No i się skończyło, wróciłam z 3 miesięcznych wojaży po Hiszpanii 🙁
Mnóstwo nowych doświadczeń, przyjaciół, wrażeń, przemyśleń... no i zdjęć oczywiście! 😁
Jeżeli miałabym spojrzeć na mój wyjazd od strony stricte jeździeckiej, to mogę powiedzieć jedno:
miałam OGROMNEGO farta - dane mi było współpracować z profesjonalistami w pełnym tego słowa znaczeniu! 🏇
Znane osobistości i niesamowite konie - czyli głupi to ma szczęście 😁
jeździłam na młodziakach, koniach klasy grand prix i tych 'cyrkowych', czyli czteronożnych speców od wyższej szkoły jazdy 😉
Trzy miesiące intensywnego rozwoju, a czuje, że wiem mniej, niż przed przyjazdem. Przy ogromnie doświadczeń i wiedzy innych człowiek zauważa, jaki jest maluczki 😉 Ale jak w przypadku okwiat - takie wyjazdy motywuja niesamowicie, znikąd pojawia sie niezliczona ilość mocy do działania!
[center]






[/center]
Co do Hiszpanii... Kocham ten kraj za klimat! nie za slońce
(no przynajmniej nie tylko za nie:P) ale za atmosferę panującą wśród ludzi 🙂
Przede wszystkim cieszę się, ze ominęły mnie kwiatki pt "czy macie beton'. Hiszpanie są stosunkowo dobrze wyedukowani, przynajmniej ci, z których miałam szczęście poznać!
jeżeli chcecie poczytać o zwyczajach hiszpanów - polecam zaznajomienie się z
http://www.zapiski.es/. Sama uśmiałam się jak fretka przy niektórych opowieściach. Bardzo trafnie spostrzeżenia autorki strony 😉
[center]






[/center]
PS przepraszam za ilość zdjęć, mam ich tyle, że nie wiedziałam które wstawić 😵