O! Znalazłam fajną ilustrację do mojej opinii o PNH: Zaczyna się tak: Okrągły wybieg jest jak miecz obosieczny Tekst: Linda Parelli, tłumaczenie: SPNH No to jak MIECZ i to OBOSIECZNY - to czytam tekst. A tekst? taki : Bardzo ogólny . Jednak wiele w nim obietnicy dla laika. Jak kupi bilet . 😉
[quote author=ciemny pastuch link=topic=11961.msg865850#msg865850 date=1295735326] - Aby "uprawiać natural" trzeba mieć jakiś specjalny sprzęt w postaci takiego a nie innego kantara, takiejże linki, bacika i kupy innych gadżetów
przykro mi ale trzeba o czym dowiadujemy się chcąc np. uczestniczyć w szkoleniu PNH
Podstawowy sprzęt: Carrot Stick, Savvy String, Lead Rope - lina 3,6m, Halter (po wcześniejszym zamówieniu): 220 zł Uczestnicy z końmi proszeni są o przywiezienie podstawowego zestawu sprzętu [/quote]
Przykro mi (albo właściwie nie), ale przekłamań ciąg dalszy. Nie ma tam słowa o specjalnym sprzęcie konkretnej firmy. Możesz mieć carrot stick pt. leszczynowy bat i też będziesz mogła uczestniczyć w zajęciach.
Podstawowy sprzęt: Carrot Stick, Savvy String, Lead Rope - lina 3,6m, Halter (po wcześniejszym zamówieniu): 220 zł Uczestnicy z końmi proszeni są o przywiezienie podstawowego zestawu sprzętu
Przykro mi (albo właściwie nie), ale przekłamań ciąg dalszy. Nie ma tam słowa o specjalnym sprzęcie konkretnej firmy. Możesz mieć carrot stick pt. leszczynowy bat i też będziesz mogła uczestniczyć w zajęciach.
mi też przykro ale te nazwy stworzone sa przez PNH i nikogo więcej więc chyba jasne jest i oczywiste że nie o kij leszczynowy chodzi.
O! Znalazłam fajną ilustrację do mojej opinii o PNH: Zaczyna się tak: Okrągły wybieg jest jak miecz obosieczny Tekst: Linda Parelli, tłumaczenie: SPNH No to jak MIECZ i to OBOSIECZNY - to czytam tekst. A tekst? taki :]O! Znalazłam fajną ilustrację do mojej opinii o PNH: Zaczyna się tak: Okrągły wybieg jest jak miecz obosieczny Tekst: Linda Parelli, tłumaczenie: SPNH No to jak MIECZ i to OBOSIECZNY - to czytam tekst. A tekst? taki :[/url]o niezłe. I jakież odkrywcze (że opędzając konia bezmyślnie po okrągłym wybiego można go zmęczyć.) I jakież pełne poezji porównania (że się śmietanke przy tym wyleje).
Jeśli chodzi o sprzęt, widziałam na kursach ludzi z bawełnianymi sznurami zamiast lin, karotstikami z kijka narciarskiego ze sznurkiem no name i też dawali radę, chociaż jest zwyczajnie trudniej (i czasem instruktor po przymierzeniu się do tych rewelacji ładnie prosił innego uczestnika o pożyczenie czegoś używalnego). Nikt nie był wyrzucany z tego powodu z kursu. To sprzęt jak każdy inny. Wiele razy już było pisane w wątku, że jest niezależny dystrybutor tegoż sprzętu w Polsce, a jesli ktoś uważa, ze to taki złoty interes, to niech zrobi mu konkurencję - jest to dozwolone, a ile kasy na łosiach można zrobić. Zapraszamy! Mogą być i leszczynowe kije, byle działały jak trzeba (chodzi oczywiście o trafianie w koński pysk tak, żeby poszedł prąd - bez prądu nie kupujemy) 😎
Ciekawa jestem, czy ktoś na "klinikę" z Kyrą albo kimś podobnym przyszedłby z ogłowiem zszytym ze starych majtek i leszczynowym kijkiem zamiast palcata.
OMG, ten temat wracał tyle razy, że więcej to chyba tylko bicie ślepego konia 😲
no, bicie ślepego konia nie ma sobie równych ale niestety nie ma go juz w sieci i zapewne moga go oglądać jedynie szczęśliwi posiadacze CD z instruktażem dla początkujących studentów PNH - Level 1
no chyba że kogoś interesuje naturalne pętanie i dutkowanie konia celem naturalnego przyzwyczajenia do zakładania ogłowia - to jeszcze jest dostepne póki co
PS: w języku Kyry jest ogłowie a nie jakieś marchwkoogłowie czy inny nowotwór słowny
Ela, nawet gdyby to była kupa na patyku, to tylko jest nazwa - jakiejś trzeba użyć, zeby odróżnić ten sprzęt od innego, o innej charakterystyce (palcat nie może być używany, bo się wygina i "odbija", mógłby zamiast posłać precyzyjnie prąd strzelić koniowi z liścia ftfasz).
Jaka nazwa by Cię zadowoliła, bez warzywa w środku? To warzywo już też przeszkadza, nie tylko naturyzm? A może warzywo sugeruje, że to jest jakieś dobre? A tego, jak powszechnie wrotkowi wiadomo, nazwa sugerować absolutnie nie może?
Tak sobie czytam i czytam ten wątek... I zgadzam się całkowicie z wypowiedzią Ikariny. Jest naprawdę wiele fajnych ludzi- naturalsów, którzy patrzą trzeźwo na te metody. Człowiek, którego ja uważam za dobrego naturalsa, najpierw przeanalizuje, czy program NH jest aby dobry dla niego i dla konia, a także wszystkie za i przeciw.
Co do sprzętu... Myślę, że ma on swoją ideę, choćby po to, by ułatwić pracę. Z jednej strony jest to biznes, ale z drugiej... Po coś to powstało. Tak samo jak wypinacze, gumy, ostrogi i inne patenty. Każda szkoła ma swoje własne zapotrzebowania.
Tak naprawdę jazda na koniu nigdy nie będzie w pełni ,,naturalna''. Żeby konia dosiąść, trzeba go przecież ujeździć, a to przecież nie jest zgodne z jego naturą.
Ciekawa jestem, czy ktoś na "klinikę" z Kyrą albo kimś podobnym przyszedłby z ogłowiem zszytym ze starych majtek i leszczynowym kijkiem zamiast palcata.
Ten filmik z Honz'ą wydaje się być zupełnie fajny,mam jedno pytanie,z góry uprzedzam że nie jest złośliwe i że pytam, bo po prost nie jestem kimś, kto może o sobie powiedzieć :"znam się na koniach,"dlaczego ten koń prawie cały czas ma stulone uszy?Z mojej dotychczasowej wiedzy wynika że takie położenie uszu świadczy co najmniej o niezadowoleniu konia.Pytam absolutnie poważnie,mam konie dopiero od sześciu lat i interesuje mnie wszystko co może pomoc mi poszerzyć wiedzę na ich temat.Ps.Jestem zdeklarowanym "klasykiem"i "natural" mi się nie podoba,ale cóż jestem już na tyle wiekowa aby wiedzieć ze rzeczą ludzką jest się mylić a więc może jednak coś w tym "naturalu"jest? 🤔
Jest różnica między uszami stulonymi, a uszami nastawionymi do tyłu i "skupionymi" na sygnałach od człowieka. Jak dla mnie Gaston wygląda raczej na skupionego, niż wściekłego.
Dziękuję!Pytałam również dlatego że moja młoda klacz często w mojej obecności dokładnie tak samo kładzie uszy ,i poza tym, nie wykazuje żadnych oznak agresji.Jednak ja tłumaczyłam sobie takie zachowanie mniej więcej tak:"Dobra,wiem że musisz tu być a ja muszę to znosić ale tak naprawdę to mi się to wcale nie podoba"Bardzo chciałabym aby to znaczyło że jest na mnie skupiona ale wiem że tak nie jest.Oczywiście nie porównuję się z Honz'ą,ale moja klacz ma dokładnie taki sam wyraz pyska. 🙁No cóż,może kiedyś nastąpi ten piękny dzień i będę czuła że jest na mnie skupiona,ale na razie to czuję że tak nie jest. :kwiatek:
To zależy od reszty zachowania: jeśli czujesz, że koń "robi, bo musi", a nie marzy o tym, żeby odpowiadać, to raczej mimo wszystko to nie jest ten sam wyraz pyska - pomyśl jakie drobne różnice w mimice u czlowieka odrózniają szyderczy grymas od uśmiechu. Na przykład na oczy też warto spojrzeć. Gaston nie wygląda jakby cierpiał przy Honzie 😉
BTW Honza to Czech, nasz sąsiad, i z apostrofami to ma niewiele więcej wspólnego niż Ty i ja 🙂 Śmiesznie to wygląda 🙂
Jakbym organizował szkolenie z "klasycznego" lonżowania koni to też bym sobie zażyczył, aby uczestnicy przywieźli ze sobą konkretnego rodzaju lonżę, bat, kawecan, wypinacze i wędzidło. Takie "szczegóły" jak ciężar, sztywność i rozciągliwość lonży (albo linki np w PNH) czy ciężar i twardość kawecanu(kantara) mają istotne znaczenie dla sposobu(przede wszystkim siły i szybkości) działania ręką. Podobnie jest z batem. Materiał z którego są wykonane wypinacze(też jego ciężar i elastyczność) ma znaczenie dla reakcji konia. P.S. W różnych systemach "naturalnych" używa się różnego sprzętu (np Monty używa wędzidła i normalnej"klasycznej" lonży i lejc). Nigdy nie słyszałem, aby któryś z trenerów "naturalnych" wymagał na kursach jazdy w jakimś konkretnym rodzaju siodła (oczywiście chodzi o pracę "ogólną" nie w kierunku konkretnej dyscypliny)
Jakbym organizował szkolenie z "klasycznego" lonżowania koni to też bym sobie zażyczył, aby uczestnicy przywieźli ze sobą konkretnego rodzaju lonżę, bat, kawecan, wypinacze i wędzidło. Takie "szczegóły" jak ciężar, sztywność i rozciągliwość lonży (albo linki np w PNH) czy ciężar i twardość kawecanu(kantara) mają istotne znaczenie dla sposobu(przede wszystkim siły i szybkości) działania ręką
Znaczy sie jakie konkretnie musiałyby spełniać wymogi?
P. Janek Ratajczak w Aromerze regularnie organizuje kursy lonżowania i nie przypominam sobie by kiedykolwiek podawał konkretne jakieś wymagania sprzętowe. W ogóle NIC o sprzęcie nie ma.
no i co z tego niby ma wynikać? Że niby dzieki PNH (choć przeciez Honza Blaha się wypisał z całego tego PNH) tak konia można sztuczek nauczyć??? Pokaz godny cyrku naprawdę, bo jeździectwem tego nazwać nie sposób.
Tu filmik konia który nie-naturalnie zostal wyszkolony do jeszcze lepszych sztuczek naziemnych zwanych horse agility.
no i co z tego niby ma wynikać? Że niby dzieki PNH (choć przeciez Honza Blaha się wypisał z całego tego PNH) tak konia można sztuczek nauczyć??? Pokaz godny cyrku naprawdę, bo jeździectwem tego nazwać nie sposób.
Tu filmik konia który nie-naturalnie zostal wyszkolony do jeszcze lepszych sztuczek naziemnych zwanych horse agility.
Napisałaś, że pokazu Honzy jeździectwem nie sposób nazwać, czyli w takim razie horse agility też nie. Poza tym co ma jedno do drugiego? Bo dla mnie to dwa różne filmy ilustrujące dwa różne sposoby pracy. I filmik Honzy nie ma ilustrować jeździectwa jako tako, tylko efekty pracy. Poza tym wątpię, żeby osoba z drugiego filmiku zrobiła ,,nie-naturalnie'' to, co robi Honza. Napiszę to prościej, wtedy może zrozumiesz o co mi chodzi: 1. filmik z Honzą- NATURALNE PODEJŚCIE= SZTUCZKI 2. filmik- ĆWICZENIA vel SZKOLENIE= SZTUCZKI
ani jedno (Honza) ani drugie (horse agility) nie jest jeździectwem -- ani jedno ani drugie nie powinno sie tu w tym wątku znależć.
Wklejenie horse agility było jedynie odpowiedzią na twoje bezsensowne wklejanie Honzy - który to filmik nie wiem co niby mial pokazywać. Jakże to wspaniale Honza nauczyl konia sztuczek cyrkowych. Wspaniale bo naturalnie?
No więc horse agility jest jedynie odpowiedzią na zachłystywanie się "naturalnie" uczonymi sztuczkami Honzy
dopisać więcej, jak np. harmonia, zaufanie
a możesz pisać normalnie i konkretnie - bez całego tego łzawo-nawiedzono-pseudouczociowego sosu (od którego mi sie niedobrze robi) godnej kuniaerek spod znaku rużofychh konisiufff?
Sweetaśne słodziaki wysyłają swoim panciom, subtelne sygnał że ufają, kochają i żyć bez nich nie mogą, jak delfiny, są takie szczęśliwe, wszak się cały czas uśmiechają.
A Honza powinien za przykładem Nerwosola, przestać na konie wsiadać, by im tyłkiem krzyża nie obijać.
Jakbym organizował szkolenie z "klasycznego" lonżowania koni to też bym sobie zażyczył, aby uczestnicy przywieźli ze sobą konkretnego rodzaju lonżę, bat, kawecan, wypinacze i wędzidło. Takie "szczegóły" jak ciężar, sztywność i rozciągliwość lonży (albo linki np w PNH) czy ciężar i twardość kawecanu(kantara) mają istotne znaczenie dla sposobu(przede wszystkim siły i szybkości) działania ręką
Znaczy sie jakie konkretnie musiałyby spełniać wymogi?
P. Janek Ratajczak w Aromerze regularnie organizuje kursy lonżowania i nie przypominam sobie by kiedykolwiek podawał konkretne jakieś wymagania sprzętowe. W ogóle NIC o sprzęcie nie ma.
Czyli że zgodziłby się uczyć jakiegoś adepta lonżowania konia na gumce od gaci, gdyby ten nie miał normalnej lonży?
[quote author=ElaPe link=topic=11961.msg869186#msg869186 date=1295942524] Jakbym organizował szkolenie z "klasycznego" lonżowania koni to też bym sobie zażyczył, aby uczestnicy przywieźli ze sobą konkretnego rodzaju lonżę, bat, kawecan, wypinacze i wędzidło. Takie "szczegóły" jak ciężar, sztywność i rozciągliwość lonży (albo linki np w PNH) czy ciężar i twardość kawecanu(kantara) mają istotne znaczenie dla sposobu(przede wszystkim siły i szybkości) działania ręką
Znaczy sie jakie konkretnie musiałyby spełniać wymogi?
P. Janek Ratajczak w Aromerze regularnie organizuje kursy lonżowania i nie przypominam sobie by kiedykolwiek podawał konkretne jakieś wymagania sprzętowe. W ogóle NIC o sprzęcie nie ma.
Czyli że zgodziłby się uczyć jakiegoś adepta lonżowania konia na gumce od gaci, gdyby ten nie miał normalnej lonży? [/quote] Oni by sie tam ze wstydu spalili jakby nie przyszli cali w Ance badz w Eurostarze 😂
Czyli że zgodziłby się uczyć jakiegoś adepta lonżowania konia na gumce od gaci, gdyby ten nie miał normalnej lonży?
generalnie nie chciałabym uczyć niedorozwiniętej umysłowo osoby bo chyba nikt normalny z takim sprzętem by sie nie pojawił. No ale jakby się pojawił to by się go objaśniło w temacie i pozyczyło natenczas lonżę. .
Rosek: a ty co się do mnie oddzywasz (jak zwykle w sposób godny przycisku "debil"😉.? Miałaś mnie ignorować - tak czy nie?
a możesz pisać normalnie i konkretnie - bez całego tego łzawo-nawiedzono-pseudouczociowego sosu (od którego mi sie niedobrze robi) godnej kuniaerek spod znaku rużofychh konisiufff? Normalnie to w tym wątku pisać się nie da. A z Tobą już na pewno. Pisałaś, że dziewczyny niepotrzebnie ironizują, a robisz to samo... I bądź tu mądry.
Jestes pepkiem swiata? To bylo do Randala. Na twoje absurdalne posty , niechce mi sie juz klawiatury zuzywac.
jak widać, pomimo wielokrotnych zapowiedzi, nie ignorujesz mnie jednak (a szkoda!) skoro mnie czytasz i mi ustawicznie i do znudzenia, w przerwach od obsługi twej wirtualnej stajenki, odpowiadasz wtrącając swoje nic nie znaczące bzdurne posty.
Jestem fanatyczną wielbicielką Honzy , zatem się włączę- to niezwykłe, co on potrafi. Bardzo to szanuję. I jeździć też umie. I nawet Państwo PP się pod niego podpinali. Taki prosty mam w sprawie Honzy rozrachunek: -Ja nie umiem mnóstwa rzeczy, jakie umie on . -On umie wszystko co ja . I dużo, dużo więcej. Zatem-Honzie-kłaniam się czapką do ziemi. 😍
a nie bylo na odwrót? że on się na PNH wyszkolił, ale potem sie od PNH odpiął i działa na własny rozrachunek i dzięki temu oszczędza ileś tysięcy $$ za uzywanie logo PNH i nazwy Instruktor PNH??
Napisałaś, że pokazu Honzy jeździectwem nie sposób nazwać, czyli w takim razie horse agility też nie 🤔wirek: Poza tym co ma jedno do drugiego? Bo dla mnie to dwa różne filmiki ilustrujące dwa różne sposoby pracy. I filmik Honzy nie ma ilustrować JEŹDZIECTWA jako tako, tylko EFEKTY PRACY Z KONIEM, która jest zgodna z jego naturą. Wyraźnie widać, że koń mu ufa, a że ty tego nie widzisz to już nie moja wina, że nie potrafisz zobaczyć istotnych sygnałów, które przekazują konie. 👍 Poza tym wątpię, żeby osoba z drugiego filmiku zrobiła ,,nie-naturalnie'' to, co robi Honza. Choćby przeciskanie się pod siedzącym koniem a niby czym się różni to "przeciskanie" od cyrkowego wkładania przez tresera głowy do lwiej paszczy? Blaha to fantastyczny showman, ale to nie ma nic wspólnego z jeździectwem, bo sportowi jeźdźcy siedzą od niego lepiej, skaczą wyżej i robią to szybciej i więcej...ergo, show pierwsza klasa, jeździectwo żadne. ps a koń?...nie rozumiem zachwytów nad tym półziemniokiem, który by pewnie nie wygalopował nawet normy w L krosie WKKW.
Ja już nie pamiętam dokładnie historii Honzy-wydaje mi się,że to samouk, co tego konia ocalił od rzeźni. I sobie sztuczki robili. I Państwo PP gdzieś tam go zobaczyli, chyba w Czechach i zaprosili go do siebie,żeby się uczył. Jednak jak patrzyłam na dawne filmiki Honzowe-to raczej chyba chcieli podejrzeć jakim cudem on to wszystko robi. Pobyt u PP na pewno pomogł mu w karierze i otworzył wiele drzwi . Robi pokazy na zawodach bardzo dużej rangi. A i o tych uszach gdzieś już było- koń ponoć tak już ma. Nie złości się. Bardzo to efektowane w pokazach. Pamiętam,że Miles O'Rima też takie miny potrafił robić. p.s Czech -zawsze wymiękam. Nawet jakby jeździł na prosiaku. 😍 A Gaston: Gaston je Honzův první kůň. Jsou spolu od roku 1997. V lednu 2002 vzal Honzu na výlet do USA, kde spolu strávili dva roky. Vystupovali v Parelliho " Succes with horses tour". http://www.honzablaha.cz/profil/srbicky-dvur.html O,żesz... Honza całkiem już przemalowany na kowboja. A ja pamiętam jak był takim naturszczykiem. 🙁 Popsuli Honzę.