Forum konie »

Zdjęcia z wypadów w teren. Reaktywacja tematu!

obłędne!!!!  😜
ovca już Ci pisałam ale napiszę jeszcze raz , zdjęcia są obłędne  😜
zgadzam się, przecudowne  😍 Aż zatęskniłam za domem... U mnie też są takie tereny  💘
To dorzucam jeszcze trzy w takim razie (jak się chwalić, to na całego  🏇 )
Ślicznie....tak słonecznie i biało. Aż się chce terenować.  🙂
ovca:

cuudnie!

tunrida: ja to bym się obawiała że moja dzika kobyła to zaraz mi odpali wrotki jakbym ją tak sobie zostawiła na ścieżce w lecie celem jej sfotografowania.
Ela Pe- jak sama piszesz masz dziką kobyłę  😉  😉 Mój jest misiek pysiek terenisiek  😁 i nie ucieka jak go puszczę. Jak go tak postawię i robię fotkę i mówię "stój!!" to nawet się nie rusza. Ani drgnie. A jak pocmokam to i w aparat się gapi. Wie że czas na fotki.  😉 A jak zacznę iść to będzie lazł za mną nie trzymany. Ja chyba cholerka film nakręcę jak za mną łazi i jaki jest grzeczny, bo co fotkę wstawię konia luzem to jakieś uwagi zbieram.  😀
tunrida ja to nawet mam problem , żeby zdjęcia młodej zrobić . Co się oddalę od niej 3 kroki to ona za mną i tak sie bawimy w kotka i myszkę  😵 , a jak mówię stój to stoi ale zaraz obok mnie a nie tam gdzie ją zostawię. W  terenie nie puszczam jej , wolę nie ryzykować a nóż jakaś sarna albo coś innego ją spłoszy a nie sądzę że będzie chciała na mnie poczekać i zasuwałabym do stajni  z buta.
Love horses- wiem, wiem..mój też jak się odsuwam chce iść za mną. Muszę się cofać tyłem, palcem wskazywać na niego i powtarzać "stój , stój". Na koniec fotka i pochwalenie "dobry koń". Myślę, że schemat był powtarzany już tyyle razy, że wie czego się spodziewać po takim moim oddalaniu.

A co do puszczania to już pisałam kiedyś. Są dni, kiedy go w życiu nie puszczę, bo jest taka pogoda, taki dzień, taki ma humor, że wolę nie ryzykować. A są takie dni, że naprawdę nie boję się. I wiadomo, że nie jest tak, że chwytasz konia, idziesz do lasu i puszczasz licząc, że się nie spłoszy nie ucieknie. Wszystko wymaga czasu, czasu i jeszcze raz czasu. Ja mam go ok. 2,5 roku a w stajni jestem ok 5 dni w tygodniu. Ile to już wspólnych wypraw?  😉

Kiepawy aparat i zamarzał biedaczek, ale kilka fot jest.
Ja na pożyczonym a mój znów niestety jako luzak.





I spadam bo coś mnie za dużo ostatnio w tym wątku.  😉

tunrida pierwsze wygląda jakbyś po zamarzniętym jeziorze jechała, fajna otwarta przestrzeń  🏇 .
Pozazdrościłam Ovcy  😉 ale z moim aparatem to ja se mogę.....  😉
Tundira, ja bardzo chętnie oglądam Twoje fotki, więc dawaj dawaj
Tundira, ja bardzo chętnie oglądam Twoje fotki, więc dawaj dawaj


dobrze mówi !!! ja też je bardzo lubię  😍
i ja, ja też!!  🙂
Dzięki.  😀 To prawdopodobnie jutro mogą być kolejne, bo jutro znów teren z luzakiem. Tylko tym razem sama.  🙂
to czekamy  😅
ja narazie nie jeżdżę bo szkoda mi płuc konisia  🙄 ehhh.. kiedy ta wiosna  👿
Ok.
Fotorelacja z dziś. Było ślicznie, w nocy spadł świeży śnieg, pokrył wszystko świeżym puchem. Mroźno ale pięknie.
Żałuję, że nie mam lustrzanki.  🙁



Jechałam na koniu koleżanki również przyzwyczajonym do puszczania luzem. Nawet bardziej niż mój. Kumpela chodzi z nim na jagody i poziomki do lasu.



Nie są płochliwe, nie są dzikie, są posłuszne. Kiedy się je puści to nie lecą galopem przed siebie, żeby tylko uciec w cholerę, ale nadal współpracują z człowiekiem. Oczywiście do pewnym granic.  😉



W zasadzie to mogłyby się terenować same.  😉



A to już foto specjalnie dla Was. Żeby je zrobić musiałam zleźć z konia i wleźć w zaspy po kolana. Śnieg miałam w butach.



I ostatnie



Terenos udany. Konie ruszone. Nie wiem jak nauczyć mojego galopować na loży.  🤔 Koń na którym siedzę leci powolnym galopem a ten fragles z tyłu wyciąga kłusa. Jak przyspieszam, licząc że wejdzie w galop, to on nadal kłusuje co wyciąga mnie z siodła. I linę daję mu długą i podszarpuję, i wołam "galop' i nic. Nie mam pomysłu. Jedyne co go zmusi, to kiedy lecimy galopem w drodze powrotnej na takiej prostej do stajni, ale tu akurat wolałabym by nie galopowały, bo jeszcze się zaczną ścigać. Chyba zostaje mi stępo-kłus.  😤



tunrida  ale mnie drażnisz tymi fotami, u nas  dzisiaj -10 więc tem . znośna a ja w pracy do 16 , po pracy zanim dojadę to już ciemno i szans na teren nie ma , a na weekend wyjazd na narty więc najbliższy teren dopiero w następny weekend  🙁
Ja to chyba bałabym się jechać na dwa konie  🏇
tunrida boskie zdjęcie 😀😀
Tundira, my tu w pracy, a ty sobie w tereny śmigasz... 
Ha- a ja na urlopie. Powinnam ostro zakuwać w tym czasie a nie w tereny śmigać.  😡 Ale same rozumiecie...konie trzeba ruszyć, nie? Jeszcze kolki dostaną od takiego stania.  😉
Tunrida bosko 😀 😲 zazdroszcze mozliwosci jezdzenia w takie piekne zimowe tereny...az mi sie zatesknilo za klepaniem tylka w mrozek🙂i  👍 ze potrafisz jechac w dwa konie...i to samiuska w siną dal 🙂super...aparat w tereny to ty musisz brac zwsze🙂
Eee..tam. Są konie i konie. Takimi końmi każdy pojechałby w siną dal samiuśki. I tyle.  🙂  Założę się, że gdybym Ci je dała pojechałabyś tak samo. nawet jak się zaplączą to nie panikują tylko stoją.
Mamy w stajni i takie konie, na których zwykły teren to akt odwagi.
ovca,tunrida super tereny !
U nas pod warstwą sypkiego śniegu,warstwa zmarznietego  😤 jeździ się bardzo ciężko a do tego jest tak ostry,że rani koronki  🙁 i boję się,że już tak będzie do końca zimy-chyba,że dopada tak,że nie będzie się dogrzebywać do tego zmarznietego.
tunrida jeśli chodzi o drugiego konia to może na początek (jak masz taką możliwość) weź ze sobą jeszcze kogoś na trzecim koniu i na hasło np "galop" niech ta osoba pogoni od tyłu luzaka bacikiem.I tak kilka razy.Nie wiem czy pomoże,można spróbować.Ja jak miałam ze sobą luzaka to zawsze był mniejszy od mojego konia i udało się go "pociągnąć" do galopu.
dzisiejszy teren:

i nasz cel
ha ha w castoramie konno nie byłam, ale z kolegą byliśmy konno w McDrive w Jankach...
Panienka w okienku zawołała wszystkich... Ale zestawu HappyHorse nie mieli...
Chcieliśmy zamówić dwa wiadra wody i też nie dali....
m4jek domyślam się że  miałyście niezły ubaw z tych lasek w okienku. Ja jak jadę w teren to ciężko żywą duszę spotkać nie wspominając o sklepie .

Kobiety wychodzę powoli z przeziębienia więc jest szansa na teren w weekend. Chyba , że będzie waliło śniegiem tak jak teraz  to dalej nic z tego  🙁

Aleksandra jak ja Ci zazdroszczę  👀
M4jek-wymiatasz.  😀 Zestaw Happy Horse.  😂 boskie

Dziewczyny ! Do lasu naprzód marsz. Znaczy się .... naprzód koniem wio. Jest PIĘKNIE !! Aż się nie chce wracać do domu.



Ja dziś pożyczyłam świrka i zapuściłam się na samotną wyprawę. Było to wyzwanie, bo świrek jest świrkowaty i torpedkowaty. Za mało chodzi i od 1,5 roku nigdy sam.  😁

Żyjemy oboje. Było SUPER. Dogadaliśmy się, choć malutkie zgrzyty były. Tu świrek na zdjęciu ( tego nie wolno puszczać luzem, więc mi go z lekka ucięło)





ps.literówki
tunrida faktycznie w lasach jest cudownie...zazdroszcze ci...mam nadzieje ze i ja w sobote rusze w lasy😉a świrek fajny🙂takie male to zawsze maja torpede w zadzie😉znam to z wslasnego doswiadczenia😉
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się