Forum konie »

Interpretacja zdjęć- koń+jeździec :)

Garbie się patrze,pod konia,jeszcze troche kombinuje nadgarstkami i co chwile spoglądam mu w grzywe albo sobie na łapy...do tego podciągam kolano-kiedyś jeszcze halo mi to pisała,bo zauwazyła-na tych wrześniowych zdjęciach-nie umiem sobie z tym poradzic 🙄
Co do zadu to nie zawsze obniżony,ale dosc mocno dokracza zazwyczaj 😉najbardziej w stępie i galopie w kłusie gorzej.

Dziękuje dziewczyny  :kwiatek:
Może jeszcze ktoś się wypowie?
Uważaj - bo jednak tyłek powinien być w siodle a nie ponad siodłem. Nie zazdroszczę - siodło to chyba uj.? ( u nie na monitorze ciemno dosyć). A konik proporcjonalnie okrąąągły. Może jednak wykorzystać czas na totalne porozciąganie w biodrach? Pełnego sukcesu nie wróżę - ale na innych koniach powinno się łatwiej jeździć. Tylko do tego koń powinien być dość spokojny. Jako lekka jazda - dosyć mi się podoba, ale właśnie widzę wspomniany kłopot - czy rozluźnić nieco zastanego konia? (na śniegu przydałoby się wszechstronne siodło, mocne oparcie w strzemieniu) czy pracować nad dosiadem uj.? Nie wiem, jakie aktualnie masz warunki. Jeśli jeździsz rzadko - to walkę o dosiad ujeżdżeniowy bym sobie na razie odpuściła, skróciła strzemiona? zmieniła siodło? A wróciłabym do tematu w czasie konkretnej roboty.
Dosiad miałam troche asekuracyjny,bo konisko waliło z zadu...i było jak już chyba wspomniałam "bo on biegnie".Halo-wszystko co napisałaś z tym sukcesem itd miałaś na myśli to siedzenie nad siodłem,a nie w siodle czy coś źle zrozumiałam?

Ofc dzięki 😉

Wydłuże strzemiona i myśle,że to sprawi,że troche lepiej siąde,chociaz nie wiem,czas pokaże 😉
O rozciągnięcie w biodrach, stawach biodrowych mi chodziło.  Wydłużenie puślisk i siedzenie jak najluźniej sprawdzi się, o ile będziesz miała spokojnego, luźnego konia w codziennej robocie. Jeśli nie - tylko będziesz palcami ledwo sięgała strzemion. Pewnych rzeczy się nie da przeskoczyć. Możesz ewentualnie rozruszać konia na krótkich strzemionach a potem zdecydowanie zmienić puśliska i dosiad na kilka chwil łagodnego tuptania i wklejania się w siodło.
halobardzo dziękuje :kwiatek: tak właśnie postaram się robic,mam nadzieje,że za jakiś czas będzie widac efekty 🙂
wstawiam z KR nasze zdjęcia do interpretacji 🙂









Przede wszystim oczy do góry (Twoje) patrz przed siebie a dzięki temu od razu się wyprostujesz, bo na niektórych zdjęciach pochylasz się jakby cię koń wodzami wyciągał z siodła. Skróciłabym też trochę wodze, ręka bardziej przed siebie, ale ja tylko mówię co mi się wydaje i co ja bym poprawiła w takim wypadku🙂
To ja też się dołączę , chociaż zawsze miałam opory...
Zdjęcia z wakacji bo wtedy miałam regularne "treningi"




Oj widzę, że coś mało osób tu zagląda, a ja bardzo lubię ten wątek bo zawsze można się coś samemu nauczyć porównując komentarze i analizując zdjęcia, a tutaj jak narazie coś mało innych komentujących.

Alexa co do twoich zdjęć to najbardziej rzuca mi się w oczy usztywniony i zdjęty nadgarstek (a może nawet oba, bo widac tylko jeden), więc moim zdaniem powinnac skrócić nieco szczególnie zewnętrzną wodzę zeby nie musieć podwijac nadgarstka w tym celu, tylko trzymac go prosto przed sobą wtedy o wiele lepiej amortyzuje i łatwiej o miękką rękę.
Nirv O ile sobie przypominam stare zdjęcia to... no to zupełnie co innego  😀 Uważaj - grozi Ci dosiad widłowy - siedzisz zbyt odciążająco, cały czas przed pionem, kości kulszowe bez kontaktu z siodłem. Gdy wracasz w siodło - trafiasz w tylny łęk. Zadanie dla Ciebie: nauczyć się siedzieć w pełnym siadzie blisko przedniego łęku  😎
Alexa Największy kłopot to ręka. Ze zdjęć wynika, że przyciskasz ramiona/łokcie do tułowia, a to usztywnia stawy barkowe i łokciowe. Elastyczne pozostają wyłącznie nadgarstki a to za mało.
Alexa Największy kłopot to ręka. Ze zdjęć wynika, że przyciskasz ramiona/łokcie do tułowia, a to usztywnia stawy barkowe i łokciowe. Elastyczne pozostają wyłącznie nadgarstki a to za mało.

O jak dobrze, że przyszła halo i mnie poprawiła z tymi nadgarstkami🙂 wiedziałam, że coś z ręką nie tak, ale nie umiałam tego tak dobrze sprezować, bo nad nadgarstkami to musze popracować, ale ja🙂
Dzieki  🙂 Właśnie mam duży problem z rękoma , gorzej jest z prawą rękom co odbiło się trochę na pracy bo koń nie miał zaufania i bał się oprzeć na prawej wodzy. Wiem , że za dużo rękom działam , a za mało łydka. A jak ogólna postawa w siodle?? Wydaje mi się , że ramiona mam dosyć spięte...
Alexa rękĄ  😉
halo zupełnie bez złośliwości, mnie uczono właśnie że łokieć ma być"zablokowany" a nadgarstek elastyczny... mogłabyś troszeczkę wytłumaczyć?  :kwiatek:
"zablokowany" ale luźny , bo on ma utrzymywać stały kontakt , ja np . miałam problem żeby mieć stały kontakt na zew. wodzy to trenerka kazała mi trzymać łokieć blisko ciała , żeby nie zakłócać kontaktu ... zresztą co ja się udzielam
To pokażcie jakikolwiek fragment jakiegokolwiek poważniejszego podręcznika, gdzie jest mowa o jakimkolwiek zablokowaniu stawu (któregokolwiek).
Może zablokowany to złe słowo, bardziej chyba chodziło o stabilny dlatego pewnie słowo zablokowany zostało wzięte w cudzysłów 
a mnie uczono że stawy mają być na sprężynie. nie zablokowane. można konia przymknąć, ale przy nieruchowym stawie nie można raczej mówić o elastyczności i płynności naszych ruchów. wiem, bo zablokowanie góry było moim problemem...
Tak tak mają pracować zgodnie z ruchem konia , ale też nie mogą zostać za bardzo oddane ani za bardzo zabrane.. Ja miałam ten problem , że kładłam się do przodu i za bardzo oddawałam wodze na co mój koń reagował wielkim buntem , najbardziej było widać to przy zagalopowaniu- jeśli nie odchyliłam się lekko do tyły , albo w pewnym momencie zaraz po zagalopowaniu pochyliłam się mój koń stawał jak wryty
po prostu reka musi byc miekka i elastyczna. Z tym mialam najwiekszy problem, bo zawsze uczono mnie, ze powinna byc stabilna i w jednym miejscu przez co mialam sztywne lokcie i nadgarstki.
Jaki ja mam na to sposob? Czasem wyobrazam sobie ze trzymam wodze ramionami, przez co one sie lekko wycofuja a lokiec staje sie elastyczny.
Z tym, ze duzo latwiej zachowac mi miekka reke gdy jade na dluzszych wodzach.
Alexa Nie ma czegoś takiego, jak oddanie... stawów za bardzo  🙂 Wodze można oddać za bardzo  😁
Dlaczego? bo stawy sztywne, ręka nie nadąża a człowiek się boi o pysk konia  😜. O pysk konia nie ma co się bardzo bać, o ile człowiek nie łapie równowagi na wodzy. Jeśli stawy luźne i elastyczne, trzeba "chwycić" konkretnie za pysk, żeby to bardziej pysk konia dyktował naszej ręce co ma robić, a nie - nasza ręka pyskowi. To się nazywa kontakt.
Tutaj mam jeszcze układ moich rąk z bliska


I jak już tutaj zajrzałam to brata też rzucę na pożarcie  😀iabeł:


Wsiada od czasu do czasu i z dwa razy jeździł pod okiem trenerki
ojej dziękuję bardzo za tyyle wyjaśnień  :kwiatek:
tak, dlatego właśnie wzięłam w cudzysłów 🙂
dziękuję raz jeszcze, i już się nie wcinam 😁
Pan Brat wygląda na talent 🙂
Tylko ma jedna rażącą wadę... Łączy nadgarstki , że palce są jakby normalnie ustawione a nadgarstki blisko siebie, albo zdarzają się sytuacje kiedy jest na odwrót  😉 Dość dziwnie to wygląda. Ale i tak jestem z niego bardzo dumna i wiem , że zawsze mogę mu konia pod opieką zostawić  🙂
Moze ktos by sie pokusil pomoc. Widze, ze jest zle - bardzo zle. Ale moze jakies rady co do cwiczen? Jakies konkretne uwagi? Bo niestety na moim poziomie sama sobie za wiele nie wymysle ;-)

Niestety tylko ze stepa i to z bardzo zlego dnia, ale nie mam zupelnie innych fotek z jazdy, dlatego akurat w tym dniu ja wyjatkowo kiepsko, kon tez. Choc my chyba na codzien marnie wygladamy ;-)

Barrrdzo prosze o opinie i rady ;-)
Manta: trudno cokolwiek powiedzieć po tych kilku zdjęciach. Wydaje mi się że jesteś z lekka usztywniona w rejonie bioder i ud - przez to dość płytko siedzisz w siodle.  I wzrok kieruj miedzy uszami konia na przód. A z czym kon konkretnie masz problem?
Manta Skąd ten dramatyczny ton? Na wszelki wypadek?  😁 Aleossohodzi?
Miła, relaksowa jazda. Coś dzieje się ze strzemionami - próbujesz dobrać długość puślisk? Nie przesadzaj z długością - byle kolano nie uciekało w górę.
Istotna "wada" to tendencja do wypychania tyłeczka: "ciągnij ogon pod siebie".
Skąd ten dramatyczny ton? Na wszelki wypadek?

no chyba takie psychologiczne zagranie. Jak powiem że jest tragicznie to mi zaprzeczą i powiedzą że nie jest źle 😉
Bo na Volcie trzeba się kajać i żałować za grzechy- to jest szansa, że Voltopiry nie zjedzą 😉 sorry za OT 😉
dobrze, to prosze mnie zjeść. Jeżdżę sama sobie już od bardzo długiego czasu

http://picasaweb.google.com/110957994252463352265/KONIEZIMA#5440422854821204482  i kilka zdjęć następnych.
-pochylam się
-wewnętrzna łydka zbyt cofnięta
-mam wrażenie , że jestem skręcona ciałem

te dwa podpunkty ostatnie to na tym pierwszym koniu- ucieka mi zadem do środka.

Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się