Forum konie »

Fundacje,osoby ratujące zwierzaki -pytania,opinie

ja mam dopiero 26 lat. ciesze sie, ze moge polegac na Rodzinie w wejsciu w doroslosc

nie no tylko pozazdrościć.

Elu - zazdroscisz?
I ja mam córkę, ma 25 lat i myslisz ,że niby jej nie pomagam? Oczywiscie ,że tak. Chocby w znalezieniu pracy, chocby w pomocy w utrzymaniu domu itp itd. Pozniej role się odwrócą i tak jak ja dzis pomagam swojej matce tak mam nadzieję ,ze gdy przyjdzie moja starosc córka pomoże mi. Tak powinna moim zdaniem funkcjonowac normalna rodzina.
nie. po prostu ja jako ja w życiu bym nawet nie pomyślała by żerować dla jakiegoś kosztownego kaprysu na rodzicach, bracie, wujku czy kimkolwiek.
.
jesi chodzi o fundacje PE czy o samą osobe pani prezes zawsze i wszedzie bedę uprzedzała i mówła głosno o jej pseudo fundacyjnej dzialalnosci. Coprawda wiem ,że to mało, wiem ,że zawsze znajdą sie grupki fanatyków (takich faz) ktore wesprą działalnosc pani S. Jedni odejdą , drudzy przyjdą i fundacja trwa.
Jakos Nikt nie donióśł do US. To mogłam zrobic ja ale i kazdy Kto wiedzial o istnieniu i działalnosci PE. Działalo na długo przez zalegalizowaniem, czyli nie powinno byc zbiórek pieniędzy itp. Nie wiem jak to się dzieje ,że nigdy nie miała kontroli z US. Ludzie uczciwi często są kontrolowani i wzywani przez US a tu...?
.. bo może nikt nie wystosował uprzejmego pisma do US właściwego dla miejsca zamieszkania danej osoby/ siedziby fundacji mającej przychody ale nie płacącej podatków
"Met, z góry uprzedzam cię przed potraktowaniem tego jako pomysłu na zarabianie ! duży uśmiech Chyba, że lubisz tracić kasę na naprawy kilka razy w roku."

Znam gościa który wypożycza przyczepkę, kasuje 70zl/dzień, i ma spory ruch, co do stanu przyczepki to nawet w dobrym stanie. W każdym bądź razie koszty naprawy na pewno mu się zwrócą. Ale niestety fakturki nie wystawia, eh...
...jeśli ktokolwiek ma zielone pojęcie jak restrykcyjne są przepisy w przypadku działalności transportowej w zakresie przewozu koni, wypożyczania przyczep, pozwoleń, świadectw kwalifikacji  🤔wirek: to nie będzie się dziwił że ktoś faktur nie wystawia 🤔

więc Met-jak Cię stac na prowadzenie firmy transportowej (transport podlega pod ciężarowy), to moje gratulacje  :kwiatek:
to aż tyle kasy i tyle pozwoleń należy mieć aby legalnie działać??
tak, trzeba kasy i pozwoleń żeby legalnie działać 😎
.
dobry pomysł z tym transportem, mało jest w świętokrzyskim takich firm. 🙂 a przyczepki końskie będziesz mieć na stanie do wypożyczenia??


pomysle nad tym, ale dopoki bedzie tylko jedno nasze cacko (uwaga, EluPe), ktorego tesciowie dla nas wlasnie szukaja na prezent - to na pewno nie 😉 jak Tomek zauwazyl - nie kazdemu mozna ufac.

Duunia, moze pewnego dnia spotkamy sie na trasie :kwiatek:
😉 może... ale jak skończę E kategorię, bo ją właśnie robię  🏇 🏇 🏇 🏇

nie wiem co mi strzeliło do łba, żeby na firmę przyczepkę kupować :emot4: :emot4: :emot4:
my na razie jestesmy na etapie wyboru panstwa, w ktorym prowadzic dzialalnosc. a wybor nie jest latwy. ale jednego jestem pewna - kierowca bedzie Philipp, ja sie za to nie biore 😜
to jak teściowie kupują to lepiej samemu świadczyć takie usługi, powodzenia życzę i gratuluje teściów niejedna osoba może Ci pozazdrościć 🙂



trafilo sie slepej kurze ziarnko 😜

ale wiesz... zawsze mozemy porozmawiac o rabaciku 😉
Znalezione. Kto może niech pomoże

źródło
[[a]]http://www.dogomania.pl/threads/191663-URODZI%C5%81AM-SI%C4%98-BEZ-OCZU-wyrok-%C5%9Bmierci-dla-matki-i-c%C3%B3rki....[[a]]


Potężna siwa klacz kupiona na Litwie od lat rodzi źrebięta w brudnej ciasnej polskiej stajni, wlacząc o miejsce dla siebie i swojego dziecka z pięcioma innymi klaczami. Pod nogami gnój, matki na łańcuchach, źrebaki plączą się im pod nogami nie oglądając świata Bożego. Po odsadzeniu źrebaki wędruja na wychów do prac leśnych, matki rodzą znów, i znów, i znów....
Jedna z klaczy przechodzi ciężką grypę, omal nie pada, oczywiście nie ma żadnych szczepień a i do leczenia właściciel słabo się przykłada, izoluje ja tylko na czas choroby.
Przeżywa jednak ,i znów zostaje pokryta... rodzi jednak chore źrebię. Nastepne też jest słabowite, a ostatnie rodzi się ... bez oczu. To wyrok dla obu....

Przyjeżdżam do stajni, zastaję sporą smutną klacz na uwiązie, i piękne duże 4-miesięczne źrebię wylegujące się na brudnej ściółce u handlarza. Tu wreszcie może się położyć. Brzuszek oklejony, brudne i śmierdzące, podnosi sie na dżwięk mojego głosu. Wstaje i podchodzi wolno, węsząc. W pięknej dużej główce jest tylko ślad i miejsce tam, gdzie normalnie są oczy. Klaczka jest jednak żwawa, węszy, liże po ręce, daje się drapać, glaskać, ociera sie i bawi jak normalny źrebaczek, matka stoi obok i patrzy smutno.. w oczach ma zgode na śmierc
mała kręci się koło mamy, ssie mleko....

Obie są duże, matka waży z 800 kg jak nic, córeczka widac że jest po wielkim ogierze. Są sporo warte, cena mięsa za matkę 4000, za małą - 1600...

PODJĘLIŚMY WSPÓLNIE - JA, CZYLI FUNDACJA TERRASPEI, ORAZ PRZYSTAN OCALENIE Z TYCHÓW - DECYZJĘ O ZORGANIZOWANI AKCJI RATOWANIA TYCH KLACZY. NA STRONIE PRZYSTANI TAKZE MOZNA BEDZIE ZNALEZC APEL O POMOC DLA NICH.

LICZY SIĘ KAŻDA ZŁOTÓWKA, WPŁACONA NA ICH WYKUP.

NUMER KONTA FUNDACJI TERRASPEI
Bank Zachodni WBK O/Bielsko-Biała 98 1090 1740 0000 0001 1383 4358



PROSIMY O POMOC.... JESLI UDA SIE JE WYKUPIĆ, MOŻNA BĘDZIE JE ZOBACZYĆ W STAJNI FUNDACJI, W LIPOWEJ.


http://www.tvp.pl/publicystyka/tematyka-spoleczna/opowiedz-nam-swoja-historie/wideo/16092010/2579890

Co sadzicie o wypowiedziach Pani Prezes tej fundacji ?? Czy wzbudza ona zaufanie?? Czy celem fundacji ma być stworzenie źródła dochodu dla Pani Prezes??



Przecież to forumowa Met, z Naszej Szkapy 😉
o ...jej

re-vli skąd się urwałaś?
pewnie z kafejki internetowej, zeby po ip nie dojsc, kim jest 😅
Aż mnie naszła ochota by pojechać do NS na następne wakacje 😜
nie fatyguj sie :P Doma moze zdac relacje z moich palacow
Relacja internetowa mnie nie satysfakcjonuje 😁
haha no nie  😂 nie wiem od czego zacząć.. czy od tych złotych klamek, czy stada tych Main Coonów co łażą Met po domu  🤬

Met bardzo się wzbogaca na fundacji rzeczywiście, zwłaszcza przyjmując konie na emeruturę, za symboliczne kwoty, które ledwo pokrywają koszty wyżywienia konia, od ludzi których sytuacja finansowa nie należy do najlepszych, mając wzgląd na zwierzaki przede wszystkim.. Naprawdę radzę odwiedzić gospodarstwo, bo jest istnie zaczarowanym miejscem, gdzie przede wszystkim nacisk jest na dobro zwierząt i to zdrowo rozsądkowe! jestem u Met raz w miesiącu, ponieważ jest tam moja kobyłka na emeryturze i źrebak na wychowie i na bieżąco staram się obserwować losy zwierzaków i co się dzieje w gospodarstwie.. uwierzcie mi, że za tą pracę i serce które Met wraz ze swoimi najbliższymi wkłada w te zwierzęta jest warta wszystkie pieniądze i bardzo życzyłabym im wzbogacenia się na tym i pięknego, wykończonego ładnie domu, oraz warunków mieszkalnych zaliczonych chociaż do średniego poziomu w kraju, jednak póki co gospodarstwo na zimę jest przygotowywane najpierw dla zwierząt, a oni sami są w drugiej kolejności... słyszę jak fundacje potrafią prosperować, jednak czy ktoś chce wierzyć czy nie, każda złotówka przeznaczona na tą fundację idzie na właściwy cel..

no chyba że Met prowadzi podwójne życie  😂 tylko nie wiem kiedy wyrabia, robiąc samej prawie wszystko przy tych niesfornych często koniskach  😉
Doma, może Met jest ino jak ten avatar, co prowadzi podwójne życie. 😁
cos wiesz o tej niesfornosci, nie? 🤣 🤣 🤣

a tak powaznie... sie zawstydzilam 😡
Wczoraj zupełnie przypadkowo natknęłam się na Met mówiącą z telewizora 🙂
Bardzo ale to bardzo sympatyczne odniosłam wrażenie 🙂
W ogóle inaczej sobie Ciebie wyobrażałam- mega zaskoczenie w stronę pozytywną 🙂
Szkoda, że nie udało się zyskać grantu dla Nadzieji i spółki 🙁
Trzymałam kciuki ale nie pomogły 🙁
jak pozytywnie, to najwazniejsze! :kwiatek:

bardzo sie balam, jak to wypadnie... czy powinnam... i w ogole. juz w samym studiu tez pare razy mialam ochote sie poplakac i wyjsc, trzaskajac drzwiami 😉 bo momentami czulam sie zaszczuta (na szczescie Wisniewski nie jest voltopirem i jakos mnie wyciagal z tarapatow, zmieniajac temat czy ucinajac niektore pytania).

ogolnie program wspominam pozytywnie - a moze zadziala jako reklama dla szkap 🙂

tak poważnie, to naprawdę, Met uratowała mi, a właściwie mojej najstarszej folblutce, która służyła kilka lat w szkółce, biegała 2lata na torach i urodziła w sumie 3 źrebaki i generalnie życie dało jej w kość, lekko nie miała, można powiedzieć że spokojne życie. właśnie dzięki Met mam możliwość zapewnienia jej dogodnych warunków do końca swoich dni, także Met spadła mi jak z nieba 🙂

także nie wiem jak inne fundacje, ale o tej i Met nie dam złego słowa powiedzieć  🤬

Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się