Biorąc się za lonżowanie, które ma zacząć przynosić efekty dla pracy i zaprocentować pod siodłem warto trochę pogłówkować matematycznie 😉 Pierwszym elementem do prawidłowej pracy z koniem jest
RYTM. Zatem pierwszym głównym punktem na którym powinien skupić się lonżujący jest równe, płynne tempo w każdym chodzie.
Lonżując konia po danym okręgu o średnicy 18, 16, 14, 12 metrów (uwzględniając poziom wyszkolenia, wiek i obecne wygimnastykowanie) można wyliczyć obwód koła który:
dla 18 metrów wynosi 56,52m,
dla 16 metrów wynosi 50,24m,
dla 14 metrów wynosi 43,96m,
dla 12 metrów wynosi 37,68m,
Bazując na tych danych oraz, że średnia długość kroku konia to średnio:
dla kłusa 1,3 m
dla galopu 3 m
(które też można sprawdzić indywidualnie dla konia mierząc ślady na ziemi)
Można wyliczyć ile i na jakim okręgu koń powinien zrobić kroków.
Przykładowo na okręgu o obwodzie 43,96 m, średniej wielkości koń o długości wykroku 1,22m zrobi ok 36 kroków kłusa. Jest to oczywiście wartość orientacyjna i nie da się wyliczyć jej matematycznie dla każdego koła i każdego konia dlatego, że na to wpływ mają jeszcze inne czynniki takie jak np. rodzaj podłoża. Wynik matematyczny jest w zasadzie ciekawostką, którą można porównać z tym z czym mamy do czynienia w praktyce.
Pracując nad rytmem warto co jakiś czas (co któreś koło) policzyć czy ilość kroków jest cały czas taka sama, czy koń jest rytmiczny. Oczywiście wprawne oko po jakimś czasie zacznie szybko wychwytywać zmiany rytmu, to dobry test i można go zrobić bez wyliczania obwodu koła. Wystarczy ustalić jedno miejsce (start, meta) od którego zawsze będziemy liczyć kroki, dodatkowo można użyć stopera, czy nasz koń nie tylko robi taką samą ilość kroków ale czy pokonuje je w tym samym czasie. Podobnie liczy się kroki pod siodłem zwłaszcza przy chodach bocznych (bardzo szybko dowiadujemy się na którą stronę nasz koń jest gorszy, np. okazuje się ze koń ustępowanie/ciąg z linii środkowej do danej litery, nasz koń robi o 2-3 kroki więcej w prawo niż w lewo, a rytm to podstawa).
Niby taka prosta rzecz a sądzę, ze niewiele osób z tego korzysta (i co najlepsze do tego nie potrzeba trenera, można to robić zupełnie samemu, czy pod siodłem czy na lonży).
Dlatego zachęcam do wspólnych obserwacji i wyników 🙂
milenka_falbana Jeśli masz problemy u konia z:
[quote author=milenka_falbana link=topic=1300.msg2189424#msg2189424 date=1411651265]
- nie wkraczający zad w kłusie
- nie pracujący, sztywny grzbiet
[/quote]
[quote author=milenka_falbana link=topic=1300.msg2189294#msg2189294 date=1411642362]
nie wiem czy ona grzbietem pracuje czy niespecjalnie... Równowagę ma bardziej poziomą - z tendencją do uwalania się na przodzie niestety.
[/quote]
A przy okazji jeśli patrzysz sceptycznie na patenty i masz opory by ich używać to nie ma nic lepszego jak drążki i cavaletti w każdej możliwej kombinacji. Zaczynając stopniowo wdrażać konia w co raz to trudniejsze kombinacje. Na wypięcie i kontakt przyjdzie czas jeśli koń złapie już odpowiedni rytm i balans w każdym z chodów. Możesz też przeplatać pracę na wypięciu jak i bez, tak jak robisz do tej pory. Odległości między drągami możesz indywidualnie zmieniać dla swojego konia. Powodzenia! :kwiatek:


