Tak, tak- akurat udało mi się trafić do jednego z niewielu sklepów w Warszawie zajmującego się brafittingiem 🙂 W dodatku bielizna jest w rozsądnych cenach... i już wiem, że wypłaty chyba odbierać nie będę- wszystko zostanie w sklepie 😉
Ja wlasnie też wróciłam z spotkania. Ogólnie Ok, sprawdzano mój angielski, pytano jak sobie z stresem radzę i czy opamietliwa jestem.
Pensja na start 1900 czy 1950 zl brutto po 2 mc awans na asystenta i podwyzka do ok2100zł brutto. pierwsz umowa na 2mc - szkolenie w ten okres wchodzi? Potem na 1 rok.
Pan bardzo milo mi zaznaczył na koniec jak dostałam formularz że w LS cenia sobie ludiz zdolnych i istnieje mozliwosc dalszego rozwoju w kierunku innym jak zwiaznaym z obsługą PAX.
Na koniec formularz wypełniłam co do sprawdzenia mojej karalnosci ? Ino zostaje czekać ok. 3 tyg. teraz na ich odpowiedź.
Dowiedziałam się przy okazji że na testach miałam po 1 błędzie w kazdym...ciekawa jestem teraz gdzie to umoczyłam...
No nic...ciekawa jestem czy 'przeszłam' i będe u skrzydlatych pracowac
Co za awans wymyślili? 🤣 Pierwsze słyszę o czymś takim, jak asystent na paxie. W Waw poznałam 2 osoby pracujące od miesiąca, i pracowały zupełnie same. W dodatku ludzie, których teraz mamy do pomocy z Wawy mówią, że tam już po dwóch tygodniach zaczynasz pracować samemu i ponosisz odpowiedzialność za błędy. Pierwsza umowa jest szkoleniowa, ale nie jest płatna. To po prostu lojalka, żebyś się nie wycofała w trakcie szkolenia, bo bulisz wtedy za nie pełną kwotę.
Szanse na rozwój i awans są, jak najbardziej. Ponoć po tym pierwszym roku stawki się zmieniają, i potem każdy ma już inną wypłatę 😎
A z oświadczeniem o niekaralności chodzi o to, że tylko niekarani dostaną przepustkę do strefy bezpieczeństwa na lotnisku.
Co za awans wymyślili? 🤣 Pierwsze słyszę o czymś takim, jak asystent na paxie. W Waw poznałam 2 osoby pracujące od miesiąca, i pracowały zupełnie same. W dodatku ludzie, których teraz mamy do pomocy z Wawy mówią, że tam już po dwóch tygodniach zaczynasz pracować samemu i ponosisz odpowiedzialność za błędy. Pierwsza umowa jest szkoleniowa, ale nie jest płatna. To po prostu lojalka, żebyś się nie wycofała w trakcie szkolenia, bo bulisz wtedy za nie pełną kwotę.
Szanse na rozwój i awans są, jak najbardziej. Ponoć po tym pierwszym roku stawki się zmieniają, i potem każdy ma już inną wypłatę 😎
no mi powiedział Awans na asystenta 😉
No nic pozyjemy zobaczymy....
Ogolnie to troche dziwnie było tez.. z 20 minut musiałam jeszcze poczkeac...Wchodizłąm na rozmowe razem z dziewczyna z 15.00 - i cłąy czas razem siedziałysmy, język tez nam razem sprawdzali, no i te pytanie o glówne cechy wyrózniajace lotnictwo an tle innych form spedycji, albo różnica pomiędzy safety a security
Pisałam, że rozmowy mogą się odbywać parami lub trojkami 😎
W czwartek będę w pracy, więc wypytam jak tam oni w wawie mają 😎
A generalnie kto był na rozmowie? Jak wyglądali? Pamiętacie nazwiska? Taki blondyn z włosami na żelu był? I taki jeden o groźnym wzroku i włosach tak śmiesznie rosnących do góry?
nam mowili (bylysmy we trzy), ze najpierw pracuje sie jako obsługa naziemna, a po pomyslnym przejsciu szkolenia jest "awans" na AGENTA, tj. na check in. chyba ten z wlosami do gory byl 😉 a drugi jakis korpulentny w okularach, zgadza sie asds? bo juz zapomnialam 😉
Pisałam, że rozmowy mogą się odbywać parami lub trojkami 😎
W czwartek będę w pracy, więc wypytam jak tam oni w wawie mają 😎
A generalnie kto był na rozmowie? Jak wyglądali? Pamiętacie nazwiska? Taki blondyn z włosami na żelu był? I taki jeden o groźnym wzroku i włosach tak śmiesznie rosnących do góry?
Tak, blondyn żelu siedział na wprost mnie i on głównie pytał - jego kolega miał chyab nas stresować dukaniem na laptopie9szatyn ale juz bez okularków, chyab zdjął ale namietnie z ym lapokiem siedział).
Ogólnie tak byłam ciekawa co się tak namietnie i wytrwale w mnie wpatruje - a ja jak to ja wytrwale odpowiadałam patrząc mu w oczeta 😁
Jeszcze pamietam ze mówili o grafiku, dyspozycyjnosci no i ze nigdy nie wiadomo kiedy moje 8h dyżuru wypadnie- moze być noc, moze byc dzień
mery, a jak ty oceniasz ze ci poszło?
Mi sie najbardziej podobało jak powiedział żel że musi nas zasmucic co do wysokosci zarobków .....(Dziewczyna obok podala rząd 2500-3000, ja powiedziałam 2000-2600)
nam mowili (bylysmy we trzy), ze najpierw pracuje sie jako obsługa naziemna, a po pomyslnym przejsciu szkolenia jest "awans" na AGENTA, tj. na check in. chyba ten z wlosami do gory byl 😉 a drugi jakis korpulentny w okularach, zgadza sie asds? bo juz zapomnialam 😉
Obsługa naziemna to jest generalnie wszystko to, czym się zajmuje agent handlingowy - czyli i płyta, i pax. Najpierw pewnie będzie mieć szkolenie teoretyczne - bhp, danregous goods, wizowo - paszportowe, customer service, z programu komputerowego, przepustkowe - to obejmuje lojalka, i wtedy, choć pewnie testowo będziecie siedzieć na check-inach to nie dostaniecie pieniędzy. Dopiero potem będziecie na jakby próbnym okresie, z tą niższą stawką, a potem zostaniecie samodzielnym agentem z wyższą stawką.
Co do kasy - ostrzegałam - nie jest to dużo. Farta macie, że i tak wam podnoszą potem na tą stawkę, którą mamy w Krk.
Jeśli macie zacząć pracę od czerwca, to nie mogą się odezwać pod koniec maja. No chyba, że szkolenie będzie w szczątkowej formie - to będziecie mieć przekichane 😁 no chyba, że czerwiec to początek szkoleń 😉 A co do przepustek - to wy podawałyście dane, że jesteście niekarane - oni nie muszą tego sprawdzać koniecznie teraz, bo jeśli zaczniecie szkolenie, a nie wydadzą wam przepustek (tym się z resztą zajmuje port lotniczy) to będziecie zwracać za szkolenie 😎
[quote author=mery link=topic=13.msg583037#msg583037 date=1273591691] nam mowili (bylysmy we trzy), ze najpierw pracuje sie jako obsługa naziemna, a po pomyslnym przejsciu szkolenia jest "awans" na AGENTA, tj. na check in. chyba ten z wlosami do gory byl 😉 a drugi jakis korpulentny w okularach, zgadza sie asds? bo juz zapomnialam 😉
Obsługa naziemna to jest generalnie wszystko to, czym się zajmuje agent handlingowy - czyli i płyta, i pax. Najpierw pewnie będzie mieć szkolenie teoretyczne - bhp, danregous goods, wizowo - paszportowe, customer service, z programu komputerowego, przepustkowe - to obejmuje lojalka, i wtedy, choć pewnie testowo będziecie siedzieć na check-inach to nie dostaniecie pieniędzy. Dopiero potem będziecie na jakby próbnym okresie, z tą niższą stawką, a potem zostaniecie samodzielnym agentem z wyższą stawką.
Co do kasy - ostrzegałam - nie jest to dużo. Farta macie, że i tak wam podnoszą potem na tą stawkę, którą mamy w Krk.
Jeśli macie zacząć pracę od czerwca, to nie mogą się odezwać pod koniec maja. No chyba, że szkolenie będzie w szczątkowej formie - to będziecie mieć przekichane 😁 no chyba, że czerwiec to początek szkoleń 😉 A co do przepustek - to wy podawałyście dane, że jesteście niekarane - oni nie muszą tego sprawdzać koniecznie teraz, bo jeśli zaczniecie szkolenie, a nie wydadzą wam przepustek (tym się z resztą zajmuje port lotniczy) to będziecie zwracać za szkolenie 😎 [/quote]
a widzisz mi zel powiedział że teraz oni bedą czekać na potwierdzenie czy mogą nam te przepustki wyrobic czy cos w tym stylu...
szepcik a ile ty czekałaś nim się odezwali do ciebie juz finalnie?
Moim zdaniem karalnosc/ inne sprawdza teraz, bo tylko wowczas beda wiedzieli czy moga wydac przepustki. Dodam jeszcze, ze nie tylko karalnosc moze byc powodem wezwania na rozmowe. Moga tez wypytywac o blizny, albo dlaczego figuruje sie w coponiektorych rejestrach (np. Interpol), takze jeszcze wszystko przed Wami 🙂
Ale potem podpisuje się umowę, w której jest zastrzeżone, że jeśli się podało fałszywe dane, to zwraca się koszt szkolenia. Zresztą, nie pamiętam jak to było - chyba tak, że oni wstępnie to sprawdzali, a potem sprawę przejmował pion bezpieczeństwa portu lotniczego.
Blizny/tatuaże/widoczne kolczyki na twarzy to sprawdzają już podczas rozmowy 😎 kolczyk w pępku ich nie interesuje, ale już z brwi trzeba by było wyciągnąć na czas pracy. Kolczyki generalnie problemem nie są, gorzej z tatuażami - np. popularne teraz gwiazdki na szyi by nie przeszły.
interpol mnie nie gania, twarzą pstatnio w asfalt nie wyryłam, dziurki w uszach mam standardowe.....a więc chyba safe jestem przynajmniej co do takich kwestii
W pachwinie??? Skąd ktoś w ogóle wiedział, że tam masz bliznę? Nam powiedzieli, że interesują ich tylko te fragmenty ciała, które będą dla pasażerów odsłonięte. Czyli nogi do kolan, ręce do łokcia, dekolt, szyja, twarz. Nie trzeba nawet pytać, wystarczy popatrzeć 😉 może dlatego Asds tak Cię wydawało, że któryś Ci się przyglądał.
Baba jaga a gdzie tak Cię pytali? w LS?
edit - btw u nas jest dziewczyna z tatuażem nad kostką u nogi, i widać go przez rajstopy, i nie ma problemu 😉 inna ma na stopie, też widać 😉
No "żel" mnie tak wzrokiem mierzył- ja to na rozmowe skromnie przyszlam ubrana i co do makijażu to taki delikatny , a więc raczej widac było ze nie mam nic do ukrycia 😉.
Spódnice tez miałam do kolan i rajstopy 15 więc pokazałam że nózki czyste....co prawda dekolt w golfie schowałam 😁
Pracowalam w liniach lotniczych. W biurze w miescie, ale mielismy dyzury na lotnisku przy odprawach. Stad potrzebowalam przepustki, zeby odebrac dokumenty dla pilotow, dostac sie na plyte do samolotu, wjechac autem i takie tam. Przepytywal mnie jakis glowny z pionu bezpieczenstwa i tez zrobilam 😲 jak mnie o blizny pytal 😉 Ogolnie troche problematyczna bylam, ale przeszlam. Takze Wy z czysta karta pewnie tym bardziej dostaniecie przepustki ... i prace, czego Wam zycze 🙂 edit: to bylo ok. 10 lat temu, moze teraz przepisy sa inne 🙂
Bodajże wczoraj na odlot z WAW do ARN nasz flight coordinator z LS miał koszulę z krótkim rękawem i całe przedramię pokryte tatuażem 🙂 A przechodząc przez port widziałam dziewczynę również z LS, która miała wygolone pół głowy, reszta włosów długa, jakoś upięta 🙂 Więc chyba w warszawskim LS'ie traktują wygląd z przymrużeniem oka 😉 No chyba, że to dzieci prezesów były 😉
Ajć....zadzwonili z gabinetu, w którym chciałabym pracować - takie moje zawodowe marzenie. Idę we czwartek na rozmowę. Oprócz tego zaproponowano mi pracę na cały etat w gabinecie, w którym mam staż. Mam więc 3 możliwości. Zostać w tej co jestem, iść do "pracy-marzenie" lub iść tam gdzie mam staż. Kurcze, jak nie ma pracy to nie ma, a jak się jedną znajdzie, to sypią się inne propozycje.
P.S. Na razie daję radę być w szkole na zajęciach, w pracy na cały etat i na stażu dwa dni w tygodniu. Wracam do domu wypluta, ale szczęśliwa.
[quote author=baba_jaga link=topic=13.msg583510#msg583510 date=1273611849] Pracowalam w liniach lotniczych. W biurze w miescie, ale mielismy dyzury na lotnisku przy odprawach. Stad potrzebowalam przepustki, zeby odebrac dokumenty dla pilotow, dostac sie na plyte do samolotu, wjechac autem i takie tam. Przepytywal mnie jakis glowny z pionu bezpieczenstwa i tez zrobilam 😲 jak mnie o blizny pytal 😉 Ogolnie troche problematyczna bylam, ale przeszlam. Takze Wy z czysta karta pewnie tym bardziej dostaniecie przepustki ... i prace, czego Wam zycze 🙂 edit: to bylo ok. 10 lat temu, moze teraz przepisy sa inne 🙂 [/quote]
Fakt, że kiedyś linie lotnicze zajmowały się odprawą, i może dlatego były ostrzejsze kryteria 😉
U nas w sumie jest chłopak, któremu trochę wystaje tatuaż jak ma krótki rękaw. Zaaprobowali też kolczyk w nosie 😉