Forum konie »

Czemu "naturalsi" wzbudzają tyle kontrowersji?

tym bardziej, że ani razu Isante nie zrzuciła tego drąga.

😵 Ale to nie znaczy, że kiedyś nie zrzuci.

A co do tego, że krzesełka nie stanowią zagrożenia - pooglądaj sobie, jak niejednokrotnie na zawodach koń potrafi "rozmontować" pół przeszkody i wywalić się razem z nią, bo pechowo uderzy w drąga. A przeszkody są na 100% bezpieczne.

No ale skoro macie już stojaki, to dobrze.

Isante, to nie są drągi. To są kijki, które są koszmarnie ciężkie do zauważenia przez konia. Drągi, te bezpieczne, przyjazne, FAIR  dla konia wyglądają tak:
http://s237.photobucket.com/user/zawodowo/media/CSIO14/_DSC8976kopia.jpg.html

A to żaden problem kupić puszke farby  🙄
Jeżeli przeszkoda byłaby nie zauważalna przez nią, to by jej nie skoczyła 😉
Jak pisałam wcześniej, są nowe przeszkody.
zaplatanie sie draga w krzeselka to pol biedy. Kon ci sie kiedys sploszy, skoczy w bok, wpadnie w kszeselko i wtedy dopiero bedzie rozpacz.
to juz lepiej uzyc balikow slomy...
praca z ziemi wyglada sympatycznie, kon nie spina sie jak na poprzednim wspomnianym filmiku
no ale reka i dosiad pozostawiaja sporo do zyczenia, a przy takim malym kucycku Twoj dosiad powinien byc wrecz idealny
Isante, tak mało wiesz o koniach =) Powiem Ci tylko, że takie cienkie, nierzucające się w oczy drążki są najczęściej używane do barowania koni =)
Isante, woho, fajnego masz tego konia, jak nigdy nie zrzuca 😉 Nie przypasowałby jej wtedy odskok i nie byłoby przyjemnie. Dobrze, że zmieniłaś drążki na drągi i krzesła na stojaki 🙂
Ogólnie fajnie się na Was patrzy z ziemi, widać, że kobyłka chętnie wykonuje Twoje polecenia, tylko np. w 0:40 z takiego nijakiego kłusa napuściłaś ją na tę stacjonatę, trochę nieładnie. No i uważam, że kuc jest niestety za mały dla Ciebie. Ile ona ma wzrostu, 130?
Powtarzam po raz kolejny, mamy nowe przeszkody, to jest stary filmik. A co do dosiadu, nikt nie jest idealny. Było to rok temu, tak jak Isante, tak i ja i każdy inny uczy się całe życie, więc mogę powiedzieć, że jesteśmy znów parę kroków do przodu. Zastanawia mnie tylko to jak, po tak krótkim filmiku jesteście w stanie ocenić pracę moją z  końmi, dosiad oraz wiele, wiele innych rzeczy 😉 Nikt od razu nie jest Alfą i Omegą. Isante ma 136 cm. Zrzucać zrzuca, ale nie koniecznie takie małe przeszkody. Ona jest koniem, nie maszyną, wie co zrobić, jeżeli by jej coś nie pasowało nie zrobiła by tego.Pozdrawiam
to wrzuciłaś film po to by się zachwycać tylko czy do oceny? Sama się tu "upubliczniłaś"
Problemem jest to, że chyba chciałaś tutaj wrzucić filmik: http://re-volta.pl/forum/index.php/topic,5.0.html, bo tam raczej dostałabyś pochwały 😉
Isante, nikt nie pisze Tobie niczego złośliwie, bo Cię nie lubi/zazdrości/ma okres/menstruację/problemy ze złożonością wszechświata, tylko chce doradzić! 🙂 Murat i TheWunia też wstawiły tutaj filmiki, też dostały krytyczne uwagi, ale one zareagowały raczej 'hm, skoro ktoś mi mówi, że coś jest nie tak, to może warto to zmienić?', a nie 'jak możecie ocenić moją pracę, mój koń jest super, blablabla'.

A co, mamy się pół dnia wpatrywać w Twoją jazdę, żeby ocenić Twój dosiad? 🤣
mnie sie zawsze wydawalo, ze jakosc dosiadu widac od razu... no ale moze sie nie znam 😉
jak napisala Retna, nikt tu cie nie chce skopac, skrzyczec czy obrazic. Wszyscy tutaj maja swiadomosc, jak bardzo potrzebna jest kontrola jezdzca przez osobe z zewnatrz i po to wlasnie ludzie wrzucaja tu filmiki. Zeby poznac krytyczna opinie. Zauwaz tez, ze wszyscy pozytywnie wypowiedzieli sie na temat pracy z ziemi... wiec nie wiem o co sie tak spielas 😀

przepraszam za brak polskich znakow, tablet nie jest im przyjazny (tak tak, to tez zadna wymowka)
jak napisala Renta


Przepraszam za 🚫, ale ja Retna, a nie Renta jestem 🤣
jeny, przepraszam xD
Oczywiście, że sama go tu umieściłam. Pisałam wcześniej, że każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie. Podążam własną drogą, metody naturalne, które są tak krytykowane, wykorzystuję w pracy z końmi. Każdy się rozwija, stajnia też, która zmieniła takie owe przeszkody z krzeseł na normalne przeszkody ze stojakami w pełni bezpieczne dla koni 😉 Po prostu dwie minuty filmiku,  nie pokazują tak wiele, jak obserwowanie, całego treningu, na żywo. To co pokazuje się na filmikach to tylko maluteńka cząsteczka. Jestem człowiekiem, który jest otwarty na wiele nowych metod oraz na opinie innych. Wykorzystuję to co dla mnie jest odpowiednie. Krzesła, które służyły jako stojaki były na tyle bezpiecznie ustawione i na tyle niskie, że nic się nie stało. Oczywiście drągi, lekkie, pomalowane były by lepsze, ale na tamten moment nie było ich. Patrząc z innej perspektywy, przeszkody terenowe są nie bezpieczne, a konie przez nie skaczą 😉
Isante, rozumiem, że galopy po kiepskim podłożu też są ok, bo "nic się nie stało"?
Po oglądnięciu filmiku sądzisz iż podłoże było złe? 😉
Filmik był nagrywany późną jesienią, a nawet nie wiem czy nie zimą. Podłoże jak na tamten czas było na tyle dobre, żeby pozwolić sobie zagalopować.
Isante, próbki geologicznej do zobaczenia muld, dużych kęp trawy i sporych nierówności nie potrzeba 😀
Haha no nie, ale uwierz filmik nie wystarczy, tym bardziej, gdy jest efekt czarno biały! 😀
Strzyga, akurat z podłożem uważam, że trochę jesteś nadgorliwa w krytykowaniu  😉 Nie każdy ma do dyspozycji piaskowy czworobok i halę z kwarcowym podłożem, spora część ludzi ma wyłącznie to, "co natura dała" na terenie, na którym jest położona stajnia.
Jak dla mnie na tym filmiku średnio widać podłoże - ot jakaś łąka, krzywa jak to powierzchnia ziemi (mniemam, że masz na myśli tą scenę ze swobodnym galopem przez łąkę czy co to tam jest?). Sprawny fizycznie, zdrowy koń ze zdrowymi kopytami poradzi sobie na takim podłożu.

(dodatkowo nie wiem, jak zachowuje się Isante, ale moja ruda odmówiłaby przejścia do wyższego chodu na podłożu, które uważałaby za niepasujące jej w jakikolwiek sposób)
Murat-Gazon, chyba, że się potknie/wpadnie w dziurę i potem płacz i zgrzytanie zębów i koszmar i dramat,co?
Sorry, jak się nie ma odpowiedniego podłoża, to się dzikim galopem nie zaiwania.
U nas jak tor jest gorszym stanie, to nie idę sobie po nim galopować, bo tak sobie wymyśliłam... biorę konia na lepsze podłoże, albo robię coś innego. Ale ja nie skaczę też przez samorobne przeszkody. Ale ze mnie głupek.
Strzyga ja rozumiem, o co ci chodzi, ale idąc tym torem rozumowania, należałoby na przykład w ogóle nie jeździć w teren - bo na każdej łące, każdym ściernisku, każdej miedzy w polach itp. jest krzywo i nierówno, więc koń się może potknąć albo wpaść w dziurę.

Ja zrezygnowałam całkowicie z jazdy jedną łąką, bo pojawiły się na niej kretowiska, ale nie uznam przecież, że nie będę jeździć nigdzie, bo koń się może potknąć. Aczkolwiek ponieważ u nas podłoże po każdym deszczu robi się lepkie, śliskie i zdradliwe, to wtedy nie wsiadam w ogóle właśnie z uwagi na ryzyko.

Tak więc nie mówię, że całkowicie nie masz racji, tylko raczej, że nie zawsze może być wszystko idealnie.
... Do tego bose konie, ze zdrowymi kopytami, poruszające się po zróżnicowanych podłożach, w tym krzywych, nierównych itp., są do tego przyzwyczajone i ogarniają własną równowagę znacznie lepiej niż konie całe życie zasuwające po równiutkiej hali albo tak samo równiutkim placu.
[quote author=Murat-Gazon link=topic=11961.msg2155531#msg2155531 date=1407408191]
Strzyga ja rozumiem, o co ci chodzi, ale idąc tym torem rozumowania, należałoby na przykład w ogóle nie jeździć w teren - bo na każdej łące, każdym ściernisku, każdej miedzy w polach itp. jest krzywo i nierówno, więc koń się może potknąć albo wpaść w dziurę.
[/quote]

Należałoby tam iść odpowiednim chodem, po prostu 😉
Isante - kawał fajnej pracy wykonałaś z kucykiem🙂 Bardzo miło się na Was patrzy🙂
Dla mnie nie ma nic strasznego w podłożu (naprawdę konie nie urodziły się na kwarcowych ujeżdżalniach). Skoki przez krzesła...bezpieczniejsze byłyby kostki słomy, to na pewno🙂 Chociaż konie z NH zdecydowanie rzadziej reagują paniką to jednak zawsze trzeba mieć na tyle wyobraźni żeby przewidzieć możliwe scenariusze.
Generalnie - fajny obrazek tworzycie  :kwiatek:
Isante niestety revolta to nie fanpage jak na facebooku i tu się chwali tylko jak jest za co, a nie bo ładnie 😉 Ale dalej nie odpowiedziałaś na kilkakrotnie zadane pytanie, czy nie uważasz, że jestes na nią za duża ? Praca z ziemi ok, ale jednak to kucyk jest i skoro ten filmik jest z zeszłego roku to mniemam, że skoro jesteś nastolatką to jeszcze urosłaś.
Murat-Gazon, jasne, że można skakać przez plastykowe krzesła, kijki, rowery, można jeździć po kretowiskach, muldach i błocie, można jeździć na sztywnym, odgiętym koniu, obijać mu grzbiet brakiem równowagi. Można robić wszystko byle jak, bo przecież nie da się robić idealnie. Tylko, że jest się ODPOWIEDZIALNYM za żywą istotę.
Strzyga każdy kto ma swojego konia to za niego odpowiada, decyduję o nim i robi to co uważa za słuszne 😉 Zgodzę się w stu procentach z Murat - Gazon , nie wszyscy mają świetną halę i czworobok. Jadąc w np. teren nie masz prościuteńkiej dróżki, więc myślę, że ta rozmowa do niczego dobrego nie do prowadzi a ni nic nie wniesie 🙂
Jak widzę, że na naszym padoku do jazdy jest tragiczne podłoże to albo pracuję z ziemi, albo wsiadam na stępa i pracuję nad zwykłymi podstawami takimi jak zwrot na zadzie, cofaniami itp. 🙂
Czuje się ignorowana  🙄
Retna tylko że nie ma odpowiedniego chodu - nawet w stępie koń może złamać nogę w dziurze, której z siodła nie zobaczysz.

Strzyga no pewnie, że się jest odpowiedzialnym, dlatego jak napisałam, nie jeżdżę po kretowiskach ani po śliskim błocie, a jak pierwszy raz mam do zwiedzania nową łąkę, to jadę sobie stępem i patrzę, co koń ma pod nogami. Ale przesada w żadną stronę nie jest dobra.
I jak napisałam wcześniej - koń "halowy" puszczony galopem po łące w terenie zapewne się na niej zabije, ale koń chodzący przez całe życie po takich podłożach nie będzie miał z tym problemu.

Plastikowe krzesełko to jest wybór, można je wziąć albo nie. Podłoża sobie nie wybierasz, możesz się tylko do niego dostosować.
TheWunia, nie, nie uważam, że jestem za duża. Mam na tyle dobrą wagę, by móc na niej jeździć. Isante jest kucem z Anglii, nie zapominajmy, że dorośli Anglicy jeżdżą na kucach takiej rasy 🙂
Murat-Gazon, konie, które chodzą po łąkach nie łamią nóg? Nie zrywają ścięgien? To z czego one je mają? Jakbyś powiedziała, że ludzie, którzy chodzą po górach nie skręcają kostek albo nie łamią nóg.
jeśli nie masz odpowiedniego podłoża, znajdujesz inne, albo poprawiasz to, które masz.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się