cieciorka, tak mniej więcej. tylko przy świecy podpierasz uniesioną miednicę na rękach a tu miednica leży albo jest podnoszona (delikatnie) przez mięśnie brzucha 🙂
wlasnie odebralam z poczty moja l-karnityne plus 💃 ktora kiedys odchudzalam sie w Polsce 😅
latam na silownie codziennie ale w moim wieku juz ciezko zrzucic kilogramy 👿
kurcze A bo po takich tekstach człowiek może wpaśc w kompleksy. Też mam swoje lata, grubo ponad 40-tkę. Nigdy się wczesniej nie odchudzałam, miałam to szczęscie ,że wagę miałam zawsze okey tak od 52 do 56 kg. No teraz czułam ,że przytyłam , stanęłam na wagę jakies dwa tygodnie temu i masakraaaaa 😕.Przy wzroscie 164 cm ważę ...62kg. Przestraszyłam się nie na żarty i dosc obżerania sie cukierkami (moje ukochane krówki ciagutki muszą iśc w kąt), koniec kolacji, połowa obiadu. Zobaczymy czy to wystarczy bo jak czytam o jakis dietach, o ćwiczeniach, o siłowni to kurcze nie chce mi się. Nie mogę wywalic lenia , no ale jak waga nie drgnię to pojdę na siłownię i basen bo nijak nie potrafię zrezygnowac z dobrego jedzonka i zjadac to co najczęsciej jest w dietach. O rane przyszły i na mnie cięzkie czasy.
Banana obieram, wkladam do mikrofali (nie za dlugo, zeby sie nie rozpuknał), potem kilka kropelek (kropelek!!!) polewy czekoladowej lub toffie, 3 łyżki bitej śmietany, obsypać cynamonem i muesli i jest przepyszna słodkość mieszcząca się w ok 250kcal jak nie mniej . Opcjonalnie polecam jednodniową dietę owocową . Właśnie dziś sobie zrobiłam. Owoce mają cukier, ale są zdrowe. To taka dietka oczyszczająca, bardzo fajna . Odechciało mi się nawet patrzeć na słodkości.
Na wadze już 56kg, ale kurcze nie widac tego (mierze się 🙁 )
Jest też taki ”zestaw na brzuch”: I też jest tam nibyświecowe podnoszenie bioder. Można sobie dołożyć rzeźbienie dolnej części ciała z tego samego kanału.
Pytanie mam. Myslicie ze 30 minut sredniointensywnego treningu dziennie, 7 dni w tygodniu (fitness, aerobik, kardio, step) to duzo czy malo? Jakich efektow mozna sie spodziewac, podpartych rozsadną dieta?
Bo sobie tak cwicze dzien kolejny a na wadze coraz wiecej... a ciezko mowic o miesniach na tym etapie.
kurcze A bo po takich tekstach człowiek może wpaśc w kompleksy. .
kajam sie 🙇 ale sama wpadlam w panike jak mi zadne dzinsy na d...ko wejsc nie chcialy 😲 A najlepsze to ze zasuwam teraz pon-sob na silownie i kardio, kardio, kardio, do 191 uderzen na minute, figurka mi sie ksztaltuje calkiem calkiem, tylko ze miesnie sie powiekszaja :emot4: a z tym mam wieczny problem od jakiegos 31-32 rozku zycia. Musze unikac np wioselek bo po kilku sesjach zaczynam wygladac jak siostra Pudziana :emot4:
karolina_, możesz dokładniej opisać ćwiczenie z leżeniem na boku? pamiętam, ze takie robiłam, ale teraz nie mogę dojść jak to wyglądało a moje próby wyglądają śmiesznie.
U mnie mały postęp- na reszcie waga spadła. dwa dni się nie ważyłam, ale trzeciego była różnica. wiem, że waga wróci, znowu spadnie i tak dalej, ale miło widzieć, że coś ruszyło 🙂 a już miałam pisać, że choć waga stoi i tak czuję się lepiej. mam za to dość głupi problem. nie mam kłopotu z przemianą materii zazwyczaj- z toalety korzystam regularnie, ale odkąd się odchudzam, rzadziej- czy wynika to z tego, że po prostu mniej jem? nie wiem na ile mogę doprecyzować problem, żeby nikogo nie oburzyć 🙄
a brzuszki na prawdę nie są takie straszne 💃 nie wiem, czy regularnie wykonywane na prawdę dają efekt, ale koleżanki mówią, że tak- pozostaje im wierzyć! robię kolo 8-10 serii ćwiczeń na brzuch po 30 powtórzeń a od przyszłego tygodnia postaram się chodzić dwa razy w tygodniu na basen. 🙂
kajam sie 🙇 ale sama wpadlam w panike jak mi zadne dzinsy na d...ko wejsc nie chcialy 😲 A najlepsze to ze zasuwam teraz pon-sob na silownie i kardio, kardio, kardio, do 191 uderzen na minute, figurka mi sie ksztaltuje calkiem calkiem, tylko ze miesnie sie powiekszaja :emot4: a z tym mam wieczny problem od jakiegos 31-32 rozku zycia. Musze unikac np wioselek bo po kilku sesjach zaczynam wygladac jak siostra Pudziana :emot4:
A. nie chce sie tu wymądarzać, ale moj trener na siłowni caly czas mi mowi zeby jak robie aeroby to tętno nie wyzsze niz 140- 150. Powyżej nie spalasz tłuszczu. A na bieżni jak ustawie program fat burn, to maszyna upiera się przy tętnie 123 :/ Wrzuć sobie w googla tętno spalania tłuszczu i znajdziesz o tym sporo 😉 Kurcze, jednak najlepiej zawsze zkonsultowac sie z trenerem, bo oni jednak troche sie na tym znają🙂
ale ja jestem twardziel nie ma co. Wytrzymałam w swoim postanowieniu jeden dzień!! Wczoraj zjadłam swoje ukochane nalesniki z serem i ze smietanką eh, a na kolację.. na kolację tatarek. No kurcze w życiu nie schudnę, nie umiem nie jesc, nie umiem odmawiac sobie tego co lubię.Chyba czas odstawic samochód , do pracy jezdzic srodkami komunikacji miejskiem a do pociągu zamias isc pobiegac no i na basen i na siłownie marsz.
Faza zdziwiłabyś się, ile ulubionych potraw można bez większej szkody przygotować sobie w wersji dużo bardziej dietetycznej. Warto czasami zmienić kilka nawyków, to dużo daje w skali np. miesiąca.
przecież nie musisz zmieniać od razu wszystkiego, tak jest najgorzej i najtrudniej, lepiej ustalić sobie cele i wdrażać je powoli, np. -od dziś nie jem kolacji (ewentualnie na początku tylko surowe warzywo, czy jogurt 0%) -3 razy w tygodniu na siłownię (potem coraz więcej jeśli masz czas) -jem o połowę mniej lub jeśli tak nie jesz, to małe porcje co 3 godziny itd... moim zdaniem tak jest dużo 'przyjemniej' niż od razu starać się zmienić wszystko, bo wtedy tylko łapiesz doła bo Ci smutno bo nie możesz tego, tego i tego 😉
U mnie jak się już wreszcie okazało czemu nie mogę schudnąć, to niestety nagle musiałam przejść na 'mega zaostrzone życie cukrzyka' i wiem że zmiana wszystkiego na raz nie służy;/ dużo fajniej było mi się odchudzać te 3 lata temu..stopniowo
Ja się tylko wtrącę i napiszę, że mój brat na wygodnadieta.pl schudł już 12kg i dalej chudnie 🙂 Trzyma się tych posiłków, które mu przywożą, ale pije też dużo piwska i podjada na imprezach - mimo to efekt mega, widać po nim ogromną zmianę 🙂 Mogę więc chyba polecić.
-od dziś nie jem kolacji (ewentualnie na początku tylko surowe warzywo, czy jogurt 0%)
Tak, tylko, że taki jogurt 0% ma w rzeczywistości dużo więcej kalorii niż zwykły, bo jest tak podoprawiany, żeby był zjadalny, że masakra. Tak, że lepiej kupować te zwykłe, albo bardzo dokładnie czytać etykiety. BTW - patrzę teraz też, czy jogurty nie zawierają koszenili, bo odkąd się dowiedziałam, że są to zmielone jaja i pancerzyki mszyc, no to fuj...
Tak, tylko, że taki jogurt 0% ma w rzeczywistości dużo więcej kalorii niż zwykły, bo jest tak podoprawiany, żeby był zjadalny, że masakra.
Kalorii nie ma więcej (patrzcie etykiety), ale nie wydaje się być zdrowszy - im mniej przetworzone produkty tym lepsze... Niektórzy nawet twaróg zalecają półtłusty a nie chudy właśnie z tego powodu.
Produkty 'light', '0%' mogą mieć więcej kalorii. One są tylko pozbawione tłuszczu- a w jaki sposób, to chyba nawet nie chcę wiedzieć. Zamiast tłuszczu oferują całe bogactwo cukrów na przykład 😎 To jest syf taki, że żal żołądka, naprawdę..
Kalorii nie ma więcej (patrzcie etykiety), ale nie wydaje się być zdrowszy - im mniej przetworzone produkty tym lepsze...
Oczywiście, że mają więcej. Tak, jak zen napisała. Są pozbawione tylko tłuszczu, ale za to mają mnóstwo innych dodanych rzeczy. Oglądałam na TVNStyle "wiem, co jem" akurat na temat jogurtów, stąd jestem "mądra". Ewidentnie odradzali te produkty właśnie przez zawartość różnych syfów + cukry.
Ja wchodzę raz w tygodniu- i jeśli czuję, że coś jest nie tak. Poza tym co tydzień dietetyk mi wymiary ściąga z ciała, więc mam większą kontrolę.
cieciorka, a co masz w tych planach 'po dietowych'? Za mną ostatnio chodziły frytki fastfoodowe- i w końcu zjadłam. Zamówiłam małe i po kilku frytkach miałam dość. Waga nie podskoczyła. Ostatnio też zjadłam małe lody, bo miałam ochotę. Jakoś tak restrykcyjnie sobie nie odmawiam wszystkiego, bo inaczej prędzej czy później bym się rzuciła na coś i zamiast zjeść trochę, to bym pochłonęła na kilogramy 😵
no to i ja się powstrzymam- do dwóch razów w tygodniu 🙂 mnie chyba tak wzięło, bo na prawdę nie wchodziłam na wagę, a odchudzania początek, więc się nakręciłam.
cieciorka, to zjedz sobie kawałek, nic się wielkiego nie stanie. Najwyżej więcej poćwiczysz 🙂 Ostatnio zjadłam dwa małe kawałki serowej, bo też mnie naszło 😜 Też na początku odchudzania codziennie wbiegałam na wagę (ba, nawet czasem i dwa razy, żeby zobaczyć ile mi przybywa wieczorem 😁 ), teraz trochę ochłonęłam.