Forum towarzyskie »

matura

To już nie robi się ustnej prezentacji na ustnym polskim?  👀
Ja dalej rozważam czy nie sprawdzić jak zareaguje komisja na pytanie "a mogę wymienić?"  😁 A co do skupienia się to też się martwię, albo że nie będę miała co powiedzieć na dany temat. Nienawidzę odpowiadać  🙁
smarcik nie. Losujemy jedno pytanko ze... wszystkiego  😀

przepraszam za post pod postem, niechcący  :kwiatek:
Rany, ale Wam współczuję np ustnego angielskiego 26.05.. Ja mam 14.05 ustny ang i to jest mój (o ile dobrze pójdzie  😁  ) ostatni egzamin.. Czekać do końca maja.. o w życiu  😵

smarcik nowa matura wygląda tak: losujesz pytanie (które jak helcia napisała może być ze wszystkiego z liceum/technikum i gimnazjum). Masz 15 minut na opracowanie tematu. Potem prowadzisz monolog przez 10 minut (ale chyba nikt powyżej 8 nie dobił  😁  ), a na końcu przez 5 minut komisja może zadawać Ci pytania. Generalnie jak Ci temat nie podpasuje to jesteś w czarnej... ciemni  😎
Moim zdaniem... Jak tylko będzie się dało, to będą naciągać. Mam taką nadzieję przynajmniej. Plan mam taki, zeby mówić wolno, to mniej do gadania będzie, bo dla mnie ok. 10 minut to dużo. Ale ja nie umiem odpowiadać, także cóż... Trzeba będzie przeżyć.
Liczę na to, że matematyka będzie naprawdę prosta  😁
Ależ dziwaczny pomysł, nie podoba mi się taka matura, prezentacja tematu sprawdzała przygotowanie studenta i jego rzetelność w podejściu do sprawy, a tutaj imo nie sprawdza się niczego - nawet najlepszy uczeń może trafić na pytanie, na które nie zna odpowiedzi.  🙄 I vice versa, największy tłuk może wylosować akurat jedno jedyne pytanie o którym ma pojęcie i dostać super ocenę. Ale chyba ustny polski nadal nie jest brany pod uwagę przy rekrutacji na studia?  👀
smarcik będąc na jakiś targach gdzie się uczelnie ogłaszały na kilku "mniejszych" było napisane w rekrutacji, że ustny jest brany pod uwagę na konkretnych kierunkach. Tak więc, nasza oświata jest taka cudowna.  🙄
i doceniam to, że jestem wcześniakiem i piszę starą mature <3
smarcik a co w tym takiego dziwnego? Przed tymi wszystkimi dziwnymi reformami edukacji matura ustna z każdego przedmiotu tak wyglądała i jakoś wszyscy ją zdawali i nikt nie uważał, że nie sprawdza niczego. Po prostu dobry uczeń ma umieć wszystko. Jak jest dobrym uczniem, to nie ma tematu, na który nie powie nic. Egzaminy ustne na studiach też w lwiej części tak wyglądają, wchodzisz, losujesz i tyle, i da się żyć.
Poza tym sądząc po liczbie zleceń na napisanie prezentacji, to jednak z tą samodzielną pracą nie było najlepiej 😉
Murat uważam tak dokładnie z powodów o których pisałam wcześniej. Jak miałam maturę to mieliśmy właśnie przygotować ustne prezentacje. Ludzie, którzy poświęcili temu sporo czasu i ogólnie skupiali się na zdobywaniu wiedzy z polskiego mieli wysokie oceny, ludzie, którzy olali sprawę zdawali ledwo lub nie zdawali wcale. Według mnie był to całkiem niezły system.

Na studiach miałam mnóstwo ustnych egzaminów łącznie z ustnym egzaminem i losowaniem pytań podczas obrony pracy dyplomowej ale na studiach człowiek zdobywa wiedzę specjalistyczną i dokładna, dogłębna znajomość każdej kwestii jest mu potrzebna, nie sądzę, by aż tak szczegółowa wiedza ze wszystkich szkolnych lat była wymagana w dorosłym życiu. (Tzn. znajomość środków stylistycznych czyni mnie inteligentniejszym człowiekiem, ale znajomość prawa odnośnie wprowadzania stanów nadzwyczajnych w kraju jest dla mnie konieczna, ot taka różnica. Dla polonisty będzie zupełnie odwrotnie).
Murat nigdy nie było 1 pytania. Były 3. Zawsze się można było podciągnąć na którymś, a któreś zawalić. Tutaj masz tylko jedno i jeśli na ten konkretny temat nie wiesz zbyt dużo to nic nie zrobisz. Chyba, że jest się mistrzem w laniu wody  😉
Na żadnym z kierunków, które przeglądałam nie było w kryteriach ustnego polskiego (chyba, że jakieś typowo językowe kierunki), ale zdać go trzeba 😉
Jak ja żałuję, że w tym roku nie piszę matury. Jak zobaczyłam arkusz z polskiego to myślałam, że padne. Oby w przyszłym roku też był taki prosty  😵

Nie stresujcie się tym ustnym! Jeśli znacie lektury i inne jakieś książki (obojętnie jakie) to zdacie z palcem w... A jak jeszcze Wam podpasuje temat to zobaczycie, że nie będziecie wiedzieć jeszcze, który pomysł wybrać 🙂

POWODZENIA! :kwiatek:


PS: zdaje ktoś (lub kiedyś zdawał) historię sztuki?
Fokusowa hmmm... nawet jeżeli pytanie jest jedno, to nie ma takiej możliwości, żeby uczeń, który opanował program w stopniu zadowalającym, nie powiedział nic i nie zdał. Nie oszukujmy się, program z języka polskiego nie jest specjalnie szeroki, nauczenie się tego jest w zasięgu możliwości statystycznego licealisty, trzeba tylko rzetelnie poświęcić na to czas.
Behemotowa niestety obawiam się, że nie będzie dobrze, bo można zaobserwować taki układ, że raz jest trudna, wyniki sa złe, krytyka systemu itp, potem jakieś zmiany i następna matura łatwa, więc chwalenie systemu bo zadziałał 😉
Także obawiam się, że za rok będzie gorzej, bo w tym roku naprawdę fajna była. A osobiście to stawiam, że za rok albo będzią dziady  🙇, albo chłopi

Ja tam się cieszę, że nie ma prezentacji tylko odpowiedź ustna. Zawsze można lać wodę jak temat nie podpasuję 😉 aczkolwiek opinię na temat tej zmiany są bardzo podzielone. Jak dla mnie powinien być wybór, bo jedna osoba będzie miała wielki problem z wyprodukowaniem czegoś "na już", a druga taka jak ja woli nawijać i nie przygotowywać w domu jakiejś prezentacji, odkąd pamiętam to w szkole językowej zawsze czekałam na egzaminy ustne, żeby ratować poziom po pisemnych 😉
Gdy jest wprowadzana matura to przez pierwsze trzy lata jest łatwa 🙂 zobaczymy w przyszłym roku. Tyle, że gdy zobaczyłam polski i sobie pomyślałam o jutrzejszej matematyce to pierwsze co mi przyszło na myśl to "będzie trzeba połączyć punktu by wyszedł Kubuś Puchatek..".
Co to ustnej to rozmawiałam z egzaminatorami i najważniejsza jest teza podczas całej wypowiedzi. Masz dobra tezę, dalej lejesz wodę to maturka zdana.
ja się bardzo cieszę, że miałam prezentacje 😉 za Chiny nie wydukałabym nic na odpytywaniu (to znaczy, gdybym była do takiej odpytki przygotowana) bo zacinam się w takich sytuacjach.

Murat-Gazon ale oprócz polskiego są też inne przedmioty 🙁 i to niestety wymagające sporo czasu, nie wyobrażam sobie zapierdzielać tak samo do moich zeszłorocznych rozszerzeń i równolegle katować polski (bo wiem, że bez wykuwania się po nocach i uczenia na pamięć schematów to nowej ustnej bym nie zdała). nie wiem, może jestem jakaś mało gramotna, ale no nie umiem lać wody nie mając przed sobą tekstu do którego się odnoszę (tak jak my mieliśmy konspekty).

nie wiem który system jest lepszy, subiektywnie wybieram mój. ja się starałam, robiłam prezentacje porządnie, zgłębiłam temat - dzięki temu dostałam sporo punktów, ci, co kupowali - 6/20, 8/20... to też coś mówi o uczniu 😉
Gdy jest wprowadzana matura to przez pierwsze trzy lata jest łatwa 🙂


Trzymam Cię za słowo 😀

Aczkolwiek polski jak polski, biola tez pójdzie, ale matma i chemia..
Uważam, że kasę, którą muszę wydać na korki z matmy, bo nasz sor minął się z powołaniem, powinni potrącać mu z pensji  🤣 może wtedy by zaczął nas słuchać i tłumaczyć
TheWunia z moim to samo, człowiek niby wykształcony, a niektórych zadań zrobić nie umie, np. tych, które zadaje nam do domu. 😵
[quote author=Murat-Gazon link=topic=131.msg2350238#msg2350238 date=1430755229]
Fokusowa Nie oszukujmy się, program z języka polskiego nie jest specjalnie szeroki, nauczenie się tego jest w zasięgu możliwości statystycznego licealisty, trzeba tylko rzetelnie poświęcić na to czas.
[/quote]

oprócz polskiego są też inne przedmioty. zwłaszcza, jeśli do rekrutacji na studia wypadałoby mieć wysoki wynik. i wtedy prędzej czy później staje się przed wyborem, czy uczyć się do rozszerzeń czy na ustny polski.
Ja się boję chemii, fizyki i tej historii sztuki, bo nie mam pojęcia co tam może być - ale jeszcze rok, więc mam czas. O polski, angielski, matmę (również rozszerzenie), angielski i biologię się nie boję.
Boje się tej chemii, bo mieliśmy ją tylko w pierwszej klasie technikum... i tak samo fizyka :/
Behemotowa po co zdajesz tyle przedmiotów?
Murat dokładnie. Uwierz mi, że będąc w klasie mat-biol-chem przy 4 godzinach polskiego tygodniowo (i to kiepskiego polskiego) nie da się ogarnąć tak, żeby być w stanie bez zająknięcia ogarnąć ustną 😉 Zbyt dużo nawalali z innych przedmiotów, żadnej lektury nie zdążyłam przeczytać, bo biologia, bo chemia, bo matma itp..

Osobiście mam zdanie odmienne od Behemotowej, bo mam przeczucie, że dowalą Wam w przyszłym roku  🙁
Ale mnie dziś kilka osób pytało, czy pokolorowałam drwala na maturce  😁

TheWunia z biologią jest o tyle słabo, że wprowadzili te zadania ze sryliardem podpunktów i dłuuuuugim tekstem. Zdecydowanie bardziej leżą mi krótsze zadania, więc ja się nie cieszę, ale to zależy jaki typ zadań dana osoba lubi 😉

Behemotowa fakt - polski był bajeczny, pomijając jedno czy dwa zadania z czytania  😎
Szczerze wątpię, że dasz sobie radę z chemią i fizyką na rozszerzeniu, bo to nie są łatwe przedmioty, już jesteś na 100% zdecydowana na nie?
Nie bez powodu mówią, że nie da się tych ścisłych kobył ogarnąć i lepiej skupić się na tym co nam niezbędne 😉
smarcik historię sztuki od kiedy pamiętam chciałam zdawać i chciałabym z ciekawości pójść kiedyś na zaoczne z tym związane. Nie mam problemów z nauką i myślę, że uczeń, który i w liceum i w technikum ma średnią powyżej 5,0 może sobie pozwolić na większą ilość przedmiotów.

Fokusowa wiem, że to nie są łatwe przedmioty, ale zawsze lubiłam fizykę i lubiłam się jej uczyć, wiec myślę, że nie będę miała problemu z przygotowaniem się do niej. Z chemii jeszcze nie jestem na 100% pewna, chciałabym, bo zawsze mam większe możliwości jeśli chodzi o studia, które mnie interesują.
A na co się wybierasz? Bo chyba nie na ten kierunek, o którym mówiłyśmy?
Fokusowa kieruje dokładnie na kilka kierunków całkiem różnych. Rozmawiałyśmy tylko o jednym, który nie jest jakoś moim przewodnim kierunkiem 🙂
Behemotowa nie twierdzę, że masz problemy z nauką, po prostu zaciekawiło mnie tak szerokie spektrum przedmiotów. Sama zdawałam biologię, wiedzę o społeczeństwie, matematykę, polski i angielski na poziomie rozszerzonym bo byłam "za fajna" na podstawy. Gdybym miała znów wybierać to też bym tak zrobiła ale z perspektywy czasu wiem, że do niczego mi się to nie przydało i nie mam pojęcia czym kierowałam się decydując się na same rozszerzenia, dlatego ciekawi mnie czym kierują się inni  😉
smarcik kolejny news z nowej matury - już nie ma podstawy z przedmiotów dodatkowych. Wszystkie dodatkowe zdaje się na rozszerzeniu 😉
O 😀 Ale to w sumie dobrze, pamiętam, że np w moim roczniku podstawa z biologii nie różniła się stopniem trudności tylko obejmowała człowieka, a rozszerzenie wszystko poza człowiekiem  🤔wirek: A z przedmiotów obowiązkowych nadal trzeba pisać i podstawę i rozszerzenie czy można tylko rozszerzenie? (tzn ja np miałam 2 matury z matmy jednego dnia)
smarcik oczywiście to nie był atak z mojej strony na Twoje pytanie :kwiatek: . Ja po prostu lubię sobie i innym udowadniać. Jestem teraz w technikum weterynarii i przy każdym egzaminie musze dać z siebie 100% by udowodnić sobie, że na te 90% zdam egzaminy. To samo z maturą, plus wiele z tych przedmiotów mnie po części interesuje i fajnie by było jednak po maturze wiedzieć, że mam duże możliwości jeśli chodzi o różnego rodzaju kierunki 🙂

Chciałam jeszcze z informatyki pisać, ale chyba takie marzenia to mogłam mieć jak byłam w liceum i profilu mat-fiz-inf 😀
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się