[quote author=Hija link=topic=131.msg996554#msg996554 date=1304345953] Tylko, że getto to swoista poczekalnia przed obozem.
Tylko, że książka Hanny Krall "Zdążyć przed Panem Bogiem" nie jest literaturą obozową, to błąd merytoryczny 😉 [/quote] Przyznaje rację :kwiatek: A w takim razie to literatura wojenna, czy jeszcze jakiś inny twór?
dziewczyny zgubiłam hasło do logowania na cke 😵 jak to odzyskać? 😵
edit. znalazłam 😁 a juz bylam w stanie paniki 😜 btw nie boje sie pisania ale juz stresuje sie wynikami i sie wczoraj poplakalam i mialam atak histerii 😂 😜
Boję się... Z tym jak JA NAPISZĘ maturę nigdzie się nie dostanę... Zapewne będę miała z pola 60%, z maty podstawowej też około 60-70%, z angla oby te 80% no a rozszerzona mata... Jak będzie 50% to będę PRZE PRZE PRZE szczęśliwa! I jeszcze biologia... Ehhh... Szkoda gadać...
Czy (procenty wypisałam w oparciu o próbną maturę) z takimi niskimi wynikami mam szansę się dostać gdzieś (Gliwice, Katowice, Kraków, Wrocław) na zootechnikę, inżynierię środowiskową? Kurcze, jestem dzisiaj załamana, bo matura już jutro a ja zdałam sobie sprawę, że... chyba nigdzie się nie dostanę ;(
galopada_ atak histerii to ja mam dzisiaj... Po prostu zaraz znowu zacznę ryczeć. Beznadziejna jestem i tyle 🙁 Czemu ja na mat-infa poszłam? Po jaką cholerę? ;(
a ja nie mogę uwierzyć, że to już jutro. Cały rok przygotowań, gadania, rozmów, itd. a to jutro i już. Poza tym zawsze miałam wrażenie, ze jak już będzie matura to już będę wszystko wiedziała 😀 a tu jest jakby przed próbną.
Ja mam wrażenie że nic nie wiem... Idę tam na żywioł w zasadzie... Nie pamiętam już nawet jak się pisze wypracowania... 😵 Nie wspomnę o angielskim, z którego wiedzę mam zerową...
[quote author=żużka link=topic=131.msg997348#msg997348 date=1304418222] a ja nie mogę uwierzyć, że to już jutro. Cały rok przygotowań, gadania, rozmów, itd. a to jutro i już. [/quote]
nie mogę uwierzyć, że to już jutro! cały rok obijania się, a teraz leczę kaca po wczoraj 🏇 do ostatniej chwili miałam nadzieję, że coś mnie ruszy, zacznę się stresować i w efekcie uczyć.. a tu nic 😵
breakawayy mam dokładnie to samo - w głowie pustka totalna... Panikuję! Zawalę jak nic. Czytając ile miałyście WY na próbnych maturach, jakie macie plany... czuję się tutaj na prawdę nikim. Kimś, kto się nie dostanie na studia, kto jest mało ambitny 🙁 Ja chcę do pierwszej klasy liceum! 3 lata wstecz!
Maddie na zootechnikę do Wrocławia to się dostaniesz z dopalaczami na świadectwie. Serio. Potem jak już się dostaniesz to jest gorzej, bo i tak wyjdzie szydło z wora to czego nie nauczyłaś się w liceum. Chemia, fizyka itd. Powodzenia!
Maddie no co Ty! 😀 wiesz ile ludzi jest co ma w dupie całą maturę i się w ogóle nie uczy? nic a nic? i się dostają na studia :P nie panikuj!! 😀 będzie gicior malina.. ja się nie mogę doczekać matur :P mogłoby być już dzisiaj, teraz, zaraz.. ja miałam stresa co do polaka bo przeczytałam tylko 2 lektury przez całe LO, a mianowicie cierpienia Wertera i Wesele z którego nic nie zrozumiałam i dopiero po przeczytaniu opracowań się dowiedzialam o symbolice chochoła, o chłopomanii itd. ale wczoraj przeczytałam wszystkie streszczenia wszystkich książek (tylko proza) razem z motywami, symboliką i problemami i teraz to jestem luuz 😀 w końcu coś wiem 😀 na polski proponuje zajrzeć na klucze, system oceniania 😀
tylko mnie trochę gramatyka przeraża z angielskiego rozszerzonego.. jak nic zrobię jakąś literówkę i będzie po punkcie.. ^^
Chyba po kilku rozmowach zmieniłam zdanie i będę ostro walczyć na maturze, żeby załapać się na inżynierię środowiska. Dobry kierunek chyba? Podobno przyszłościowy (wszyscy tak mówią). Kraków, Wrocław... Katowice/Gliwice (nie orientowałam się jeszcze czy tam jest na jakiejś uczelni ten kierunek)... Nie wiem, nic nie wiem. Martwić się już totalnie będę PO maturze... Czyli 11 maja około godziny 15. 18 ostatnia matura - ustny angielski, ale nią się nie przejmuję wcale a wcale. Najbardziej boję się rozszerzonej matematyki i ustnego polskiego...
negero obym też miała tyle szczęścia 🙂 Zawsze przed egzaminami panikuję. Bezpośrednio przed. Może to i dobrze? Dzień przed egzaminem na prawko ryczałam wieczorem jak małe dziecko. Dostałam po łbie od rodziców, no i na drugi dzień zdałam 😉 Więc może dobrze jest popanikować?
Maddie to jest tak, ze jak chcesz coś osiągnąć to w każdej dziedzinie musisz dać z siebie wszystko.. po prostu działaj, bądź przebojowa, załatw sobie już jakieś nieodpłatną pracę (czyli praktyki) ale w ciągu roku studenckiego, np po 2 godziny dziennie, żeby doświadczenie zbierać.. to się bardzo liczy! 😀 wiesz ile jest ludzi po ekonomi i zarządzaniu, marketingu co nie maja pracy, albo ją znajdują całkiem gdzie indziej, w tzw. nie w swoim zawodzie.. 😀 życie to nie bajka.. a co do matury, strach podobno motywuje.. :P
A nam nic nie rozdawali 😲 A przynajmniej ja nic nie wiem 😁
[quote author=żużka link=topic=131.msg997348#msg997348 date=1304418222] a ja nie mogę uwierzyć, że to już jutro. Cały rok przygotowań, gadania, rozmów, itd. a to jutro i już.
nie mogę uwierzyć, że to już jutro! cały rok obijania się, a teraz leczę kaca po wczoraj 🏇 do ostatniej chwili miałam nadzieję, że coś mnie ruszy, zacznę się stresować i w efekcie uczyć.. a tu nic 😵 [/quote]
Maddie spoko, ja wiem że zawalę maturę i że się nie dostanę tam gdzie chcę 😉 chciałam startować na psychologię, ale polskiego na wyżej niż 60% nie wyciągnę zapewne... chemii praktycznie nigdzie na psychologię nie chcą, a bardziej liczę na chemię, niż biologię... ewentualnie biotechnologia, kosmetologia, ale jakoś tak tam siebie nie widzę zbyt... 🤔