aleqsandra to gratulacje! Ja sama nie ogarniam ostatnio, mocno czuję, że już nie jeżdżę po parę koni dziennie ale staram się odnaleźć dawną sylwetkę (nigdy się nie garbiłam!). Za chwilę wybieramy się na trening, może uda się jakiś film skołować, kto wie. Wykorzystuję mojego narzeczonego bo wreszcie wrócił i zaciągam go codziennie do stajni, szaleństwo 😜 PS A na trening wbijaj do nas! 😀iabeł:
armara cieszę się, że takie jest Twoje zdanie bo w naszym światku ciężko o nie z racji ciętego języka i mocnej krytyki Pana K 😉 Teraz patrząc się na zdjęcie hodowlane Twojej młodej widzę wyraźnie, że jest perfekcyjnie w moim typie. Będę obserwować! A młodego zamierzam zagrać na MPMK w przyszłym roku. Musi nabrać jeszcze więcej ogierzej sylwetki. Sportowo uszedłby ale myślę, że na płycie byłoby ciężko. Nie zamierzam go wycinać bo charakter ma złoty więc pewnie przyszły rok zawojujemy. Mój tata chciał w tym roku jeszcze ale ja myślę, że to za wcześnie poza tym podzielam zdanie trenera, który twierdzi, że to zabijanie dzieciństwa a na dodatek za rok cała stawka się zmienia bo już nie wszystkie tak sobie świetnie radzą na parkurach 110-120. Cierpliwie czekam 😉
Tak, to on 😉 pisałam wczoraj o nim, ale gdzieś zaginęło... Ucywilizował się troszkę 😉. Wczoraj się głaskaliśmy, czyściliśmy i zmieniliśmy boks 😉. Dzisiaj trochę nas zaskoczył, bo chciał wskoczyć na moją koleżankę, ale na szczęście nic się nie stało, wszyscy cali 😉
aleqsandra no jak to czego? Ogarnięcia młodego, sama mówiłaś 😁 breakawayy ale fajny! Taki delikatny. galopada_ sprzedaliście karego czy poszedł w trening? Dobrze wygląda.
Ja dzisiaj miałam trening i było na prawdę super. Moje błędy niestety nie pozwalają na jeszcze szybszy rozwój mojego konika ale teraz wracam do gry. Mam jeździć parę koni dziennie zaczynając od jutra (sztuki) a do skakania i startowania dostanę coś doświadczonego żeby znowu się "wskoczyć". Młody był świetny, trener zmienił zdanie i jednak chyba będziemy do wystawiać na MPMK w tym roku 😁
Na razie mam tylko filmik ze stacjonatek, później może uda mi się z szeregu 😉
salto piccolo dla mnie on jest miłą odmianą, bo wszystkie nasze konie są przegrubaśne, brzuchy ciągają po ziemi... Aż nie mogę się napatrzeć na taką smukłość 😜
Twoje rude bardzo mi się podoba, lubię brudne kasztany 🙂. Zazdroszczę kilku koni do jazdy dziennie, ja bym wszystko oddała za chociaż jednego i pomocną dłoń z dołu...
galopada_, jaki skupiony na tym skoku... jakby rozkminiał jak to zrobić 😉
armara, młoda wygląda super! poza tym znowu sie rozpływam jak cudownie przygotowane są zawsze te Wasze konie!
ja dziś zawiozłam CB do stada. W transporcie super, na miejscu kosmos.. koń zachowywał się jakby milion razy był na wyjazdach... w boksie spokojny, wzięłam na lonżę mega grzeczny, wsiadłam i jazda jak w domu.. pojeździłam lekko skoczyłam kopertkę i uśmiechnięta od ucha do ucha wsadziłam do boksu. Trzymajcie kciuki za starty od jutra do niedzieli bo mnie skręca z nerwów..
salto picollo Fakt opinie czasem szczere do bólu 😁 Tak czy siak dla mnie to autorytet 🙂 deborah Dzięki ! :kwiatek: Trzymam za Was kciuki, na pewno będzie super, zobaczysz ! break Ależ młody jest podobny do matki - głowa identyczna niemalże ! Wow 🙂 W tym sezonie będą u Was jakieś maluchy ?
Kopia matki, tylko jest lżejszy i będzie dużo większy 😉. No i Arioso poprawił szyję, bo matka ma króciutką. Ciekawe co to to wyrośnie 😀 W tym sezonie nic nie będzie. W planach jest krycie 2 klaczy Krymem, bo ten nasz Duży całkiem fajny wyszedł 😉
breakawayy, takie ładne, takie niepozorne 🙂 ale będzie fajny koń z niego 🙂
galopada_, ambitnie kica 🙂 jakie dalsze plany wobec niego?
salto piccolo, oj tam oj tam, wiele za nami, wiele przed nami 🙂 kolejne kroki milowe obecnie do postawienia to spokojne stanie w miejscu pod siodłem i wyjechanie chociaż jednego koła równo xD czasami już nie wiem, czy to ja taka tępa/krzywa czy koń kombinator : ] (a to się rozproszy, a to przyprze którąś wodzę albo wyleci z wędzidła, a to straci rytm, a to "skróce se może", a to się gdzieś usztywni - wszystko to ułamki sekund ofcours, ale załamujące czasem : ] ) no a najbardziej nie mogę się doczekać normalnego placu do jazdy, bo przy obecnych warunkach atmosferycznych kij tam z mokro, krzywo czy grząsko... jest po prostu za ślisko na pracę w galopie... a że dzieciak niewybiegany to na dzidę wokół placu (przynajmniej kondycyjnie) też nie mogę sobie pozwolić bo z radości wali zadem że go zgubi xD swoją drogą i tak jest kochany, bo wie kiedy praca a kiedy chcę żeby sobie użył 🙂 dzisiaj czułam że ma straszną ochotę pobiegać, ale jak praca w galopie to praca i to akceptował a jak wyjechałam go rozgalopować to od razu radość małego dziecka i "serio? mogę? no to czadu mama!" wróciłam do "pracująccego" galopu i z powrotem była akceptacja 🙂
a brudas ładnie sadzi 🙂 kusi mpmk widzę 🙂 masz farta że dostaniesz konia żeby się obskakać, ja mam teraz dylemat, tak dawno nie skakałam a miszczem też nigdy nie byłam a dzieciur dopiero będzie się uczył - co z tego wyjdzie? :/ ale i tak przynajmniej nie pluję sobie w brodę że nie udało mi się wyrobić finansowo na majówkę na treningi, bo i tak nie ma warunków żeby coś więcej porobić... skoro w galopie się rozkracza bo ślisko to co dopiero w pierwszych skokach... a z kim trenujesz jeśli można wiedzieć?
mój ogr może nie taki młody bo w tym roku skończył już 6 lat, alee mam z nim problem moim zdaniem z młodości. mam go dopiero rok głównie pracujemy w terenie i tam nie ma problemów. Natomiast jak już mamy pracować na ujeżdżalni zaczyna się problem. gość po ok 15 min na łydkę denerwuje się i zatrzymuje. kuli uszy zaciska pysk i stoi ... nie ruszy w żadną stronę. absolutnie nie chce pracować na placu. poza placem anioł! ah i muszę dodać że potrafi z miejsca wybić się z jeźdźcem w górę lub też machać tylnymi nogami. na słowne zachęcanie reaguje tak samo. przy lonżowaniu nie ma problemów lub gdy biega luzem tylko z jeźdźcem. Macie jakieś pomysły?
plemniczka, będę brutalna - wpierdol : ] bat na wędkę, kask na głowę, pasek na szyję i do przodu, nie możesz mu tak teraz pozwalać, bo się nauczy, że może robić co chce
z moim koniem przechodziłam już wiele, niekontrolowane cofanie, dębowanie, brykanie co krok itp i pomagała jedna zasadnicza zasada - przestać się cackać i wpierdolić za krnąbrność - przechodziło od ręki
Też się zgadzam 😀 Można to rozwiązać "na miękko" cały czas bacząc by był progres a nie utrwalanie narowu, albo szybciej "na twardo" - w sumie bezpieczniej dla jeźdźca. Osoba z ziemi może być z brzozową miotełką 🙂 - warto to wypróbować.
a ja zanim dawalabym wpierdol, to najpierw bym sie zastanowila, czy nie ma czegos, co sprawia koniowi dyskomfortu, badz bolu 🙄 No bo jak? Przez 15 minut jest ok, a potem sie buntuje? Cos jest nie tak.
ikarina, możesz mieć rację i skłonienie do refleksji jest też dobrą opcją, aczkolwiek średniostatystycznie po prostu za bardzo się cackamy z koffanymi koniusiami, a one robią nas w konia 😉 , no i jeżeli w terenie jest ok w tej samej konfiguracji jeźdźca i sprzętu to co mogłoby być tym dyskomfortem
aleqsandra, widzisz, gorzej, jak ktos z forum za bardzo sobie wezmie twoja rade do serca. Jezdzilam sporo mlodziakow, tez obwinialam je, ze przeciez sa takie "niemadre" w tym, co robial. Potem jednak dostalam porzadna lekcje, ze najczesciej lepiej dobrane siodlo, kawalek owczej welny, badz przede wszystkim dobry dosiad z dobrze dzialajacymi pomocami sa lekarstwem na wiekszosc takich problemow
gratki deb, kurcze śniłaś mi się dzisiaj😀 jakieś śmieszne oksery błękitne z dechami skakałaś😀 mówiłam, że CB to będzie to, mówiłam! po co się chetać z trudnymi, dziwnymi końmi skoro można od razu mieć coś miłego do jazdy😀