Ikarina, może to nie czysty folblut, ale Czcionka miała 75% xx -
http://www.bazakoni.pl/database,op-show_tree,horse-1067.htmlI pozwolę sobie zacytować ze strony KJ Lewada fragment opowiadania pana Sałackiego:
"Początkowo byłem dość sceptycznie nastawiony do pracy z tym koniem. Ta wyhodowana w Kadynach córka pełnej krwi Oltisa, która trafiła do mnie dzięki Ewie Husarskiej miała za sobą jeden sezon wyścigowy i karierę WKKW. Właściwie wydawało się, że nie ma predyspozycji do ujeżdżenia. Eksterierowo za bardzo przypominała folbluta. Do tego bardzo wrażliwa, wręcz nadpobudliwa, płochliwa, za bardzo spięta w sobie. Trzeba było ogromnego wyczucia, aby pokazać ją w całej pełni. Z drugiej jednak strony była koniem niewiarygodnie inteligentnym i miała fantastyczną lekkość ruchów. Była koniem z wielkim charakterem i w końcu stała się "primadonną" mojej stajni.
Nie było wielu polskich koni, które miałyby tyle pieczątek w paszporcie FEI potwierdzających uczestnictwo w największych imprezach jeździeckich. Aachen, Verden, Neumunster, Wolfsburg, Bremen, Helsinki, Verona, Riesenbeck, Donaueschingen, Paryż, Wembley i w końcu Windsor to miejsca naszych wspólnych sukcesów. Podobała się zwłaszcza w KÜR-ach, zresztą lubiła te występy.
Szła do przodu, nie trzeba było jej mocno pchać. Była bardzo lekka, czuła na pomoce. Dobra w piaffach, doskonale galopowała, miała dobry stęp, bardzo chętnie wykonywała chody boczne. Była tak subtelnym koniem, że jako jedyny dotąd koń na świecie wykonywała program Grand Prix bez ogłowia."