escada, owoce (niedużo, ale jednak), warzywa w ilości bardzo dużej, serki chude/półtłuste 0-5%tł., herbata, kawa, woda, zupka jakaś "na warzywkach", sok pomidorowy, cytryna do sałaty, mikroilości oliwy do sałaty... więc raczej wydaje mi się, że tak - spokojnie 🙂 no i rano pozwalam sobie na chlebek ciemny... edit: dziennik na dieta.pl mówi mi że cyrkluję w okolicy 1000-1300 kcal dziennie.
spróbuj zrobić sobie wodę z tabsem witaminowym typu plusz czy coś, tam masz najczęściej 100% zapotrzebowania na wit dziennie, zbilansować to z jedzenia dośc ciężko 😉 a brak którejs z wit może hamować metabolizm. Tak samo brak białka: z samych serków raczej tyle nie wyciągniesz ile powinnaś (1g na kg obecnej masy ciała dziennie to minimum, przy diecie zaleca się ok 1,5g białka na kg masy), bez nakarmienia mięśni raczej ciężko schudnąć - najwięcej białka mają białe sery, białe mięso, jajka, ryby. jak nie chcesz jeść czegoś z tego, to zostają syntetyczne odżywki białkowe 😉
kurde... to jak ograniczyć to puchnięcie? czasami puchną mi mega dłonie i stopy, niskociśnieniowiec jestem, nie wiem co na to poradzić 🙁 Taka nudna odpowiedź to pewnie byłoby: poszukać przyczyny puchnięcia. Krążenie, hormony (babskie/tarczycowe), inne cosie (nerki? Halo chyba o tym ma pojęcie)?
Po obozie widać po ciuchach, że schudłam, ale waga jest większa niż przed wyjazdem. Piłam mnóstwo wody, było gorąco i czuję się teraz bardzo ciężko. Ciekawe kiedy mi zejdzie ta woda... Ale ogólnie jest lepiej, fajnie trochę zgubić na sam początek wakacji 🙂.
Już kiedyś tak miałam, że wróciłam z rajdu i po tygodniu nagle pokazało się -4 kg. Po prostu było koszmarnie gorąco i organizm potem przez kilka dni pozbywał się wody. Mam nadzieję, że tym razem będzie podobnie. Mięśni mi już starczy, trzeba je teraz wydobyć na wierzch 😉.
Taka nudna odpowiedź to pewnie byłoby: poszukać przyczyny puchnięcia. Krążenie, hormony (babskie/tarczycowe), inne cosie (nerki? Halo chyba o tym ma pojęcie)?
patrząc w ten sposób, to na 99% krążenie - niskie ciśnie, zimne ręce i stopy (zawsze, nawet przy 30 stopniowym upale) 🙁
ankers kiedy z organizmem jest wszystko ok to zwiększone pobieranie wody powoduje zwiększone jej wydalanie i oczyszczanie ze złogów, to nie jest tak, że jak wypijesz za dużo to zatrzymasz 😉
Ja się ciągle wybieram na powtórne badania tarczycowe... ale ciągle dotrzeć nie mogę, a najzabawniejsze jest to, że jak tylko mój pies dwa tyg temu miał gorszą kondycję to od razu miał prześwietlenia, badania i inne cuda. i wyszła tarczyca. powinnam wziąć z niego przykład i sama się zbadać 😉
wagowo aktualnie stoję ale obwody znów poleciały, biust i talia stoją od miesiąca i raczej już tak zostanie. aktualnie przy 170cm wzrostu mam 90/64/89 szkoda tylko że w udach 99 😵 ale to i tak kolejne 2cm mniej 😅
up. odchudzacze - co jest? wszyscy chudzi? :P Ja dziś zanotowałam -2kg od początku diety. Jupi 😉 Za to waga mi się zepsuła 🙁 tzn te pomiary tłuszcz/woda itd...
W poniedziałek zmierzyłam się pierwszy raz, bo po 1,5 tygodnia na wadze było tylko -1kg :/ Tłumaczę sobie, że to przez to, ze zaczęłam ćwiczyć i tłuszcz zamienia się w mięśnie 😉 W ogóle ciekawa jestem efektów tego mierzenia, ale następne zrobię dopiero za miesiąc.
Hm. Dziewczyny! Stosujecie zasadę " jeść mało a często " czy wolicie ograniczać posiłki? Ja mam wrażenie że dla mnie " mało a często " jest nierealne 😵
Ja się już przyzwyczaiłam, że jem mniejsze porcje (w zależności od pory dnia od 150 do 350 kcal, czasem 400 ) co 3 - 4 godziny, albo 5. Przynajmniej teraz jest o stałych porach i żołąd sam się odzywa o tych godzinach "Mamoooo, chcę jeeeeść". Rzec mogę że nawet zegarek mi nie potrzebny 😁
Ja się mogę pochwalić, bo dzisiaj miałam półmetkowe mierzenie w 1 akcji i ogółem zrzuciłam 6,5 cm w 3 tygodnie, a właściwie 2 tygodnie, bo przez 1 tydz się obijałam. Pomiary robione w czasie trwania @. Z talii mi spadło 3 cm, z ud , bioder, biustu 1 cm, łydki 0,5 cm. Z wagą nie wiem jak, bo przez @ jestem na +, z bisutu się zdziwiłam, że mimo że "nabrały" to jest 1 cm mniej O.o
ja aktualnie stoję sobie drugi tydzień na 65-66, ale to przez zeszły tydzień gdzie sobie trochę pozwoliłam alkoholowo 😉 poza tym, ciągle zbieram się do ćwiczeń, nie idzie mi szczerze mówiąc, nawet na konie nie chce mi się wsiadać. poza tym to obwodowo od 5 maja do teraz -9cm w biuście, -7cm w talii, -9cm w biodrach i - 8cm w udach (obwód obu) oraz -5cm w każdym udzie, rozmiar spadł z 42-44 do 38-40, a ostatnio wcisnęłam się nawet w 36 😁 jeszcze 6-7kg przede mną i nie wydaje się to już być dramatem kiedy mam 12kg mniej 🙂
Ważyłam się u chłopaka- i nic nie schudłam w ciągu niecałych 2 tyg., pomimo jedzenia mniej i zdrowiej... No i ćwiczę dużo! Ale zabieram się za siebie jeszcze raz.
U mnie waga na razie stoi ale tluszcz znowu w dol! Super 😉 tylko ciekawe jak bedzie jutro bo dzis mialam problem z jedzeniem... tzn jedyna alternatywa okazala sie subwayowa kanapka... 😉