Odzywianiem możesz spróbować upłynnić wodę. Czyli pijesz sporo wody, jesz warzywa (pietruszka dobrze pomaga). Ale u mnie efekty są powolne. Mam jakieś 5 litrów zbędnych płynów. Co tydzień jadę mierzyć poziom i niestety od kilku tygodni stoi. A przed @ jeszcze nabieram w siebie więcej wody. Oczywiście, że to wpływa na naszą wagę i wygląd. Na odchudzanie też może wpłynąć o tyle, że waga może teoretycznie 'stać', a praktycznie to znowu woda się załapała na pomiar. W skrajnych przypadkach mozna mnie za udo złapać i widac doskonale jak skóra powooooli wraca do swojej stałej pozycji. Zupełnie jak gąbka- naciskasz palcem i masz wgłębienie.
Można próbować specjalnymi preparatami odwadniającymi się ratować, ale one działają tylko wtedy, kiedy się je przyjmuje. Odstawisz chemię- problem wróci. Na razie ciężko mi coś więcej pisać, bo niewiele więcej wiem. Chodzę na specjalne masaże, które mają równiez za zadanie pobudzić przepływ płynów. Zobaczymy za jakieś dwa miesiące. Teraz znowu wszystko ani drgnie, bo złapałam infekcję i wszystkie pomiary pójdą się, ekhm, no własnie 😉
edit: można oczywiście jeszcze pić moczopędne ziółka, pokrzywę np. U mnie efekt praktycznie bez zmian....
Taka dysfunkcja organizmu. Pozbywać się należy, bo nadmiar wody w organizmie jest zwyczajnie szkodliwy. Może powodować powolne usuwanie toksyn, różne zastoje limfatyczne. Efektem zastoju może byc również niewydolność nerek, serca.
A jak tam z odchudzaniem/dietą w czasie grypy? Narazie to w ogóle nie chce mi się nawet myśleć o jedzeniu, ale wypadałoby coś jednak.... Wlałam na siłę bulion wołowy z dwoma żółtkami .Rano 150 g łososia. Jaka powinna być dieta w okresie przeziębień?
Ciepła i pozywna. Mi kazano jeść zupy domowe, gotowane na warzywach i mięsie a nie na kostkach (np. rosół) plus kasze. I mięso gotowane (wołowe lub lżejsze). Poza tym, że nie mam ochoty jeść, nie mam siły przygotować sobie niczego, to jakoś się trzymam..
Zen-to czołgaj się do mnie. Wczoraj , już ostatnim tchnieniem kupiłam wołowinę, włoszczyznę i mam gar takiego awaryjnego "zaczynu". Gotowałam na raty, bo zasypiałam z powodu gorączki, wstawałam, znów padałam. Zatem mięso nadal twarde, ale już się nie boję, że umrę z głodu. Ty sama chorujesz? Niemiłe, co? Ogólnie lubię być pojedyncza, ale tak nad ranem wstrząsana kaszlem i dusząca się - pomyślałam, że przydałaby się jakaś osoba w domu.
Ja wczoraj zjadlam torebke orzechow nerkowca... a nie jadlam nic tlustego ani weglowodanow (ryzu, makaronu, kaszy, ziemniakow) od poczatku roku. Super 🙄
Z leków odwadniających, chyba Furosemidum najszerzej rozpowszechniony.
Nerkowce? Po prostu nie kupuje takich rzeczy - nie byłabym w stanie kupić, otworzyć i nie zjeść wszystkiego (jeśli nie wieczorem, to na pewno w nocy). Byłabym na siebie zbyt wściekła po czymś takim.
karolina_, np: Furosemidum, Hygroton, Trifas, Urandil, Uregyt, Clopamid, Hydrochlorotiazidum, Tertensif, Polspiron, Spironol, Spironolacton, Verospiron. Tyle co gdzieś zapisałam będąc u kardiologa. Nigdy jednak nie wzięłam ani jednego, bo staram się dietą eliminowac problem. Na stałe na leki nie chcę się zgodzić.
Tania, głównie sama choruję niestety. Wczoraj zrobiłam zakupy do domu przez internet i zdobyłam się na ugotowanie makaronu. Mieszkam z synkiem, ale zagląda do mnie prawie codziennie mama, więc nie mam prawa narzekać. Dzisiaj rano przy napadzie kaszlu synek mnie klepał po plecach i przyniósł butelkę z wodą. I piżamę. Słodziak z niego 😍 Dodam, że ma trochę ponad 4 latka 🙂
Orzechy nie sa wcale takie zle 🙂 To staly skladnik mojej diety. Nie nalezy przesadzac z iloscia, bo sa bardzo kaloryczne, ale z drugiej strony maja zdrowy tluszcz (kwasy tluszczowe nienasycone), sa zrodlem bialka, witamin i soli mineralnych 🙂
Nie ma żadnych łagodnych, efektywnych suplementów. Mogę sobie ziółka pić. Guzik dają. Dlatego też nie chcę przyjmować takich leków, bo będą działać tylko w czasie kiedy będę je przyjmować. Odstawię- problem wróci.
Orzechy też niestety mogę na kilogramy jeść 😵 I wizja ostrego bólu żołądka mnie nie odstrasza. Niestety słabo trawię duże ilości orzechów 😉
Pijąc dużo wody przyspieszasz pracę nerek, ale to też nie można przegiąć. I tak, wtedy nerki przyspieszają i każdy płyn zostaje szybciej usunięty. U mnie nie jest tak różowo, bo piję ok. 3 litrów samej czystej wody dziennie i nitutu nie działa 😉 Piję mniej- nerki wolniej pracują- wody zostaje więcej. Tak chyba przyzwyczaiłam swój organizm. Kiedyś piłam jeszcze więcej wody, ale od jakiegoś czasu nie odczuwam takiej potrzeby.
Burza, ważysz się przed toaletą czy po? pytam z ciekawości, bo sama nie wiem, kiedy lepiej.
też piję około 3 litrów dziennie plus inne płyny i wody mam ponoć przy górnej granicy normy. warzyw dużo, pietruchy też- ale coż chyba trzeba wrócić do stanu sprzed lat 3 kiedy pietruchę jadłam przy każdym posiłku :P
Dobra, zacznę po 😁 ja zjadłam godzinę temu kilka migdałów. Idiotyzm trochę bo specjalnie budzik nastawiam na 8 żeby zjeść śniadanie, kończę jedzenie o 19 i od 19 do 2 w nocy UMIERAM.
Wczoraj zjadłam pół miski a raczej michy sałatki /kukurydza, groszek, czerwona fasola, seler konserwowy i tuńczyk/. Myślicie, że takie sałatki można jeść do bólu? w końcu prawie same warzywa 🙂
Ja kupiłam sobie książkę "Tajemnica Adriana", pewnie gdzieś przewinął się tu jego temat a jeżeli nie to polecam wskazówki pana Adriana, sporo ciekawych rzeczy można wynieść z lektury jego książki. Bardzo zainteresowały mnie właściwości octu jabłkowego.
zen, jaką przerwę? Jem o 8, 11, 15, 17, 19. Ale potem kwitnę w nocy i ciężko mi 😉
tajnaa, taaak ale wybrałaś same 'cukrowe' warzywa. Do bólu to możesz jeść sałata/pomidor/ogórek/jogurt, kukurydza, groszek to wszystko słodkie 🙂 myślę że jedno z nich plus jakieś bardziej neutralne na pewno.
Burza, jeśli od 19 do 2 w nocy jesteś nadal aktywna, to masz przerwę 6 godzin- znacznie za dużo 😉
W czasie choroby osiągnęłam wagę jaką chciałam mieć, ciekawa jestem jak z poziomem wody..moja waga wskazuje, że w normie, ale jej w tej kwestii nie wierzę 😉
tajnaa, taaak ale wybrałaś same 'cukrowe' warzywa. Do bólu to możesz jeść sałata/pomidor/ogórek/jogurt, kukurydza, groszek to wszystko słodkie 🙂 myślę że jedno z nich plus jakieś bardziej neutralne na pewno.
Jaka szkoda, bo to takie dobre było 🙄 Pomidory o tej porze są nie zjedliwe 🤔