Forum konie »

Pożar w Korzkwi. 11 koni padło!

katja tak bardzo bardzo mi przykro  😕  😕  😕
Nie ma słów, które wyraziłyby jak bardzo Wam współczujemy. Taka tragedia  🙁
Ja jednak doskonale wiem, co co czujecie. Sama niedawno straciłam konia

3majcie się  :kwiatek:
Katja  Bardzo mi przykro 🙁 🙁 🙁
kamiloko, Black Mamba, Remedioss, katja o Boże to straszne 😕 😕 Nie wiem co powiedzieć, jest mi cholernie przykro, bardzo wam wspolczuje, trzymajcie sie jakoś :kwiatek:

TRAGEDIA 😕 😕
[']
Straszna tragedia  😕 Trzymajcie się  🙁
Miałam go 4 miesiące dopiero... to były najlepsze, najpiękniejsze chwile spędzone w moim życiu, najlepsze 4miesiące...
Zawsze będę go kochać i na zawsze pozostanie w moim sercu ;(

Dylan ;(
[*]
studzienka ['] 😕 wyrazy wspolczucia
ojej kolejny voltovicz, który stracił swojego konia  :przytul:
no 3maj się kochana
dziękuję wszystkim za wyrazy współczucia... mój czteroletni Skarbuś , który biega teraz po wiecznie zielonych pastwiskach  na pewno też jest wdzięczny ,że tak nas wspieracie.. dziękuję wszystkim!
"(...)Jeszcze o jedno Cię proszę
Nim wszystko będzie końcem…
Niechaj na przekór wyśnię sen,
Że galopuję w słońce…

I pędzę wprost w promieni blask
Pękają chmury w niebie
A ja nie czuję więcej nic
I mknę i gnam do Ciebie…"

Wyrazy ogromnego współczucia
Wiem, że słowa współczucia nic tu nie pomoga, ale wiedzcie, że ja jak my wszyscy jesteśmy z Wami, nie wiem jak to jest, bo nie wydarzyło mi się nic takiego i nie chce aby się wydarzyło, ale wierzę, że utrata przyjaciela, zwłaszcza jeśli był to koń, którego się mocno kochało, bardzo boli ;( .
Trzymajcie się  😉
Cały Kraków w żałobie... Nie tylko jeździecki światek, moi rodzice, moi znajomi,którzy z końmi wiele wspólnego nie mieli,ale prawie każdy zna Botoję w tym mieście 🙁  :przytul: :przytul: :przytul:
Wiecie,co? Najgorsza jest ta bezsilność. Można tylko płakać a pomóc nie ma jak.
zgadzam sie z Tania...chyba bylo by mi lepiej gdybym mogla chociaz pare groszy przelac...tyle ze w tej sytuacji nic to nie pomoze 😕
Dziewuchy, mamba, remedios, kamiloko, katja, studzienka moze wstawcie fotki  swoich Słonek i napiszczie pare słow o nich :kwiatek:
Wiecie,co? Najgorsza jest ta bezsilność. Można tylko płakać a pomóc nie ma jak.


Można jedynie rozejrzeć się po własnych stajniach, bo czasem różne zaniedbania są, czasem tak do nich przykliśmy, że przestaliśmy je zauważać.  Może warto coś zmienić, wezwać elekrtyka, sprawdzić istalację. I uważać, bo czasem do tragedii jeden krok. Żeby więcej nie było takich wieści...

Moze dziewczynom będzie potrzedna inna pomoc? Prawna, z dziedziny ubezpieczeń?
Tak chcę, żeby była to prawda, co ktoś wcżeśniej napisał: że konie się udusiły, a nie spaliły. Teraz tylko to bym chciała usłyszeć. 

Dziewczyny, to niewyobrażalne nieszczęście. Myślę o Was, myślę o nich i powtarzam: żeby się okazało, ze się udusiły.

Nie ma Ciebie juz ze mna, z nami,..z kolegami i kolezankami ze stada biegasz teraz po wiecznie zielonym pastwisku
I chociaz wiem , ze juz nie cierpisz jest mi zle, bo tamtej nocy bezsilnie probowalas wolac mnie na pomoc  😕

Wsrod koni, ktore zginely byla moja LUNA..kon o wspanialym charakterze, oddana, z ogromnymi madrymi oczami, uszami jak radary, ktore slyszaly kazdy szelest i probowaly zawsze bacznie uslyszec to, czego od niej chcialam..Uszami, ktore sluchaly kiedy szeptalam do nich, kiedy sie smialam i kiedy plakalam, bo bylo mi zle.

Luna miala tylko 6 lat. Z prawie zielonej, zbuntowanej 4 letniej fajtlapki wyrosla na naprawde madrego konia, uwaznego, chetnego do wspolpracy..Pamietam jak chodzila za mna po hali..jak stawala kiedy stawalam ja i jak sie cofala kiedy ja to robilam...Pamietam jej dlugie foule galopu i sile po ojcu slazaku    i charrakter. Pamietam jej piekny slazacki klus i piekna kara pachnoca siersc...jej tarzanie sie z boku na bok..postepy ..jej chec zycia..jej przemiany..od konia, ktory nie mial zaufania do ludzi, do konia, ktory mial pelne zaufanie do mnie..od konia, ktory nie podawal nog do czyszczenia i kopal kowala, do konia, ktoremu przechodzilam pod brzuchem..prawie 2 lata spedzone razem, 2 lata prawie codziennej pracy,codziennej pracy nad nia i nade mna sama..
Luna byla koniem , ktory pokazywal jezdzcowi kazdy jego blad..bardzo wrazliwym na emocje ludzi, bardzo ambitnym..moim pierwszym koniem po ponad 13 letnim oczekiwaniu..

Zegnaj moja kara ksiezniczko!!! Na zawsze pozostaniesz w moim sercu!!
http://www.zaklinaczekoni.pl/foto,255.html

http://s566.photobucket.com/albums/ss107/black_mamba1926/




Moja mama gdzieś w pracy wyczytała, że któryś koń miał iść do woltyżerki i już wszystko umiał?
Wyczytała również, że Pan Bogdan wylądował w szpitalu.

Czy to prawda?
black mamba :kwiatek: piekne i wzruszajace wlasnie o cos takiego mi chodzilo :kwiatek:  😕
była a w Twoim sercu zawsze bedzie, naprawde piękna 😍
Trzymajcie się Dziewczyny. Byłam w stajni  po 3 gdy tragedia juz trwała  i nie mogłam w to uwierzyć chociaż widziałam na własne oczy... jeszcze w sobotę tam byłam bawiłam sie z Jowitą a wtedy gdy zobaczyłam czarny gęsty dym otaczajacy tył hali wozy strażackie  ludzi... nie umiem tego nawet opisać ogarniająca bezradność i strach. wiem tylko ze tego widoku nigdy nie zapomnę..
😕

Straszne. Dziewczyny trzymajcie się. Wiem jak strata przyjaciela boli.
😕
Najgłębsze wyrazy współczucia dla wszystkich właścicieli [*]
black_mamba1926- bardzo mnie wzruszyło to co napisałaś i chodź wcześniej cisnęły się łzy nie pozwoliłam im płynąć, ale gdy zobaczyłam jej wielkie ciemne oczy nie wytrzymałam 😕 Trzymaj się kochana :przytul: Wszystkim raz jeszcze ogromne wyrazy współczucia i jestem z Wami całym sercem
Współczuję wszystkim właścicielom - trzymajcie się jakoś !!

znałam osobiście Goldena - koń znajomej

brak słów

Pozdrawiam
tak mi przykro...
Wiecie jek bardzo wam wspułczuje że wasze konie zgineły przecież je znałam a najbarzdiej lubiłam Lune dziś sie dowiedziałam w szkole i cały zcas płakałam 😕 wiecie myślałam że zgineła moja naj naj najukochańsza Jasina teraz jak weszłam na komp musiałam zobaczyć co sie stało jak zobaczyłam że jasia żyje to sie uspokoiłam ale odrazu przypomniałam sobie że inne konie kture znałam i lubiłam odeszły to znowu chciało mi sie płakać ale postanowiłam przełknąć łzy i poprostu pozostać przy żałobie 😕
Dziewczyny, strasznie mi przykro...
Trzymajcie się  :przytul:
Wśród tych biednych koni znalazł się mój Dylan... Zawsze jak przychodziłam do stajni, gdy mnie widział rżał ze szczęścia..od razu te piękne rude uszka do przodu...
Wiedział, że zaraz dostanie marchewkę, że wejdę do boksu i go pogłaskam... Gdy go czyściłam pod brzuszkiem złościł sie, ale zawsze się dogadywaliśmy.. mój rudy złośnik...
Miał 8 lat, był pełen energii i musiało go to spotkać..
To były najlepsze 4 miesiące w moim życiu, robiłam wszystko,żeby Ci było jak najlepiej, żebyś był zadbany, żeby Ci niczego nie brakowało.
Na zawsze pozostaniesz w moim sercu! ;(

http://img690.imageshack.us/i/dylanek.jpg/
http://www.zaklinaczekoni.pl/gallery,75,0,428.html
Piękne konie 🙁
Dziewczyny, trzymajcie się dzielnie  :przytul:
Taka tragedia ... [*]

😕
Tak dużo reVoltowiczów straciło swoje konie.
A mnie tak strasznie żal. Tylko co teraz można zrobić, nic nie cofnie tego co się stało.  😕
Trzymajcie się wszyscy.

[•]
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się