Forum towarzyskie »

Odchudzanie - wszystko o ...

Nie wiem czy to odpowiedni wątek ... ale znacie moze sprawdzone przepisy na koktajle odżywcze? Takie zmiksowane owoce , warzywa itd. Nie muszą być odchudzające, po prostu zeby mialy duzo witamin i były zdrowe
Fajnie smakują właśnie zmiksowane w mikserze owoce. Nie wyciskane w sokowirówce, bo wtedy jest duża strata na owocach, ale właśnie miksowane w mikserze na papkę.
Mój mąż robi tak:
Kroi marchewkę na kawalątki, wrzuca do miksera, dolewa wody, żeby zakryć marchewkę i miksuje trząchając mikserem. I jest to najtrudniejsza część pracy.  😉 Potem dodaje całe jabłka ze skórką ( bez gniazd pestkowych), pomarańcze, kiwi, banany. W zależności co mu w ręce wpadnie. Czasami doda gruszkę.
Winogron lepiej nie dodawać, bo ich pestki są twarde.

Wychodzi PYSZNE żarcie. Bo to raczej należy zakwalifikować do jedzenia niż picia, bo ma konsystencję papki. Słodzić nie trzeba, bo jest smaczne bez cukru. Czasami dolewa na koniec trochę wody, by to rozrzedzić.

Nie jest to odchudzająca papka. Owoce są kaloryczne. Ale jest zdrowa i bardzo smaczna.


Próbował tego samego z warzywami, ale było niejadalne i nikt nie chciał tego jeść, nawet na siłę. Podejrzewam, że gdyby dobrze pokombinować ze składem warzyw i z odpowiednim przyprawieniem, mogłoby się udać.
dzieki tunrida  :kwiatek:

właśnie o cos takiego mi chodziło, tylko jeszcze z warzywami
Chętnie sama bym poczytała jak to zrobić z warzywami, bo na pewno bardziej nadawało by się do odchudzania.
Na pewno najtwardsze składniki trzeba miksować jako pierwsze. Tak jak ta marchewka.
Myślę, że zależy co kto lubi. Bo wiesz....jeden lubi seler, inny nie.

Jedyny sok warzywny, który mi smakuje to sok kupowany w małej buteleczce "fortuna WW+"- Czytam skład tego soku:pomidory 30%, cebula lub por 8%, seler 8%,papryka czerwona 7%, marchew 7%,pietruszka 5%, buraki czerwone 4%, winogrona 2%czosnek 2%. Dodana jest papryka chili, sól, kwas cytrynowy,naturalne zioła i przyprawy.

100 ml ma 30 kcal. Cała taka mała buteleczka ma 90 kcal. Mało !! Nadaje się na odchudzanie.

Może faktycznie zrobię taki sam sama?  😉
Tak !! Zrobię !! Jutro dokupię tego czego mi brakuje w domu i zdam relacje co z tego wyszło.  😁
Ja się melduję tutaj powrotnie. Nerki mi szwankują, dukan odpada,modyfikuję i zobaczymy co zdziałam  😁
Pierwszy plan- po feriach zakupuję mikser. Poproszę o porady  :kwiatek: chodzi o coś fajnego co zrobi szybko sałatkę,sok a przy tym nie napracuję się myjąc takowe urządzenie.Kompaktowe,w miare niedrogie i bezawaryjne  😁
Ja na razie -5 kg, mam nadzieje, że od poniedziałku uda mi się wrócić do intensywnego fitnessu, miałam 2 miesiące przerwy. Wcześniej ćwiczyłam po kilkanaście godzin w tygodniu ale to było przegięcie. Zamierzam się teraz ograniczyć do 8h tygodniowo i zdecydowanie mniej "pakować". Ciało mam już dosyć fajnie ukształtowane ale jeszcze trochę do zrzucenia zostało, mam nadzieje, że do lata zrzucę jeszcze 8 kg.
dziewczynka, to trzymam kciuki 🙂

Ja dziś wlazłam na wagę i wynik mnie przeraził, bo jest wyższy niż na suwaczku :P Ale w sumie wieczór, dużo picia, po jedzeniu... zważę się jutro, może mi powie waga coś milszego :P
tunrida  🙇  dzieki bardzo właśnie o cos takiego mi chodziło
Jakoś tak na 38 stronie jest trochę moich podpowiedzi miksowo-sokowych.
Właśnie upiekłam jabłecznik pod pierzynką i ... musiałam spróbować  🙄
ja dziś miałam ochotę na lody... zeżarłam ze 2 łyżeczki takie od herbaty może i stwierdziłam, że są niedobre o.O
W sumie - całe szczęście 😉
dziewczynka ja chodzę do Sportery, jest malutka ale też mało ludzi więc spokojnie sobie leżakuję po 30 min  😎
dobra po 1,5 miesiaca schudlam 6 kg  🙂 chce nastepne 4 kg do konca lutego , no i dalej do wakacji  😀
cieciorka, oo a gdzie?  👀


nad rossmanem.

już po- mam schudnąć koło kilograma i niezależnie od tego zwiększyć aktywność fizyczną.
idealnie byłoby dla mnie do końca zimy schudnąć 3kg- to chyba nie jest nierealne, nie? potem w ciągu lata jeszcze 2, czyli w sumie pięć. i utrzymać. bo waga to po obiedzie mi skacze ze dwa i o dwa spada po porannej toalecie.
spelnieniem marzeń byłoby schudnąć jeszcze kolejne dwa, ważyłabym tyle, co trzy lata temu- ale w sumie siedem kilo brzmi trochę strasznie, wolę zaczynać od mniejszych wyzwań, tym bardziej, że pewnie się okaże że po tych 5 jestem całkiem zadowolona. no i umówmy się- 3 lata temu miałam prawo tyle ważyć, byłam młodsza i regularnie uprawiałam sport, dość intensywnie.
wody w organizmie mam 50%, czyli jeśli dobrze zrozumiałam przy górnej granicy.
zmieniam żywca na cisowiankę, mniej smaczna ale tańsza. już dawno wiedziałam, że najlepsza nie jest, ale nie wiedziałam, że ma to takie znaczenie.
no i się zastanawiam, czy jednak nie skorzystać z konsultacji żywieniowych. tutaj 140 za pierwszą wizytę i po 100 za kolejne, to chyba standardowa cena, nie? kontrole są co miesiąc?
muszę się też zorientować, czy aby przypadkiem nie mam dietetyka w abonamencie medycznym. to by mobilizowało do roboty.
cholercia... godziny treningów pokrywają mi się z zajęciami.

jak się "spuszcza" z siebie nadmiar wody? jakie to ma znaczenie, w sensie- czy widać zmianę, czy to po prostu ma wpływ na dalsze odchudzanie? czy można to zrobić bez opieki lekarza?
czy dwa miesiące na stracenie 3kilo to dobry czas? za długo/za krótko?

kurka, tylko to podjadanie. ciągnie mnie do ciasteczek, czasami czekolady, staram się jest suszki- ostatecznie na jedno w cenie wychodzi i jednocześnie działa na psychikę by tyle nie wcinać.
jeśli się okaże że dietetyka mam w abonamencie, to na pewno się decyduję 🙂

namówiłam też mamę na to bezpłatne badanie- musi zrzucic 3kg, ale i tak jest zachwycona bo wiek ciała wyszedł jej 39 a ma 51 🙂
mnie niestety 2 więcej.

tylko jak wytrzymam bez ciasteczek?
Ja się zastanawiam czy by może siebie nie zaakceptować taką jaka jestem. Jem nie jem waga 52-54, zaczynam się odchudzać do 47-48(wzrost 160),apotem nadrabiam znów do 52-54. Więc po jaką cholerę? Konkluzja- waga naturalna jak powyżej,a ja szukam kwadratowych jaj! naprawdę nie wiem co myśleć i robić... Ale efekt atonii umysłowej spowodowany chorymi nerami teraz  😵
Może lepiej jakieś ćwiczenia? 🙂
Ano ćwiczę(stepper),biegam,wogóle nie cierpię na brak ruchu... Nic to nie zmienia.Równie dobrze mogłabym plackiem leżeć. Chyba ze jakieś konkretne ćwiczenia na konkretne partie.
u mnie 3kg mniej!  🏇 💃
dopisuje się do Was 😉
I dzisiaj miało być tak pięknie, wracam do domu, a tam współlokator pendzluje ciasto a;la bounty wyrobu maminego. I poległam  😡
Ale jutro nowy tydzień... Cel: - 5 kg
mandi, a siłownia z trenerem? Moja kolezanka poszła miesiąc temu i jestem w szoku jak fajnie ciało dorzeźbiła w zaledwie 12 spotkań. Trenerka dobrała jej odżywki, ćwiczą 3 razy w tygodniu i efekty są po prostu wow. Zupełnie inny świat niż samemu.Też się wybiorę, tylko niech mi dietetyczka pozwoli 🙂
Próbował ktoś kiedyś czerwonej herbaty? 😉
Jak dla mnie rewelacja i moje odkrycie...! 😀
Dziewczyny, a co polecicie w porze obiadu? Całe dnie nie ma mnie w domu, a nie wiem co bym mogła jeść, żeby nie czuć głodu, a jednocześnie nie było bombą kaloryczną... Dotychczas jadałam serek wiejski light+pieczywo chrupkie(2-3 kromki)lub muesli z jogurtem naturalnym, ale trochę mi się przejadło. Jakieś pomysły? :kwiatek:
mandi, a siłownia z trenerem? Moja kolezanka poszła miesiąc temu i jestem w szoku jak fajnie ciało dorzeźbiła w zaledwie 12 spotkań. Trenerka dobrała jej odżywki, ćwiczą 3 razy w tygodniu i efekty są po prostu wow. Zupełnie inny świat niż samemu.Też się wybiorę, tylko niech mi dietetyczka pozwoli 🙂

A na jakiej siłowni ćwiczyła ? Jaki koszt miesiąca takich luksusów?
Ja pierwszy dzień diety Dukan'a  🙂
Tutaj trenuje. O koszty trzeba się dowiadywać indywidualnie, bo tam jest jakoś dziwnie z cennikiem 😉 Można sporo negocjować w każdym razie. A nie odchudzasz się już z dietetyczką?
tulip ja też dzisiaj pierwszy dzień  Dukana  🙂

A jutro ciepłe ubranie i biego-spacery wokół stawów  👀
Graba., a co to za obiad serek? Mięso duszone/gotowane/pieczone plus warzywa, ryba plus warzywa, surówka, sałatka.

Ja od kiedy zaczęłam łącznie zeszłam 4,5kg.
Ja cały weekend jadłam slodycze  😵 Dziś troszkę zastopowałam, jogurt z otrębami, jabłko, brokuły z serem w sosie śmietanowym na obiad, później 4 wafelki i kilka krakersów - musiałam bo mówiły "zjedz mnie, zjedz mnie" a na kolację sałatkę z selera konserwowego, groszku i tuńczyka.
Ja byłam nad morzem i jadłam pączka, nutelle z białym chlebem, jakąś czekolade, piwo litrami- ale przy tym najmarniej 6h dobrego marszu, wieczorem jakieś latanie za piłką itp. Wyszłam in minus 😀
Zen być może się skuszę.Tylko czas muszę wygospodarować i namierzyć dobrą siłownię blisko siebie. Póki co jestem na feriach(tydzień,może dłużej),leczę nerki(biorę antybiotyk po którym źle się czuję ogólnie).W planie narty,spacery, rzucenie palenia!

Ahh... no i z rozpędu odwiedziłam księgarnię,kupiłam książkę Dukana(na spokojnie przestudiuję).Powiem Wam,ze w takiej małej Bukowiańskiej księgarni same bestsellery!  😀 Jak zalicze w tygodniu kilka powieści(tez kupiłąm  :hihi🙂 i nie przytyję na obiadkach domowych,to będzie sukces  🤣
Mi Dukan za pierwszym razem super pomógł, ale za każdym kolejnym strasznie się męczyłam. Ja tak kocham warzywa i owoce, że nie umiem bez nich żyć.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się