pisałam nie raz i powtórze raz jeszcze od kąd mam konia skaczemy i robimy wszystko same. przy 140 kiedyś też sie nie zabiłyśmy nie wiem czego właściwie sie czepiacie-mnie czy mojego podejścia do konia. bo jeśli chodzi o mnie to jest podstawne bo kolanka,rączki itp zostawiaja dużo do życzenia ale w samym skoku konia nie szarpie, nie rzucam itp. na pewno nie mozna być dumnym z fotki gdzie wpadamy w drąg....ale to po to żeby nie było że zawsze jest u nas słitaśnie a konik taki "wsłuchany" poza tym błędny na przeszkodach zdarzają sie wszystkim, od kąd my coś robimy to był nas pierwszy...i za pewne nie ostatni
Robiąc offtopic: Od czasu jakiegoś zastanawia mnie bezkrytycyzm ludzi, którzy wrzucają do Internetu fotki, których ja nawet przez 5 minut nie trzymałabym na dysku, a co dopiero dzielić się nią ze światem. Ale najwidoczniej jestem dziwna... 😁
bezkrytyzm może wynikać z niewiedzy a zdjęcia trzymają bo są na nich widoczne małe "własne"sukcesy nie ważna jazda techniczna, książkowa...ale efektywna zwłaszcza jak ktoś jeździ ( 😅 ) podwórkowo z góry przepraszam wszystkich za te fatalne fotki, że aż oczy bolą. nie masz trenera, nie jeździsz sportowo jesteś gorszy ale dla mnie pod pewnym względem jestem lepsza....przede wszystkim wartośc konia i komfort a nie punkty na zawodach nastepnym razem jak bede chciała wrzucić fote postaram sie powstrzymać a jak sie nie powstrzymam to zamiast mnie wkleje jakiegoś babola z gazety co ma o niebo lepszą technike o de mnie 😀😀😀 😁 pozdrawiam ps. ale dalej nie wiem w jaki sposób znęcam się nad tą biedną, bogu ducha winną kobyła.
duunia faktycznie !!!! wiedziałam ze z tym kolorem to będzie problem kwestia owijek....faktycznie, bede wdzieczna jak ktoś mi wreszcie pokaże jak to sie robi 🙇 ale nie wiedziałam ze jest aż tak źle 🤬 w sumie moje, jak widziałam w innych przypadkach, nie opadają do ziemi 🤣
owszem.....widze jak koń chodzi i skacze teraz a jak było na początku a czego mam sie wstydzić ❓ bo naprawde nie wiem 🤔 sznurki to alternatywa dla tych, którzy nie chcą się nauczyć jeździć konno, powyższy cytat to dokładnie udowadnia. ...jedyne, co dobre na tych fotkach, to kask na głowie, reszta to żenująca walka konia o nie połamanie sobie nóg na stawianych przeszkodach...to co ze swoim ciałem robi amazonka przyprawia o torsje, a dziurawe stacjonaty budzą tylko politowanie, dla wiedzy hippicznej człowieka który je postawił. dla mnie pod pewnym względem jestem lepsza....przede wszystkim wartośc konia i komfort a nie punkty na zawodach włąśnie dlatego naturalsi budzą kontrowersje...nie umieją jeździć, męczą konie...i jeszcze mają się za lepszych 🤔wirek:- dla mnie to kwintesencja problemu.
nie ważna jazda techniczna, książkowa...ale efektywna zwłaszcza jak ktoś jeździ ( hurra! ) podwórkowo, nie masz trenera, nie jeździsz sportowo jesteś gorszy ale dla mnie pod pewnym względem jestem lepsza....przede wszystkim wartośc konia i komfort a nie punkty na zawodach
Czy ty czytasz co ty wypisujesz? Ogarnij tyłek i mózg, a potem zacznij wstawiać zdjęcia.
Eeee - ja tu widzę tylko dziewczynkę która nie umie skakać, konia który nie umie najprawdopodobniej również nie był nauczony prawidłowo skakać. Dziewczynka założyła sobie sznurki i jest teraz naturalna? W dodatku zapewne jeździć uczyła się w "normalnej" szkółce, z normalnym instruktorem, konia zajeżdżał "normalny" jeździec. To gdzie tu natural?
Flmik o ładowaniu konia do trailerka przez Pata - nie mam pytań. 8:25 - dla mnie poniżej krytyki, tracę cały szacunek do Pata. I to robi ten, który deklaruje i wykrzykuje ogromną niechęć do przemocy wobec konia. Tym razem magiczna moc kantara sznurkowego nie powstrzymała Pata przed uderzeniem konia. A może to właśnie ta wspaniała moc kantara sznurkowego przyciągnęła wręcz rękę Pata?
O, nie, już wiem. To była zabawa w jeża. Tyle, że jeż był wkur...
duuunia - bo wszystkie kantary sznurkowe są nasączone deNATURALtem i to jego opary powodują wyłączenie różnych obszarów mózgu, m.in. odpowiedzalnych za samokrytykę, logiczne myślenie i komunikowanie się ^^
to żenująca walka konia o nie połamanie sobie nóg na stawianych przeszkodach...to co ze swoim ciałem robi amazonka przyprawia o torsje, a dziurawe stacjonaty budzą tylko politowanie, dla wiedzy hippicznej człowieka który je postawił.
widać mam zdolnego konia skoro przez 6 lat tak dzielnie walczy .....ale to pewnie dlatego ze skoki są płynne a nie ze stopami i skakaniem z miejsca. ooooo oświecono mnie, kobyłka dziś dostanie marchewke jedyne co przyprawia o torsje to to co wypisujecie. człowiek nawet sam nie może czegoś robić dla siebie i własnej satysfakcji inaczej niż większość bo zaraz od śmietanki ,elity i "zawodowców" dostaje po dupie moje ciało jakoś nie ucierpiało-dziękuje wybacz za prowizroyczne preszkody-nie sramy pieniędzmi zeby dla jaj zakupić zestaw zajeb*** przeszkód a skoro budzi Twoje politowanie to moge podać numer konta bądź adres aby trafiły do nas normalne przeszkody-uratujesz konia, litość Cię już męczyć nie bedzie
Czy ty czytasz co ty wypisujesz? Ogarnij tyłek i mózg, a potem zacznij wstawiać zdjęcia.
człowiek chce coś obrać w słowa, ale zawsze jest ta nadinterpretacja.....nie chodzi mi zeby w ogóle zacząć jazde, klepać dupsko i byle sie utrzymać na koniu. chodzi mi o to ze swoje błędy juz popełniam bo nikt nie miał na mnie oka, na trenera nie mam szans wiec jeśli chodzi o skoki itp wiem ze u mnie to juz zostanie na takim poziomie ale to wcale nie znaczy że nie moge w ogóle skakać czy tez może na konia wsiadać.
na przyszłość radze zachować kulture wypowiedzi bo tekst w stylu Czy ty czytasz co ty wypisujesz? Ogarnij tyłek i mózg, a potem zacznij wstawiać zdjęcia. a ni mnie nie rusz...ani imponuje. może Ty "ogarnij mózg" zanim zaczniesz obrażać osoby których nie znasz.
Nat - rozgranicz dwie rzeczy. Ty jesteś dumna z tego, że koń jest odważny i ufa Ci i w ogóle to skacze. Ale nie widzisz tego, że przeszkody są niebezpieczne, a skoki w dramatycznym stylu. Udało się 100000 razy, raz się nie uda. Zaufanie to nie wszystko. Ułatw koniowi zadanie, wycofaj ją przed przeszkodą, niech odskok pasuje, zabuduj przeszkodę. A jak nie masz warunków, to po ch... stawiasz 110. To raz. Dwa, zaufanie to nie wszystko. Jeszcze jest rozsądek. Ja swojemu tacie też ufam, a mimo to nie prosiłabym, żeby mnie potrzymał nad przepaścią. No, nie puści mnie przecież, no przecież mu ufam!
korastar tak faktycznie nie umie dobrze i poprawnie skakać....ale nie do końca już dziewczynka co do reszty to nie wiem o co Wam chodzi-jak dzieci we mgle brniecie za większościa i główny cel to atakować,negować a nie czytac ze zrozumieniem pisałam ze kon był zajeżdżany normalnie, kiedys jednak trafiłam na szurnki i PNH, spodobało mi sie i w tym brne ale nie twierdze ze jestem naturalna i tym podobne pierdoły. macie już wpojone zeby chyba atakować wszystkich kto sie pojawi na sznurkach.ponieważ i ja tak jeżdże już przypinacie mi metke. równie dobrze ja mogłabym zaraz najeżdżać na wszystkich w imieniu naturalsów itp. ale ja, w przeciwieństwie do Was, myśle obiektywnie widze dwie strony medalu i nie mam interesu atakować metody którejkolwiek ze stron. dlatego korastar nie widze związku z Twoją dalsza wypowiedzią. zwłaszcza do zarzutu mi postanowienego tj. znecanie sie nad koniem ha!!
Nat, te przeszkody są zbyt wysokie jak na jakość materiałów, z których są wykonane. Przez to są zbyt niebezpieczne- tyle. I nie ma to znaczenia, czy jeździsz na sznurkach, łańcuchu rowerowym, czy wędzidle.
Hanoverka zajb*** znaczy bardzo fajnych. z reszta jak pisałam widze musze dostosować poziom do rozmówców darolga rozgranicz dwie rzeczy. Ty jesteś dumna z tego, że koń jest odważny i ufa Ci i w ogóle to skacze. Ale nie widzisz tego, że przeszkody są niebezpieczne, a skoki w dramatycznym stylu.Udało się 100000 razy, raz się nie uda. ale to chyba podobnie jak u innych...udaje sie udaje, az raptem... wiem że styl nie jest godny podziwu dlatego czesciej skaczemy na razie małe przeszkody i co do podejścia na ta dużą chodziło o to zejesteś dumna z tego, że koń jest odważny i ufa Ci i w ogóle to skacze dokładnie A jak nie masz warunków, to po ch... stawiasz 110....bez przesady, juz zupełnie nie wiem o co Wam chodzi. :/
dodano:Nat, te przeszkody są zbyt wysokie jak na jakość materiałów, z których są wykonane. Przez to są zbyt niebezpieczne- tyle. I nie ma to znaczenia, czy jeździsz na sznurkach, łańcuchu rowerowym, czy wędzidle. teraz już wiem o co chodzi.....znaczenia na pewno nie ma na czym jeżdże, ale w stajniach tez widziałam domowej roboty przeszkody a jakoś nikt ich za to nie scigał :/
Halo halo tu Brzoza - czy ty w ogóle rozumiesz co się do ciebie mówi?
Nie rozchodzi się o to że bez zdania racji się za sznurki ciebie czepiają.
Się rozchodzi że przez dwój kaprys (a bo ja na śnurkach bede jeździć i pokarze wsyskim rze koniś i ja potrafimi) nie jesteś w stanie prawidłowo zadziałać, konia skrócić, zrobić prawidłowy odskok. Koń ci skacze spod samiutkiej przeszkody na youtube widać że uwala się na przód, przyspiesza.
I sobie i koniowi utrudniasz i stwarzasz sytuacje niebezpieczne. I o to się rozchodzi. O ten twój głupi kaprys - bo PNH też tak robi - wozi się na śnurkach - o pokazówę którą wyczyniasz zamiast poddać siebie i konia prawidłowemu treningowi.
ja, w przeciwieństwie do Was, myśle obiektywnie widze dwie strony medalu i nie mam interesu atakować metody którejkolwiek ze stron.wydaje Ci się ,że widzisz dwie strony medalu i do tego robisz to obiektywnie...jak doweodzą twoje zdjęcia,o treningu skokowym nie wiesz niczego
wrotkijak doweodzą twoje zdjęcia,o treningu skokowym nie wiesz niczego kolejny przykład waszego bezmyślnego pisania-kiedy na cos pisałam ze sie znam na treningu skokowy...kiedy ja chociaż napisałam ze taki miałam
ElaPeSię rozchodzi że przez dwój kaprys (a bo ja na śnurkach bede jeździć i pokarze wsyskim rze koniś i ja potrafimi) nie jesteś w stanie prawidłowo zadziałać, konia skrócić, zrobić prawidłowy odskok. Koń ci skacze spod samiutkiej przeszkody na youtube widać że uwala się na przód, przyspiesza.
I sobie i koniowi utrudniasz i stwarzasz sytuacje niebezpieczne. I o to się rozchodzi. O ten twój głupi kaprys - bo PNH też tak robi - wozi się na śnurkach - o pokazówę którą wyczyniasz zamiast poddać siebie i konia prawidłowemu treningowi.
to w końcu pijesz do mnie czy do PNH ? do to dwie inne sprawy. treningowi nie poddam bo na zawody nie jeździmy tylko dla siebie, nie mam kasy a skaczemy żadziej jak częściej.... a moze to jest powód zeby w ogóle nie jeździc ?
twój przykład jest znamienny i związany z tematem.
Jest doskonałą ilustracją tego jak PNH robi wodę z mózgów ludzi którzy bezkrytycznie przyjmując te "nauki" stwarzają sobie i koniom sytuacje niebezpieczne.
ElaPe ja nie podążam ślepo torem PNH. ludzie, wybaczcie ale "mów do słupa, słup jak d***" znowu przypinacie mi metke fanatyka PNH. kiedy trzeba wyobraźcie sobie-np w teren jak jedziemy na pare koni-jeżdżena wędzidle. taaaaaaaaaaak......dacie wiare, na tym strrrrrrrrasznym czymś poza tym widziałam ludzi którzy i normalnie stwarzali sobie naprawde niebiezpieczne sytuacje. jestem otwarta na krytyke ale nie na bezpodstawny i nie związany z pytaniem najazd przy czym podpina sie mnie pod całę PNH i jedzie po całości. poza tym sztuka to tez potrafić zwrócić uwage a nie jechać po wszystkich jak po kimś gorszym, nienormalnym itp.
Nat, skaczesz na koniu, który tego nie umie, Ty też tego nie umiesz, prowokujecie bardzo niebezpieczne sytuacje. To nie są bezpieczne (!) skoki, z ładnymi się nawet nie widziały. W dodatku widać, że na skokach się kompletnie nie znasz, skoro jeszcze budową przeszkód, utrudniasz zwierzakowi skutecznie życie. Tekst o tym, ze skakałaś 140 -żaaal, gratuluję głupoty, widać jak nieodpowiedzialna jesteś.
Cóż, w dodatku radośnie piszesz, że jesteś lepsza od ludzi trenujących, startujących, normalnych, odpowiedzialnych. Fakt, większość ludzi nie uprzykrza życia swoim koniom, na odwrót, starają się im je uprościć i starają się, by wszystko było bezpieczne.
Nat, jezdziectwo to taki sport, ze nawet jak cos robi sie dla siebie i za stodola, to powinno sie dazyc do tego zeby robic to jak najlepiej. bo to nie jest rower- to jest zywe zwierze. takie podejscie- skoro nikt na na mnie nie patrzy to moge jezdzic w sztywnym od brudu czapraku? skoro nie zalezy mi na wynikach, to moge uprawiac jezdzieckie porno?
Nat - nie interesują mnie sznurki. Jak dla mnie możesz jej założyć nawet i kabel od żelazka. Nieważne kim jesteś, ale co robisz. A to co robisz z przykrością muszę zaliczyć do pornografii jeździeckiej. Ja też mam trochę zdjęć na Siwej na sznurkach, mimo, że nie jestem naturalsem. I super Siwa chodziła, nawet skakałyśmy. Ale nie wrzucę ich, bo mój dosiad woła tam o pomstę do nieba. Ale ja przynajmniej zabudowałam i postawiłam bezpieczną przeszkodę, wycofałam konia i odskok był dobry. Ułatwiłam koniowi zadanie i nie stworzyłam niebezpiecznych sytuacji. A Ty?
edit: Nie podążasz ślepo śladami PNH ani klasyki, fakt. Podążasz zato ślepą uliczką. Droga do nikąd albo do wypadku. To co robisz jest głupie.
A mi się Nat podoba. Ja bym tak nie umiał. ja też bym już tak nie umiał...chociaż pewnie tak wyglądały moje pierwsze skoki 😉 ...ale mimo to, że dziś bym tak nie umiał, to wcale mi się ten widok nie podoba- te skoki to dla mnie antyjeździectwo
Nat, mój koń jest sznurkowy. I co z tego? Nie przeszkadza mi to widzieć, że te przeszkody s niebezpieczne, prowizoryczne i kiedyś dojdzie przez nie do tragedii.
Nat, naprawdę warto zrezygnować ze swojego 'widzi mi się' na rzecz konia (sama się o tym przekonałam,kiedy zrezygnowałam z upragnionych skoków na rzecz 'ujeżdżenia za stodołą' , ponieważ mój koń w parkurze pękał psychicznie.. po prostu nie moglam sobie poradzić ze starym, trzaśniętym wkkw'istą, przyznaję. Teraz mam fajnego, uwaznego konia, który na spokojnie potrafi już pokonywać jakieś hopki.) Używaj wędzidła 'na stałe', wróć do podstaw(najlepiej z pomocą trenera), jeżeli chcesz żeby cokolwiek z tego wyszło. Chociaż itak masz już b. dużo do odpracowania, po Twoim koniu widać, że nie umie ale raczej też nie lubi skakać, bo mu w tym przeszkadzasz, nie pomagasz.
Strzyga Cóż, w dodatku radośnie piszesz, że jesteś lepsza od ludzi trenujących, startujących, normalnych, odpowiedzialnych. Fakt, większość ludzi nie uprzykrza życia swoim koniom, na odwrót, starają się im je uprościć i starają się, by wszystko było bezpieczne. a gdzie tak napisałam?? mówiąc "lepsza" nie mam na myśli to że każdy z Was mi do pięt nie dorasta poza tym mam dość Waszych zarzutów bo jesteście jak jedno wielkie stado baranów-sorry ale juz nie mam ochoty nic wyjaśniać. Z Wami rozmowa jest postępowa i na takim poziomie ze juz sie nie wypowiem. budową przeszkód?? a to co musi być szeroka na 4 metry ? skoro ktoś nie umie od czegos zaczyna tak? my zaczynamy od niskich a Wy sie czepiacie ze ja lata 110 i wiecej.....ręce opadają. rzucanie słowa byle tylko sie czegoś przyczepić. to dopiero doprowadza o torsje. Fakt, większość ludzi nie uprzykrza życia swoim koniom, na odwrót, starają się im je uprościć i starają się, by wszystko było bezpieczne. taaaa juz to słyszałam przeciez ja nad koniem sie znecam hahaha Tekst o tym, ze skakałaś 140 -żaaal, gratuluję głupoty, widać jak nieodpowiedzialna jesteś. nie widzialas tych skoków wiec sie nie wypowiadaj.....to było jakies 3-4 lata temu gdzie pewna mądra osoba miała w szkółce oko na to co robie i nie mając przerwy nie robiłam moze az tylu błędów i wyobraźcie sobie ze byłysmy nawet na kilku zawodach. jakoś ani sędzia ani inne będące osoby nie powiedzialy mi wtedy zeby lepiej wiecej nie skakała. dlatego napisałam ze koniu skakał....a nie skaczemu.po raz kolejny nie widze zwiazku....ale juz przywykła, piszcie co chcecie, licze sie z uwagami osob które wiem ze maja pojęcie i piszą chcą poprawić błędy anie po to zeby znowu tym Waszym stadem znowy czepiac sie jak rzep psiego tylko kogoś kto jeździ na szurku...juz chyba tylko to działa na Was jak płachta na byka robić dalej bede swoje, powoli bardziej dla zabawy. jeśli ktoś osobiscie chce Wpaśc popatrzec na moje tortury niech wpada-i nie zapomni worka na te Wasze trosje. chętnie wysłucham wszelkich uwag. o ile potraficie sie kulturalnie wypowiadać a nie ...wybacznie rzucać z ryjem na każdego.
dodano: wiem że woła o pomste do nieba 🙂dlatego nie pisze "ooo jaka to ja zajebista jestem patrzcie i klaszczcie" spróbowałam skakać wyżej-spoko ,koniu szedł ale generalnie idziemy małe przeszkody. niestety jak mówiłam do kompetencji i kompetentych to mi daleko i dlatego jeżdże sama: tylko nie rozumiem: po Twoim koniu widać, że nie umie ale raczej też nie lubi skakać, bo mu w tym przeszkadzasz, nie pomagasz. nie lubi ....to po jakie licho idzie skoro ja jedynie staram sie zeby było równe tempo a juz na pewno nie pcham na przeszkode ani kon nie ma turbo dopalacza.... 🤔