yga, co Ty za rozjaśniacz stosujesz? Mozna to dostac w normalnym sklepie? A w ogole to kochałam Cię bardziej w ciemnych włosach, ale nie szkodzi, teraz też jest ok 😀
ps. Dziewczyny, mam pewien problem. Mam farbowane włosy jasnym brązem i odrosty szatyn. Chciałam się przefarbować na trochę ciemniejszy brąz, farbą garniera color naturals odcien 4.3 złoty brąz (taki jak ma Agnieszka Dygant w tej reklamie), ale boję się, że kolor złapie ciemniej na odrostach i trochę słabiej na włosach wcześniej farbowanych. Macie na to jakieś sposoby?
A ja Farbowałam na czarno od lat, ostatnio ciemnym brązem, zwykłym brązem (szamponami), bo chcę stopniowo rozjaśnić do ciepłego, jasnoczekoladowego brązu, ale nie wychodzi mi to, bo wciąż włosy są czarne :-/ Tylko pod światło mają cieplejszy odcień. Dodam, że moje włosy mocno chłoną farbę/ szampon, że praktycznie się nie zmywa i nie płowieje. Macie jakieś pomysły? Boję się kombinować z rozjaśniaczem . Yga jak Ty z ciemnego zrobiłaś jasny?
Moja kumpela też farbuje na brąż, a włosy wychodzą czarne.
Albo farbować coraz jaśniejszymi farbami, ale ... ale wtedy odrosty będa miały inny odcień niż reszta włosów. Dekoloryzator, ale ... niszczy bardzo włosy.
Ale po dekoloryzacji trzeba nałożyć farbę od razu? Boję się że jakiś rudy mi wyjdzie albo nie wiadomo co, no i ogólnie, że się zniszczą, a są cienkie raczej i delikatne.
Tak, bo jak mi ściągnęła kolor to miałam rudy blond i nie był on jednolity. Fryzjer ściągał mi blendorem, to jest chyba najtańszy sposób, ale są też i takie dekoloryzatory po 100 zł, które tak bardzo nie niszczą włosów jak blendor. Trzeba popytac w salonach fryzjerskich.
Jako, ze ostatni rok bylam blondynka, to jakis miesiac temu przefarbowalam sie na rudo. Ale jako, ze rudy mi sie zmyl i mialam mega widoczne odrosty ( jestem brunatka naturalnie), to wczoraj przefarbowalam sie na czekolade :P Jak ja luuuubie eksperymentowac z wlosami :P
yga - fajnie w rudym, ale chyba jednak wolalam Cie w ciemnych tez 🙂
A masz jakiej swoje zdjęcie full natural 😁 ? Czyli w naturalnym kolorze włosów i bez makijarzu oczu ? Ciekawa jestem jak wyglądasz tak zupełnie "po swojemu" 🙂 I też chyba uważam, że fajniej w ciemnych choć rudy nie jest zły 😉
Ja chciałam kiedyś wrócić do naturalnego koloru, ale fryzjerka mi powiedziała, że jeśli chce hodować chomika to nie ma problemu, z włosów zostaną trociny. Moje włosy nie należa do grubych, niestety.
Troche nie rozumiem...tak na logike to ciągłe farbowanie/rozjaśnianie/prostowanie robi z włosów trociny a nie pozwolenie im być naturalnymi...no ale ja sie nie znam bo trzymam się z dala od takich cudów 😉 załadne mam naturalne 😎
Troche nie rozumiem...tak na logike to ciągłe farbowanie/rozjaśnianie/prostowanie robi z włosów trociny a nie pozwolenie im być naturalnymi...no ale ja sie nie znam bo trzymam się z dala od takich cudów 😉 załadne mam naturalne 😎
No to na logike weź to, że użuwając dekoloryzatoru rozjaśniasz włosy o kilka tonów, bardziej niż rozjaśniacz. Na to farbujesz znów włosy. I to ma być dla włosów zdrowe?
Ja mimo tego, że włosy farbuje to mam je dosyć zdrowe, bo co miesiąc chodzę do fryzjera i większość jest ścinana.
Ja schodzę z farbowanego koloru bez żadnych fryzjerskich cudów, po prostu przestałam farbować i rosną mi moje naturalne, no a te zafarbowane będę sukcesywnie obcinać, tylko muszę znaleźć fryzjera, który zrozumie, co to znaczy "5 centymetrów", a nie, że obetnie mi tyle, ile mu się będzie podobać 🤔
Ja też nie widzę siebie w odrostach 😎 Szepcik, jak chcesz mogę Ci dać namiary na świetną fryzjerkę. Droga, bo obcina za ok.70zł, ale rozumie co się do niej mówi 😉 Przy Carefourze na Zakopiance ma salon.
[quote author=Lukasowa link=topic=1358.msg305019#msg305019 date=1248625768] Troche nie rozumiem...tak na logike to ciągłe farbowanie/rozjaśnianie/prostowanie robi z włosów trociny a nie pozwolenie im być naturalnymi...no ale ja sie nie znam bo trzymam się z dala od takich cudów 😉 załadne mam naturalne 😎
No to na logike weź to, że użuwając dekoloryzatoru rozjaśniasz włosy o kilka tonów, bardziej niż rozjaśniacz. Na to farbujesz znów włosy. I to ma być dla włosów zdrowe?
Ja mimo tego, że włosy farbuje to mam je dosyć zdrowe, bo co miesiąc chodzę do fryzjera i większość jest ścinana. [/quote]
Nie rozumiem totalnie tego postu odnośnie mojego. Uważam, że jakiekolwiek farbowanie rozjasnianie dekoloryzowanie czy cokolwiek innego dla włosów jest dla nich nie zdrowe 😉 No cóż a powrót do naturalnego...faktycznie nie jest sympatyczną sprawą ale w końcu włosu dojdą do ładu i przestaną być napakowywane masą chemii czyli farbą i po pewnym czasie odżyją 🙂
Ale faktycznie znam pare osób, które farbuja włosy od lat. Farbuja dobrymi drogimi farbami a nie jakimiś joannami z marketu, stosują pożądne odzywki a nie jakies nieva i rzeczywiście włosy są w super kondycji 🙂
Strucelka a to podaj mi namiary na pw, zawsze się przyda, a Ty faktycznie zawsze masz coś fajnego na głowie, więc fryzjerka na pewno dobra 😉 :kwiatek:
Jara no to jeszcze zależy na jaki kolor się farbuje, bo np. przechodzenie z czarnego na naturalny blond to jakiś koszmar musiałby być 😉 U mnie na szczęście kolory są do siebie podobne
Lukasowa, Jara miała na myśli powrót do naturalnego koloru przez odbarwienie tego, co ma teraz na głowie i położenie farby w takim kolorze, jak jej własny. Sposób szybki, nie bujasz się z odrostami, ale faktycznie niszczy włosy.
No cóż zawsze uważałam, że decyzja o farbowaniu ma powazniejsze i bardziej przyszłościowe koszty niż tylko ew nie udany kolor na głowie 🙂 W końcu to takie troche skazanie sie na ciągłe odrosty itd 😉 a o to juz pretensje można mieć tylko do siebie, że wlosy zniszczone a do naturalnego ciężki i czasem "pajacowaty" powrót 😉
Ale przecież w farbowanych włosach czesto jest ładnie więc jak nie trzeba to lepiej nie wpadać na pomysł blondu z czerni, czy naturalnego z rudych 😉
Szczerze wam powiem, że nie wiem CZYM trzeba się farbować żeby zniszczyć włosy... nie wiem jak z blondami, ale farbuję się od chyba 3 lat prawie bez przerwy i włosy mam cały czas takie same jak kiedyś.
Nie wiem czym się farbuje ta masa dziewczyn, które widze na ulicach ale widze, że ich włosy to jakies marne, cienkie, zniszczone, połamane piórka, którym wyraźnie farba nie służy 😉
Ja po latach farbowania na czarno musiałam zdjąc kolor u fryzjera i zafarbowac na jaśniejszy. Farbowanie coraz jasniejszymi odcieniami nie dało absolutnie nic. Aż tak źle z kondycją włosów po tym zabiegu nie było. Dobre odżywki, podcinanie i ok. No i juz nie straszę wampirzą czernizną 😉
Uważam, że jakiekolwiek farbowanie rozjasnianie dekoloryzowanie czy cokolwiek innego dla włosów jest dla nich nie zdrowe wink No cóż a powrót do naturalnego...faktycznie nie jest sympatyczną sprawą ale w końcu włosu dojdą do ładu i przestaną być napakowywane masą chemii czyli farbą i po pewnym czasie odżyją uśmiech
No i w tym momencie mówimy o tym samym. A mojego pierwszego postu nie zrozumiałaś, bo też napisałam go jak du*pa. Pisząć:
Ja chciałam kiedyś wrócić do naturalnego koloru, ale fryzjerka mi powiedziała, że jeśli chce hodować chomika to nie ma problemu, z włosów zostaną trociny. Moje włosy nie należa do grubych, niestety. Miałam na myśli powrót do naturalnych poprzez dekoloryzację.
Jara no to jeszcze zależy na jaki kolor się farbuje, bo np. przechodzenie z czarnego na naturalny blond to jakiś koszmar musiałby być wink
Ja farbuje na czerwono, a odrosty mam blond. Po 1,5 miesiąca wyglądam jakbym była łysa. 🤣 ale takie kontrasty najgorzej wyglądaja np. włosy utlenione i czarne odrosty 😀
Szczerze wam powiem, że nie wiem CZYM trzeba się farbować żeby zniszczyć włosy... nie wiem jak z blondami, ale farbuję się od chyba 3 lat prawie bez przerwy i włosy mam cały czas takie same jak kiedyś. Tyczy się to głównie rozjaśniaczy. Kiedyś kumpela rozjaśniała włosy i rozjaśniacz je zżerał. U nasady głowy rosły, a końcówki się kruszyły i przez dłuuuugi czas nie musiała włosów obcinać, bo ciągle miała tą samą długość. Po tym jak dostała stanowisko kosmetyczne u fryzjera dziewczyny farbują ją na czarno, włosy odżyły, regularnie ma podcinane, no i farbuje bezamoniakowymi farbami.
wie moze ktoras z was czy w polsce mozna kupic produkty firmy DAVINES?
Nie wiem czym się farbuje ta masa dziewczyn, które widze na ulicach ale widze, że ich włosy to jakies marne, cienkie, zniszczone, połamane piórka, którym wyraźnie farba nie służy 😉
to prawda, szczególnie te z wlosami farbowanymi na czarno badz z mega blond balejazem maja zazwyczaj wlosy w fatalnej kondycji - takie przesuszone siano. Jednak stan wlosów czesto idzie w parze z ogólnym wizerunkiem - zniszczone, przepalone wlosy maja najczesciej lasie pomaranczowe na twarzach i w bialych kurteczkach do pepka.
To moje zniszczone czarne włosy 😉 jedynie końcówki do podcięcia od stu lat, i ciągle nie mam czasu.
btw- czy któraś z was ma różową karnację i naturalnie ciemne włosy i próbowała przerobić się na jasno? Chodzi za mną czasami jakiś średni złotorudy blond 🙂
Tristia, idx po prostu do fryzjera. Ja mam podobny kłopot - jak farbuje, to zawsze wychodzi czarny. Dlatego przestałam i mam teraz naturalne, z czego sie ogromnie ciesze.