Forum konie »

Rany na stawach skokowych i pęcinach

Ja niestety załatwiłam już kilak razy rany wodą utlenioną... widać co koń to obyczaj
Jako zamienniki polecam zwykły Rivanol i roztwór nadmanganianu potasu - miałam nieprzyjemność zajmować się poważnymi ranami u koni i te preparaty najlepiej działały - lub może po prostu nie szkodziły?
Przy zabrudzeniach na pewno pomoże manusan
a ogólnei - jak nejmniej ingerencji - rana czysta z dostępem powietrza szybciej siezagoi, niż "17 razy dziennie" paprana specyfikami...

Jeśli nie ufasz wetm - podpytaj choćby i na forum - o sprawdzonych wetów z Twojej okolicy... Jednak są i tacy "co się znają" ... bynajmniej taką mam nadzieję wysyłajac konia do kliniki za tydzień :-/
_Gaga  :kwiatek:

wlasnie problem w tym, ze omawialam to z "naszymi" wetami i nie tylko "naszymi". ze specjalistami od nog tez rozmawialam, ale oni tylko machaja reka, ze juz za pozno, ze trzeba bylo odrazu szyc. nozesz jasny gwint, wiem, ale co poradze , ze jeden PAN (a korci mnie, zeby go nazwac inaczej) schrzanil sprawe? musze teraz cos z tym zrobic i pytam dlatego tutaj, bo na weterynarzach juz nie polegam... jeden zaporponowal, zeby konia po raz drugi operowac, ale najpierw i tak musialaby sie ta rana zagoic i jest bardzo duze ryzyko, ze trzeba bedzie za duzo wyciac i staw nie bedzie dzialal odpowiednio. wiec po prostu juz nic nie wiem  😵 stwierdzil, ze klacz jest mloda (2lata), wiec da sobie rade z ta noga jak juz sie zagoi i lepiej nie ryzykowac, ale, ze mozna by to ciachnac drugi raz jak cos.

co do opatrunkow: kazano mi zmieniac raz dziennie, ale ja patrze wieczorem tez jak to wyglada, sciagam na chwile opatrunek, zeby rana mogla "pooddychac", jak widze, ze nie jest "ladna" to znowu tam staram sie zasuszyc.

nie znam sie na takich ranach, przyznaje bez bicia, dlatego prosze Was o pomoc. mi sie poprostu wydaje, ze ta rana nie goi sie odpowiednio, przeciez obserwuje...
jak juz zrobi sie taka cieniutka warstwa ochronna, to jest tak slaba, ze podczas oczysczania rany ta warstwa schodzi i nowu krew sie leje...
chcialabym chociaz sprobowac innych metod, ale nie wiem jakich, nie znam sie i nie chce Malej krzywdy zrobic.
czy rivanol mozna klasc na rany? czy powinna juz byc jakas skora? cos mi sie obilo o uszy, zeby na rany go nie stosowac, chociaz teorii jest wiele.. wiec juz zglupialam.
i czym to zasuszac????? zasypki mi odradzono (tzn weci odradzali), ze bedzie sie syfic...
opatrunki musi miec, bo inaczej muchy by ja zjadly zywcem i rozwalalaby te rane na nowo ciagle.
nadmanganian mam, kazano mi tym smarowac gdyby ziarnina zabardzo "bujala".

help  🙁  🙇
Niestety choćby i profesor przez net nie za wiele Ci pomoże - szczególnie nie widząc rany :-(
Piszesz, że przy czyszczeniu rana zaczyna krwawić - może za mocno i za często czyścisz? Nikt z nas nie jest w stanie tego sprawdzić niestety
A że co weterynarz to zdanie - wie chyba każdy włąściciel zwierzęcia... Z lekarzami wcale lepiej nei jest niestety ;-)
Jak rana nie jest brudna, to nie czyść. U naszego pacjenta w ogóle rany nie dotykamy - psikanie octaniseptem, na to jałowa gaza, na to rolta soft (opatrunek ortopedyczny - to w sumie wata prasowana, ale lepsze o tyle, że się ładnie trzyma i dobrze powietrze puszcza - 2 na raz schodzą), na to bandaż peha crepp (nie ściska za mocno i oddycha). Dopóki nic się nie sączy, nie ropieje, nie rozwalałabym rany "czyszczeniem".
nie szoruje tej rany, przykladam gazik z vaghotylem, ultra delikatnie, jak go "zabieram" to ta cienka wrstwa sie "odkleja". gadalam dzisiaj z wetem, tak podobno ma byc. hmmm.

narazie zostawie te rane w spokoju jak piszecie i bede obserowac  👀
dziekuje dziewczyny  😉

a mialyscie moze jakies doswiadczenia z opatrunkiem animalintex?
Katja, w którymś z starszych czasopism był artykuł o ranach na nogach takich właśnie, ale za cholerę nie mogę go znaleźć... Jakiś starszy Świat Koni. Co pamiętam, na pewno była pęcina po najechaniu na blachę 😲
Nie wiem co dokładnie tam było, ale może coś by ci pomogło.


edit. mam. zeskanuję i wyślę na PW
Paulinka zartujesz?  🙇 Dziekuje strasznie!!!

Dea i Gaga - dziekuje Wam za rady, zostawie to na kilka dni w spokoju i bede obserowowac. 🙂

ponawiam: jakby ktos mial do czynienia z produktem animalintex to bylabym wdzieczna za opinie.
ja już drugi raz w tym roku borykam się z ranką na stawie skokowym. upierdliwe cholerstwo, strasznie powoli się goi...
u nas w ruchu są vagothyl na zmianę z maściami, np. nagietkowa czy alantan plus.
[quote author=_Gaga link=topic=1166.msg625329#msg625329 date=1276860319]

Jako zamienniki polecam zwykły Rivanol i roztwór nadmanganianu potasu - miałam nieprzyjemność zajmować się poważnymi ranami u koni i te preparaty najlepiej działały - lub może po prostu nie szkodziły?

[/quote]
Zdecydowanie popieram i nigdy się nie zawiodłam.
Ja na paskudne, kiepsko gojące się otarcia stosowałam miks (Alvika  :kwiatek🙂: rivanol w żelu + dermatol (taki żółty proszek) - goiło się super. Ale nie wiem jak z głębszymi ranami ("nasze" były powierzchowne, choć ślimaczące).
Mój koń rok temu miał podobny wypadek, rozwalony staw pęcinowy duża głęboka dziura. Nie mogliśmy założyć szwów ponieważ kobyła 4 miesiące źrebna i wet obawiał się podać jej "głupiego jasia". Stosowałam w zasadzie środki odkażające i aluspray(?). Rana goiła się z 2 miesiące teraz została blizna. Nie wygląda to zbyt efektownie ale nie przeszkadza koniowi. Blizna nie zarosła sierścią. Wieczorem postaram się wrzucić jakieś zdjęcia jak to wygląda po zagojeniu.
hej,
sorki, że przerywam wątek o rozcięciach, ale moja klacz "robi" sobie takie same rany na nodze jak na pierwszy zdjęciu w pierwszym poście tego tematu.
I mam pytanko: czy ktoś wie gdzie mogę kupić ochraniacze na staw skokowy po w miare przystępnej cenie ? szukam w necie ,ale ceny są astronomiczne  😕
Siss mi odradzano stosowania aluspray, nie tylko na te rane, ogolnie.

a tak spytam z ciekawosci: jak to sie ma pozniej z zakladaniem ochraniaczy? nie obcieraja w miejscu tej blizny?
Zdjęcie blizny.
Co do ochraniaczy, u mnie nic się nie obciera. Używam pełnych neoprenowych.
edit.
co do aluspraya, dlaczego odradzano? Mój wet powiedział, że pomoże zasklepić ranę i przyspieszy (nie wiem czy mogę tak napisać) "produkcje" ziarniny?
Katja,
edit: doczytałam, że polecono Ci Rivanol 😉
co do blizny na zdjeciu (dziekuje, ze chcialo Ci sie wstawic :kwiatek: ) to jest ona miniaturowa w porownaniu do naszej...
nasza rana juz po odcieciu tej "guli" jest powiedzmy okragla i ma sr.  ok 7 cm.  a i tak juz jest mniejsza niz byla... i jest nizej ustyuowana niz ta na zdjeciu. dlatego pytam o ochraniacze bo ich dolny kant lezalby na bliznie. u nas jest ta rana centralnie na stawie  😵

co do aluspray- odradzano mi przez roznych ludzi i weterynarzy, ze podono gorzej sie goi, i nie przepuszcza powietrza.
i pierwsze slysze, zeby przyspieszal produkcje ziarniny... pozatym ja mam pilnowac tej nogi, aby wlasnie nie bylo nadmioernego ziarninowania...

a co do rivanolu: pisano o nim tutaj wczesniej, i odpi. ze nie wiem juz jak go uzywac i na co, bo slyszalam multum roznych opinii, kazda inna, jedni, zeby nie uzywac, inni, ze jest cudowny, kolejne osoby, ze bron boze na swieze rany, inni ze na stany zapalne pod skora, no porpostu nie mam pojecia czy to nie zaszkodzi.

i ponawiam: ktos mial do czynienia z opatrunkami animalintex?
cyt. ze strony i-apteka: Wskazaniami do stosowania płynu Rivanol są zakażenia ropne skóry, błon śluzowych i ran (także trudno gojące się), zakażenia jamy ustnej, otarcia naskórka, oparzenia, owrzodzenia.
Preparat do stosowania miejscowego, pochodna akrydyny o działaniu przeciwbakteryjnym, szczególnie wobec bakterii Gram-dodatnich i przeciwpierwotniakowym. Uszkadza enzymy i bezpośrednio hamuje syntezę białek drobnoustrojów. Działa nie tylko na powierzchni skóry, ale również penetruje do sąsiednich tkanek. Nie działa drażniąco na skórę i błony śluzowe i nie powoduje powstawania oporności.

Rivanol ma działanie ściągające, można stosować go na rany w postaci przymoczek czy okładów lub do samej dezynfekcji.
:kwiatek: dziekuje 🙂 z opisu wynika, ze nadawalby sie jak najbardziej, ale kurde dalej sie boje, bo opinii milion roznych, a nie chce zbierac "rivanolowego" doswiadczena na biednym koniu.  hmm moze zrobie optarunek na krotki czas z tego rivanolu i zobacze jak to pozniej wyglada.. jak bedzie OK to sie przerzucimy na to 🙂
Moim prywatnym zdaniem nie ma nic lepszego na rany niż opatrunek z Rivanolem. Sporo weterynarzy zdaje się również to zdanie popierać.
wiec kolejna osoba jest "za" 🙂
tylko rana ranie nie rowna. u nas byla rana bardzo gleboka, ale "rowna" i "wejscie" bylo waskie. potem jak juz sie goila to zostala zoperowana no i teraz mamy takiego giganta pooperacyjnego centralnie na stawie  🤔 okragle, nierowne, cale na wierzchu, brzydkie, wkurzajace  🤔
Zreszta to wlasnie na r-v ktos sie wypowiadal, zeby nie stosowac rivanolu na rany i byl caly wywod o tym dlaczego, ale kurcze nie moge teraz tego nigdzie znalezc. (nie pamietam co tam bylo dokladnie  😡 w kazdym razie pamietam, ze argumenty byly sensowne).
Pamiętam, było coś o tym, że udało się naRivanolu wyhodować bakterię czy grzyby. Jednak z praktyki - jeszcze nie widziałam rany, która by się pod Rivanolem źle goiła. A wręcz goją się wzorowo, bo Rivanol je pięknie zasusza.
Rivanol jest dobry na wszystko. Moja babcia jest emerytowana pielęgniarką- w szpitalu Rivanol to była podstawa wszelkich opatrunków/ leczenia ran.
sprobuje jutro ten Rivanol, mam nadzieje, ze podziala tak jak twierdzicie i mam nadzieje, ze Bunia Averis racje  😁
Mada- z doświadczenia wiem, że starczy ścielić duuuużo słomy. U mojego konia i koni znajomych tego typu ranki robią się gdy jest mało ściółki i koń podczas wstawania ociera się o beton. U nas pomogło ewidentnie grubsze ścielenie.
Wracając do tematu małych otarć na stawach skokowych - wiele osób pisze, aby więcej ścielić... tyle, że moje konie są 24 h na pastwiskach a jeden z nich też ma takie otarcia / ranki ... i co mam pastwiska słomą ścielić, czy jak??  🤔
Gaga-  😀 No nie wiem.....wiem co pomogło naszym koniom w stajni.  😉 Widocznie nie jest to jedyny powód powstawania ranek, skoro tak piszesz. Może to zbyt skąpe ścielenie po prostu sprzyja. Nie jest przyczyną, ale jedną z przyczyn sprzyjających temu, że ranki się utrzymują. Bo nawet jeśli ranka jest pokryta strupem, lub jest nawet zarośnięta już skórką (ale skórka jest cienka i delikatna i jeszcze nie owłosiona) to starczy, że koń raz się podnosząc obetrze tę skórkę i .... znów masz rankę.
a skad bierzecie butapirazol???? byl mi jakis czas temu bardzo potrzebny i nie moglam go nigdzie kupic- jest wycofany z aptek ludzkich. chodzi mi o tabletki.
i zamiast rivanolu uzywam polodyny r. podobno na rivanolu wychodowano piekne gronkowce. polodyna to nic innego jak jodyna tylko nie na alkoholu. wiec nie szczypie i mozna ja lac nawet w glebokie rany. cynk na ten temat dostalam od ludzkiego chirurga  😉

Ej, powiecie coś więcej o rivanolu i gronkowcu? Rivanol wywołuje gronkowca czy co...? Bo szczerze powiedziawszy - trochę zgłupiałam. o_O

podejrzewam ze chodzi o to, ze rivanol slabo dziala skoro gronkowca na nim sie udalo wychodowac

nie wywoluje. po prostu jest nieskuteczny. wyjasniono mi to tak: nie wiadomo czy ludzie zdrowieli DZIEKI rivanolowi, czy POMIMO niego  😉

[quote author=królik link=topic=1167.msg462159#msg462159 date=1264713241]
Katija - ja akurat mam b.dobre doświadczenia z rivanolem, stosuję go w domu i w stajni. Oczywiście rivanol nie jest panaceum na wszystko (do zwalczanie gronkowców potrzeba cięższej artylerii), ale w większości przypadków spisuje się dobrze. Mimo wszystko uważam, że nie zaszkodzi mieć go pod ręką 🙂
[/quote]


proszę 😉
Paulinka   🙇  👍 dziekuje!!! jade dzisiaj wyprobowac ten rivanol, mam nadzieje, ze zaden gronkowiec nam sie nie wykluje... 

co do dziurek na stawach skokowych to tez przez to przechodzimy. i tez nie mam pojecia czemu. na poczatku myslalam, ze to przez stanie na trotach ( ze ssie mogla klaczka obetrzec przy wstawaniu np), ale tymczasowo kon stoi juz troche na slomie, a rany dalej sa, ba! pojawiaja sie nowe. a sloma codziennie czysciutka i w ogormnej ilosci. pozatym klaczka chodzi od rana do wieczora po pastwisku. wiec niebardzo wiem, skad te rany, ale tez sie z nimi borykamy.


EDIT:

melduje, ze masc contractubex (dla ludzi) dziala na trudne blizny rowniez u koni!  😀  wielka blizna na pecinie mojej mlodej zmniejsza sie, staje sie miekka, juz nie jest twarda jak decha, tkanka pod nia tez mieknie, ba, odrasta nawet siersc!!! A wszyscy mi mowili, ze nie ma szans na powrot tej tkanki do normalnosci, ze juz zawsze taka lysa gula zostanie. codzienne pieczolowite wmasowywanie tego zelu jednak poskutkowalo  😅 jeszcze duuuuuzo czasu minie, zanim wszystko zniknie, ale najwazniejsze, ze ten zel DZIALA  😅  🏇
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się