Skoro jesteśmy przy podeszwach i wycinaniu/nie wycinaniu, to pokażę jeszcze jednego konia (sory zima, że znowu twój, ale twoje konie mamy dobrze udokumentowane :P ).
To jest zdjęcie przodu, ten koń był wtedy pod moją opieką chyba 2 miesiące. Jest podpórka, jest płaska podeszwa, są flary(co może na takim ujęciu nie widać, ale musicie mi zawierzyć na słowo).

Tu zdjęcie zrobione jakiś tydzień czy dwa później, bezpośrednio po struganiu, to samo kopyto:

Podpórka odpadła sama w międzyczasie, cofnęłam grot strzałki, opiłowałam flary i zrobiłam mustang roll, oczyściłam podeszwy z proszku.
Co tu jest ciekawego? Zbita na kamień martwa podeszwa. Jak się wytnie płatek 'na zywo' to widać, że to martwe. Nawet na zdjęciu widać po kolorze rogu.
To kopyto jest naprawdę bardzo płaskie, podobnie jak pozostałe 3.
Widac też tu wypłaszczenie w przedniej części podeszwy, czyli to o co wczoraj pytała
kotburyNo to co, można by sobie pomyśleć tak: jak wytnę to zbite martwe, to będzie piękne kopyto, przytnie się sciany na taką wysokość jaka powinna być, będzie miseczka...
Piękne to by może było, ale nie miało by w ogóle podeszwy 😀iabeł: Może nawet moglibyśmy potarnikować sobie kość 😁
To kopyto ma dużo za mało żywej podeszwy. Ma za to warstwę zbitej na kamień martwej, której należy dac zyć. Stawiam, że jakoś w okolicach późnej wiosny to kopyto się solidnie przebuduje - martwe wypadnie, wypłaszczenie na pazurze prawdopodobnie zniknie, pojawi się elegancka miseczka.
A w ogóle widzicie ten 'dziubek' na pazurze? Takie zakrzywienie ściany i białej linii? Ten koń tak ma na każdej nodze - z zewnątrz jak sie maca puszkę to w tym miejscu czuć wgłębienie na całej jej długości. zima mówi, że widziała to u innych fryzów także. Macie z tym jakieś doświadczenie? Ciekawa jestem czy to wynika z budowy kości - no bo w sumie trudno sobie wyobrazić, że nie.
Przy okazji mogę dodac, że to koń z najtwardszym rogiem z jakim się kiedykolwiek spotkałam. Ściany są jak kamień 😎
tajnaa - przydała by się informacja czy koń równo obciążał kończyny. Ale i na tym mogę namalowac o co mi chodzi, tylko teraz wychodzę, także później to zrobię.