lotka13 dziękuję za info! Umówiłam się już Do Staszka z ArtInku. Jara dzięki ci za namiar, bardzo fajny facet, przesympatyczny i bardzo pomocny. Umówiłam się na 19 marca, jeśli spełni moje oczekiwania to nie omieszkam się pochwalić 🙂 :kwiatek:
Zapomniałam napisać. Byłam w Artinku wcześniej niż 19 marca i jestem bardzo zadowolona. Dobre ceny, wszystko profesjonalne no i Staszek naprawdę zna się na rzeczy. Także bardzo polecam!
A to nie tak, że jak się goi to coś cieknie? No od wewnątrz pomaga Ci ślina + ewentualny płyn do płukani ust 😉 A już wiesz u kogo robisz? Tzn jak wygojone to też może, choroba, osłabienie organizmu czy coś.
[quote author=hanoverka link=topic=110.msg1707633#msg1707633 date=1362573734] lotka13 dziękuję za info! Umówiłam się już Do Staszka z ArtInku. Jara dzięki ci za namiar, bardzo fajny facet, przesympatyczny i bardzo pomocny. Umówiłam się na 19 marca, jeśli spełni moje oczekiwania to nie omieszkam się pochwalić 🙂 :kwiatek:
Zapomniałam napisać. Byłam w Artinku wcześniej niż 19 marca i jestem bardzo zadowolona. Dobre ceny, wszystko profesjonalne no i Staszek naprawdę zna się na rzeczy. Także bardzo polecam! [/quote]
planowałam napis mieszczący się spokojnie na wewnętrznej stronie nadgarstka, może przeraził się dość małych literek 😉 czort wie. Ale tak teraz myślę, że kurcze - będzie bardzo widoczne. W pracy nie schowam, bo mam krótki rękaw. Chciałabym, żeby było w miarę dyskretnie ale żebym mogła mieć go na oku. To wymyśliłam 😀
Moje 3 słowa na nadgarstku kosztowały 200 zł, co i tak uważałam te kilka lat temu za zdzierstwo 😉 Z kolei mój wcześniejszy- kolorowy, ok. 20-30 cm, robiony 1,5 roku wcześniej przed nadgarstkiem w tym samym studiu, ale jeszcze nie tak mocno wypromowanym, kosztował 250 zł. Ale to było 4-5 lat temu. Teraz to nawet nie chcę myśleć ile za niego zapłaciła 😀
mnie tchnęło na tekst też jeszcze. pomysłów na umiejscowienie na ciele mam sporo, chociaż skłaniam się już do jednego bardziej. znajoma ma mały, delikatny napisik na nadgarstku od wewnętrznej strony. robiony w juniorink (słyszałam różne opinie o tym studiu), wygląda świetnie - po prostu profesjonalnie.
kurde, gdzie nie zrobię to będzie widać. Ciul, machnę go w lipcu jak mi przedłużą umowę na kolejny rok 😁 w długim rękawie nigdy nie chodzę, bo jest tam u mnie jakieś 26 stopni ustawione na stałe i oszaleć idzie z gorąca. Myślałam jeszcze, żeby dać ten napis wokół nadgarstka jak bransoletkę ale nie mam konceptu czy będzie dobrze wyglądało.
i super, ponieważ nad tym studiem dumam też pod kątem bardziej rozbudowanego projektu 🙂 kto konkretnie cię dziabał, jeśli wolno spytać? byłaś może w tym nowym studio na hożej u nich? mogłabyś opisać jak atmosfera itp. ja się zawsze stresuję, że się nie dogadam czego chcę, że mnie ktoś nie zrozumie co tam sobie uroiłam 😡
Oj, nie. Ja dziarałam się za czasów Tarchomińskich. Pierwszy tatuaż robiłam w ich pierwszej siedzibie na ul. Strumykowej. Wtedy to studio składało się z 2 osób (z czego 1 tatuowała). 😉 Atmosfera przy okazji robienia pierwszego tatuażu była świetna. Było bardzo kameralnie. Tatuaż znajduje się w takim miejscu, że musiałam leżeć bez spodni i w pewnym momencie i bez majtek 😡 a mimo to nie czułam żadnego skrępowania. 😉 Zrobienie tego tatuażu trwało ponad 4 godziny. A twórcą jest Bartek Panas. Gdybym miała teraz robić jakiś tatuaż to pewnie wybrałabym się znowu do niego, do Caffeine Tattoo na Marszałkowskiej. Bardzo szybko i bez problemu dogadaliśmy się co do wzoru, który sobie wymyśliłam. Bartek zaproponował własne pomysły i ulepszenia. Załapał w lot o co mi chodzi. 🙂 Drugi tatuaż na nadgarstku robiłam na Świderskiej. Studio bardziej rozbudowane, choć tatuażystów było wtedy dwóch. Trafiłam wtedy do Dawida Rudzińskiego. Atmosfera ciężka. Nie podobało mi się i wyszłam też niezbyt zadowolona. Rozważam z resztą cover tej dziary. 🙁 Ciężko też było z przetłumaczeniem tym ludziom wizję mojego pomysłu, który de facto był napisem, składającym się z 3 słów... Aktualnie trudno mi polecić to studio, bo ludzi, którzy mnie tatuowali już tam nie ma. Na stronie widzę nowe twarze, ktorych zupełnie nie kojarzę. Niemniej Gulestus zawsze miał dobre opinie pod względem sterylności.
angelika to tak jakby powiedzieć komuś ze smokiem na plecach 'na Twoim miejscu wolałabym napis na nadgarstku'.. każdy dziara to, co chce 😉
Jakieś 2 miesiące temu rozstałam się z moimi 2 helixami- z jednej strony robię się poważnym człowiekiem ( 😁 ) żeby w pracy jakoś wyglądać itd, z drugiej- ciągle mam ochotę, na jakiś nowy kolec 😉 Nie wspominając już o tatuażu..
lotka13, myślałam o realistycznej wersji 3d, ale szalenie podoba mi się to co robią w Gulestusie właśnie, dlatego chodzi mi po głowie wersja 'pomiędzy' 😉