Forum konie »

Problemy z kopytami- choroby, pekniecia, ropnie

Ok, dziękuję za wyjasnienie, nie miałam pojęcia o tym - będę macać we środę 🙂
Przyłóż się mocno, bo to nie takie proste 🙂
tajnaa w każdym przypadku wyczuwalne tętno na tej tętnicy świadczy o tym, że coś się złego dzieje w kopycie?
to znaczy, że boli w tym rejonie.
Albo że mocno boli - nasza kobyła miała tętnienie wyczuwalne w czasie kolek - z nogi jej tętno mierzyłam :/ a kopyta były OK i po ataku przestawało być wyczuwalne tam tętno.
Albo tak, ale to musi faktycznie boleć.
Nie wątpię, że bolało... ile razy o tym teraz myślę, naprawdę się cieszę, że ona wtedy dała radę i mamy jeszcze konia, takiego fantastycznego konia, z łbem jak wiadro... Dwa lata miała, biedulka. Sorki za OT, na wspominki mnie wzięło.
.
O Jezychryste,gdzie są kąty wsporowe? dlaczego są "ciachnęte? :o :o SZOK!
Co jak co, ale takiego "kowala" do czapy bez pojęcia to jeszcze nie widziałam  🤔 🤔 🤔

Edit: Tu nie ma ani kątów wsporowych, ani ścian wsporowych ! 😲
Matko ja sie kompletnie na tym nie znam, co teraz?
po pierwsze te kopyta są zawężone. Zwłaszcza dwa pierwsze zdjęcia, a pierwsze to już wogóle - meegaa scieśnione czy koń był kuty ? Ja myślę, że za ten stan kopyt niekoniecznie trzeba obwiniać kowala ( chyba że tego poprzedniego, który kuł - bo jeśli koń był kuty to ewidentnie ŹLE ) , takich ścieśnionych kopyt dawno nie widziałam , więc nie ma się co dziwić, że brak kątów wsporowych , wcale nie musiały być " ciachnięte" ostatnie dwa zdj to chyba tyły co ? tu już lepiej, ale ja bym się też przyczepiła do strzałki - jest niedorozwinięta. Niektórych rzeczy niestety kowal nie zmieni.
Caira Szczerze mówiąc trudno wręcz napisać co w tych kopytach jest dobrego 🤔

W tych kopytach trzeba zmienić wszystko. Przede wszystkim przydałby się fachowiec a nie kolejny "kopytoobrabiacz".

Wszystkie kopyta są zacieśnione. Spowodowane jest to zostawianiem zbyt długiego pazura i zbyt wysokich kątów wsporowych (piętek) zaniedbaniem strzałek (oraz ich nadmierne wycinanie, bez potrzeby).

Kopyta po pracy wyglądają fatalnie.

Pazur został za długi.
Ściany wsporowe wybrane zbyt mocno zaburzając całą formę i kształt kopyta.
Ściany przedkątne za mało zebrane. Podeszwa wybrana zbyt mocno (chyba tylko po to żeby było "ładnie"😉.
Kąty wsporowe nie są spiłowane na płasko (równolegle do podłoża) tylko pod skosem, przez co punkt podparcia wysunął się jeszcze bardziej do przodu. Tego się NIE robi!

Zdjęcie jest co parwda pod kątem, ale mniej więcej pokazuje o co chodzi (tu gdzie zielona linia powinno mniej więcej być kopyto, czerwona kropka wyznacza początek kąta wsporowego)





Dla przykładu pokazuję jak powinny zostać skrócone ściany wsporowe i spiłowane kąty wsporowe:





edit: Zeby było łatwiej, załaczam legendę Budowa kopyta
Czy ten Twój kowal ma jakieś papiery potwierdzające kwalifikacje? 😜
Przede wszystkim -rozwiąż umowę z tym kowalem i poszukaj innego. Dobrego!  Ta wycięta część kopyt musi odrosnąć. Można regularnie podstrugiwać to, co już odrosło lub jest niepotrzebne (na trzecim zdjęciu -dużo za wysokie piętki). Jak koń chodzi? Swobodnie, od piętki? I co je?
Edit: nie zauwazyłam wcześniejszych wpisów 😉
Klaudia -ktos , kiedyś musiał te kopyta zrobić własnie w taki sposób, same się nie zrobiły. Być może, że to nie ostatni kowal, ale wcześniejszy 😁
.
tuch no i to są porządne strzały !  😀 Kurde.. przyjedź mi konie wystrugać , 🙂

Ale co do tych " nieszczęsnych kopyt" jeszcze Caria jeśli tak wygląda stan po kowalu który faktycznie tylko strugał i koń nie był kuty wcześniej to partactwo totalne . Kopyta po skończonej robocie nie mogą tak wyglądać, no porażka. :/ Ale pamiętaj , że kopyta mogą tak wyglądać jeśli były np długo kute, a koń wychodzi tylko na godzinną jazdę i do stajni. do bani kowal + takie utrzymywanie konia = totalna porażka. Więc teraz : jakiś normalny, DOBRY KOWAL, regularne werkowanie tego i RUCH , RUCH , RUCH !  🙂
Klaudia, ale halo halo, ja tu nie mówię o złej budowie kopyta, bo to, że można się doczepić do strzałki, nie tyle wysokich a bardzo położocych kątach wsporowych a to daje wrażenie wysokich (patrząc od spodu) kątach i szereeegu innych rzeczy do których można sie doczepić, a tylko i wyłącznie do FATALNEJ robicie tych kopyt. Czepiam się tylko i wyłącznie tego jak są spie***one kąty, ściany wsporowe podeszwa i reszta... No, słów brak  😵
Budowa tego kopyta to jedno, a robota tego kopyta to druga zupełnie inna sprawa  🤔

Edit: Jeszcze dołożę, że jeśli kopyto tak wygląda, to wcale nie musiało być kute. Mam konia który ma bardzo podobne kopyta i do takiego stanu nie doprowadziły je podkowy, a jedynie nie poprawne werkowanie które może myć dla kopyta równie "zabójcze"
Liściu, ściany wsporowe wycina w ten sposób większość tradycyjnych kowali - z kawałem podeszwy od razu. Ale takich kątów wsporowych, a raczej ich brak nie widziałam.
Caira, KONIECZNIE zmień kowala. Jeżeli nie kujesz znajdziesz na mapce w wątku o naturalnej pelęgnaji kopyt - naturalnego strugacza. Bardzo koniecznie.
.
Liściu, ściany wsporowe wycina w ten sposób większość tradycyjnych kowali - z kawałem podeszwy od razu.


"Tradycyjni" wycinają, ale, że aż tak?! Te są wyrżnięte od wewnątrz  😲

tajnaa, mam nadzieje, ze znajdę w koncu kogos odpowiedniego w okolicy. Ile teraz musze odczekać do nastepnego strugania, zeby mozna było jakos ukierunkować rozwój tych kopyt?

Na razie daj kopytom odrosnąć i szukaj w międzyczasie kogoś ogarniętego.
Wrzuć w wątku o kowalach nazwisko tego kto zrobił Twojemu koniowi taką krzywdę. Inaczej tego nie można nazwać.
Liściu, Widziałam wielokrotnie 🙂 dlatego to mnie nie zdziwiło....ale te kąty wsporowe. Może ktoś radośnie próbował "cięć otwerających" w celu poszerzenia tyłu kopyta? Cholera wie.
Ja w życiu nie widziałam gorzej zrobionych kopyt. Serio.
Uff, bo już myślałam, że mi oczy szwankują lub mam halucynacje widząc "zdjęcia roku". Jak to w ogóle jest możliwe? Takie szkodzenie, bo to nie tylko partactwo.
Klaudia777, kopyta NIE MOGĄ TAK wyglądać w żadnym wypadku!!!
Dokładnie tak to wygląda. Kowal zobaczył, że tył kopyta za wąski, to bach... se poszerzył wycinając kąty wsporowe od wewnątrz.  🤔 🤔
Z ciekawości...chodzi ten koń teraz normalnie, czy utyka?
Caira Proponuję skontaktować się w celu umówienia następnej wizyty z Magdaleną Mamczarz, która bywa regularnie w Warszawie i okolicach (forumowa Wiwiana) lub skorzystać z mapki na 1 stronie wątku o kopytach i znaleźć namiar na osobę z Twojego regionu, która wyprowadzi te kopyta bo szkoda koni "bez kopyt nie ma konia".

Mieszkam bardzo blisko od Ciebie z tym, że ja nie strugam już więcej koni, niż mam na tą chwilę pod opieką.
W razie czego służę pomocą na PW.

Klaudia777 O tym, że nie jest to owoc pracy 1 kowala świadczy flara na pazurze. Jest to działanie długoterminowe, powielane przez kolejnego strugacza, który to chyba zupełnie nie zauważył, że swoją metodą właśnie wbija gwoźdź do trumny. Zamiast być lepiej jest jeszcze gorzej.

edit: Dodaję porównanie kopyt koni stojących mniej więcej od 6 lat w tej samej stajni. Oba konie zadbane, całe życie bose, padokowane całymi dniami, użytkowane rekreacyjnie głównie terenowo, jedzące identycznie (granulat Sukcesu, witaminy Marstall, sieczka z lucery). Różnicą pomiędzy opieką nad końmi jest kowal.

halo  - Oczywiście że nie mogą tak wyglądać w żadnym wypadku . przecież o tym cały czas mówię :P
Chodziło mi tylko  o to , że czasami ludzie chcą, żeby nowy kowal uczynił cuda z czymś takim, a po prostu po zaniedbaniu tego, po jak sądzę bardzo długim czasie dla nowego kowala to może być trudne . Potem wróciłam się do pytania Cairy i zobaczyłam , że te kopyta to już " po pracy" ( nie umiem czytać ze zrozumieniem, wiem :p ) więc oczywiście jedyna rada : zmienić kowala.  Ale wiem , że takie kopyto może nie być winą kowala - a właściciela. bo np. kuje cały czas, nie przekuwa regularnie, koń stoi w jednych podkowach przez 0,5 roku ( tak, spotykałam się z czymś takim)  nie rozkuwa na zimę, koń stoi w boksie średnio 20 h dziennie i wychodzi tylko " na chwilę" - i jak po zimie przyjeżdża wkońcu kowal to zastaje coś takiego . Więc nie chodziło mi o to, że w tym przypadku nie zawinił kowal , nie znam przypadku , nie znam dziewczyny, więc chciałam tylko nadmienić że niekoniecznie zawsze trzeba się doszukiwać winy w kowalu. Ale skoro mówisz Caira że koń ma możliwość prawie ciągłego ruchu i w tej chwili nie jest kuty to zmień kowala :P

Liściu oczywiście , że kucie nie zawsze doprowadza do takiego stanu. Bo są konie , które są dobrze kute, regularnie przekuwane, mają dopasowane podkowy  Ja chyba niestety w życiu zbyt często stykałam się z ludźmi, którzy o podkuwaniu nie mieli pojęcia a brali się za to i pakowali koniowi podkowę za małą, za ciasną co w połączeniu z totalną ciemnotą niektórych włascicieli było po prostu tragiczne w skutkach.

I zaznaczam że piję tu cały czas do tej strasznej " ciasnoty " tych kopyt. Bo zawężone fest

tuch no domyślam się, że więcej "partackich" par rąk ma w tym swój udział  😉
.0
Ja myślę, że to nie same piętki go bolą /chociaż kto wie/ tylko strzałka. Taki zgniły krater trzeba leczyć. Kup w aptece tribotic i clotrimazol. Zmieszaj maśc 1:1 i wtykaj jak najczęściej na samo dno oczyszczonego rowka /tej dziury w strzałce/. Dużo ruchu zafunduj temu koniowi. Kopyta szybciej odrosną, a strzałka wyleczy.
tajnaa, wlasnie smarowałam strzałki tez samym clotrimazolem. 🙂 na te piętki i rany tez stosować te mieszaninę?
Możesz 🙂
Masz może zdjęcie kopyt z profilu?
Mam kochana tylko te, co sa w galerii 🙁
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się