Co prawda to zdjęcie wklejałam w maściach i odmianach, ale nic nowszego nie mogę znaleźć. Ja tam jestem za hodowaniem długich grzyw, jakby ktoś zrobił mojej irokeza to zginąłby marnie. W całej stajni nikt nie obcina koniom grzywy (za wyjątkiem sytuacji jakie opisała Ponia, gdy koń sobie wytrze). Przycinamy za to ogony do pęciny, bo zimniakom rosną na potęgę. Jak gdzieś wygrzebię to pokażę ogra, moja przy nim może się schować.
Misia: