Ja też skorzystałam z wiosny, przysięgam- koń mi się uśmiechał z radochy! 😀 Mimo, że na zmianę śnieg z lodem, jeziora bądź kałuże i błoto błoto to dało radę znaleźć i suchsze miejsca.
izydorex, nie na temat, ale trudno- podoba mi się twoja fryzurka 🙂
Dzięki 🙂 Niedługo nasze tereny będą bardziej klasyczne. Na razie koń poznaje okolice na spacerach w ręku, dłuuugich spacerach, bo nie ma nas w stajni dobrze ponad godzinę.
izydorex mam nadzieję,że uda nam się do Was dojechać i razem pozwiedzamy Burza u nas też niestety takie błocko. Dlatego ostatnio wybraliśmy się pod kamieniołom,tam dróżki tylko na stęp ale przynajmniej nie wciągało
Nie ze wola stara szkole, tylko kiedy jedzie sie na rajd taki koc jest o niebo lepszy od zwyklego czapraka, a mialam najrozniejsze, bardzo grube, dobrze pochlaniajace pot. Jednak z kocem filcowym nie moga nie równac, on konia tak łatwo nie obetrze, co zdarzylo mi sie nieraz przy czapraku, nawet czesto pranym!
A ja dziś byłam z małym na spacerku dwugodzinnym 🙂 spotkaliśmy siedem saren i dwa jastrzębie, i dwa razy małe bagno chciało nas wciągnąć 😉 Niestety u nas nie ma tak fascynujących widoków jak u większości z was 🙁
Ja bym chciała wyjechać na jakąś bezludną,cichą polankę gdzie walnę się w trawę, konia gdzieś rzucić 😁 i wypoczywać tak bez końca 💃 Nawet mnie naszło żeby się gdzieś o 6 rano wybrać 🤣
Burza miło widzieć was w terenie, dawno was tu w terenowym wydaniu nie było. Każdy z nas ma inny teren i każdy jest piękny ale wiesz jak to jest : wszędzie dobrze gdzie nas nie ma 😉
ja już odliczam dni do zmiany czasu, w końcu będę mogła po pracy w terenik pojechać 😅
Euforia_80, bo w grudę i zimę nie miałam jakoś motywacji do samotnych terenów.. ale już mnie wzięło znowu 🙂 niech tylko las przeschnie bo to moczary i bagna a nie las 😉
BURZA-różnie to bywa. Czasami zakładam, czasami nie. W zależności od tego gdzie i jak planuję jeździć. Jeśli będę brodzić po wodzie lub po głębokim piachu (czasami muszę) lub teren będzie trwał kilka godzin- to nie zakładam. Pilnuję by ochraniacze miał na konkretniejsze skoki, na wypady do miasta i wtedy kiedy planuję w terenie dać czadu.
Wiesz co? Tak naprawdę, to nie wyprodukowali takich ochraniaczy jakie bym chciała mieć na tereny. Chciałabym by zasłaniały nogę od koronki, poprzez staw pęcinowy, w górę. By były z materiału oddychającego, tak by noga nie była mokra pod ochraniaczem. (neopreny są do bani pod tym względem) By nie nasiąkały wodą. Gdybym miała takie ochraniacze zakładałabym je zawsze.
Przed czym chroni taki zwykły ochraniacz? Tylko stabilizuje ścięgno by koń krzywo stąpnąwszy nie nadwyrężył go, nie? Bo nie ochroni zbytnio przed skaleczeniem- zdecydowanie za mały.
Szczerze mówiąc, to jak widzę, jak się ganiają codziennie w stadzie, przeganiają się przy żarciu, jakie zwroty robią, uskoki, uniki, to najszybciej urazu dostanie właśnie na padoku. A nie ma możliwości by miał codziennie zakładane ochraniacze na padok. Nie boję się terenów. Bardziej boję się padoku. Zwłaszcza teraz, gdy nie wychodzą na wielkie łąki tylko gnieżdżą się na małym wybiegu. TO mi bardziej nie daje spać, niż tereny. 🤔