Cyron zawsze na zimę był kuty w wkładkami i było ok.
Legato przez 5 lat swojego życia nigdy nie był kuty, ale w te kilka dni jak przyszedł mróz zrobiła mi się taka gruda na padoku, że wykruszyła mu się lekko podeszwa jednego kopyta. Tak więc we wtorek przyjeżdża kowal i bezwzględnie będzie też okuty na 4 łapy+ wkładki.
Ja swojego jednego zostawiłam w podkowach na przodzie, z przyzwyczajenia bez podkładek bo w tamtym roku byłam zimą w stajni z halą. Teraz nie da sie jezdzic, bo po prostu po 15 min konia nogi są o pare centymetrow wyzsze i spod podków wystaja lodowo sniezne kulki. Kon nawet nie da rady chodzic. Jakos bardziej jestem przekonana zeby na zime zostawic przod, ale oczywiscie jesli bez hali - z podkładkami 😉
Moje zdanie jest podobne jak wiekszosci. Jesli nie ma takiej koniecznosci to kucie jest tylko uciazliwe(zima) nabijanie sie sniegu, problem z hacelami na padoku itd Moje konisko było kute latem ze wzgledu na tereny (lipiec, sierpien). jak obserwuje inne 2 konie z stajni (kute) to mi zal koni i wlascicieli jak sie mecza na tym sniegu ale jeden ma taka potrzebe trzeszczkowiec wiec koniecznosc.
Moja normalnie jest kuta na przody. W poprzednią zimę z racji wyprowadzania na prostą po poprzednim kowalu została w podkowach. Bez podkładek. Całe szczęście było mało śniegu, więc dawała rade. W tym roku już mamy ładne kopytka, więc została na boso, tym bardziej, że nie jeżdżę. Co prawda obawiałam się, że pokruszą się jej na grudzie, ale całe szczęście nadal są w całości 🙂
zima - podkowy czy nie? Nie 🙂 bo jesli tak, to => hacele, wkladki, walka z pigulami snieznymi, ogolnie same klopoty bez podkow stabilniej, w wiekszosci przypadkow bezpieczniej
Korsik a nie można jej podkuć na podkowy z grubszymi końcami ramion? U nas wszystie konie, które muszą mieć podnoszony tył kopyta są kute właśnie na takie podkowy (kowale robią je sami dospawując podwyższenie do ramion podkowy). Wtedy nie byłoby najmniejszego problemu z wrzuceniem podkładek przeciwśniegowych.
ja jak jezdzilam w stajni bez hali to zostawialm podkuta kobyle na przody + podkladki + hacele i jazdy byly rewelacyjne nic sie nie wbijalo kon sie nie slizgal ale co do wielorazowego uzycia tych podkladek to bym polemizowala🙂
Nie wiem juz sama ja poprostu mowie to co kowal mi powiedzial. Ostatnio miała ropę w 4kopytach. Mówił że była źle rozczyszczana szybko jej sie kopyta ścierają...chociaż juz wiem on mowil ze bedzie potrzebowala podkow do skakania...a jesli nie bedzie skakala to chyba nie.... juz sama nie wiem..
Na sezon kuje mojego a na zimę rozkuwam , a jest normalnie w treningu cała zimę, kopyta też muszą odpocząć . Kopyto pracuje i rozrata się, trzeba dac mu się wzmocnic po przez chodzenie na boso kopytko wzmacnia się. Stanowczo nie jestem za tym żeby koń był cały rok podkuty, no chyba ,że nie ma innej możliwości. Ale w większości przypadkach ejst to możliwe. Mój jest padokowany cały rok i zdecydowanie bezpieczniej jest jak jest rozkuty, dla innych koni i samego siebie.
A gdzie dostane w sklepie int. te podkladki sniegowe? bo kowal ma owszem ale mowil ze mozna znalezc tansze. a moze da sie zrobic je samemu? jesli tak to z czego?
Gillian :kwiatek: dziekuje. Myslisz ze to cena za pare? W arpavie chyba widzialam ale duzo drozsze. A czy one sa naprawde z czegos takiego ze nie da sie tego zrobic samemu?
ja bym brała jakiekolwiek byle tańsze. Mechanizm działania i tak mają ten sam, więc... 😉 cena jest chyba za sztukę. Nie wiem czy taki myk da się zrobic samemu, może z jakiejś cienkiej dętki? ale jak to sprofilować, żeby działało? 🤔
u mnie przeżywają całą zimę bez problemu, chyba że jakaś sierota stanie na coś, zahaczy i wyrwie (Kudłaty jest TAK zdolny, że wyciąga sobie wkładkę w całości, ale nim nie ma się co sugerowaćbo to wybryk natury jest 🙂 )