gllosia - wygląda, ze wcale nie były całkowicie zagojone i ze nie ruszałaś nimi w trakcie gojenia. W dodatku jak miałaś założone zwykłe kolczyki, to one mają cieniutki pręt - poniżej 1mm, najczęściej 0,7 -0,8 i w dziurce zasychało sobie osocze. No i pistoletowe dziurki to rany szarpane, które goją się duuuużo gorzej niż proste, czyste przekłucie igłą.
Oj ruszałam nimi, ruszałam aż mi to w nawyk wpadło ;D
Kurcze, a wy wszyscy z tymi igłami, a ja się tego maskakrycznie boję. Dużo koleżanek same sobie przekłuwały, a jak słucham takich opowiadań to aż mną trzepie ;p
gllosia, nie ma się czego bać 🙂 Miałam robionego tylko jednego kolczyka igłą [Helixa] i bardzo sobię chwalę. Ucho mrożone, i NIC nie bolało. No i się nie babrze tak jak po pistolecie. Jedną przy samej chrząstce miałam robioną pistoletem - 😵 Teraz mam rozeznanie. I jak coś pistoletem to tylko płatek, standardowe.
Jestem co raz bardziej przekonana do tej igły, ale jakby mi ktoś już miał przebić to pewnie bym z fotela wyskoczyła jak z procy i zwiała gdzie pieprz rośnie 🤣
ja miałam już dwukrotnie kłutą brew, za każdym razem igłą. pierwszym razem ze znieczuleniem, drugi raz poprosiłam bez, chciałam zobaczyć, czy to boli. bolało, ale nie tak jak myślałam, że będzie, więc nic strasznego 😉
MsCarmen, w brwi? Jak sie kłuje cos takiego, przeciez to nie jest prosta dziura, tylko.. zaokrąglona Atutowa, ja lubie sie bac na wyrost, nawet jak cos w cale straszne nie jest. za miesiąc rwę 4 zęby, a juz po gaciach sikam ze strachu 😂
Atutowa mam go niestety tylko na awatarze juz, kochałam go strasznie mocno, i mam bardzo emocjonalne podejscie do tego kłucia, niestety wyjełam bo poszerzał moja diasteme w nocy,czy kółko czy podkowa czy labret warga mi opadala na zeby a on slicznie wchodzil mi w gorne jedynki, 😵, mozno przezylam nasze rozstanie. 🤔wirek: ale zostaly mi 2 blizny 😁
A szkoda, szkoda, bo naprawdę śliczny 😉 Właśnie chyba większość kolczyków w wardze niszczy szkliwo, i inne rewolucje robi. Oprócz rodziców to jedyne co mnie powstrzymuje 🙂
Tak Was czytam o tych igłach i jakbym to wiedziała wcześniej to bym poprosiła którąś koleżankę żeby mi zrobiła. A ja myślałam, że pistoletem to lepiej właśnie. A tak to byłabym 40 zł do przodu a jeszcze by się szybciej goiło... No nic, mam nadzieje, że moje pistoletowe dziurki dadzą sobie jednak radę 😉
MsCarmen Masz może jakąś fotkę kolczyka w brwi? Miałaś z nim jakieś problemy? ile czasu się goił i jak przebiegało gojenie? Jestem bardzo ciekawa, bo chodzi za mną od jakiegoś czasu takie przekłucie 😉
Atutowa[/b], ja lubie sie bac na wyrost, nawet jak cos w cale straszne nie jest. za miesiąc rwę 4 zęby, a juz po gaciach sikam ze strachu 😂
Obie rzeczy robiłam (w sensie przekłuwanie uszu i wyrywanie 2 ósemek) i robienie kolczyków nijak ma się do wrywania zębów 😉 Przy pierwszym krzyczałam tylko "ałałaaaa" a przy drugim płakałam aż łzy mi ciekły po policzkach 😉
Pauli moja koleżanka kiedyś sama sobie zrobiła, jak podniesiesz górną wargę to jest jakby "łączenie" i ona tam sobie zrobiła 🤔wirek: ale wyjeła po jakimś czasie, jej bardziej chodziło o samo przekłucie niż kolczyk.
Ja się strasznie przywiązuje do kolczyków i innych 'wynalazków'. Oto moje: Tragus- Rupert & Rook-Arkadiusz. i obecnie mam już więcej rozepchane 😉 i cały czas mi się marzy Tongue Web, już ma nawet imie wybrane. 😵
Obie rzeczy robiłam (w sensie przekłuwanie uszu i wyrywanie 2 ósemek) i robienie kolczyków nijak ma się do wrywania zębów 😉 Przy pierwszym krzyczałam tylko "ałałaaaa" a przy drugim płakałam aż łzy mi ciekły po policzkach 😉
No na pewno jednego do drugiego porównać nie można, chodziło mi ogólnie, że boję się praktycznie wszystkiego i na wyrost. Ciekawe co ja będę robiła na fotelu u dentysty, pewnie najpierw mnie przywiązą do fotela a potem mimo wszystko wezmę za psychiczną i zapną w kaftan bezpieczeństwa 🙄
Pauli moja koleżanka kiedyś sama sobie zrobiła, jak podniesiesz górną wargę to jest jakby "łączenie" i ona tam sobie zrobiła 🤔wirek: ale wyjeła po jakimś czasie, jej bardziej chodziło o samo przekłucie niż kolczyk.
Tak, własnie na tym "łączeniu". Jest czarny i wygląda na gumowy. Nie wiem.. ja bym sobie czegos takiego w zyciu nie zrobiła. Już pallicho, że na pewno bolało, ale to musi byc strasznie nie wygodne..
A na igłe się chyba zdecyduję, ushia mi proponuje 😉 Ale najpierw chce wiedziec jak sie sprawy będa miewały u Hiji, bo jesteśmy w podobnej sytuacji 😉
U mnie wszystko ok póki co 🙂 Ale to też dopiero chyba 5 dzień. I wiem, że na pewno te lecznicze którymi dziurki były robione będę nosiła dłużej niż te 3 tygodnie, bo jak pisałam, ostatnio jak miałam robione to wyjęłam po tych 3 tygodniach i to był błąd.
A miał ktos handweba? Faktycznie tak strasznie migrują?
Nie miałam, ale byłam w salonie z zamiarem zrobienia. Wyszłam bez, bo piercer bardzo mi go odradzał. Rąk nie da się w czystości utrzymać i niestety migruje i lubi się babrać.
A ja chyba będę sobie robiła jeszcze jednego, albo 2 w płatkach uszu. Tylko zastanawiam się, czy do przekłucia płatka, jechać specjalnie do piercera, bo najbliższy jest jakieś 40 km ode mnie, czy po prostu kupić sobie z wildcat wysterylizowane kolczyki i sama zrobić..? Wydaje mi się, że to nie jest na tyle skomplikowane przekłucie, żebym nie mogła tego sama zrobić. A do kosmetyczki nie pójdę. Raz popełniłam ten błąd, młoda byłam i głupia, w pępku mi źle przekłuła, zaczął migrować i musiałam się z nim rozstać. 🤔
Strasznie podoba mi się tragus.. 😉 A następny do przekłucia chyba będzie język.
Agniecha930, ja drugą dziurke w uchu miałam robioną pistoletem, u kosmetyczki - jak najbardziej wszystko ok, bo to był jeszcze płatek. Trzecia dziurka była robiona również u kosmetyczki, również pistoletem. Wypadło,że była już nad płatkiem, więc babrało się strasznie 🤔 . Wydaje mi się,że jeśli znajdą się jeszcze na płatku ucha, to jak najbardziej możesz je zrobić sama 🙂