Z reguły zanim dojedziemy do miasta, to droga jest na tyle długa i na tyle "straszna", że zdąży się wykupkać z 5 razy. Raczej na mieście rzadko nam się zdarza zrobić kupę. Wiadomo, że jak widzę, że się zbiera i podnosi ogon, to staram się go "przepchać" na trawnik. Czasami się nie uda i kupę strzeli. To jak się zachowam, zależy od tego co się dzieje z widownią. Ze dwa razy zsiadałam i nogą kopałam kupę na trawę, ze dwa razy udawałam zażenowaną i "ojeju koniu co ty zrobiłeś", a ze 3 raz udawałam, że nic nie widzę. No...kupa to czasami jest problem. Kiedy mam czaprak z sakwami zawsze można tam wsadzić reklamówkę i butem skopać kupę do reklamówki i wywalić do śmietnika. Ale przyznam, że jeszcze nigdy tej reklamówki ze sobą nie zabrałam. 😡
tunrida, moja też się boi takich kratek ściekowych, głowa w dół i wygina się jak rogalik 🙂 Nie boi się przejeżdżających samochodów, tirów, autobusów, traktorów i wszelakich innych pojazdów, ale tylko wtedy, gdy są w ruchu, stojący pojazd to już jest straszny i gryzie. Dziwne są te strachy naszych koni.
tunrida, niesamowici jesteście - faktycznie Passat będzie potrzebował urlopu po tym tygodniu 😁 Uśmiałam się przy opisie studzienek - mój tak ostatnio chrapał (na szczęście nie chciał zwiewać, tylko zrobił "rogalika"😉 przy wodzie, która do nich spływała, choć na co dzień się takich nie boi w ogóle 🙂
nefryt, cyknij, jak to park krajobrazowy, to musisz tam mieć szałowo 🙂
Ja dzisiaj nareszcie mogłam się wybrać - tęskniłam strasznie za lasem, choć tylko 3 dni nie wsiadałam. To już jest naprawdę uzależnienie 😁
Livia no, tereny mam bajeczne! cudne lasy z szerokimi duktami leśnymi takimi akurat do galopu!!! 😍 Niestety, nie dało się wczoraj zrobić fotek w lesie, bo konie dostały wścieklizny na chmary komarów! Twój konik jest piękny!! iwona9208 tą drogą tez czasami galopuję i jest bosko!! 😀
Z reguły zanim dojedziemy do miasta, to droga jest na tyle długa i na tyle "straszna", że zdąży się wykupkać z 5 razy. Raczej na mieście rzadko nam się zdarza zrobić kupę. Wiadomo, że jak widzę, że się zbiera i podnosi ogon, to staram się go "przepchać" na trawnik. Czasami się nie uda i kupę strzeli. To jak się zachowam, zależy od tego co się dzieje z widownią. Ze dwa razy zsiadałam i nogą kopałam kupę na trawę, ze dwa razy udawałam zażenowaną i "ojeju koniu co ty zrobiłeś", a ze 3 raz udawałam, że nic nie widzę. No...kupa to czasami jest problem. Kiedy mam czaprak z sakwami zawsze można tam wsadzić reklamówkę i butem skopać kupę do reklamówki i wywalić do śmietnika. Ale przyznam, że jeszcze nigdy tej reklamówki ze sobą nie zabrałam. 😡
hehe no właśnie... moj jest obsraniec straszny, więc jak tylko zobaczyłam Wasze fotki, to od razu pomyślałam o TYM problemie 😀 ale wyprawy masz superanckie!
A ja dziś pozazdrościłam tunridzie i 'poszłam na miasto', a dokładniej na konne lody z koleżanką 😀 Miny ludzi, gdy wcięłyśmy się w kolejkę po lody, bo konie nam się niecierpliwiły - bezcenne 🙂 Niestety zdjęć brak, bo nie było kiedy robić, ale jacyś ludzie nas fotografowali. Kupa stresowa oczywiście była, ale koleżanka zgarnęła nogą w kwiatki, będzie im się lepiej rosło 😀 Powiem szczerze, że jak mi sie koń zaparł przed takimi wielkimi parasolami i zaczął cofać, to miałam ochotę zawrócić, na szczęście moja towarzyszka podróży jest odważniejsza i zsiadłyśmy obie z konia i dało radę 🙂 Jestem z siebie dumna 😉 Tylko koń mi włożył nochal w loda :P
hehehehe 😂 Ale tak naprawdę, to brawo! Konie są potem odważniejsze i bardziej ufają. Przynajmniej ja mam takie obserwacje. Ja dziś tylko las, ale jutro są u nas nad rzeką zawody ułańskie i chyba się wybiorę towarzysko z Passatem. Może na miejscu powozimy dzieci do fotek? Się zobaczy...
To prawda, konie bardziej ufają, wiedzą, że człowiek im krzywdy nie da zrobić i że jego wybory są dobre, taki prawdziwy przewodnik stada. Ja czasami nie doceniam tego konia, on naprawdę jest bardzo odważny, już wiele razy mnie pozytywnie zaskoczył 🙂 Teraz mam zamiar pojechać na swoje osiedle, rodziców na spacer wyciągnę 🙂 derby, ale macie przestrzeni tam 🙂
Jak ja zazdroszczę Wam tych ścieżek do galopu ...Ja mogę o tym tylko pomarzyć na razie... Moja kontuzjowana , najwcześniej wyjadę w teren w sierpniu (?) Do strasznych miejsc i mostów , to jest jeden most w Srebrnej Górze , nazywa się Wahadło i skaczą z niego na bandżi 😜 Dwa razy miałam wątpliwą przyjemność przejść się tym mostem konno , nie ma barierek , jest dosyć wąsko , jak się koń spłoszy i skoczy to po nim. Dwa lata temu pojechałam tam na majowkę w moja młodą , która była pierwszy raz na rajdzie , wsród obcych koni,była koniem "halowym" , miała 4lata , weszła na Wielką Sowe i nic nie zrobiło na niej wrażenia. Nawet wahadło 😁 (zdjęcie kolega robił, ja nie miałam aparatu )
Strasznie miło wspominam ten rajd, tak sie obawiałam jak ona sobie poradzi , bo w domu zbyt grzeczna nie była, ale poradziła sobie celująco, zresztą pomimo wzrostu to dobry koń na rajdy, tylko z piersiówki ciagnąć nie chce 😁 😁
Cricetidae, ale super! Ja bym tak pojechała na lody z koniem, może kiedyś namówię koleżankę i się odważymy 😜 Ale że jemu lodów też nie kupiłaś? Nie godzi się tak konia traktować 😂
derby, drugie zdjęcie jest obłędne!
eterowa, to prywatny taki lasek i pola w stajni macie? Ale spoko 🙂
rosek, o matko jaki most! Ja bym tam nawet pieszo, bez konia, nie przeszła 😲
tunrida mam podobnie jak ty :P też lubię jeździć w miejscach w których możemy z Borysem się sprawdzić na ile tak na prawdę sobie ufamy :P
derby drugie świetne 😉
rosek0 👍 ja bym na tym moście na zawał zeszła... 😲 koń pewnie nic by sobie z tej wysokości nie robił, ale ja z moim lękiem wysokości to bym tam chyba na czworakach musiała się czołgać... xD
eterowa świetne tereny 🙂 widać, że masz gdzie pojeździć :P
my za to pauzujemy, nawet jak bym baaardzo chciała to od powrotu z rajdu nie bardzo mam jak się ruszyć z domu - zmieniamy pokrycie dachowe
A my dziś pojechaliśmy na miejsce zawodów kawaleryjskich. Ale przybyliśmy za wcześnie i ułani byli jeszcze na mszy polowej. Za długo by było na nich czekać, więc pokręciliśmy się i wróciliśmy. Oprócz zawodów był festyn, jarmark, jakieś atrakcje. Więc dalsze oswajanie konia ze strachami. Ale to już końcówka....jutro ostatni dzień urlopu. 😁
tunrida, łoł! Że Passat nie bał się tych wszystkich ludzi, flag, ogólnego rozgardiaszu... Mina na kucyka boska 🙂
Cricetidae, widać koń się jednak nie zna na tym, co dobre, ja bym lodami nigdy nie pogardziła 😁
U nas dziś początkowo było sporo chmur, ale potem się zrobiło znów słonecznie i bardzo ciepło. Żałowałam, że wzięłam sweterek, ale koń dzisiaj super się spisał 🙂