[quote author=Tania link=topic=11961.msg721448#msg721448 date=1285752964] Ktoś, kto ma kłopot z wchodzeniem do boksu, czyszczeniem, siodłaniem,prowadzeniem,podnoszeniem nóg - nie będzie dobrze jeździł. Boi się, napina, ma niemiły-ostry głos = całym ciałem mówi - UWAGA! W siodle będzie robił to samo. Będzie się zakleszczał a jak koń ruszy na zakleszczanie będzie go szarpał za pysk. Równia pochyła. Nic nie pomogą kolejne konie,lekcje,stylowe ubranka a nawet kask nie pomoże. Zmiana aktywności na warcaby .
bo jezdzictwo to nie jest tylko moment kiedy siedzisz w siodle. wlasnie o to chodzi to CALOSC obcowania z konmi. to co robimy z ziemi i to co robimy w siodle. a pnh zdaje sie zapominac o tej drugiej czesci. [/quote] Ja też tak uważam, że całość. Ze strony "naturalnych" wydaje mi się,że pojawiła się sugestia,że to "tradycyjni" zapominają o części pierwszej.
bo jezdzictwo to nie jest tylko moment kiedy siedzisz w siodle. wlasnie o to chodzi to CALOSC obcowania z konmi. to co robimy z ziemi i to co robimy w siodle. a pnh zdaje sie zapominac o tej drugiej czesci.
Na jakiej podstawie tak twierdzisz? (podkreślenie moje)
Remedioss: czyli tak naprawdę jesteś w stanie wyszkolic jeżdźca i konia do takiej np. odznaki brązowej?
Moim zdaniem wygląda na to, że coraz bardziej zbliżamy się do przyznania racji dawno już postawionemu stwierzeniu: że pomimo ustawicznie powtarzanych zapewnień PNH że PNH to to samo co klasyka bo zmierza do tych samych celów tylko innymi metodami - PNH nie podąża do tego samego celu.
Właściwie to nie wiadomo co tym celem jest tak naprawdę jeśli do czynienia mamy z normalnym średnio sprawnym nie bojącym się czlowiekiem i dobrze wychowanym i wyszkolonym koniem.
trusia, na podstawie wlasnych obserwacji i miedzy innymi tego watku. prawdziwego naturalsa nie znam, znam niestety karykaturalne parodie naturalsow- nawiedzone dziewczynki po ktorych kon depcze, a one go paluszkiem naciskaja. ale, ogladajac filmiki jakichs stam leveli, stwierdzam: konie fajnie wytresowane, robia rozne fajne rzeczy. spoko- kopia pilke, wlaza na cos, biegaja za czlowiekiem. no fajnie. a potem jest czesc w siodle i.... gdzie jest sztuka jezdziecka? zwykle kon czlapie bez impulsu, bez czegokolwiek do czego dazymy. jednak wole konia... jak to nazwac, konia z checia do ruchu, do no... takieg, ktory nawet jesli sprawia jakis problem jezdziecki, to jest to dobra podstawa do przepracowania tego i zmiany w zalete. nie wiem czy ktos zrozumial co napisalam... 🤔
"Remedioss: A mogę prosić tu lub na PW adres stronki? Z czystej ciekawości chciałabym znać Twój cennik. (A może jakaś współpraca, może przyjechałabyś do naszej stajni z jakimś wykładem czy pokazem... )"
Nie jestem zainteresowana żadnym kursem. Skąd Ci się wzięło słowo "kurs"? Pomyślałam o zaproszeniu do udziału w dyskusji na moich zajęciach. Ewentualnie pokazanie/opowiedzenie jak to się robi w PNH, poobserwowanie czym to się różni. Na pewno chciałabym zadać kilka kłopotliwych pytań, które właśnie tu padają. I porozmawiać o tym kulturalnie. Na razie dam sobie spokój z tym pomysłem (powodem jest zobaczenie cennika), zobaczę ile osób przybędzie do mnie w sobotę 😀
Na razie dam sobie spokój z tym pomysłem (powodem jest zobaczenie cennika),
chyba ze na dobry początek Remedioss potraktuje to jako marketing swoich usług które zdaje się dopiero co rozpoczyna świadczyć i zaoferuje swój udział po cenach wybitnie promocyjnych.
z tym że w sumie nie jarzę czemu miałabyś pomagać w promowaniu remedioss jako instruktora PNH - zdaje się to co ty proponujesz ma być zupelnie zwykłe, normalne, logiczne, na chlopski rozum - a nie jakieś wydumane PNHowe.
Myślę że zaczynanie czegokolwiek od zaprzeczania że jest się innym zupełnie niż cos tam innego prowadzi donikąd.
Myślę że zaczynanie czegokolwiek od zaprzeczania że jest się innym zupełnie niż cos tam innego prowadzi donikąd.
No i właśnie dlatego bez sensu jest to stawianie w opozycji i zaprzeczanie - to nie my to robimy 😉 Takie podejście czyni jakąkolwiek współpracę i wzajemne inspirowanie się niemożliwym. Próbuję wymyślić, co pozytywnego daje takie nastwienie - i ni cholery, nic nie przychodzi mi do głowy. Ktoś pomoże? Co zyskujemy na tych podziałach, poza poczuciem "lepszości", już tu przelotnie dyskutowanym?
A dlaczego suponujesz niewprost, że PNH nie jest klarowne dla początkujących? Ja mam odczucie, że jest. Jest amerykańskie - tłumaczenie "jak chłop krowie na rowie". Przecież nawet takie są zarzuty, że tłumaczy się oczywistości.
Co to takich początkujących w sumie interesuje, jakieś PNH, SNH czy cokolwiek innego.
No dokładnie. Jeśli Julie dobrze i sensownie wytłumaczy, to niechże używa PNHowych symulacji na zdrowie, przypisując sobie autorski program 😉 życzę jej udanych doświadczeń, a uczestnikom miłych wrażeń i pozytywnej wiedzy wyniesionej.
niby symulacja jeżdżenia na kimś się z PNH wzięła? No rzeczywiście. Gratulacje za wspaniałe praktyki przywłaszczania sobie czegoś już dawno wymyślonego. Symulację np. z plecakiem wkładanym na plecy i obciążanym nierównomiernie samoa widziałam na początku lat 90 w na pewno nie-naturalnym środowisku jeździeckim w Danii.
A dlaczego suponujesz niewprost, że PNH nie jest klarowne dla początkujących? Ja mam odczucie, że jest. Jest amerykańskie - tłumaczenie "jak chłop krowie na rowie". Przecież nawet takie są zarzuty, że tłumaczy się oczywistości.
wolne żarty.
przecież cały ten wątek co i rusz podaje przykłady pseudonaukowej, niezrozumiałej nowomowy, wymyślnych teorii - a co gorsza wszysko to pokraszone "pieknymi" wystepami twórców PNH gdzie ani widzowie ani co gorsza konie ni w ząb nie wiedzą o co im chodzi a wskalacja agresji prowadzi do coraz więskzego stresu i tegoż konia i widza (wprowadzanie konia do przyczepki przez Pana Pata, tresowanie konia na linie przez Pania Lindę x 2, pokaz Pana Pata z nakładania ogłowia).
Co chwila pada stwierdzenie: tak, bo ten i ten tak to robi bo nic nie zrozumiał. Każde karygodne postępowanie z koniem przez studentów PNH jest tak własnie tłumaczone. Że ten ktos bardzo chciał ale niczego nie zrozumiał i stąd błędy!
A jak widzowie zgorszenie i zniesmaczeni pokazem Pana Pata "naturalnym" pętaniem i dutkowaniem konia w imie przyuczenia do spokojnego zakładania oglowia podnieśli larum - to jaka padła odpowieź szanownego pana Pata?
Że ludzie wiedzieli coś czego nie zrozumieli.
Jak dla mnie to za dużo tego niezrozumienia sie przewija na każdym kroku.
Elu, nie denerwuj się tak <meliska> Julie sama przyznała, że jakąś jedną symulację sobie z parellowych DVD zaczerpła. Czemu ma jej nie używac, jeśli jest dobra? Gdyby ludzie prezentowali takie pogądy (że nie wolno budować na czymś "cudzym", podpatrzonym, niczym sie inspirować) to cywilizacja stałaby w miejscu. Parelli mówi, że opiera się na różnych wzorcach budując swój program (Tom Dorrance, Ray Hunt - to tak z pamięci), to i Julie sobie może skorzystać.
Co drugiej części wypowiedzi - Ty mówisz o urywkach wyrwanych z kontekstu, ja o kursach L1 (przecież taki "kurs"chce zrobić Julie). Nie widziałam uczestnika L1, który by nie rozumiał, co się do niego prawi. Ogólnie u wszystkich po kursie było widać lepsze porozumienie z koniem niż przed. Jak duży był postęp - to już od konkretnego żuczka zależy.
oczywiście niech se używa. Tylko niech nie stanowi przy okazji tuby propagandowej PNH.
jest sobie takie ćwiczenie i tyle. A nie że to coś PNH wymyśliło.
Czy zawsze na każdym kroku trzeba podawać autora danego wynalazku w stylu "używam koła wymyślonego przez Pana Jaskiniowca z jaskini nr 5 na płaskowyzu chińskim".
Obawiasz się, że Julie będzie tubą propagandową? 👀 no, jakoś nie mam takich lęków, widząc jej wypowiedzi w tym wątku 😁 Więc spokojnie, dopij tę meliskę i zrelaksuj się.
Ktoś tu mówił, że Julie ma podać kopirajty? To już troszkę kwestia sytuacji (np. czy ktoś spyta) i uczciwości względem samego siebie i innych, czy poda czy nie. Ale faktem jest, że jednak ją te DVD zainspirowały pozytywnie do czegoś. Więc może nie jest to taki load of crap. Tylko to mam do powiedzenia - nie żądanie kopirajtów 🙂
EDIT: Nigdzie w programie nie jest powiedziane, ze to "PNH wymyśliło" - jak wspomniałam, wymieniani są nauczyciele i wzorce, Pat wtrąca czasem opowiastki na temat tych nauczycieli. Wziął coś, zebrał do kupy i zbudował z tego system. A z niego można wziąć coś, dołozyć np. sensowne podejście do rozwoju fizycznego konia, i zbudować inny system. Na tym polega rozwój. Ktoś to kupi? Świetnie, wspaniale. Czy wolno to robić? Ano istnieją inne NH, wywodzące się z PNH chociaż częściowo, więc chyba nie ma za to kary smierci.
Zamiast psy wieszać, że Parelli zarabiają, zaróbcie i Wy. Julie - wszystkiego najlepszego, wielu klientów i udanego szkolenia życzę! Zupełnie szczerze. :kwiatek:
Jak widać z powyższego obrazka, wszystko zależy od interpretacji. Nawet Jezus był dla niektórych zbrodniarzem, a na Hitlera lud gromadnie głosował ;P (no musi co czas jakiś Adolf wrócić i wątek ożywić, bo jakiś taki niemrawy 😀iabeł🙂
Jak widać z powyższego obrazka, wszystko zależy od interpretacji. Nawet Jezus był dla niektórych zbrodniarzem, a na Hitlera lud gromadnie głosował ;P (no musi co czas jakiś Adolf wrócić i wątek ożywić, bo jakiś taki niemrawy 😀iabeł🙂
przecież cały ten wątek co i rusz podaje przykłady pseudonaukowej, niezrozumiałej nowomowy, wymyślnych teorii - a co gorsza wszysko to pokraszone "pieknymi" wystepami twórców PNH gdzie ani widzowie ani co gorsza konie ni w ząb nie wiedzą o co im chodzi a wskalacja agresji prowadzi do coraz więskzego stresu i tegoż konia i widza (wprowadzanie konia do przyczepki przez Pana Pata, tresowanie konia na linie przez Pania Lindę x 2, pokaz Pana Pata z nakładania ogłowia). przecież to szaleństwo to metoda, zmienia sie znaczenie słów, zmienia się znaczenie nazw i już nie ma problemu żeby uprawiać jeździectwo nie umiejąc jeździć (spacer w ręku do lasu), czy trenować konia nie wyciskając z niego kropli potu(7 gier)...masz zgniłe ogórki, a ludzie pragną kalafiorów, to nazwij zgniłe ogórki "kalafiorami naturalnymi" i po problemie.
Pragnę spostrzec, iż epitet "zgniłe" jest wartościujący. Mówilismy tu o ogórkach (podłużne, zielone) w odróżnieniu od kalafiorów (fraktalne w strukturze, biało-kremowe). Kolega dorzucił pejoratywne okreslenie, pragnąc zmanipulować czytelników! A fe! 🤬
Pragnę spostrzec, iż epitet "zgniłe" jest wartościujący. Mówilismy tu o ogórkach (podłużne, zielone) w odróżnieniu od kalafiorów (fraktalne w strukturze, biało-kremowe). Kolega dorzucił pejoratywne okreslenie, pragnąc zmanipulować czytelników! A fe! 🤬 zgniłe te ogórki, bo gdyby były świeże, to by nie musiały być sprzedawane jako kalafiory.
Wrotki, zgniłego ogórka jako kalafior można sprzedać raz, może dwa razy. Ale jak klient się przekona, że u tego człowieka sprzedaje się zgniłe – czy to kalafiory, czy ogórki, czy ogórki jako kalafiory albo kalafiory jako ogórki – już do niego nie wróci. I nie z powodu, że ogórek to nie kalafior, ale dlatego, że jest zgniły. A skoro PNH wciąż się sprzedaje, może nie jest takie zgniłe?
Domyślam się, wiem, co powiesz. Świat jest pełen idiotów, którzy nie odróżniają zgnilizny od pięknej, zdrowej tkanki, której istnienie chcesz tym bęcwałom uświadomić. A bęcwały jak to bęcwały, nie widzą świetlistej drogi wytyczonej przez sprzedawców jedynie słusznych ogórków czy kalafiorów.
A tymczasem ..... Za górami, za lasami ... Są światy, gdzie i ogórki i kalafiory są świeże, ludzie jedzą i ogórki, i kalafiory, i buraki, i pomidory ... A jeśli czegoś nie trawią, nie przyjmują automatycznie, że to zgnilizna, bo wiedzą, że ludzie różne żołądki mają. I nie udają, że posiadają wszechwiedzę o wszystkim, nawet o zajęciach z ogórkami bez nadgastków. 😉
Aha, i nie wyzywają innych za to, że wolą ogórki od pomidorów.
Elu ja nie przygotowuję ludzi do zaliczeń egzaminu na brązową odznakę. Przygotowuję ludzi do zaliczęń poziomów PNH na linie. Podobnie jak nauczyciel matematyki nie daje korków z polskiego. A to czy tenże matematyk czytał Pana Tadeusza to już co innego.
W nurkowaniu są różne szkoły: CMAS i PADI na przykład. I nikt w CMAS nie wpadłby na to, żeby klękać na dnie w kółku. I strasznie się CMASiarze nabijają z PADIalców na tym tle 🙂 A ja mam OWD PADI i powiem, że fajnie się klęczało na dnie ;P
...ale to CMAS jest Tym Prawdziwym Nurkowaniem. No i przyznają Gwiazdki. W PADI gwiazdek nie zdobędziesz.
Ciekawe czy PADI jest szkołą nurkowania... pewnie zgniłego 😁
no właśnie katija jak wynika z wypowiedzi wrotkiego jeździectwo jest wtedy, jak się na koniu siedzi. Więc mże drodzy "klasycy" zdecydujcie się w końcu co jest jeździectwem a co nie. Słówko horsmanschip to nie tyle "jeździectwo" co bardziej ogólnie "koniarstwo".
Elu Rem ma tak jakby (uwaga, grube porównwniae ale wierze, że wyciagniesz sens a nie się czepniesz słówek) uprawnienia do uczenia hmm "lonzowania". Rozumiesz? Nie do abslotnie wszystkiego. Jest na samym początku drogi i nstruktorskiej. Czy u nas jest podział na trenerów skokowych i ujeżdżeniowych? Czy wrotki uczy powożenia? Specyfika PNH polega na takiej specjalizacji, że dzieli umiejętności koniarza na cztery części: na linie, na wolności z ziemi, z siodła na kantarku, z siodła na wędzidle i kontakcie (zależnie czy west czy klasycznie). Rem akurat może uczyć w tej chwili pracy na linie choc znając ją z pewnością będzie dażyła do kolejnych poziomów. Mówisz, że program jest nieklarowny. A czy Ty go znasz?
Chciałam Ci jeszcze wyjasnić co miałam na myśli pisząc o podobnych celach - oczywiście w przypadku jazdy w stylu angielskim, nie west. O to:
Tuptanie na kantarku to tylko jeden ze środków do prawdziwej, mówiąc w Twoim języku, pracy z siodła. Dzieci w zerówce zanim zaczną pisać robią szlaczki. PNH zasadza się na tym, by to pisanie szlaczków rozwinąć, rozszerzyć, by potem dzieci wręćz kaligrafowały. Takie jest założenie. Tylko IMHO przykre, że się na tym tak wielu zatrzymuje. Zapominając do czego dażą. Bo nawet jesli ich własnym celem są tylko spacery wierzchem po lesie, to odpowiedzialnie jest wiedzieć i umieć tak powodowac koniem i tak go rozwinąć, by poruszał się pod obciążeniem w sposób dla siebie zdrowy i efektywny, z odpowiednio pracującym grzbietem i rozłozonym ciężarem.
Obawiasz się, że Julie będzie tubą propagandową? 👀 no, jakoś nie mam takich lęków, widząc jej wypowiedzi w tym wątku 😁
Właśnie mam co raz większe lęki, bo już mam dużo zgłoszeń, a dawno nie występowałam w roli osoby gadającej do 20 osób 👀 Będę miała pewnie letką tremę, ale cóż... wypiję meliskę, albo setę i dam radę! W imię propagowania klasyki! 🏇 A co do symulacji zaczerpniętej z DVD PNH, to wszystkich informuję skąd ją wzięłam.
[quote author=dea link=topic=11961.msg721769#msg721769 date=1285768824] Pragnę spostrzec, iż epitet "zgniłe" jest wartościujący. Mówilismy tu o ogórkach (podłużne, zielone) w odróżnieniu od kalafiorów (fraktalne w strukturze, biało-kremowe). Kolega dorzucił pejoratywne okreslenie, pragnąc zmanipulować czytelników! A fe! 🤬 zgniłe te ogórki, bo gdyby były świeże, to by nie musiały być sprzedawane jako kalafiory. [/quote] Mylisz się. One są świeże, po prostu nie mają nadgarstków 😁
Ratunku!!! 😵 wrotki kalafiorze Ty jeden! Jakąś nagrodę za dziwne porównania Ci trzeba dać. Albo karę 😜