Karolajna90 olej lniany może mieć pozytywny wpływ z uwagi na zawartość kwasów omega-3, które mają działanie min. przeciwzapalne. Podobnie będzie przy podawaniu mielonego siemienia lnianego (świeżo zmielone, nie gotowane). I pewnie makuchy - zależy tylko od ilości podawania danego produktu.
Właśnie myślałam, o oleju lnianym, bo o kukurydzianym się nasłuchałam, że to niezdrowe dla ludzi i koni. A Makuch, ma jeszcze inne składniki oprócz tłuszczu. Olej lniany wydaje mi się lepszym rozwiązaniem
Dziewczyny, zauważyłyście, żeby podczas podawania leków przeciwzapalnych działo się coś złego z wrzodkami? Jesteśmy po tygodniowej kuracji przeciwzapalnymi, nie zauważyłam pogorszenia, co prawda weterynarz prowadzący wie o wrzodach i dał jakiś przeciwzapalny, który podobno jest łagodniejszy i ma nie podrażniać przy wrzodach, ale wolę dmuchać na zimne i już od jutra zacznę podawać wiosenną kurację omeprazolem.
xequus, mój dostawał Danilon, który podobno jest łagodniejszy dla koni wrzodowych, nie zauważyłam żeby było coś gorzej, ale i osłonowo dostawał gluta i omeprazol, brał cały tydzień
xequus jeśli weterynarz wie o schorzeniu to dobiera lek możliwie najłagodniejszy i nie powinien mieć on dużego wpływu. Warto jednak zapytać o możliwości osłony żołądka przed podrażnieniem.
Też właśnie dostawał danilon. Pogorszenia nie ma, więc może faktycznie delikatniejszy. Osłonowo dostawał gluta, teraz uruchomię omeprazol, więc mam nadzieję, że obejdzie się bez przygód 😉 dzięki za odpowiedzi
Danilonu bym w życiu nie dała koniowi z wrzodami, ani nawet z podejrzeniem. Jedyny p.zapalny w takim wypadku to meloksykam /metacam, contacera, meloxicam/. Wychodzi dużo drożej, ale jest bezpieczny.
Nawet w ulotce Danilonu (to pochodna fenylbutazonu/Butagran) jako przeciwwskazanie do stosowania jest owrzodzenie żołądkowo-jelitowe. U nas zdrowym koniom podawało się go z osłonowymi, więc co dopiero mówić o wrzodkach. Tak jak napisała tajnaa - metacam - w wersji nie made by bayer np. animeloxan aż tak po kieszeni nie bije, jedynie kwestia nauki dożylnych, no ale żyła u konia jak wąż ogrodowy - nie trafić trudno 😉
My już po gastroskopii. Zapisujemy się do klubu odźwiernikowców... 🙄 Tragedii nie ma: "przerośnięte" fałdy i jedno niewielkie zaróżowienie. Na części bezgruczołowej łuszczenie się błony.
Namieszałam 🤬, zasugerowałam się nazwą danilon, bo nie mogłam sobie przypomnieć, ale coś mi nie dawało spokoju i zadzwoniłam do doktora i jednak dostawał metacam. Trochę daje po kieszeni, ale po tygodniu podawania zero pogorszenia wrzodów. 🙂
julita123 Ja na bieżąco mielę, bo wtedy jest nadal fajnie "tłuste". Jak kupowałam gotowe mielone to było wysuszone. Ale zdecydowanie po zalaniu wrzątkiem robi się lepszy glut i koń chętniej zjada.
<b>julita123</b> Ja też mielę siemię na bieżąco. Używam młynka do kawy za 30 zł z supermarketu. Siemię lniana kupuję na allegro- wychodzi 5zł za kg już z przesyłką.
[quote author=zielona_stajnia link=topic=1307.msg2768765#msg2768765 date=1521721299] Już czułam niedosyt i zastanawiałam się gdzie się podział Szalonykoń 👀 [/quote] To znowu Ty , masz chyba jakąś obsesją albo się zakochałaś. 🤣 Widzę że niektórzy to traktują omeprazol jak landryny.