Chciałabym zasięgnąć rady tych, co się bardziej znają. Koń został podkuty tydzień temu (w poniedziałek) specjalnymi podkowami na odciążanie ścięgien i specjalną na prawy tył dla pozbycia się kapcia. Tydzień po kuciu koń skraca krok, nie może go wydłużyć, przed rozruszaniem znaczy, po rozruszaniu już wyraźnie skraca krok (szczególnie zad), szczególnie prawy tył, nie może wyciągnąć kroku, wszystko to widoczne we wszystkich trzech chodach. Prawy tył widoczny szczególnie w galopie na lewo.
Krótka historia: koń 17 lat, SP, wysoki i ciężki, chodzi regularnie lekkie treningi, skacze płotki (70-80cm), podkuty na zalecenie weta dla odciążenia ścięgien ze względu na nawracające kontuzje. Kuty większość życia na cztery, po zmianie właściciela jakieś 2 lata temu rozkuty, wtedy też poleciał prawy tył i zrobił się kapeć. Ze względu na brak wyników przez dwa lata werkowania klasycznego (kopyta zmniejszane, flary, brak poprawy w kapciuchu, tyły (nie licząc rowków przystrzałkowych) płaskie jak stół, po każdym rozczyszczaniu koń macał, nie mógł chodzić normalnie przez dwa dni) - od jakichś 7 miesięcy werkowany naturalnie (kopyta się powiększyły równomiernie (zarówno na szerokość jak i długość, szczególnie przody), zniknęły flary, kapeć zaczął znikać, tyły i przody zaczęły się wysklepiać, ruch się poprawił).
Dzisiaj zobaczyłam kopyta podkute w poniedziałek. Od razu rzuciły mi się w oczy spiłowane praktycznie do połowy wysokości kopyta przednie ściany. W zasadzie wszystkie kopyta zostały "zmniejszone", szczególnie od przodu. Czy to tak powinno wyglądać ? Linia biała przed kuciem była w porządku, nie było flar, pazur utrzymywany bardzo krótki piłowany w zasadzie przez samego konia prawie do linii białej.
Tydzień po kuciu u konia widać wyraźny dyskomfort i zmianę mechaniki ruchu. Czy to normalny efekt przy takich podkowach/kuciu?
Niestety nie posiadam żadnych zdjęć sprzed.
]




Wyraźnie widać jak wyglądała linia kopyta "przed":