady poprowadziły
Wiwiana i
Błotosmętka (
dea się pochorowała)
czego oczekuję od wątku?
pozwolę sobie posłużyć sie przykładem
Aleks:
-Aleks wleja na forum swoje fotki "brzydkich kopyt" i przedstawia problem
- ja mam jakis pomysł jak to rozwiązać i rysuję po fotkach, tłumacze, przedstawiam swój punkt widzenia i plan jak ja bym poprowadziła takie kopyta
- to samo co ja robia jeszcze np conajmniej 3 osoby np dea, Wiwiana, Branka
- wklejamy to wszystko na forum
- Aleks może to sobie wszystko pooglądac, poczytać, przemyśleć...zastanowić się co mogło by "dla jej konia zadziałać"...to ona zna go najlepiej a także potrafi ocenić swoje umiejętności i fakt czy potrafiłaby którąś z "taktyk" wprowadzić w życie
- dodatkowo każdy ze strugaczy ma mażliwość zapoznania się z innym sposobem potraktowania problemu i podjąć dyskusję na ten temat...każdy praktyk ma swój "styl" strugania i swoją "taktyke" która dla niego działa...nie oznacza to że inna taktyka jest zła, wręcz przeciwnie, uważam, ze jest wiele dróg prowadzących do tego samego celu i żadna z nich nie jest gorsza ani lepsza...w ten sposób możemy się wzajemnie uczyć od siebie i pogłębiać wiedze
to jest właśnie "merytoryczne" - wszyscy uczestnicy mogą skorzystać: i Aleks, i strugacze, i początkujący (którzy mogą wtedy zorientować się o co w struganiu naturalnym chodzi)
inny przykład to "case studies":
strugacz- praktyk przedstawia jakiś przypadek(zdjęcia), swoja metodę postępowania z nim i wyniki jakie osiągnął/lub nie na przestrzeni np roku
inny przykład:
osoby aktywnie przeszukujące neta w kierunku jakiejs wiedzy kopytowej wklejają ciekawe linki do filmów, artykułów, stron
www, które znaleźli...pisze, że ich to zaciekawiło, zachęcaja innych uczestników wątku do zapoznania się z tematem i zapraszają do dyskusji na ten temat
inny przykład:
osoby które zainteresowały sie NHC i się w to wciągnęły, przedstawiają i opisują swoją "historię" tj
- jak sie zetknęły z tematyka NHC
- jaki miały problem z koniem/kopytami
- w jaki sposób NHC im pomogło
opisują historię, wklejają zdjęcia, piszą o swoich wzlotach, upadkach, chwilach zwątpienia, swoich emocjach towarzyszących procesowi zdrowienia konia itp
w ten sposób mozna zachęcic osoby które maja problem ale się wstydza/boją wypowiedzieć czy poprosić o pomoc w watku
możemy im w ten sposób pokazać, że są tu ludzie którzy przeżywają to samo co oni, nie wyśmieją ich, okażą wyrozumiałośc i chęć niesienia pomocy
itp
TEGO właśnie właśnie oczekuje od wątku, to jest merytoryczność i
tak ten wątek wygladal kiedyś i dlatego był taki fascynujacy
i jeszcze kolejna sprawa 😎
wątek umarł, bo odeszła deażeby wątek miał szanse istniec w takiej formie jaką opisalam powyżej (i w jakiej realnie kiedyś istniał) potrzebny jest PRZYWÓDCA/MODERATOR
osoba która tu regularnie zagląda, ma dużą wiedze, autorytet, jest aktywnym strugaczem praktykiem ale też teoretykiem, ma zrównoważony charakter
zapewnia merytoryczny wkład w watek ze swojej strony, pilnuje porządku, opiekuje sie wszystkim i w odpowiednim momencie potrafi zażegnać konflikty i sprowadzić dyskusje na wlaściwy tor w sposób pokojowy
osoba która ma stały dostęp do netu i pozostanie "in touch"
ja się do tego nie nadaje...mam zbyt porywczy charakter, brak mi cierpliwości, wyrozumiałości, nie potrafie sie w wystarczający sposób zaangażować,często brak mi pokory, jestem cały dzień poza domem, jestem czystej krwii praktykiem, nie korzystam zbyt dużo z komputera
jestem wojownikiem, nie boje sie podjąć ryzyka, wzniecić rewolucję...bo zawsze walcze do końca ALE na przywodcę/moderatora wątku sie nie nadaję...
a moim zdaniem bez takiej osoby ten wątek nie odżyje i nie ma szans wrocić do takiej formy jak kiedyś 😕
dlatego PUBLICZNIE apeluję do
dei aby rozważyła POWRÓT tutaj ❗ i żebyśmy wszyscy razem podjęli jakąś próbe podzwignięcia się z tego kryzysu 🏇
dea WRÓĆ i spróbuj objąć spowrotem swoją funkcję ❗ wszyscy Cię tutaj potrzebujemy :kwiatek: