Burza zauważyłam, że każdy z nas ma taką dłuuugą leśną dróżkę 🤣 kocham je! Dziś swojemu siwemu podpięłam sanki i wio przez las, wracałam przez drogę, ja na koniu, a koleżanka na sankach to się sąsiedzi śmiali. Jak na jego pierwszy raz, bardzo mnie zaskoczył swoją obojętnością, a co tam! ciągnie jakiegoś stwora. Teraz co tydzień będą kuligi! Będzie widowisko 😀
Ja tam jezdze w termobutach, skarpetkach zwykłych + narciarskich i jest mi mega zimno 😀 Wczoraj wszedzie mi było ciepło tylko nie w stopy. Swoja droga Burza ja tez mam kompana terenewego w formie swojego psa. Wczoraj mielismy z Piniem teren na wygalopowanie się , wiec pies mimo ze ma kondycję to się zajechał.Co chwile rozkraczał się w śniegu, jadł go po czym merdał i znowu za nami biegł. Ludzie w autobusie patrzyli na nas dziwnie bo po tym terenie jego sierśc na pysku i nogach to były same kulki lodowe 😀 Uwielbiam go brac w tereny, bo koń spokojniejszy , a sam pies wybiegany i szcześliwy 🙂 Boje sie tylko tego że wyjezdzajac teraz w teren mam spora cześc drogi do przejscia po ulicy i mimo ze pies sie trzyma raczej konia, to jednak troche sie stresuje ze cos mu sie moze stać.
Bo to chyba kwestia tego czy ciasne czy nie. Muszę zdobyć termobuty w nich to chociaż w ogóle da się jechać.
Hypnotize, hehe te tak samo, Rudy to grzał przodem w każdym chodzie, Gala już starszawa więc musiałam na nią czekać czasem ale mimo to pruły dzielnie 🙂
Burza Mój nigdy przodem nie biednie, chyba ze cos wyczuje, tak to zawsze robi 2 razy więcej drogi, bo musi wszytkie krzaki oblecieć i ślady po sarnach 😀 Zamiast droga biec to on po tym najwiekszym sniegu leci 😀 a w zasadzie skacze 😉 Ale tez pod koniec musiałam na niego czekać, bo już sobie język przydeptywał 🙂 Swoja droga to Twoje psy czy stajenne? 🙂
Wiem ze nie mam zdjec zadnych ale musze sie pochwalić. No więc mój "dziki" ogier był dzisiaj pierwszy raz w terenie z innym koniem. Na dokładke z klaczą!!! 🍴 Nie dośc ze galopowalismy duzo i nie było głupich pomysłow, to ogolnie oba konie spisały sie cudnie. Pinio jak gentelmen, a Mara jak dama 😀 Były oba takie grzeczne ze teren wspólny to była mega przyjemność 🙂 A w tajemnicy wam powiem ze mój Rudy zakochał sie w swojej koleżance z wzajemnością 😀 Śmiesznie sie na to patrzy. Ale były wyraźnie zadowolone ze moga iśc razem 🙂 🏇 🏇 😍 😍
Hypnotize nie zauważyłam wcześniejszego postu. No tak boją się co niektórzy. No a poza tym to gratulację :-) Ja też byłam mega happy jak mój mały sprawował się bardzo dobrze w terenie z innymi końmi 😉
Ja mam podwójna radość, bo nie dośc ze pierwszy raz byłam w terenie tylko z klaczą ( kiedys bralismy klacz, ale zwykle jeździlismy w 3. ) , to na własnym koniu udało mi się wyeliminowac ponoszenie i dopiero we wakacje zaczelismy normalnie galopowac w terenie. Przy czym NIGDY nie zdazyło nam sie z koniem galopować. A wczoraj, galopowalismy zupelnie spokojnie, zatrzymywalnie, na zupełnym luzie i luźnej wodzy 🙂 😍
Też się pochwale zimowymi krajobrazami 🙂 To mój debiut w tym wątku więc proszę o wyrozumiałość. Pierwsze zdjęcie to droga w lesie, ponad 3 kilometry prostej, równej drogi. Drugie zdjęcie: powrót do domku pod górkę.
Ja czekam tylko na zdjęcia z dzisiejszego terenu, żeby tu wkleić. Było bosko! Bajkowo po prostu 🙂 Mgła jak wyjeżdżałyśmy, potem słońce przez ośnieżone drzewa... no bosko 😍 I konie spokojne, chociaż niewybiegane 🙂 Ach, życzę sobie tylko takich terenów 😀 Inna sprawa, że jak wrócilam, to wyglądaliśmy z koniem jak gigabałwan - bo koleżanka jadąca pierwsza zostawiała nam cały śnieg z drzew 😀
Mgła w okolicach Krakowa była magiczna🙂 Wybrałam się w teren z myślą o tuptaniu po zaspach. Wyjechałam ze stajni, trafiając na wiejską asfaltówkę, która była tak zasypana i fajnie ubita że można było galopować🙂 Przepraszam że taki brudny, ale on uwielbia się tarzać wszędzie🙂
izydorex pierwsze magiczne 😜 ale reszta oddaje powagę sytuacji w czasie mgły🙂 dawaj więcej Komara 😉 burza Uśmiech na Twojej twarzy mówi wszystko 😀 . Zazdroszczę Wam lasów🙁 u Nas same pola...a do puszczy niepołomickiej nie da się teraz za bardzo dojechać🙂