Ja po ciężkiej walce sama ze sobą jestem dopuszczona do matury. Chociaż dwa dni temu ją rzuciłam i stwierdziłam, że nie piszę to jednak zostaję z wami na wojennej maturalnej ścieżce 🏇
1/6 z głowy 🏇 temat spoko, chociaż chciałam pisać interpretację. Stwierdziłam, że interpretowanie zostawię sobie na rozszerzenie, poza tym nie mogę nie napisać o Stasiu 😁
Całkiem dobry temat 😀 ale nie chciałam pisać, ze ta miłość jest az tak beznadziejna, a cieżko było mi przypomnieć sobie utwór, gdzie nie było tak złe 😉 w końcu poza dziadami, Lalka i Trenami dałam Kamizelkę 🙂
Ja mam nadzieję, że będę miała wyrozumiałego egzaminatora i nie wyzeruje mi pracy, bo trochę minęłam się z tematem. Zakodowałam początek polecenia, a reszta mi totalnie umknęła. Za to z rozszerzenia już wyszłam i przyjemnie mi się pisało 1 temat. Aczkolwiek myślałam, że wyjdę i oddam pustą pracę, bo byłam mega załamana podstawą i własną głupotą. Po pół godziny jakoś poszło sprawnie. 2/9 za mną, jutro podstawa z matematyki, więc trochę relaks.
Ale się zasmuciłam jak zobaczyłam, że nie ma normalnych wierszy na rozszerzeniu 🙁 😁 tak czy inaczej na pewniaka od zawsze wiedziałam, że tylko i wyłącznie temat nr 2 😀
Jutro pełen luz, postanowiłam, że idę na rekord 😁
kaszmirowa2302, co piszesz jeszcze oprócz rozszerzenia z matmy, francuskiego (?) i angielskiego? 🙂
Rozszerzenie właśnie z fr,ang,pol,mat + 3 podstawy obowiązkowe + 2 ustne (polski i angielski). Ja za to na pewniaka pisałam pierwszy temat, bo generalnie bardzo z marszu pisałam rozszerzony. Z jutra bardzo się cieszę i mam nadzieję, że szybko pójdzie. Nie stresowałam się w ogóle, tylko taaaaak mi się nie chciało ruszać długopisem 😵
kaszmirowa2302, aaaa, bo zdziwiłam się, że aż 9, a ja w swoim 1/6 nie liczyłam ustnych 😁 u nas sporo osób pisało dość z marszu. Jedna dziewczyna dopiero w przerwie pomiędzy zerknęła sobie na arkusz z zeszłego roku jak to w ogóle wygląda, matfiz 😂 ale jakoś daliśmy radę 😀 U mnie też zero stresu. Aż się zdziwiłam i zaczęłam denerwować, że wszyscy oprócz mnie się stresują 🤣 potem przyszedł kumpel i już w ogóle był pełen luz 😁
infantil, ja zobaczyłam, że nie ma wiersza i pierwsza moja myśl "to tak można?" 🤣 ale tak się rozwinęłam o poetyckości u Schulza, że chyba nie będzie źle 😀
Wyszłam pierwsza w całej szkole 😁 skończyłam zadania jakoś 10😲5, ale jeszcze musiałam zakodować. Zaczęliśmy jakoś o 9:10 bo była kolejka w sekretariacie po arkusze 🤣 obgadałam zadania z dyrektorką o wszytkimi paniami jakie napotkałam w szkole 😀 miodzio, żeby rozszerzenie też się tak miło pisało...
Ja wyszłam pozytywnie zaskoczona, bo spisałam tę maturę z matmy na straty, a chyba uzbieram te 15 pkt 😀 Szczerze - zdziwiłabym się jakbym nie zdała.
Jutro dwie odstresowujące maturki, więc zaczynam się spinać, żeby we wtorek napisać wos na te 70-80%. 💘 Chociaż usłyszałam, że bez 90% mam się na oczy nie pokazywać 😁
Jejuuu, sprawdziłam odpowiedzi i mam spokojnie powyżej 50% - a nawet bliżej 60 😜 I zadanie z prawdopodobieństwa calutkie dobrze - jedyny dział z którego się czuję pewnie. Ale ulga!
infantil Gdzie dorwałaś odpowiedzi? 🙂 Moje odczucia też są pozytywne, matura z matmy wydawała się łatwiejsza od próbnej z grudnia/ stycznia. Co do polskiego, podstawa "pikuś", a rozszerzenie to zależy czy do 1 tematu podałam odpowiedni problem 🙄 Jeszcze tylko ustny, którego się trochę boję oraz rozszerzony angielski i geografia, czyli totalny luzik 😎
Uf, widze, że nie tylko ja zwaliłam temat z podstawy polskiego i marwie sie o skreślenie pracy 😁 Smiech na sali, że to wlasnie moim największym stresem. Rozszerzenie miodzio, napisałam w 70 minut i wyszłam szczęśliwa, matematyka gładko poszła całkiem jak na mnie i z zamknietych 23/25 jest, otwarte zobaczymy 🙂
Jakaś ta maturka mi się wydaje wyjątkowo łatwa 😀 Z polskiego banał, a z matmy z zamkniętych mam maksa, więcej nie sprawdzam tylko czekam na wyniki. Reszta to bez stresu, bo jeszcze tylko angielski i biologia 🙂
Ale zrobiłam głupi błąd w tym prawdopodobieństwie 😵 Wyliczyłam, że jest 100 liczb dwucyfrowych, a nie 90. No nie wierzę w to. Teraz już muszę przestawić umysł na angielski, ale tak mi się nie chce...
Podstawa banał, rozszerzenie troche mi nie podeszło, ale ja jakaś wybitna z angielskiego nie jestem 😀 5 egzaminów w 3 dni to śmieszna sprawa. We wtorek najważniejsza pisemna 😍
Mi właśnie nie poszło rozszerzenie tak super, jak bym chciała, więc muszę przysiąść do francuskiego. Ale zacznę od jutra, bo nie mam siły dzisiaj na nic, ledwo czytałam na angielskim teksty 😵