dziś znów w teren do pracy i ...do marketu.


I wiecie przed czym mój koń panikował? Nie przed strachami miejskimi!! NIE! Panikował przed taką kratką w asfalcie do której spływa woda. Taką samą kratkę ma w stajni na myjce i zawsze jak używam myjki, woda leci do tej kratki i hałasuje. Passat strasznie się boi tego hałasu spływającej wody i tej kratki. I stoi na myjce tak, że wciska się w ścianę na ile tylko może, aby być jak najdalej od tej kratki!
No i jak teraz na mieście zobaczył taką kratkę w asfalcie to PANIKA! A potem rozszerzyło mu się i na studzienki!
Załamka. Nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. 😵 Mosty, ciężarówki, motocykle, trąbienie, reklamówki, śmieci, psy, dzieci, znaki drogowe, NIC GO NIE RUSZA, a boi się KRATKI I płytki od studzienki! 😵
Tu na fotkach widać np studzienkę przed nami. I przed taką studzienką odwala cyrk. Chodzi bokiem, fuka, zgina się, cofa. 🤔wirek:
A tak w ogóle, to tak go terenuję że jak jutro zobaczy w stajni że do niego idę z siodłem, to się chyba powiesi na kantarze. 😀