Forum towarzyskie »

Allegro

Jak dałam kiedyś dopisek w aukcji, że zwierzę wystawione jest na sprzedaż również w innych serwisach to mi aukcje wycofali- usunęli.
Ja na szczęście nie miałam z tym żadnych problemów.
mam problem a raczej moja mama. zamowila wczoraj na allegro troche rzeczy od jednego sprzedawcy, zaznaczyla płatnosc przy odbiorze itp. i wyglada na to ze jej zamowienie nie zostalo przyjęte. na poczte zamiast powiadomienia ,,kupiłeś przedmiot w kup teraz" doszło: ,,złożyłeś ofertę na aukcji nr...." Zaznaczam ze nie jest to licytacja a przedmiot wystawiony na ,,kup teraz". Dzisiaj mama zamowila drugi raz to samo i sytuacja sie powtorzyla. dzwonila do osoby wystawiającej te przedmioty ale ona twierdzi ze nie dostala w ogole inf o tym ze ktoś złożył zamowienie  🤔wirek: nie jest to prywatny sprzedawca a sklep z dobrymi opiniami  😵
Czasami trzeba poczekać aż przyjdzie mail z inf "kupiłeś przedmiot....", ja raz czekałam nawet 1 dzień.
Mój brat kupił namiot na allegro. Mieliśmy zapłacić przelewem internetowym. Niby poszedł, ale wyskoczył jakiś błąd i nie zauważyłam. Byliśmy przekonani, że przelew wyszedł, ale nie znalazł się na koncie sprzedającego, ale jednak nie (na wyciągu pomyliły nam się przelewy, 2 o podobnych kwotach do allegro). Trochę to wszystko trwało, ale cały czas mieliśmy kontakt ze sprzedawcą. W domu uznaliśmy, że ten namiot będzie za mały, więc rezygnujemy, w końcu i tak jeszcze nie zapłaciliśmy. Sprzedawca wystąpił o zwrot prowizji. W sumie to nasza wina. Da się to jakoś wytłumaczyć? Dostanę ostrzeżenie? Głupia sytuacja  🤔
Jeśli nie zapłacisz prowizji( są to raczej grosze), to dostaniesz od allegro coś jak ostrzeżenie, że jak nie zapłacisz 3 razy prowizji( w różnych przypadkach oczywiście) to konto zostanie zawieszone.
czyli jeśli zapłacę tę prowizję, to nie dostanę żadnego ostrzeżenia?
Jak zapłacisz to powinnaś dostać wiadomość od allegro  że ostrzeżenie zostało unieważnione.Jeśli oczywiście je dostałaś wcześniej. Jak nie to nic Ci nie przyjdzie na pocztę.
okej. Rozumiem  🙂 dzięki wielkie  :kwiatek:
Pamiętacie może jaki to był zapis ustawy mówiący o tym, że w ciągu bodajże 3-6 dni od otrzymania towaru kupujący ma prawo do zwrotu niezależnie od przyczyny i tego czy sprzedawcą był sklep czy osoba prywatna?
Albo wskazówka gdzie szukać tej ustawy :kwiatek:?
USTAWA z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny - art. 10

http://www.abc.com.pl/serwis/du/2000/0271.htm


źródło

Pamiętacie może jaki to był zapis ustawy mówiący o tym, że w ciągu bodajże 3-6 dni od otrzymania towaru kupujący ma prawo do zwrotu niezależnie od przyczyny i tego czy sprzedawcą był sklep czy osoba prywatna?


Złośliwi z internetu twierdzą, że zwrócić można wszystko, nawet jedzenie zakupione w sklepie po jego spożyciu. Problem jest z drugą stroną - tj. z odzyskaniem pieniędzy 🙂

Prawo do zwrotu (i odzyskania pieniędzy 🙂 ) ma tylko i wyłącznie konsument - czyli nieprzedsiębiorca nabywający od sprzedawcy zawodowego. Nie ma takiego obowiązku osoba fizyczna, która sprzedaje swoją rzecz "prywatnie". Może zgadzać się na zwrot - ale nie musi.

Dla pełnej jasności - sprzedawcy zaleca się podanie warunków przyjmowania zwrotów - na ebay jest parę słów na ten temat: http://pages.ebay.pl/help/sell/return-policy.html
W Europie/Polsce zwrot wynika z ustawy i w zasadzie przy sprzedaży zdalnej jest obligatoryjny. W przypadku aukcji prywatnej dobrze jest napisać, że jest ona prywatna i zwroty nie są przyjmowane.

Na Allegro kwitnie trudna sztuka ukrywania tych cech przedmiotu, które nie są pożądane, tak by nie można się było doczepić, że jest on niezgodny z opisem - czy też drobnych przekłamań. W takim przypadku prawo do zwrotu przysługuje niezależnie od stron umowy - tj. gdy przedmiot nie jest tym, co nabywca kupuje.
disco-ja kiedyś kłóciłam się ze sklepem sprzedającym na allegro, który wystawił towar nie jako "kup teraz", ale jako licytacja. Aukcję wygrałam, towar nie pasował na mnie. Chciałam oddać, ale sklep podpierał się ustawami, że jeśli sklep sprzedaje towar na zasadzie licytacji, to nie musi przyjąć zwrotu. Twierdził, że sklep zwrot musi przyjąć tylko w przypadku aukcji "kup teraz".

Dokopałam się do wypowiedzi jakiegoś prawnika, który tłumaczył w gazecie wyborczej, że to nie ma znaczenia, czy kup teraz, czy licytacja, sklep musi towar przyjąć. Pokazałam link sklepowi i sklep zgodził się w końcu towar przyjąć.

Ale nigdzie nie było zapisu, że osoba prywatna musi przyjąć zwrot. Przykro mi. A trzepałam net równo.
Dziękuję ślicznie za pomoc!

Na Allegro kwitnie trudna sztuka ukrywania tych cech przedmiotu, które nie są pożądane, tak by nie można się było doczepić, że jest on niezgodny z opisem - czy też drobnych przekłamań. W takim przypadku prawo do zwrotu przysługuje niezależnie od stron umowy - tj. gdy przedmiot nie jest tym, co nabywca kupuje.


haha mój sprzedający opanował tą sztukę do perfekcji: opis aukcji zwierał tylko zdanie "w razie pytań proszę o kontakt mailowy lub telefoniczny" 😉. Niestety nie był to sklep, a podczas rozmowy telefonicznej sprzedawca mocno podkoloryzował jakość moich nowych butów 🙁
Słuchajcie, mam problem, z naszą re-voltowiczką zresztą.

Sprawa wygląda tak - kupiłam przedmiot na allegro (Kup teraz) i zapłaciłam używając opcji Płacę z Allegro. Kasa zeszła mi z konta. Użytkowniczka twierdzi, że nie dostała pieniędzy, a konto na które wpłaciłam nie jest jej kontem. Co ja mogę z tym zrobić? Nie mogłam nic pomylić, mam w spisie rzeczy kupionych tę aukcję i jak byk ZAPŁACONO. Założyłam spór na allegro, załączyłam dowód wpłaty i nie wiem co dalej. Czy to możliwe, że allegro coś pomieszało? Bo na dzień dzisiejszy nie mam ani pieniędzy ani towaru. Mieliście podobną sytuację?
a może użytkowniczka nie wie o tym, że sama musi "zlecić wypłatę" na allegro??
Ale mówi, że w ogóle na inne konto te pieniądze poszły. To konto, na które ja wysłałam pieniądze nie jest jej. A pewnie tego drugiego też nie wie, zaraz jej napiszę 🙂
Poszły na inne konto. Poszły na konto allegro i teraz ona musi je od allegro odebrać. Ona musi wejść bodajże w zakłądkę "płacę z allegro", potem "saldo i wypłata środków", potem na górze "konfiguracja konta" i zmienić opcje w tabelce tak, by allegro jej automatycznie oddawało kasę na jej osobiste konto.

Jakoś tak to trzeba zrobić.
Dzionka, nie ma szans żeby allegro coś pomieszało! Sama miałam taką sytuację! Sprzedałam naszej re-voltowiczce siodło na allegro, zapłaciła właśnie przez allegro a ja nie wiedziałam, że trzeba kliknąć "wypłać" i tak czekałam i czekałam.

Ooo dzięki dziewczyny, już jej to wszystko przekazuję!
ja zawsze wybieram opcję płacę z allegro - mam więcej szans, że otrzymam produkt albo w razie wypadku zwrócą mi pieniądze.
Tylko czasami długo idą te przelewy, mi raz szedł 4 dni  🤔
No co Ty? Mi zwykle idzie w ciągu kilku godzin. raz wysłany w niedzielę po południu doszedł  w poniedziałek po 9. Płacąc przez Allegro mam przynajmniej pewność, że i kiedy Sprzedający dostał kasę.
To nie wiem czemu mi tak szedł. Ja miałam tylko raz styczność z takim przelewem. Wole jednak po tamtym razie wpłatę na konto. 😉
Mi raz wypłata z allegro na konto szła 1 dzień a raz 4 czy nawet 5 dni 🙂 Nie ma reguły.
Mi też zawsze idzie kilka godzin max kiedy płacę z allegro. Sprawa się wyjaśniła, powinnam mieć dziś lub w poniedziałek towar 🙂
Kochani, a co zrobić w takiej sytuacji?...
Czasem zdarza mi się kupować ciuszki na szafa.pl, ostatnim razem skusiłam się na czarne rurki (cena 19zł wraz z wliczoną przesyłką), po zakupie Sprzedająca kazała mi dopłacić mi jeszcze 6zł za wysyłkę, zignorowałam fakt podwójnego nabicia kosztów wysyłki i puściłam przelew.
Na swoim profilu mam zastrzeżenie, że preferuję tylko i wyłącznie przesyłki priorytetowe/polecone i jeśli w ciągu dwóch tygodni nie dostanę zakupionego towaru, żądam zwrotu pieniędzy.
Dziewczyna wysłała spodnie listem ekonomicznym i stwierdziła, że to nie jej wina ani problem, że spodnie nie dotarły, bo ona paczkę wysłała, minął ponad miesiąc, spodni nie ma, kontaktu z dziewczyną tez nie i jedyne, co zrobiłam, to wystawiłam negatywny komentarz opisujący całą sytuację?
Czy nie mogę zrobić nic więcej?

Sytuacja druga.
Niedługo po zakupie spodni kupiłam u jednej RVoltowiczki spódnicę do sesji na koniu, poprosiłam o wysłanie jej listem poleconym (nie mam pewności, czy napisałam polecony czy priorytet, nie zapisałam wysłanej wiadomości). Przelew poszedł, dziewczyna wysłała spódnicę priorytetem. Nie dotarła, a mi nerwy puszczają, bo nie wiem z kim i jak mam się dochodzić.
czy na Poczcie są jakieś rejestry i zapisy listów, które zostały wysłane?
Czy w obecnych czasach możliwe jest to, że nie da się w żaden sposób namierzyć przesyłki wysłanej bez potwierdzenia nadania?
Co do 1 sytuacji, miałam kiedyś podobną na allegro , konflikt dość długo trwał, był spór przez allegro, ja rzeczy nie dostałam, ale wykłóciłam się i po ostrym negatywie babka zwróciła mi pieniądze poprosiła o unieważnienie komentarza.Po odzyskaniu kasy , unieważniłam koma.

A  jak wysyłasz coś listem poleconym to zawsze masz karteczkę podbita przez pocztę- na której jest nr nadania, niech Ci sprzedająca prześle albo sama pójdzie z tym na pocztę.
Gavi, jeśli list/paczka poszla bez potwierdzenia nadania, to nic nie sprawdzisz. Dlatego takie rzeczy wysyła się ZAWSZE poleconym. Jeśli sprzedawca tego nie zrobil i nie może udowodnić Ci, że wysłał, to jest głównie jego problem i masz prawo domagać sie zwrotu. Tyle, że zwykle szanse na odzyskanie kasy są nikłe...
W drugiej sprawie, to Twój "babol" - do czasu zakończenia transakcji nie powinnaś nic usuwać. Jeśli nie wiesz nawet z kim robiłaś interes, to lipa. Druga rzecz, że nie pamiętasz nawet na jaką przesylkę się umówiłaś. Jeśli nawet się pomyliłaś i poprosiłaś o priorytet, a nie polecony, to klops. Bądź co bądź, sprzedawca nie ma obowiązku posiadania potwierdzenia nadania, to jest tylko jego podkładka w razie problemów...
A można np wystawionego 2/3 miesiące temu pozytywa jakoś usunąć przez allegro?? jest jakaś szansa??
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się