Super przejazd Gala. Widać dużo większą plynność, a nie takie mechaniczne ruchy, duży progres. Jestem nimi wreszcie zachwycona. Oblędną ma minę Totilas na końcu, jakby chcial powiedzieć: wiem, wiem jestem super 😀
ale z Totilasa zrobila sie wielka swinia o.o jest ogromny, przepotezny! (i przez ten swoj ogrom nie podoba mi sie juz tak jak kiedys szczerze mowiac 😉 ) i nadal nie podoba mi sie ich klus wyciagniety, ale ja laik jestem tylko 😉
a ja tylko z takim małym, ale miłym, niusikiem skierowanym do wszystkich startujących w najbliższą sobotę (i niedzielę 😉) w aromerze - Dodson&Horrell sponsoruje te zawody 🙂 zatem do wygrania będą pewnie pasze i/lub suplementy D&H, a dla wszystkich uczestników i widzów dostępne będą próbki pasz, katalogi, porady 🙂
Ktoś się wybiera do Frankfurtu w weekend ? Ja w sobote na młodych jeźdźców i w niedziele na seniorów (ciesze sie jak złoto, że będzie Anky, Capellmann, Schmidt, Theodoresu i cała reszta)
i nadal nie podoba mi sie ich klus wyciagniety, ale ja laik jestem tylko 😉
pomijajac perfekcjonizm i mistrzostwo, talent tego konia, mi tez sie nie podoba klus wyciagniety. wszystko inne bajka. macha przodem, tylem wkracza w slad. Perzival lepszy w tym elemencie o glowe. niesamowicie sie pcha zadem.
Mi się bardzo podobał przejazd Gala, ale przecież nie dostał 100%, więc jakieś tam niedociągnięcia ma hehhe ;] Tak czy siak, konisko jest mega potężne i boskie... Ciekawe czym go karmią 😀😀😀 Mógłby się Gal wypowiedzieć w wątku żywienia 😂
Edward Gal i Moorland Totilas w Londynie 'zrobili' 92,300%!!!! Istne szaleństwo 😜
Właśnie wróciłam z Londynu z Olympii, widziałam Gal'a na żywo i umarłam, Totilas jest rewelacyjny 😜, zupełnie inaczej ogląda się taki przejazd na żywo niż w telewizji. Program Gala i Totilasa tak oczarowuje, że człowiek siedzi zachwycony i po prostu nie ma słów. Wydaje mi się że Totilas na Olympii lepiej pojechał ten program niż w Windsorze, nie miał np. pomyłek w galopie co foule, ponadto pojechał wszystko z taką lekkością i miękkością że miało się wrażenie że to trening a nie walka o wygraną. Oczywiście po przejeździe dostał owacje na stojąco. Był tam też Parzival i muszę przyznać że też mi się dużo bardziej podobał niż w Windsorze, pojechał bardzo dobry program tylko że nie mógł wygrać, bo Totilasa to chyba na razie nikt nie pobije. Z tego co zauważyłam to na Olympii sędziował pan Markowski z Polski. A wogóle to polecam Wam wypad na Olympię, taki wyjazd to świetna sprawa. Z bonusów między konkursami był Dressage Masters Gal'a.
Raczej jest to regułą, przynajmniej na tych najważniejszych. Na takich zawodach zawodnicy (a także konie) są całkowicie odseparowani od widowni, mają mieć spokój i móc się skupić na rozprężeniu. Cala strefa nieoficjalna jest zamknięta dla osób postronnych. Tak jak napisałam wcześniej Gal dał pokazowy trening przed konkursami, jeździł na jednym ze swoich koni, miał mikrofon i mówił co i jak robi z koniem, do czego dąży, co jest jego celem treningu, jakie stosuje ćwiczenia itp.
Raczej jest to regułą, przynajmniej na tych najważniejszych. Na takich zawodach zawodnicy (a także konie) są całkowicie odseparowani od widowni, mają mieć spokój i móc się skupić na rozprężeniu. Cala strefa nieoficjalna jest zamknięta dla osób postronnych. Tak jak napisałam wcześniej Gal dał pokazowy trening przed konkursami, jeździł na jednym ze swoich koni, miał mikrofon i mówił co i jak robi z koniem, do czego dąży, co jest jego celem treningu, jakie stosuje ćwiczenia itp.
co Ty bredzisz? bywam na zawodach w całej europie, przy czym często przy rozprężalni są widzowie... jak nie wiesz to nie opowiadaj...
wiele zależy od rozmieszczenia placów w halach... np w Bremie, gdzie rozprężalnia jest bezpośrednio obok czworoboku publiczność ma swobodny dostęp. przykłady możnaby mnorzyć.
na większości dużych zawodów gdzie jest taka możliwość część ze stajniami, rozprężalnią jest zamknięta dla widzów. to rzeczywiście pomaga się skoncentrować, bo czasem widownia potrafi być wybitnie upierdliwa. i nie ma w tym nic dziwnego, a już szczególnie imo w ujeżdżeniu. mówię tu o dużych imprezach rangi międzynarodowej, a nie ZO.
prostym przykładem z naszego podwórka może być chociażby Torwar.