konikowa 18, jeśli chcesz, żeby koń "spuścił z pary", jak to mówią, przed wsiadaniem, to możesz to robić, ale dla mnie to bez sensu. Lonżowanie wg mnie powinno być częścią treningu, mieć konkretny cel, żeby tego konia po kole ganiać. Możemy poprawić równowagę, tempo, zbudować mięśnie, ale samo gonienie w kółko to tylko tylko zbędne obciążanie ścięgien. Szczególnie, jeśli zabiera się za to osoba niedoświadczona.
Zależy jakie machanie głową- bo czasem konie machają głową jak chcą się wyszaleć i rozpiera je energia. Czasem pomagają sobie głową przy grząskim gruncie, czasem owady, czasem uwiera je siodło, wędzidło i inne... Przyczyn może być dużo, przez neta nie da się stwierdzić. Ale w 100% zgadzam się, że zapinanie wypinaczy żeby koń nie machał głową to słaby pomysł. Nie po to wypinacze są. Z tym że Konikowa_18 nie wspominała o wypinaczach ani o innych patentach, tylko o siodle. I ja cały czas się zastanawiam jak siodło ma pomóc na machanie głową 🤔 Ale ja mało wiem, może mnie ktoś douczy? 🙂
Ale jeżeli koń macha głową bo nie podoba mu się siodłanie i nie akceptuje siodła to lonżowanie z siodłem wydaje mi się bardzo dobrym pomysłem.
Macha głową jak ma ogłowie, a przyczyną jest wędzidło, ale będę mu zmieniała, bo już pytałam ludzi, którzy mi pomogli.. No jak, go mam lonżować, żeby nabrał mięśni, mam go dopiero około 3 tyg.. A lonże zaczeliśmy od Soboty.. I lonżuje go tylko w siodle bez wypinaczy...
chyba nigdy nie zrozumiem idei lonżowania z siodłem, na pusto. Jeśli macha głową z ogłowiem to w pierwszej kolejności sprawdź zęby i dopasowanie ogłowia.
Konikowa_18 jeżeli zadajesz takie pytania, i chcesz zmieniać wędzidło bez konsultacji z dentystą czy wetem to nie wiem czy to jest wgl dobry pomysł żebyś się za jako takie lonżowanie brała...
ODPOWIEDNIE jeżdżenie, ODPOWIEDNIE LONŻOWANIE. Parę wątków wcześniej pisałam bodajże do użytkowniczki rati88 coś w tym stylu. Ja bym brała na luźne trójkąty lub czambon. Jeżeli koń doświadczony i Ty też, to pessoa. Pilnuj zadu. Nie długo, stopniowo zwiększaj poziom trudności dla konia.
Konikowa_18, Nie oczekuj, że ktoś Ci tu opisze w jednym poście jak trenować konia. To jest czasochłonny i pracochłonny proces. Szczegóły postępowania dobiera się w trakcie pracy, w zależności od tego co się dzieje. Nie ma gotowej recepty, identycznej dla każdego konia. Tego jak szkolić konia trzeba się nauczyć od trenera, czy innej osoby doświadczonej. Książki i forum mogą być pomocne.
kto stwierdził, że z zębami jest ok? weterynarz? czy kolejny wszechwiedzący trener, któy nie widzi nic złego w siodle skaczącym po plecach ale jest autorytetem i każdy go słucha?
Problem tkwi w tym, ze do Konikowa_18, nie dociera. Probowalam wytlumaczyc w watku o wedzidlach - olala zupelnie to, co sie do niej pisze.
Konikowa_18, konie machaja glowa z jakiejs przyczyny. ZADNE wedzidlo, chocby bylo zrobione ze zlota wyrabianego przez mandzurskich mnichow nie pomoze, ZADNE lonzowanie, szczegolnie, gdy kon EWIDENTNIE odczuwa bol nie rozwiaze problemu.
Tak wiec zmiana wedzidla i rozbudowa miesni ci NIE POMOZE, czy tego chcesz czy nie.
O, rany i badz tu czlowieku na tym forum mily i cierpliwy
Konikowa_18 zgadzam się z dziewczynami wyżej w 100%. Pytasz o zdanie innych na forum ale nie przyjmujesz do świadomości żadnej wiadomości że coś jest nie tak. Skoro nie potrzebujesz instruktora bo sama ''wiesz lepiej'' to po co angażowanie i poświęcanie czasu innych użytkowników ''tobie'' i twoim problemom ?
Ktoś, kto nie potrzebuje instruktora, nie zadaje też pytań w stylu "jak wyrobić temu koniu mięśnie?", bo sam dobrze już wie, że celem treningu/pracy z koniem nie jest wyrobienie mięśni (chyba, że ma się kłotera na szoł) a wdrapywanie się po kolejnych szczeblach drabinki (skali ujeżdżeniowej) by w efekcie uzyskać konia wygimnastykowanego, zdolnego nosić jeźdźca w zdrowy dla siebie sposób, zrównoważonego psychicznie, czyli zdolnego wykonywać stawiane przed nim zadania. Mięśnie to przy okazji się robią z prawidłowej pracy.
Dziewczyny, bez nerw 🤣 Odpuśćmy temat bo się porobią 🚫 . Konikowa_18 nie chce PRAWIDŁOWEJ pomocy w postaci trenera na miejscu, to przez internet tym bardziej jej nie wytłumaczymy... Głupio powiem, ale, szkoda tylko konia.