haha a moj koń własnie bardzo wyraznie dał mi do zrozumienia co sądzi o wsiadaniu na niego. weszłam do stajni a tam obaj panowie sobie leżą. wchodze do młodego wyglaskałam i sobie usiadłam ( a raczej oparłam sie tyłkiem) o jego grzbiet. znowu pogłaskałam, pogadałam i przełozyłam noge tak ze jakbym się w porę nie ogarneła a on chciał wstac to by mnie podniosł i bym na nim siedziała na oklep 😁 no ale zamiast tego popatrzył na mnie, steknął i położył sie plackiem na boku i przestał sie ruszać totalnie 😵 na szczescie o moją wage mu nie chodziło bo byłam oparta na nogach 😁
Ja się w dzisiaj przewieszałam przez Karsona. Pełen luz i ziewanie. Widać było, że jeszcze kiepsko u niego z równowagą, bo odrobinkę się chwiał, ale stał grzecznie. A parkowanie przy stołku mamy opanowane perfekcyjnie 😉 Przekochany ten mój koń.
Cobrinha, pracę zaczynamy w wakacje po przeprowadzce do Wawy. Wsiadanie na wiosnę 2011, choć wsiadanie 'testowe' będzie pewnie wcześniej. Takie w stój, by koń przyzwyczajał się do ciężaru. Dzisiaj bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, trzymałam go tylko ja, grzecznie stał przy schodkach i sobie przeżuwał. Z resztą, wczoraj koleżanka założyła mu oponkę na zad, gdy mój koń stał na padoku. Spojrzał z lewej, z prawej, poszedł stępem, opona spadła, Kary stanął obejrzał się, odstawił kopytko i ziewnął.Oczywiście opona spłoszyła kolegę, jednak sam zainteresowany miał to w chrapach 😉 Asik, przepiękny. Podobny do brata mojego konia- mają zbliżone odmiany i maść 😉
Byłam dzisiaj w stajni... buba się rozeszła po kościach - odpukać. Normalnie nie ma śladu 😲 wystarczyło smarować wcierkę 3 razy dziennie po grubej warstwie i po problemie 🤔 A wydawało się że sprawa wygląda poważnie.. jednak ktoś nad nami czuwa 🙇 🙇 😅 Dzieki wam za wsparcie.
armara noga super, zesżło wszystko ale jeszcze profilaktycznie smaruje oedemosanem na zmiane z jakimś zwierzęcym altacetem i zawijam. Dzisiaj wyprowadziłam go na padok na ogłowiu ale myslalam ze mnie zabije wiec szybko sie schowalismy 😵 w piatek pojdzie na padok, w nastepnym weekend zaczynamy od nowa lonzowanie, a wlasciwie zaczynamy w ogole bo przecież Arcyksiąże o strasznie delikatnej skorze sie obtarł od miekkiego popręgu neoprenowego 😎 tak wiec dopiero teraz bedziemy mogli lonzować z patentami z siodlem albo pasem do lonzowania... raczej z siodłem bo planuje sie przewieszać powoli na otwartej przestrzeni 🙂
[quote author=galopada_ link=topic=1199.msg545882#msg545882 date=1270668206] a wlasciwie zaczynamy w ogole bo przecież Arcyksiąże o strasznie delikatnej skorze sie obtarł od miekkiego popręgu neoprenowego 😎 tak wiec dopiero teraz [/quote] daj spokój moja córka Emira obtarła się kiedyś (lekko i neiznacznie wprawdzie) od misia naturalnego 😵 Także to chyba taka rodzina 😁
moi panowie wyszli dzisiaj pierwszy raz na trawę. Młody pierszy raz na padoku od ponad tygodnia, troche tylko pobiegały i zajely sie trawą. Pochodziły poł godziny i je zabrałam do stajni. Ale sie rzuciły na trawe, jakby były zagłodzone 😵 😁
mój książe za jedyny słuszny posiłek uważa trawę :P Jest niemożliwym niejadkiem, nie zje nawet marchwii jak np. za bardzo pryskana, ale trawka owszem, w każdej ilości. A mleczyki kocha jak Sid z epoki lodowcowej 😁
Caira, jeśli nie wiesz w jakim ustawieniu powinien chodzić na lonży młody koń, to oddaj go w bardziej doświadczone ręce. Sama możesz narobić więcej szkody niż pożytku 🙄
Na wypinaczach ten koń nie ma szans wyciągnąć szyi i iść z nosem przy ziemi. A powinien pracowac jak najbardziej w dole, zaokrąglić grzbiet, rozluźnić się. A tutaj grzbiet wogóle nie pracuje, koń ma sztywno i sztucznie ustawianą głowę. Nawet jakby chciał opuścić szyję, wypinacz mu to uniemozliwi i albo sie uwiesi na wędzidle, albo usztywni jeszcze bardziej. Jak dla mnie to zdecydowanie nie jest dobry kierunek pracy z młodym koniem. Asik przepiękne to Twoje konisko 😜 Jak z obrazka 😀