Ale wiecie co, jestem w szoku, szkoda, że nie mam dyktafonu, ale w połowie rozmowy wziełam kartke i sobie zapisywałam co mówił. -kto cie zmanipulował żeby tak pisać -jesteś poprostu głupia -manipulujesz ludźmi -puknij się w czoło -miałaś mnie zawsze po swojej stronie -ty sie kompletnie do jeździectwa nie nadajesz -od jazdy na cordeo dzielą cie miliony lat świetlnych -spaliłaś się -chcesz wyrządzić mi krzywdę -nie masz żadnych podstaw jeździectwa -nie masz pojęcia czym jest zebranie - jak możesz mówić o L5 jak nigdy ci sie to nie uda -masz chore aspiracje -żaden z moich studentow by czegoś takiego nie mówił, ktoś z zewnątrz cie do tego zmanipulował -jesteś jeździeckim zerem -zawsze (MILE !!!) odpowiadałem na twoje pytanie którymi mnie zamęczałaś -nie krytykuje żadnych innych trenerów -zapytał się co mam na myśli mówiąc cukrzenie : to powiedziałam, ze nikt nie doczekał się krytyki, a on mówi : dokłądnie, bo po nową wiedze trzeba zapłącić, myślisz, że co charytatywnie to robie ? Mam tysiące bardziej wartościowych studentów którym moge coś doradzić
NIE ŻYCZE CI WESOŁYCH ŚWIĄT
🤔zczeka:
A, zapomniałam, że powiedział, że bedzie mój post upubliczniał razem z filmikami, jako to do czego mnie zaprowadził, a jak ja go obrzuciłam błotem
TheWunia, zostałaś klasycznie zmanipulowana, więc naturalne zmieszałaś gościa z błotem 😀 A tak serio serio - pracuj, rób postępy i.. pokazuj - dobra praca zawsze jest doceniana (naturalnie pomijając ślepych i zmanipulowanych).
Arroch rzeczywiście! Było coś takiego. Ja wtedy jeszcze nie bardzo kojarzyłam, kto to jest w ogóle Makacewicz, ale rzeczywiście afera była w związku z tym, widziałam pozostałości w postach po niej. 🤔
TheWunia - witam w gronie wyklętych 😉 Ja jestem zła i niedobra, bo odmówiłam współpracy, ba - powiedziałam wprost, że mam lepszą propozycję pracy. Nie muszę mówić, że oczywiście wersja oficjalna głoszona przez niego jest zupełnie inna? 🤔wirek: Ciekawa jestem, czy powtórzy mi to prosto w oczy, bo takowa okazja na pewno się nadarzy 😉
Wiecie co ja się go kurde boje. Na początku to mi sie płakać chciało, bo mnie strasznie zaskoczył i w sumie nie jestem przyzwyczajona do słuchania takich rzeczy na swój temat. JEDNAK jak ja go musiałam wyprowadzić z równowagi, żeby odszukał na kartkach z L1 mój numer telefonu i zadzwonił. Btw chyba musze go zmienić 🤣 Ale za to teraz biore sie bardzo ostro do roboty i najlepszą motywacją bedzie pokazać temu palantowi, że się mylił. I to bardzo
On jest jedyny, który tak w PLN-ach swoją wiedzę co do grosza sprzedaje. Na szczęście inni na zadane pytania nie odpowiadają "zapraszam na trening 150/h" 👍
maliniaq proszę : Przepraszam, że całkowicie edytuję post, ale obawiam się, że tekst, który tu zamieszczę, nie przeszedłby przez "cenzurę" administratora. Od czasu wstawienia poniższego filmiku zaczełam się bardzo poważnie zastanawiać. W efekcie uświadomiłam sobie, że dobro koni i wprowadzanie jeźdźców na "lepsze ścieżki" wcale nie jest wartością nadrzędną w szkole pana Makacewicza. Zaczełam dostrzegać różne sytuacje z kursów, na które kiedyś przymykałam oko - niektóre zachowania w stosunku do koni bardzo mnie drażnią. Zauważyłam, jak duża jest tu manipulacja, jak wszystko jest skrywane, przez co nie widać,l dokąd właściwie się zmierza. Poziomu L5 nie ma, jest tylko cudowna wizja, jak on wygląda, lotne zmiany, piaff, zaawansowany sport, leżenie, siadanie... Pytania o ćwiczenia z poziomów wyżej lub bardziej zaawansowane kwestie są zbywane, wiedza wykraczająca poza minimum poziomu, jaki się aktualnie ukończyło, to jedna wielka tajemnica. Do tego dochodzi manipulacja faktami - np. skrajnie ubarwiona była opowieść o L1 z Hipodromu w Sopocie, tak ma wyglądać natural? Mówienie tylko wygodnej części historii i dopisywanie "na wyrost" opowieści o zachowaniach koni, żeby brzmiało bardziej dramatycznie? Albo stwierdzenie, że dosiad nie ma znaczenia i można się tłuc po grzbiecie, byle tylko podejście do konia było dobre ? Na każdym kursie obrażanie innych trenerów, także naturalnych? Nie kupuję tego. Całość to manipulowanie osobami szukającymi dróg dotarcia do swoich koni i zakładanie im klapek na oczy. Publicznie oczernia się innych, ale wewnątrz JNBT jest cukrzenie sobie do bólu, żeby przypadkiem nikogo nie urazić, bo jeszcze nie pojedzie na następny kurs i co za tym idzie, nie zapłaci...
Kłamstwem byłoby powiedzieć, że JNBT niczego mnie nie nauczyło. Jednak praktyczna realizacja założeń i kierunek, w którym to zmierza, zdecydowanie odbiega od tego, czego szukam. Niestety JNBT to dla mnie obecnie rozdział zamknięty. Na zawsze. Liczę się z tym, że zostanę potraktowana jak wszystkie do tej pory osoby odchodzące z tej, jakby nie patrzeć, "sekty". Trudno, koń jest dla mnie ważniejszy.
Całe szczescie mam ten tekst na poczcie z Murat 😉
derby możesz mi meldować co tam wstawi na we follow ? Bo oczywiście mnie wyrzucił z grupy i zablokował do siebie priv 🤣
Robicie sobie jaja? To jest aż niemożliwe w tej grupie wiekowej 😁. Musi mieć mało wyznawców, przepraszam- studentów, skoro tak "zabiega". Jeszcze słyszałam określenie followersi 😁. A kto jest przyczyną wielkiego przedświątecznego nieszczęścia? Re-volta 😜.
Ten scenariusz był do przewidzenia . Myśmy to wszystko mówili , ale był moment że jak do ściany. Ale wspaniale że wyszło , tak jak wyszło ,przejżałas na oczy i możesz w końcu zabrać się za NORMALNĄ pracę ! 😉 Bez wszelkiej maści oszołomów ,códotwórców i całego tego badziewia. 😤
Na tym forum jest opcja sprawdzania błędów... 😵Ten scenariusz był do przewidzenia . Myśmy to wszystko mówili , ale był moment że jak do ściany. Ale wspaniale że wyszło , tak jak wyszło ,przejżałas na oczy i możesz w końcu zabrać się za NORMALNĄ pracę ! 😉 Bez wszelkiej maści oszołomów ,códotwórców i całego tego badziewia. 😤
A kto jest przyczyną wielkiego przedświątecznego nieszczęścia? Re-volta 😜.
No cóż. 👍
Widzicie, ale warto było. Bo musiało go nieźle skręcać ze złości. Ale wiecie ile za to mam nowych znajomych ? Wszyscy mi gratulują, że powiedziałam mu prawdę i oni myślą to samo. Ale konsekwencja tego czynu jest straszna. DRZWI JNBT SĄ DLA MNIE NA ZAWSZE ZAMKNIĘTE 😍 dzięki tym jego słowom wiem, że nawet w chwili wahania tam nie wrócę 😉