Tak Was czytam i zazdroszczę 😡 Marzy mi się wyjazd gdzieś na kilka miesięcy, aby podciągnąć język, podszkolić swoje umiejętności i poznać inną kulturę, ale wszystkie moje psy, koty, konie niestety mi na to nie pozwalają 🙁 Zupełnie nie miałabym co z nimi zrobić, a gdyby już się udało, to chyba umarłabym z tęsknoty, gdybym miała nie widzieć ich np. pół roku. Ech... może kiedyś.
Wiesz, co mnie najbardziej uderzyło po powrocie? Poziom dialogu społecznego, poziom polityki itd. Po prostu przez jakiś czas odlądając polską TV czułam, że dostaję młotem w głowę. To była masakra i do tej pory tęsknię za tym innym poziomem i inną jakością.
jak mi sie uda juz wrocic to zakladam satelite i z polskiej tv ogladam kino polska i tyle. co ja sobie nerwy bede szargac, wystaczy mi leczenia sie na depresje tutaj
U mnie na wsi można spokojnie kupić mleko od krowy, jajka od kur wiejskich, wędliny w cenach podobnych do sklepowych, ale swojskie. Dziś sąsiad robi 100kg kiełbasy i 100 kg kaszanki. Będzie wyżerka.
hej mam wielka prosbe wyjechalam do Wielkiej Brytani we wrzesniu tego roku , oczywiscie caly czas pracuje , tylko ze teskni mi sie za konmi i ogolnie za ludzmi ,,koniarzami ", moze chcialby ktos nawiazac ze mna kontakt ? 💃 jestem tez zainteresowana praca przy koniach moze ktos ma jakies znajomosci lub moze cos polecic ? dziekuje z gory 👀
czy ktos z Was mowi biegle po francusku i bylby mily sprawdzic mi prace na uczelnie? 🙇 wiem, ze watek nie do konca odpowiedni, ale mysle, ze tu jest wieksze prawdopodobienstwo trafic na taka osobe niz w watku studenckim albo o zadaniach domowych 😉
hostka - a gdzie dokłądnie siedzisz?? Ja od trzech miesięcy mieszkam w Londynie. Zaczynam poważnie myśleć, żeby od czasu do czasu chociaż powozić mój tyłek na jakimś czterokopytnym, bo strasznie mi tego brakuje.
ale powiem szczerze ze jezeli ktos mi zaproponuje prace przy koniach z zakwaterowaniem to moge jechac wszedzie ;-) tzn do innego miasta w UK , no chyba ze poznam jakas fajna kolezanke , bo mieszkam z samymi facetami i juz swira dostaje , a wiekszosc znajomych to pary , takze nie mam nawet z kim mieszkania wynajac zeby bylo taniej ;-(
ojj tak yardand groom rzadzi i career and groom ( z tej stony sami do mnie zadzwonili) i z tego tez powodu od ponad tygodnia mieszkam w Oxfordzie i pracuje przy koniach 🙂 Dokladniej wioska jakies 15 min pod Oxfordem, także wszelkie spotkania tam mile widziane 😉
W Londyne tez jestem do dyspozycji, zjezdzam tam raz w tyg do szkoly 🙂
oczywiscie ze mam profil na yardandgroom.com , odezwalo sie kilka osob ale z innych panstw np Pan Mahomed ....;-) ja szukam w UK bo to jestem na miejscu i zawsze moge wsiasc w autobus i jechac ;-) moze zle mam cos napisane na tym profilu ? jak ktos jest chetny moze sprawdzic i mi pomoc ewentualnie co zmienic
Moi Drodzy a ma ktoś doświadczenie i mógłby opisać w kilku zdaniach jak wygląda praca w norweskich stajniach? Zamierzam w lutym w emigrować właśnie do Norwegii i jestem ciekawa jak to u nich z tym jeździectwem jest.