Forum towarzyskie »

Emigracja - czyli re-voltowicze i voltopiry rozsiani po świecie.

Lotna - niestety to chyba prawda - mam prze... ale wierzę, że tu wrócę  😜
busch -  :kwiatek: będzie mi brakowało tego siwego pana (konia, nie tego pana z pierwszego zdjęcia  :wysmiewa🙂
Remendada ja obecnie stacjonuję w Hiszpanii  🏇
Mogłabym napisać referat o znajdowaniu pracy w tutejszych stajniach, jezeli chodzi o robienie za nianie mam zerowe doświadczenie... co nie zmienia faktu, że mogłaym się rozejrzeć 🙂
Uderzaj na pe w razie wątpliwości! 🙂
(o ile pw działa, juz 2 tyg czekam na odpowiedź od Karli!!)
kupiłam dzisiaj holenderski rower, jestem już typowym mieszkańcem Amsterdamu  🏇 😅

swoją drogą jak ciężko się jeździ na tych holendrach  🤔 jeżdze na rowerze od lat, na swoim wymiatam, skaczę na hopkach itd., a jak wsiadłam na holendra to potrzebowałam kilkunastu minut żeby w ogóle ruszyć z miejsca i się nie wywalić. a hamulce w pedałach to już w ogóle dziw nad dziwy  🤔 ciekawe jak we wtorek dojadę na zajęcia na uczelni. chyba przykleje sobie zielony listek na plecy  😁
a hamulce w pedałach to już w ogóle dziw nad dziwy  🤔


😂 Widać, że szczypior z Ciebie. Jak byłam dzieckiem to tylko na takich rowerach się śmigało  🤣

I wciąż czekamy na jakieś fotki!
mój dziadek miał takiego składaka z hamulcami w pedałach, pamiętam, że jak byłam malutka to uczyłam się na nim jeździć. a potem już dostałam różowy rower z V-brake'ami  😀

fotki kiedyś będą 😉
No co Ty Edytka holenderki wymiatają  😀
A jeszcze oni tam tak płasko mają wszystko przystosowane do rowerów, to aż się chce pedałować,

Pamiętam jak wracało się nad ranem z imprez na rowerach, tylko raz mieliśmy niefajną sytuacje, bo koledze rower ukradli i wracaliśmy na jednym  😂
kwestia przyzwyczajenia 🙂
ja zawsze jeździłam w pozycji prawie leżącej, wpinałam buty w pedały, a same pedały kręciły się również do tylu. w holendrach możliwości ułożenia padałów nie ma i to mi najbardziej przesadza.

przed kradzieżą jestem zabezpieczona: mam zapięcie podkowa na tylnym kole i ogromny łańcuch Abusa na ramę i przednie koło 🙂
boje sie tylko, że ktoś mi zajuma wiklinowy koszyk.

ale fakt: tak przystosowanego miasta do rowerów jeszcze nie widzialam  😲 wielkie parkingi rowerowe, wszędzie stojaki, specjalne ścieżki, światła  👍

ale fakt: tak przystosowanego miasta do rowerów jeszcze nie widzialam  😲 wielkie parkingi rowerowe, wszędzie stojaki, specjalne ścieżki, światła  👍


A bylas w Cambridge?  😀
Wrzucę kilka fotek z pięknej Kopenhagi 🙂

A. byłam w Cambridge 😉 przegrywa z A'dam :P

Jolaa 🙂 jakie piękne te kamieniczki! szał 🙂
Chciałam wrzucić więcej zdjęć żeby pokazać Wam mój nowy rower 🙂 ale niestety mogę dodać tylko 4 załączniki 🙁
Kopenhaga jest taka piękna, zakochałam się po prostu. I jeszcze te konie dzisiaj.. 😍


edit udało się 🙂

mój rower  😍
chciałam sie wybrać na przejażdzkę po Hyde Parku...musi być piekne przezycie... ale teraz hicior : 60 funtów za godzinę  😲
Eee tam, 10 funtów za pożyczenie leżaka na 45 minut w Hyde Parku
Dolaczam do kacika - obecnie siedze we Wloszech, blisko Mediolanu. Mam piekne gory, jeziora w poblizu, ale jestem na takim zadupiu, dookola lasy. Ale mi sie tu podoba 🙂
chciałam sie wybrać na przejażdżkę po Hyde Parku...musi być piekne przezycie... ale teraz hicior : 60 funtów za godzinę  😲


Moja znajoma pracowała w stajni w Hyde Park, opowiadała mi raz jak na jazdę przychodzili znani aktorzy albo dzieci mieszkajace z rodzicami w Hiltonie obok, to nie dziwię się że takie ceny  😉
ale powiem wam że chyba uzbieram...  😁 to z tej tesknoty za koniem, rzucam sie na policję konną i na wszystko co ma 4 kopyta  🤣
A ja tęsknie za Irlandią. Za tą ciszą, spokojem, widokiem na ocean z okna, spacerami końmi po plaży.  Odkąd wróciłam do kraju ani razu nie wyspałam się, wkurza mnie ruch uliczny za oknem, w ogóle zgiełk i hałas.
Chyba kiedyś czmychnę do Irlandii na stałe. Albo w inne zadupie w tym stylu 😀
No i się skończyło, wróciłam z 3 miesięcznych wojaży po Hiszpanii 🙁

Mnóstwo nowych doświadczeń, przyjaciół, wrażeń, przemyśleń... no i zdjęć oczywiście! 😁
Jeżeli miałabym spojrzeć na mój wyjazd od strony stricte jeździeckiej, to mogę powiedzieć jedno:
miałam OGROMNEGO farta - dane mi było współpracować z profesjonalistami w pełnym tego słowa znaczeniu!  🏇
Znane osobistości i niesamowite konie - czyli głupi to ma szczęście  😁
jeździłam na młodziakach, koniach klasy grand prix i tych 'cyrkowych', czyli czteronożnych speców od wyższej szkoły jazdy  😉
Trzy miesiące intensywnego rozwoju, a czuje, że wiem mniej, niż przed przyjazdem. Przy ogromnie doświadczeń i wiedzy innych  człowiek zauważa, jaki jest maluczki 😉 Ale jak w przypadku okwiat - takie wyjazdy motywuja niesamowicie, znikąd pojawia sie niezliczona ilość mocy do działania!

[center]











[/center]

Co do Hiszpanii... Kocham ten kraj za klimat! nie za slońce(no przynajmniej nie tylko za nie:P) ale za atmosferę panującą wśród ludzi 🙂 
Przede wszystkim cieszę się, ze ominęły mnie kwiatki pt "czy macie beton'. Hiszpanie są stosunkowo dobrze wyedukowani, przynajmniej ci, z których miałam szczęście poznać!
jeżeli chcecie poczytać o zwyczajach hiszpanów - polecam zaznajomienie się z http://www.zapiski.es/. Sama uśmiałam się jak fretka przy niektórych opowieściach. Bardzo trafnie spostrzeżenia autorki strony   😉
[center]











[/center]

PS przepraszam za ilość zdjęć, mam ich tyle, że nie wiedziałam które wstawić 😵
buyaka, super!

czador, już kiedyś pisałam na forum, jak szefowa bała się mnie puścić do domu (Polski) bo myślała, że uciekłam przed aranżowanym małżeństwem i mnie rodzina uwięzi, albo zabije.

hahaha, pamiętam, to moja ulubiona historia! 😁
też mam parę przygód z "polskim zacofanym narodem"

[quote author=Jolaa 🙂 link=topic=1321.msg690836#msg690836 date=1283072484]
Kopenhaga jest cudowna, duńczycy są przesympatyczni, zupełnie inny świat. Czuję, że to jedna z lepszych decyzji w moim życiu.
[/quote]
obyś została w tym przekonaniu na dłużej, bo mimo sympatii i starań może być trudno 😉
Wow, jaka pierwsza fotka! chcialabym miec tak w domu, a co dopiero w stajni !!  🤔  Podroze zawsze ksztalca i mysle, ze warto wyjezdzac na obce tereny, by moc wrocic z bagazem doswiadczen.
cieciorka dlaczego?
Skad  odchodzi prom do angli? Tylko z Francji? Jakie sa polaczenia? Jaki mniej wiecej koszt?
Jolaa 🙂, bo duńczycy też są dość zamknięci
też to słyszałam, ale nie spotkałam jeszcze zamkniętego duńczyka, a kilku już poznałam 😉
crazy, z Francji, ale również z Belgii, przy czym chyba najszybciej jest płynąć Calais - Dover.
Tu masz przykładową stronę, żeby zorientować się w cenach http://www.aferry.pl/calais-dover-prom.htm
No i jeszcze zostaje pociąg, ale jest raczej droższy.

buyaka, zazdroszczę!
To chyba zawody w ANG odpadna... wybiore francje.. choc km wychodzi pdobnie..Tylko czy tam gor nie ma? ktos ma jakis pomysl jak to sprzwdzic? jaki moze byc tam teren?
http://maps.google.com/maps?z=10&q=46.76926,2.17048(Lignière)
No i stało się, za niecałe 90 dni opuszczę ten wątek, mam nadzieję, że już na zawsze!
Po ponad 4 latach pobytu w Dublinie wracam do Polski.
Sytuację mam mega komfortową, bo transferuję się w ramach obecnego stanowiska do biura w Krakowie, czyli zachowuję swoją obecną pracę - tylko lokalizacja będzie inna. No, nie tylko, bo wynagrodzenie niestety też - jako, że wracam na stałe (a nie jadę na czasowy kontrakt), będę musiała zostać zatrudniona przez polską filię na polskich warunkach. Ale nie narzekam, bo warunki i tak niezłe, a najważniejsze jest to, że nie muszę po powrocie szukać pracy i zyć z zaskórniaków, tylko mam tę ciągłość zatrudnienia. No i sama świadomość, że będę dalej robić to, co już znam i lubię - rewelacja 🙂
Także od stycznia zmieniam adres na krakowski. Nie mogę się doczekać, chociaż przeraża mnie perspektywa organizacji przeprowadzki, nie wiem jak to wszystko logistycznie rozegrać...  😵

Strasznie, ale to ogromnie się cieszę, że wracam do tej zapyziałej skrzeczącej polskiej rzeczywistości!
Hiacynta, nareszcie  🏇
Cieszę się bardzo, że udało Ci się to tak załatwić. No i Kraków  😍 - jedno z najpiękniejszych miast w PL.
Szkoda trochę, że nie Poznań, ale może i tak kiedyś w końcu wypijemy razem tego zimnego Lecha 🙂

Ja z emigracji wracam na początku listopada, odliczam dni - zostało mi mniej niż 4 tyg  🙂
I chociaż się cieszę, bardzo, to jednocześnie mam odwieczną schizę, co ze sobą pocznę w Polsce, czy będę potrafiła pracować za mniej niż 1/4 tutejszej pensji...
Mam pomysł na "biznes", ale wiele osób mi mówi, że to porywanie się z motyką na słońce (nie wspominając już o niezbędnym wkładzie finansowym).
I tak w koło Macieju  🤔
Mam pytanie 🙂Czy będzie można spotkać jakiegoś voltopira na Baltic Horse Show  w Kiel 🏇
Lotnaa - mityng przy zimnym lechu (teraz i Kraków i Poznan sa miastami 'zimnego lecha'  :lol🙂 na pewno sie odbedzie! Rzecz jasna zapraszam Cie do Krakowa, no i sama Poznaniu bede bywac stosunkowo czesto - szczególnie jak juz kupie sobie jakies autko, bo TLK (tym takim co przez cala Polske zasuwa) wyjezdzajacym z Kraka o 19 a dojezdzajacym do Poz o 3 w nocy troche strach jechac 😉
Niestety polaczenia pociagowe miedzy tymi miastami mocno kuleja, juz szybciej przez Warszawe sie dojedzie. No i szkoda, ze LOT bezposrednio nie lata, tez przez Okecie by trzeba.
Fajnie, ze tez wracasz 🙂 Zobaczysz, ze wszystko sie zacznie ukladac. Pewnie nie od razu i niezbyt szybko, ale zacznie. Musi! Na dluzsza mete to na pewno sie okaze byc dobra decyzja, ile mozna siedziec na emigracji?
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się