Forum konie »

Dlaczego westowcy wzbudzają tyle kontrowersji?


ale mi nowość. już 1500 razy filmik wklejano jako kuriozum
Skończmy już to. Nie widzisz sensu w pisaniu czegokolwiek, co nie ma na celu potwierdzenie wyższości jednych świąt nad drugimi. Ja widzę. Niech to tak zostanie. Bądź tak uprzejma i daj mi to prawo.
nie wiem o co ci teraz chodzi i czymże się tak teraz zbulwersowałaś. Nie moja wina że Eitan tak napisał CV a nie inaczej.

ale mi nowość. już 1500 razy filmik wklejano jako kuriozum
Wkleiłam to by zobrazowac moje słowa a nie jako nowość...
Twoje posty czasem powalają na kolana Brylancie....hahaah
i tak nie wiadomo o co ci się rozchodzi bo piszesz bez ładu i składu.  Zresztą nie wczytuje się w twoje wpisy bo szkoda czasu i oczu na toto.
i tak nie wiadomo o co ci się rozchodzi bo piszesz bez ładu i składu.  Zresztą nie wczytuje się w twoje wpisy bo szkoda czasu i oczu na toto.

To po co komentujesz skoro sie niewczytujesz?
Napisałabym Ci jak to sie nazywa ale znowu możesz niezrozumiec 😉
Zeby nie było offa mi sie osobiście też nie podoba jak westernowiec na koniu West robi pokaz ujeżdżenia.
Dziwne to trochę.Nie cieszy to mojego oka
Edit ;literówka
Elu, widać od razu że nie doczytujesz postów - tylko klikniesz link  i skomentujesz.
Pod nieobecność wrotkiego, dyskusja tutaj jest całkiem przyjemna, ale widzę że starasz się to zepsuć. Nie wnosisz nic do dyskusji, a najistotniejszą rzeczą jest to że czegoś nie ma w CV.
Jak wiesz w CV umieszcza się osiągnięcia życiowe i  przebieg kariery, a w tej szkole może był i towarzysko na wakacjach, albo jako stajenny i widocznie jakoś to wpłynęła na jego życie, co nie znaczy że musi to opisywać od razu w CV. Jak napisze o sobie książkę to może to znajdziesz, ale w CV? Ty też napisałbyś, że zostałaś pielęgniarką, bo byłaś w szpitalu i tam Pani o Ciebie bardzo dbała i ty też chciałaś tak pomagać ludziom? Ładne to ale nie do CV. Ponad to, CV pisze się np konkretnie pod daną pracę, więc jeżeli pisze się CV jeźdźca, zawodnika to nie pisze się o tym że było się stajennym, bo to dla kogoś kto oddaje Ci konia w trening czy kogoś kto zatrudni Cię w stajni jako trenera nie interesuje.

Gdyby nie rosek0 to ja bym ten film wstawił w końcu z podobnym komentarzem, zresztą wcześniej już pisałem, że co za różnica, wszędzie znajdziemy osoby które chcą się rozwijać i działać zgodnie ze sztuką i te które są raczej kiepskimi ambasadorami stylu. Jak znam Wrotkiego to zaraz napisze że ten Pan to napewno w West jeździ a tu widać jak umie skakać. Ale już się przyzwyczaiłem do komentarzy tego Pana które z prawdą nie mają za dużo wspólnego.

PS: Jak był 1500 razy to teraz jest 1501 i co z tego? W innych wątkach też napiszesz że był już 1500 razy podawany? Czy tylko tu?


Co do Borysa, to myślę, ze możecie nam go pozazdrościć i tyle. Pomaga organizować lub organizuje imprezy jeździeckie, które zazwyczaj są sukcesem. Po prostu bardzo angażuje się w jeździectwo i jedynie czego pewnie oczekuje po tym forum to to żeby nie było dyskryminacji kogoś ze względu na styl, a tym bardziej postów bez sensu i obrażających ludzi, którzy np. wybrali West - do tego podając argumenty z D....
Green Grass, a możesz coś o tym Borysie opowiedzieć? rozmawiacie tu o nim, to chciałabym coś więcej się dowiedzieć, bo niestety nie kojarzę 🙁
Nie wiem czy bym potrafił zrobić to rzetelnie, ale myślę, że on już to sam zrobił w tym wywiadzie:
http://wwr.com.pl/artykuly/wywiady/Adrenalina_i_cos_jeszcze.html - Warto przeczytać, dowiedziałem się sporo. Takie wywiady pozwalają na to by trochę zrozumieć człowieka.
Polecam też wywiad inne wywiady.
Nie wnosisz nic do dyskusji, a najistotniejszą rzeczą jest to że czegoś nie ma w CV.

Dziwne, ale powyższą wypowiedzią to ty nic nie wnosisz do wątku oprócz jakiegoś pseudomędrkowania.

Dla mnie akurat ma znaczenie trzymanie się prawdy i unikanie zmyśleń, półprawd, niedopowiedzeń aspirujących do statusu prawd mających na celu wzmocenienie pozycji ew. spowodowania większej wiarygodności danej osoby.

Jeśli to nie ma znaczenia dla ciebie, to twoja sprawa. 

Ja jednak za pozwoleniem, będę na to zwracać uwagę. I naprawdę twój protekcjonalny, rozwlekły i  belferowski  ton wypowiedzi nie zmieni ani faktów ani też nie wpłynie na zwracanie przeze mnie uwagi na  rozpowszechnianie dętych,  nie mających oparcia w rzeczywistości, informacji.

I naprawdę niniejszy wątek zupełnie nie jest o tym, co by było gdyby babcia miała wąsy.

- specjalnie dla wrotkiego, masz zaciągniętego konia na czance, i bojącego się każdego sygnału jeźdźca.
- a tutaj pokazane jest jak koń potrafi być zrobiony i chodzić na łydki, nawet pod laikiem



A ja powiem, że choć jestem pod wrażeniem wyszkolenia Roxy, to metody szkoleniowe Stacy mi się nie podobają - okładanie batem konia dlatego że pobiegł w inną stronę niż miał(co nie było klarownie mu pokazane) jest dla mnie nie do przyjęcia 🤔 i inne tego typu rzeczy. Np żeby nauczyć konia kłaniać się nie trzeba go krępować sznurami, można to zrobić dużo łatwiej i przyjemniej dla konia...


Nie rozumiem zarzutów wobec lostak. nawet jakby siadała na gotowe... to to nie jest takie hop siup na zrobionym koniu jeździć na tym poziomie.
Green Grass, dziękuję uprzejmie 🙂

branko, Stacy jaka? Ta na "W", której filmy na dvd miałaś i której metodami tak się kiedyś zachwycałaś? 

Elu, proszę nie obrażaj mnie.
Nie rozumiem zarzutów wobec lostak. nawet jakby siadała na gotowe... to to nie jest takie hop siup na zrobionym koniu jeździć na tym poziomie.


nie wsiada na zrobione, ale ja nie bede z nikim, kto na codzien nie jest u mnie w stajni polemizowac.  po co sie znizac.  bo ci co sa widza prace, reszta zyje wspomnieniami, tudziez plotkami. robie sama, pomagajac sobie z innymi jezdzcami , ktorzy na codzien trenuja, konsultujac sie z trenerami, ktorzy do nas przyjezdzaja. prze wiele lat mialam jednego trenera, ale od kilku lat, wlasciwie odkad jest Centurion to sie bardzo zmienilo, a od ponad dwoch, to jest kompletnie inna bajka.  uwazam, ze nie ma nic zlego w siadaniu na gotowe, przynajmniej ludzie beda mieli jakies szanse na lepsze podstawy, tym bardziej ze brakuje nam koni profesorow, otello jest przeze mnie dporowadzony na zawodach z poczatkowej C do do malej rundy, wlasciwie robi juz wiekszosc elementow GP i nie jest to niczyja inna dupa, ktora codziennie wyklepuje mu plecy😉
Elu to nie pseudomędrkowanie, tylko to że czegoś nie ma w CV to nie znaczy że jest nie prawdą więc jeżeli jesteś za prawdą to najpierw sprawdź lub poproś osobę któa to napisała o poszukanie informacji a nie od razu zakładasz że ktoś kłamie lub rozpowszechnia nie prawdę.
Czy twoja wiedza oparta jest tylko na dowodach typu książki, biografie, CV czy też czasem ktoś Ci coś powiedział a ty mu zaufałaś i uwierzyłaś i robiłaś tak jak powiedział?

Ja raczej nie rozumiem agresji w twoich wypowiedziach jak ktoś Ci uwagę zwróci jak nie masz racji? Po co ten twój obrażony ton?

Cejlonku proszę bardzo.

Są różne metody, jedni zwróca uwagę batem, inni głosem a jeszcze inni ręką 🙂 a misie jak w cyrku nie chcą skakać to stawiane są na rozgrzaną blachę. Wszystko jest kwestią metody. Ja jestem zdania że lepiej utęperować złe zapędy od razu niż potem bawić siew nieskończoność - kwestia tylko metody.
lostak:
a możesz nam napisać jakie było Twoje pierwsze wrażenie na koniu ułożonym westowo i na jakie
napotkałaś ew. trudności, bariery trenując do pokazu z Eweliną a na jakie ona?
Jak Wam szło ?
Elu, proszę nie obrażaj mnie.

taa, jeszcze leć na skarge do modów że tu biją obrażąją gwałcą i nie wiadomo co jeszcze.

I pomyśleć że to "obrażanie" polega na zwróceniu uwagi na wzmiankowany przez ciebie fakt którego nie ma w CV  🤔wirek:

Green Grass:  chcesz to sobie ciągnij  te swoje nudne już dywagacje - ode mnie to by było na tyle w tym temacie.
Nie rozumiem zarzutów wobec lostak. nawet jakby siadała na gotowe... to to nie jest takie hop siup na zrobionym koniu jeździć na tym poziomie.
zupełnie mnie nie zrozumiałaś, to nie zarzut, a sprostowanie.
z drugiej strony, jak ktoś fantazjuje w jednej sprawie, to można sadzić,że robi to z upodobaniem w innych kwestiach... 😎
a jazda na gotowych koniach, to bardzo mądra i pożyteczna sprawa i szkoda tylko, ze tak niewielu na to stać.
Po raz któryś proszę Cię Elu byś dała mi spokój. Starałam się wyjaśnic Ci moje intencję, nie dało się. Moje zdolności pisarskie są zbyt małe niestety. Nie lecę na skargę, grzecznie Cię proszę. Po co znowu następna złośliwość z Twojej strony? Wątku to nie upiększa. Zakwestionowałaś podane przeze mnie informację i jest to zrozumiałe, bo nie znalazłaś tego samego w wyjątkowo  "obszernym" "CV" (podane przez Ciebie link prowadzi do bardzo krótkiej informacji o Eitanie). Sama poddałam w wątpliwość jakość mojej pamięci, bo zwróciłaś mi uwagę i zadeklarowałam, że jak to będzie możliwe sprawdzę w dostepnym mi źródle te informacje. Zakwestionowałaś to źródło, to już inna bajka. Ale inni może będa chcueli uwierzyć temu co jest w książce a nie temu, czego nie ma na stronie. Każdy czytający ma prawo sobie zdanie wyrobić. W to już nie wnikam. Jeśli się pomyliłam i pamięć mnie zawiodła, to chętnie to sprotstuję i tyle. Ta wymiana zdań jest zbyt długa i nie była wcale potrzebna.

Obraźliwe jest dla mnie nie zwrócenie uwagi - to akurat wartościowe - a insynuowanie, że umieszczam takie rzeczy w "celu wzmocenienie pozycji ew. spowodowania większej wiarygodności danej (mojej zapewne) osoby." Tak zwany lans jest dla mnie niski.

Czy możemy to już skończyć, przynajmniej do czasu aż dotrę do książki?

ode mnie to by było na tyle w tym temacie.
Nareszcie  😅
nie ciesz się rosek na wyrost. W temacje nudnych wywodów Green Grassa to było.
Nudne? Dla mnie sa one merytoryczne, logiczne na dodatek poparte przykladami...Ale to tak jak dzieci nie oglądaja "Panoramy",bo jest nudna. Nic nie rozumieją ,więc jest to dla nich nudne.

- specjalnie dla wrotkiego, masz zaciągniętego konia na czance, i bojącego się każdego sygnału jeźdźca.
- a tutaj pokazane jest jak koń potrafi być zrobiony i chodzić na łydki, nawet pod laikiem


Stacy jest bdb jeźdźcem i trenerem  koni - jak można wnosić po obejrzeniu finalnego produktu czyli świetnie wyszkolonego konia.
Dwie strony temu jako ciekawostkę i temat do dalszej rozmowy wstawiłam film z Eitanem (napisałam „A tu jako ciekawostkę daje Eitan Beth-Halachmy”) a następnie napisałam ”że ten Pan pracowął w wiedeńskiej szkole jazdy” i od razu dodałam „Nie pamiętam niestety, w jakim charakterze.” Ponieważ pojawił się zarzut, że wprowadzam wszystkich w straszny i niepotrzebny błąd wciskając, że Eitan był w SRS jeźdźcem (nie wiem, gdzie to zasugerowałam) starałam się wyjaśnić, że „Czytałam o nim w książce Millera. Jeśli kogoś to interesuje, to poszperam w niej więcej. O ile dobrze pamiętam, to nie był tam jeźdźcem ale praca tam wzbudziła w nim zafascynowanie klasyką i postanowił ją jakoś połączyć z westem.”

Jak obiecałam tak też czynię:
„Przez dwa lata pracował w państwowym stadzie ogierów w Izraelu. Został zastępcą dyrektora, trenował ogiery i kierował stajnią. Od dyrektora stadniny George’a Adama, emerytowanego oficera kawalerii w Jugosławii, nauczył się wiele na temat klasycznego jeździectwa i końskich zachowań. Drugim jego nauczycielem był Leopold – były trener cyrkowy z Węgier. W wieku osiemnastu lat Eitan wstąpił do armii, co jest obowiązkowe dla wszystkich młodych ludzi w Izraelu, niezależnie od płci. Przez trzy lata był spadochroniarzem.
W 1961 roku, w ramach wymiany studentów, po raz pierwszy przyjechał do Stanów Zjednoczonych i przez rok pracował na farmach i ranczach w Zachodniej Wirginii, Minnesocie i Kaliforni. Wszystkie rodziny, u których mieszkał zajmowały się hodowlą koni. Eitan zaczął uczyć się jeździectwa westernowego. Już wtedy wiedział, że pewnego dnia wróci do Stanów, by zrealizować swoje chłopięce marzenia.
W następnym roku zapisał się na Uniwersytet Wiedeński na zajęcia przygotowujące do studiów weterynaryjnych. Przez następne trzy lata pracował w Wyższej Hiszpańskiej Szkole Jazdy jako stajenny. Jak sam opowiadał, chłonął wtedy wiedzę jak gąbka, zadając mnóstwo pytań, obserwując wszystko, co się dzieje, żeby się jak najwięcej nauczyć. A nauczył się między innymi cierpliwości. Dowiedział się też, co oznacza „porozumienie pomiędzy jeźdźcem a koniem”. Stajenni, którzy całe życie pracowali w szkole wiedeńskiej, pokazali mu „jak ważna dla koni jest etyka pracy”.
(…)
Ten nieprawdopodobnie utalentowany człowiek mówi, że wiele nauczył się, obserwując innych, czytając książki, oglądając wideo i spędzając jak najwięcej czasu w siodle, ale najlepszą szkołą było dla niego przebywanie z końmi. „Konie nauczyły mnie więcej niż ktokolwiek inny. W ostatnim czasie, kiedy uczę jazdy konnej i organizuje kliniki, wiele nauczyłem się też od moich studentów, analizując ich potrzeby. Ich pytania zmuszają mnie do wysiłku umysłowego i do poszukiwania odpowiedzi.” Zdaniem Eitana, różnice między jeździectwem westernowym a klasycznym są powierzchowne. „Wszyscy zajmujemy się przecież takimi samymi zwierzętami”.
(…)
we wrześniu 2006 roku Eitana zaproszono na pokaz „kowbojskiego dresażu” na Mistrzostwa Świata w Jeździectwie organizowane w Aachen w Niemczech. Podczas jego występu cała sześćdziesięciotysięczna widownia wstała z wrażenia. Niezależnie od pięknego westernowego siodła i kapelusza wszyscy podziwiali wspaniałą sztukę jeździecką. W wieku sześćdziesięciu sześciu lat Eitan doczekał się wreszcie uznania na całym świcie.”

Robert M. Miller, Jeździectwo naturalne bez tajemnic, s. 142-145
[quote author=Cejloniara link=topic=12828.msg806867#msg806867 date=1292242758

branko, Stacy jaka? Ta na "W", której filmy na dvd miałaś i której metodami tak się kiedyś zachwycałaś? 
[/quote]

Tak. Dawno się już nią nie zachwycam i nawet pisałam kiedyś dlaczego 😉 niestety przy bliższym poznaniu jej metod skutecznie się do niej zniechęciłam.
Wydaje mi się że w tym co napisała Cejloniara cytując Millera jest kwintesencja tego tematu:jeździectwo jest jedno a różnice są powierzchowne!

W gruncie rzeczy też tak uważam. Jeżdżę od wielu lat klasycznie od kilku lat westernowo. I nic tu nie ma sprzecznego! Naprawdę. Są oczywiście ludzie którzy przeszli do west od klasyki, są ludzie jeżdżący od początku west, są ludzie którzy zaczynali od westu (może częściej nie u nas bo u nas trwa to od niedawna) a przeszli np do ujeżdżenia.

Koń jest taki sam niezależnie od tego co z nim robimy!
I jeździectwo też jest dobre albo złe. I tyle!

NAtomiast uważam że warto dyskutować o różnicach po to by pewne sprawy wyjaśniać ludziom którzy ze stylem west nigdy się nie zetknęli: bo jesli ktoś ma konkretne pytania, krytykuje konkretne sprawy-to ma do tego prawo. I po to moim zdaniem ten wątek jest potrzebny: żeby wyjaśniać różnice, odpowiadać na pytania ale konkretne!
Branko, jak to pisałam, to jeszcze hmmm byłam w miejscu, gdzie nie odpalę youtuba, dlatego pytałam, czy to ta sama Stacy... no zobacz, takie fajne efekty a metody nie bardzo. Możesz coś więcej napisać o tym? Ty miałaś jej materiały szkoleniowe, prawda? Gdzie o tym pisałaś? Poszukam sobie 🙂
A nie wiem w sumie gdzie. Może mi się zdawało, że na forum o tym rozmawiałam a to było z kimś na PW...
W każdym razie zadałam sobie trud poznania jej metod. Nie podobało mi się, że wszystko jest wzmacniane negatywnie(no ale to mi się nie podoba u wielu trenerów, nie tylko u niej 😉 ).
Jej metody są podobne do PNH, ale jej postępowanie wydaje mi sie twardsze, niz Pata. Jest bardzo dużo bata, którego ona używa tak, że jej mówienie 'ten koń się bata nie boi' przeczy reakcjom konia. Bardzo złe wrażenie na mnie zrobiła jej praca w corralu, wyglądała trochę inaczej(in minus) niż praca innych naturalsów, a już ta była dla mnie zawsze kontrowersyjna.
Ciężko jest opowiedzieć kilka godzin filmów, artykułów itp. Ale na pewno wiele rzeczy, które robiła wywarło na mnie negatywne wrażenie(ale były też fajne elementy, choć w zasadzie nie były one dla mnie nowe).

DO tego miała wyraźnie niedopasowane siodło na jednym z filmów 😉

To jest trochę jak z tym Nevzorovem - takie to piękne wszystko, dopóki się nie zobaczy co za tym stoi...

Może by mi to tak nie przeszkadzało, gdyby nie ta cała otoczka - wypowiedzi jakie to niesamowite, wspaniałe dla koni metody...
Cejloniara:
Przez następne trzy lata pracował w Wyższej Hiszpańskiej Szkole Jazdy jako stajenny.

no widzisz czyli miałam rację. Że w kontekście umiejętności jeździeckich raczej nie ma co wspominać że się pracowało jako stajenny, nawet jeśli to była SRS - i dokładnie z takiego założenie na pewno wyszedł Eitan pisząc o sobie na swojej stronie gdzie m.in oferuje szkolenia jeździeckie, że nie wspomina o tym fakcie, bo by to brzmiało dość niepoważnie.


Stajenny to się napatrzy jak chce . Niby pomyka z miotłą , ale widzi dużo.  😉
A dlaczego ten Pan w stylu west akurat pokazy robił?
Już dwa razy spytałam, spytam trzeci- co ma na celu przeplatanie, mieszanie stylów?
Pokazanie wspólnego mianownika?
Intersuje mnie to osobiście, bo kiedyś miałam taki plan, żeby wybrać z każdego co dobre
i poszukać własnej drogi. Treser tylko wzdychał i fuczał pod nosem.
Efekty moich poszukiwań były fatalne. Ni pies ni wydra mi wyszło.
No takie tylko wygodne przemieszczanie się w terenie z okropnym dosiadem.
A koń nic z tego nie pojmował i sobie człapał .
No, ale moje wędrówki były bardzo amatorskie.
Lostak może opisze swoje przygody z west?  :kwiatek:
Czasem stajenni cos wiedzą.
Na naszych zawodach rozmawiałem z Kolegą z Żurawiejki o konnym łucznictwie i jakiś pan w kapeluszu typu cowboy stwierdził:No tak stajenny zawsze wie wszystko najlepiej.
Więc jak widzicie pochwalił mnie... oczywiscie w przenośni sam cowboy
Ciekawe czy widział prawdziwego klasycznego konia czy tylko literetura.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się