famka, nie, nie, te humorki to już drugi miesiąc (chociaż teraz bardzo się uspokoiła, ale nadal strzela miny i chowa uszy), a z popręgiem to już teraz któryś raz z rzędu mi tak zrobiła
ikarina, pisałaś że plecy, mięśnie leczysz, może jakieś napięcia poszły niżej, na pewno warto się przyjrzeć, poobserwować ale ciężko tak powiedzieć po samym tylko popręgu dziewczyny wcześniej pisały że miały dyskomfort przy podpinaniu, u mnie tego np. nie było albo nie był wyczuwalny
Mnie po prostu martwi, że ona tak się bardzo stresowała aż do poziomu, że była cała mokra. Tylko - poza tym popręgiem i złym humorem nie ma zupełnie innych symptomów. No - może ziewa dużo, ale to w wyniku masażu (baaaaardzo ją relaksuje i wręcz usypia). Tak więc nie wiem. Być może z tego wszystkiego po prostu zwariowałam 😜
ogólnie wrzody są paskudną i podstępną chorobą, wychodzi dopiero jak już coś się mocniejszego dzieje warto obserwować 🙂 ikarina, a może coś na wyciszenie najpierw ? 🙂
famka, ona wyciszać się nie potrzebuje, bo na ogół to jest spokojny koń. Ostatnio dawałam jej ziółka na problemy "kobiece", gdyż fizjoterapeutka chciała wykluczyć, czy te bóle w dolnych partiach pleców są spowodowane mięśniami, czy bólami "w środku". Muszę przyznać, że po nich troszeczkę złagodniała podczas czyszczenia (no i przede wszystkim dzięki fizjoterapii).
Jak myślicie, może spróbować jej po prostu dać jakiś suplement tak na początek, żeby zobaczyć, czy to się zmieni?
Gillian, właśnie obejrzałam filmik - uff, nie jest tak źle, jak przy tym bułanym koniku, w sumie ona się zachowuje jak ta kasztanka. Ok, spróbuję najpierw z jakimś suplementem i będę obserwować, dzięki dziewczyny!
ikarina, tylko, że równie dobrze takie reakcje mogą być od pleców 🙂 mój przy 4 stopniu wrzodów nie miał ŻADNEJ reakcji w tych punktach... tak że tego 🙂
chyba sie musze zaneldowac w tym watku:-( po dlugim czasie wymyslania co moj kon ma z plecami itd, nie nie wychodzi. Na lek przeciwbolowy i przeciwzapalny zareagowal lekka kolka. reaguje bardzo na dotyk lydki i w odcinku ledzwiowym tez go boli. Czyli mamy szanse na wrzody. Zaczynam studiowac watek, bo sie na tym nie znam. ehhh. Ale skoro wy jezdzicie na wrzodowcach, to moze ja w koncu kiedys wsiade na tego konia:-)
No jeździmy. Nie wiem jak inni ale dla mnie jazda całkowicie straciła sens i przyjemność. Jadę i wymyślam. Obecnie koń ma jakiegoś lenia pod siodłem i krzywi się w prawo więc ja już mam stresa. Pewnie to od czego innego ale nie potrafię przestać o tym myśleć. Koń znajomej na dniach padł od nieleczonych wrzodów. Boję się, że coś przegapię. Śmieją się że mnie wszyscy a ja umieram ze strachu.
mi wszyscy mowili, ze kon ma fochy i trzeba przejezdzic. Tyle, ze widac, ze go cos boli. A ma tak jak go mam prawie 2 lata. Po wykluczeniu kissing spine, bedziemy teraz robic termografie calego konia czy ma gdzies jakies kontuzje jeszcze ale moze to wrzody. Bo i lyka od czasu do czasu, wrazliwy na stresy, i zgadza sie wiekszosc u niego tych punktow z filmiku. Jezdzic na nim sie nie da - znowu macha glowa nawet na pastwisku, spiety, lydka najwiekszy wrog i kon dostaje szalu. Nastepnym punktem programu chyba wiec gastroskopia.
Ulgastran albo omeprazol. Ale to drogie rozwiązanie.
jak widze, to wszystko drogie...omeprazol to chyba w tych saszetkach najlepiej z wspolnego zamowienia. Chyba najpierw jednak gastroskopie bedziemy robic
Ja jeżdżę, a mój wrzód ma się świetnie 🙂 Cały dzień siedzi na dworze, ma stały dostęp do trawy, poza sezonem siano. 3 razy dziennie treściwe - pasza show improver + sieczka z probiotykiem. Jak jeździć to regularnie, wtedy koń nie traktuje wsiadania jako wielkiego wydarzenia 😉 Na zawodach codziennie mesz z siemieniem jako dodatkowy - 4 posiłek. Jestem przewrażliwiona na jego punkcie i uważnie go obserwuję, ale mimo to staram się od niego wymagać jak od normalnego konia.
Ja jeżdżę, a mój wrzód ma się świetnie 🙂 Cały dzień siedzi na dworze, ma stały dostęp do trawy, poza sezonem siano. 3 razy dziennie treściwe - pasza show improver + sieczka z probiotykiem. Jak jeździć to regularnie, wtedy koń nie traktuje wsiadania jako wielkiego wydarzenia 😉 Na zawodach codziennie mesz z siemieniem jako dodatkowy - 4 posiłek. Jestem przewrażliwiona na jego punkcie i uważnie go obserwuję, ale mimo to staram się od niego wymagać jak od normalnego konia.
:-) to super:-) da sie;-) ja caly czas mam nadzieje, ze w koncu wynajde co mojemu jest i mu pomoge;-)
Jeżdżę regularnie - dwa dni pracy na dwa dni wolne. Chodzi bardziej o podejście konia do jazdy, on nigdy nie był entuzjastą ruchu naprzód. Czasem jednak wsiadam i go nosi, jest bystry sprężysty i czuć, że chce polatać. Dziś np jedyne co czułam to pragnienie rychłej śmierci, noga za nogą, wszystko z wielkim wysiłkiem i po łebkach. Jak odpuszczę dziś to jutro będzie jeszcze gorzej bo to mądry koń i sprawdza mnie zawsze. Teoretycznie powinnam puścić go na łąkę a praktycznie musiałam przejechać kryzys. Mam wyrzuty sumienia.
U nas mija w sumie półtora roku od dignozy i teraz jest dobrze nie zapeszajac bo jesień sie zbliża ale omperazol juz jest w pogotowiu chce przetrwać bez do polowy pazdziernika, u nas jak tylko zaprzestajemy regularnej jazdy to jest gorzej wiadomo nie mowie o wysokiej klasie sportowej tylko o takich podwórkowych jazdach lonzach czy terenie jeździmy regularnie unikając nowości pamiętając o diecie i jest ok wiec wrzody to nie wyrok trzeba nauczyć się z tym zyc, ja zastapilam czesc owsa jęczmieniem i dopiero teraz klaczunia nabiera na siebie
Evson powiedz wetowi, że ma wrzody to da Ci odpowiednie przeciwzapalne, które nie podrażniają tak wrzodowców - co prawda 3 razy droższe 🙄, ale mój jak był niedawno szyty to właśnie dostał je i wystarczył sam glutek osłonowo.