Na początku trochę drożej. Musiałam kupić masę produktów, których w domu nie miałam. Typu kasza gryczana, kasza perłowa, soczewica, makaron, ryż brązowy, oliwa z oliwek. Część produktów podzieliłam na porcje i zamroziłam. Np ser feta. Raz go mam na śniadanie, ale tylko 20 gram. Najmniejszy dostępny ma 200 gram. Więc podzieliłam go na porcje i zamroziłam. Nie jest może najpyszniejszy po rozmrożeniu, ale...trudno. Albo dania obiadowe. Kupuję pieczone udka kurczaka w Biedronce i porcjuję po 80 gram i mrożę.
Trudno więc mi powiedzieć, czy wychodzi mnie to drożej niż normalne żywienie. Czasami muszę iść i kupić sporo produktów, a czasami prawie wszystko mam w domu. Z tym, że kupuje się zupełnie inne rzeczy. Wiem, że zawsze muszę mieć w lodówce zapas jogurtu/maślanki i kefiru 0,5-2%, bo mam go w dicie codziennie. Na pewno muszę mieć stale zapas warzyw typu marchewka, seler, ogórek, sałata, pietrucha, bo mam ich sporo w diecie.
Teraz, kiedy się "ogarnęłam" z tym żywieniem, myślę, że wydaję podobnie jak przed dietą. Ja w każdym bądź razie polecam. Podczas pierwszej rozmowy z dietetyczką, możesz zaznaczyć, że produkty mają być jak najtańsze. Może zamiast sera feta, da ci np. ser biały. 😉 W ogóle dietetyczka dobiera produkty spożywcze do tego co lubisz. Ja sobie zażyczyłam bez zup, bez ryb. I mimo iż pani kręciła nosem ( zupy pożywne, ryby zdrowe), to się zgodziła. I mam rybę raz na 10 dni. A zupy 2 razy na 10 dni. Większość rzeczy idzie ustalić z dietetyczką na początku.
Jestem załamana. W 1,5 mca schudłam na dukanie 10.5 kg i zaczełam wchodzić w spodnie 40.Jaka była moja radość. Ale z powodu stresów walnałam dietą i po 2,5 mcach od konca diety mam już nie 80,5 a 87 🙁 Chiałam bym znowu wrócic do chudnięcia ale chyba na dukana sie nie zdecyduje, miałam odruchy wymiotne na widok mięsa. Co robić? Zdecydowac sie w końcu na wizytę u dietetyka?
vill_18, znam ten ból 🙁 Wiesz, ja myślę, że na dłuższą metę można wytrzymać jedynie na normalnej, zbilansowanej diecie - takiej właśnie od dietetyka. Ja teraz jestem znów na Dukanie, ale wczoraj już po pierwszym serku wiejskim zrobiło mi się niedobrze. I w grudniu wybieram się do dietetyka (teraz mam za dużo wyjazdów i nie będę żywić się sama 🤔), szukałam w necie opinii o różnych osobach, i teraz waham się tylko między dwiema (jeden pan jest jednocześnie dietetykiem i psychologiem, więc chyba do niego właśnie pójdę). Głowa do góry, najważniejsze, to się nie poddawać (powiedziała największa specjalistka od jojo 🤔wirek: ).
Bee. , no niby można, ale jakiś rozsądek trzeba zachować 😉
E tam rozsądek. Jak wracam o 2 w nocy po kilku godzinach tańca i jestem głodna jak wilk to wcinam mały jogurt naturalny, przecież głodna spać nie pójdę 😁
E tam rozsądek. Jak wracam o 2 w nocy po kilku godzinach tańca i jestem głodna jak wilk to wcinam mały jogurt naturalny, przecież głodna spać nie pójdę 😁
Tak trzeźwy wybór o tak późnej porze świadczy właśnie o rozsądku. Ja potrafię wstać w nocy i pół blachy ciasta zjeść... 😁
Najgorsze jest jednak to, że mój organizm tak przyzwyczaił się do otrzymywania dawki energii w nocy (kiedy przecież nie potrzebuje!), że budzę się i w półśnie trafiam do lodówki. Zanim całkowicie wraca mi świadomość, jest już pozamiatane...
Laseczki trochę odbiegnę od tematu, ale kto jak nie Wy bedzie wiedziec lepiej. Jestem w kropce, muszę zrobić zadanie co to jest dieta południowo-amerykańska (latynoska), a google mi nic nie wypluwa !! Nawet żadnych publikacji. Czy to jest to samo co dieta South Beach? Czy zypełnie coś innego?
Monny - skoro napisałaś, że to zadanie... to może raczej chodzi Ci o kuchnię południowoamerykańską (latynoską). W tym wypadku dieta oznaczałaby jakie produkty najczęściej w tym rejonie są spożywane (fasola, kukurydza...itp.)
Jest jeszcze coś takiego jak dieta śródziemnomorska. (nie mylić z dietą plaż południa) Czyli dieta, kuchnia, którą stosują ludzie mieszkający nad basenem morza Śródziemnego. I jest to nic innego jak bardzo zdrowe odżywianie. Duża ilość warzyw, owoców, ryb, owoców morza. Jest coś takiego jak piramida zdrowego żywienia i jest ona właściwie niczym innym, jak właśnie dietą śródziemnomorską. Nie chodziło Ci o dietę śródziemnomorską? Co do diety południowo-amerykańskiej....nie mam pojęcia.
No właśnie, o kuchni coś znalazłam więc wiem mniej więcej co jedzą, ale na czym polega ta dieta i jakie są efekty to nic nie wiem ... I w sumie znalazłam takie potrawy, że średnio są na odchudzanie ;P Raczej mega przytycie 😀 tunrida, nie nie, każdy ma inną do opracowania i śródziemnomorska też jest, ja mam latynoską i kompletnie źle trafiłam :/ No nic dzięki bardę będę szukać dalej :kwiatek:
Nigdy się nie odchudzałam bo nie miałam potrzeby... jadłam jak na potęgę, kiedy miałam ochotę i na co miałam ochotę, w nocy potrafiłam iśc i zjeść z 2 kanapki. Teraz przytyłam, jakieś 6 kg... dodatkowo mama mówi i się ze mnie smieje że jestem gruba;p i że chyba mi za dobrze tu w Olsztynie bo jestem gruba;p ogólnie miałam to gdzieś ale ostatnio zaczęło być mi ciężko;p ehe i postanowiłam się odchudzić, staram sie nie jeść późno, pije herbatke wspomagająca odchudzanie i biegam.. od 3 dni dopiero ale to już cos;p hehe😉 mam nadzieje że pomoże, bo diety chyba nei dam rady,, za bardzo lubię jeść ^^;p
To może wystarczyć, ale pamiętaj: na początku biegania przyrosną Ci mięśnie, które ważą więcej niż tk. tłuszczowa, więc waga nie zacznie spadać od razu. Na spalanie tłuszczu skuteczne są dość długie wybiegania na niskim tempie, takim, w którym normalnie możesz rozmawiać. I po bieganiu prawdopodobnie będzie Ci się chciało więcej jeść, niż zazwyczaj - nie rób tego. 😉
musze przejsc na proteinki, za duzo pozwolilam sobie ostatnio z weglowodanami 🤬 zero makaronu wiecej, NIC. i sushi idzie tez w odstawke! przy mojej insulinie tak czy siak nie moge sobie na to pozwalac 🙁
zaczynam od nowa 🏇 i musze zaczac myslec pozytywnie i sie zmotywowac 😁 do boju 🙂