Forum konie »

Interpretacja zdjęć- koń+jeździec :)

Ascaia, a próbowałaś zdjąc to ustrojstwo? nadal tak pięknie cukierkowo? 🙂
Na razie pojeździłyśmy tak raptem kilka (na palcach jednej reki liczyć) jazdy
Nie wiem co będzie dalej, zdaję sobie sprawę, że może okazać się, że bez patentu powraca problem. Ale jest też opcja, że jednak w koniu wytworzy się swoista pamięć komórkowa. I może amazonka również zacznie mieć prawidłowe skojarzenia, może odjęcie jej tego problemu z młodej główki da efekt w postaci lepszego usadzenia, opanowania swojego ciała, itd.
_kate,

No czy w przypadku gdy nie wszystko idzie tak różowo lepiej zastosować patent czy drążyć temat według książkowych teorii idealnych?

Mnie dotyka właśnie temat poruszony powyżej - co robić z koniem który naturalnie lub wyuczenie (przez błędy poprzednich jeźdźców) chodzi z szyją na sztorc. Przyznaję, że jednak zdecydowałam się ostatnio na zakładanie czy wypinaczy trójkątnych czy zrobionego przeze mnie patentu (połączenie chambonu z wypinaczami, coś na kształt tzw. gum, ale pozbawione takiej elastyczności)


ascaia zakładasz wypinacze jak na lonżę + wodza w rękę?
to nie lepiej założyć zwyczajnie czarną? możesz użyć kiedy potrzebujesz, masz więcej płynności i możliwości w działaniu
Nie lepiej czarną. Bo do czarnej trzeba jednak sporej świadomości własnego ja na koniu. Skądś się jednak wzięło stwierdzenie o tym patencie "brzytwa w reku małpy"
Ale właśnie - dlaczego nie "trójkatne i wodza do ręki"? 
heh, ja sie tylko na chwilke wtrące
dzieki za komentarze🙂

ale czuje sie zmuszona wyjasnic jedno... kon na ktorym jade- on nie dokracza nawet jak leci kłusem dodanym luzem na padoku 🤣 ma bardzo krotkie nozki, jest malutki(160 cm) i jest koniem od dyszla. Do tego nikt nie zwrocil uwagi na jego "lekka" nadwage, co nie ulatwia sprawy. Takze ten kon nie pofrunie, to jest maks co jest w stanie dac🙂 Potrafi bardzo szybko klusowac-jak maszynka do szycia(bardzo, ale to bardzo niechetnie galopuje)- jazda na nim to czysty hobbizm🙂 mechaniki jego ruchu nie przeskoczy nikt.

Za to dziekuje za konstruktywna krytyke dot. mojego dosiadu- o pewnych rzeczach sie zapomina. No i Magdzia mi dala do myslenia, z checia bym kontynuowała temat na pw🙂
[quote author=Angeel link=topic=107.msg368093#msg368093 date=1257076905]
raczej nie o taka "interpretacje" mi chodzilo jak komantarz halo, wiec chyba nie ma sensu pokazywanie tu swoich zdjec ;]


rozumiem, że liczyłaś na coś bardziej konstruktywnego typu - "łał, świetny czaprak, trochę się garbisz ale nie martw się, za to masz ślicznego konia" ?
czemu komentarz Halo jest zły?
[/quote]


bynajmniej ;] oczekiwalam raczej czegos typu "noga/reka zla, bo ... . siedzisz tak czy siak, pilnuj tego i tamtego" ;] nie bez powodu pisze ze jezdze sama od x czasu i chcialabym aby ktos mi zwrocil uwage. ale widac nikt tu tego nie zrobi, wiec fotki sa zbedne.
pozdrawiam.
[center][img]/forum/Themes/multi_theme/images/warnmute.gif[/img] Założenie drugiego nicka, zazwyczaj skutkuje banem ale dam Ci drugą szansę.
Ten uzytkownik uciszony.
[/center]
Heh, dziwnie się czuję. Bo chyba zgadłam, co dolega angeel  😎 - kłopoty z samookreśleniem? Co do siodła - na zdjęciach z kłusa nie było jeszcze na szyi, dopiero na tych z galopu - stąd wniosek, że coś siodło ściągnęło - jeśli nie patent - to, niestety, ręka.
Angeel Kilka rzeczy naprawdę możesz poprawić. Musiałbyś chcieć, bo błędy wyglądają na utrwalone, a nie są to duże błędy - na czworoboku z dosiadu dostałabyś może 6 zamiast 7 lub 7 zamiast 8 (z ręką gorzej  🤔). Chciałam Cię poruszyć - uznałam to za najważniejsze w tej chwili dla Ciebie, za ważniejsze niż "kieruj wirtualny ciężar w kierunku kolana" etc. Bo jeśli nie będziesz chciała, to nie zmienisz działania ręki, nie zintegrujesz swojego ciała - bo "po co"? A ja po co mam poświęcać czas i uwagę, jeśli najpewniej zobaczę na ekranie "ja tak mam" lub "jest dobrze jak jest" lub coś w tym stylu. Osoby, które chcą dobrze jeździć, stacjonują w dużym mieście - nie dopuszczają do tego, żeby trzy! lata jeździć bez uwag. Chyba, że mają nadmiernie dobre mniemanie o sobie.

Ascaia Moi rekreacyjni podopieczni jeździli byli czasem na zwykłych wypinaczach - trójkątnych nie było  🙁 (konie doświadczone, wiekowe, wręcz "cwane"😉. Nie ma takiej opcji, żeby jazda nieumiejętnych nie odbijała się na koniach. Kwestią instruktora jest zapobiegać dużym szkodom (to działa w obie strony).
Nie da się książkowo? mówisz... A która książka wspomina, że początkujący mają jeździć na surowych koniach?  🤔 a tak często bywa. Wtedy nie mamy do czynienia z szkoleniem, tylko z improwizacją. Są instruktorzy, którzy z improwizacją radzą sobie lepiej, są tacy - co wręcz fatalnie.
Widocznie poradziłaś sobie nieźle.
Wg mnie pytanie "po co?" jest szalenie ważne. Np. jeśli mam szybko zrobić konia na sprzedaż (za umiarkowane pieniądze), a jestem umiejętnym jeźdźcem (lub pod fachową opieką) - dlaczego nie mam jeździć na czarnej? To przyspieszy i ułatwi osiągnięcie celu. Ale "olimpijskiego" konia dla siebie - nie jeździłabym na czarnej. Nie lubimy stawiać sobie pytania "po co?" - bo trzeźwe zdanie sobie sprawy na czym się stoi - rzadko jest miłe. I prowokuje do podejmowania decyzji. No ale - porządkuje, niezwykle ułatwia dokonywanie wyborów, przyspiesza drogę do celu (bo czasem dopiero po tym pytaniu pojawia się cel  :hihi🙂.

Osobiście z patentów podoba mi się gog (biernie i czynnie). Nie trawię "gum". Podstawa opinii? a) czy patent pomaga osiągnąć progres? b) czy efekt utrzymuje się po zaprzestaniu stosowania?
Ascaia, dlatego że mając czarną masz dokładnie to samo co trójkąty (bo jedno to wersja z jeźdźcem, a drugie na lonżę) ale masz możliwość wpływania na to CZY działa i jak działa przez całą jazdę, przecież już we wcześniejszym poście napisałam jaką ma przewagę  😉

skądś się wzięło stwierdzenie że to brzytwa w ręku małpy.. zauważ że trójkąty, klasyczne wypinacze i każde niemalże kiełzno mogą być brzytwą w ręku małpy - wystarczy przypiłować konia, zapiąc ciasno itd
przecież nie założysz tak, że ściągniesz dla konia pysk do klaty, prawda? tyle swojej świadomości jeździeckiej masz na 100% a to głównie przy takich działaniach jest to ta przysłowiowa brzytwa 😉 to tak odnośnie straszności czarnej wodzy i robienia nią krzywdy, ona jest taka straszna ze względu na to, jak łatwo ściągnąć pysk konia i sprawić by gryzł się po piersi

nie namawiam, ale myślę że warto wykorzystać możliwość panowania osobiście nad wypięciem
halo, wszelkie pytania typu "po co? w jakim celu? jaką drogą" jakie priorytety?" to zadaję sobie po kilka razy dziennie we wszystkich dziedzinach życia (aż mnie moja kierowniczka w pracy tępi ostatnio że za dużo "filozuję"😉 - ten typ tak ma że "przemyśliwowuje" wszystkie za i przeciw i każde ale które się pojawi.

Moje działania to wypadowa potrzeb (celu) i zasobów. Sytuacji idealnych brak, trzeba sobie radzić z tym co jest, kwestia wyboru odpowiedniej drogi by dojść do celu. Czyli jednym słowem w życiu na ogół nie ma wyborów "czarne-białe" tylko pojawia nam się szersze spectrum. 

k_cian, jasne, że każdy rodzaj sprzętu może stać sie przysłowiową brzytwą, ale pewne sprzętu są z natury ostrzej działające, a także trudniejsze w użyciu. Za taki patent mam czarną. Póki co ta amazonka nie jest gotowa na dostanie do rąk czarnej wodzy - obawiałabym się, że wyrządziłaby więcej szkody niż pożytku. Póki co będziemy jeździć na chambono-wypinaczu.
A co do samych trójkątnych - doświadczenie na mojej Młodej. Ona jest przede wszystkim lonżowana, bo ciagle nie mam dla niej czasu. Lonżowana głównie na wiedeńskiej. W chwili obecnej może być ona luźna i koń jest miękki i okragły. Po okresach intesywniejszej pracy lonżowniczej zdjęcie patentu nie powodowało powrotu do wysokiego ustawienia szyji. Ale w momencie kiedy na nią miałam okazję siąść, kiedy w grę wchodzi stres konia, zmiana sytuacja gdy ja jestem na grzebiecie, a nie obok, powoduje u Młodej powrót do złych nawyków. W stępie jest nieźle, w kłusie głowa i szyja są zadarte w trybie "lama". Kiedyś z czystego lenistwa zostawiłam na niej po lonżowaniu wiedeńską i siadałam sobie na chwilkę. Patent luźny, praktycznie nie działający, a kobyłek zupełnie inny, bo myślący o wędzidełku i w stępie, i w kłusie. Sprawdziłam później jeszcze z ziemi - jeszcze w stajni jeśli zapnę wiedeńską, luźno, lekko, nie działającą, ale zapiętą, konia momentalnie odpuszcza, robi się miekka i okrągła szyją. Wyrobił się u niej odruch, który jest bardzo przydatny i który chcę wykorzystać dla naszego wspólnego dobra. Mam nadzieję, że stopniowo dojdziemy do tego, że patent wycofamy (może przejście przez zwykłe wypinacze luxno zapięte, może jeszcze innym sposobem), a umiejetność zostanie, ale przecież nie odrazu Rzym zbudowano.
Ascaia abo jednak kon poczuje roznice i nie bedzie prawidlowo pracowac po sciagnieciu wiedenskiej/czarnej. Znam takie przypadki i to nie zawsze jest mile. Jezdzilam kiedys - dobre pare lat temu -  na walachu, ktory po sciagnieciu czarnej byl nie do opanowania. Stawanie deba, lama, wyciaganie jezdzca z siodla i inne problemy byly na porzadku dziennym. Jak tylko czarna wracala (a mogla wisiec sobie przez cala jazde), kon byl jak owca. Niestety poprzedni jezdziec jezdzil tylko z czarna, bo kon byl po prostu trudny. Tym sposobem ulatwial sobie zycie, ale utrudnil je kazdemu nastepnemu jezdzcowi.
Angeel Kilka rzeczy naprawdę możesz poprawić. Musiałbyś chcieć, bo błędy wyglądają na utrwalone, a nie są to duże błędy - na czworoboku z dosiadu dostałabyś może 6 zamiast 7 lub 7 zamiast 8 (z ręką gorzej  🤔). Chciałam Cię poruszyć - uznałam to za najważniejsze w tej chwili dla Ciebie, za ważniejsze niż "kieruj wirtualny ciężar w kierunku kolana" etc. Bo jeśli nie będziesz chciała, to nie zmienisz działania ręki, nie zintegrujesz swojego ciała - bo "po co"?skąd ta łaskawość Halo?sadze ,ze recenzujesz zdjęcia wklejane wcześniej do KR...jeżeli tak, to co najwyżej można mówić o 5 za dosiad. amazonka siedzi "na plecach" złamana w krzyżu, zawsze zrotowana do środka w zakrętach,do tego wypinacze zapięte tak, że tworzą martwy wytok...dla mnie to obrazek antyjeździectwa i nie chodzi tu o poziom wyszkolenia, a o przedmiotowe traktowanie konia.
Ale może być i odwrotnie. Mogę coś tu napisać mimo tego, żem typowy laik?
 
Mój koń chodził jak żyrafa. Nie miałam zbytnio możliwości oddać go komuś "do poprawki", a i mi umiejętności brakowało ( i brakuje)
Zastosowałam i trójkątne i chambon i zwykłe wypinacze. I na lonżowanie i początkowo na jazdę. (oczywiście nie wszystko na raz, szukałam patentu, na którym koń chodzi najlepiej)
Miałam o tyle szczęście, że koń mi się nie uwalał ( jest dość krótki i sam z siebie nie najgorzej pracuje zadkiem)
Udało mi się uzyskać, no nie wiem jak to nazwać- "pamięć mięśniową"?
Koń zaczął nosić głowę nisko.
Jakby zapamiętał, że głowa ma być ustawiona tak jak na patentach, nawet kiedy patenty zdejmiemy. Kiedy on idzie z głową jak należy, moja ręka może być stabilniejsza. Kiedy moja ręka jest stabilniejsza i nie muszę non stop walczyć o utrzymanie głowy we właściwej pozycji, mogę się skupić na tym, by dosiadem angażować zad. Koń zapamiętał w jakiej pozycji ma nosić głowę. I choć początkowo było to troszkę ustawienie "sztuczne" to teraz JEST na wędzidle, bo wychodzi nam żucie z ręki !

Wiem, że nijak się to nie ma do słusznej drogi "robienia" konia, i nie taka powinna być kolejność ganaszowania konia, ale no właśnie.... Jeśli koń chodzi jak żyrafa a my jesteśmy zwykły rekreant i nie umiemy zaangażować zadu i mimo różnych prób nadal jeździmy z odgiętym grzbietem, to co?
Myślę, że zależy CO chcemy uzyskać, jak słusznie zauważyła Halo i jak koń reaguje.

Ja uzyskałam tym sposobem nabudowanie mięśni szyi. I grzbietu !! I zadu !! I poprawę poruszania się konia. Czyli....chyba dla konia na plus. Zwłaszcza, że koń ma zostać zwykłym rekreantem i nie musi umieć tego co ma umieć koń sportowy ujeżdżeniowy.
Więc myślę, że wszystko zależy od sytuacji, nie?
Trzeba wiedzieć co się chce zrobić i bacznie obserwować jak nam to idzie.

I patenty i "przypadki" różnią się, jeśli chodzi o "pamięć mięśniową" (jak to ładnie tunrida ujęła). Nie od dziś wiadomo, że sensowne lonżowanie miewa zbawienny wpływ. Jazda na "patentach" nie jest już taka oczywista  🤔 Zjawisko pięknie opisane przez Ankę - rozpoznawania, czy patent jest , czy go nie ma - dla mnie dyskwalifikuje niektóre "sprzęty pomocnicze". Ale od reguł są (i powinny być) wyjątki.
wrotki Naprawdę uważasz, że dosiad "A" zostałby oceniony niżej niż 6? Dodając całe "co się nie ujedzie..." To poznaj mnie z tym/tą sędzią!  😀 Z moich obserwacji wynika, że "6" się należy, jeżeli jeździec nie przejeżdża prawo lewo i nie anglezuje z ręką (lekkie "anglezowanie" w galopie - dopuszczalne  😀iabeł🙂.
Oceniałam zdjęcia zamieszczone tutaj, sporo ich było. I "A" zwracała się o pomoc w pewnej sprawie. Ja doszłam do wniosku, że ważniejsza jest w tym wypadku "filozofia". Szkoda, że nie odezwał się nikt inny, może "A" nie byłaby taka zawiedziona.
Mój wychowawca w liceum mawiał: "Nikt Nigdy Nikogo Niczego Nie Nauczył - jeżeli Ten Nie chciał!" Z obrazu zdjęć "A" domyślałam się, że nie chce - to jaki sens udzielać uwag? żeby skrytykować? Naprawdę mi przykro, że tak szybo potwierdziła moje... przewidywania?
halo - IMO to nie chodzi o krytykę.

Dla mnie Twoja wypowiedź była hm... nieco bez sensu 😉 Niezbyt wiele wniosła do wątku.
Każdego można spytać czy myśli podczas jazdy. Wiele osób - nawet tych jeżdżących sportowo - nie myśli 😉
Wielu osobom piszesz - ręka taka, noga taka, zrób tak, popraw to - zwracasz uwagę na błędy - i jest to w miare konsturktywne.

W tym przypadku - " o mój Boże, dziewczyno, zacznij myśleć :westchnięcie: a nie rekreacyjnie się wozić. Masz patent założony na konia, siodło na łopatkach i byczą głowę" - tak w skrócie można by przedstawić Twój wywód 😉 Ani to miłe ani konstruktywne (jeszcze żeby było konstruktywne to wcale nie musiałoby być miłe... )
Dla mnie wygląda to trochę jakbyś znała osobę ze zdjęć i chciała jej wbić szpilę (a dodam, że ani Ciebie ani Angeel nie znam i jestem całkowicie bezstronna). Bezsensowne podcinanie skrzydełek...

Ad. skali ocen - 6 to "zadowalająco" - swoją drogą to śmieszne, że sędziowie się boją używać ocen niższych niż 5 i wyższych niż 7... te widełki są "najbezpieczniejsze"... ale to inny temat - można by stworzyć osobny zresztą 😉
Anka, zdaję sobie sprawę z takiego niebezpieczeństwa, staram się mysleć, nie popadać w rutynę, jednak wciąż stawiać wymagania, poddawać wyniki pracy ocenie, wyrefikować założenia.
Ech, na studiach miałam taki podręcznik "Między teorią a praktyką wychowania"
Tutaj nam się pojawia problem "Między teorią a praktyką jazdy konnej"
ja tylko podzielę się tym co mi przyszło do głowy nt podziału patentów (chociaz nie jest to odkrycie Ameryki 😉 ):

te patenty które są "nie fair" wobec konia i mogą stać się "brzytwą w rękach małpy", są oparte na dźwigni
Dempsey.....słusznie, ale nie koniecznie TYLKO te.
Zależy JAK pozapinasz wszelkie patenty. Pamiętam jak któraś z dziewczyn wstawiała fotki konia na zwykłych wypinaczach wypiętych bardzo wysoko do pasa do lonżowania i do tego bardzo krótko. Nie umiejąc odpowiednio pogonić konia ( a i koń nie był na takim poziomie wyszkolenia) uzyskała konia dziwacznie zganaszowanego z całkowicie odgiętym grzbietem ! Brzytwa jak nic. Brrrr....
W tym przypadku - "o mój Boże, dziewczyno, zacznij myśleć :westchnięcie: a nie rekreacyjnie się wozić. Masz patent założony na konia, siodło na łopatkach i byczą głowę" - tak w skrócie można by przedstawić Twój wywód 😉 Ani to miłe ani konstruktywne (jeszcze żeby było konstruktywne to wcale nie musiałoby być miłe... )

No, miłe to na pewno nie było. I nie miało być. Tak, tak to właśnie wyglądało: zbędny? patent, siodło stopniowo coraz bliżej szyi, głowa zaczepnie wysunięta z barków. I jeszcze tekst typu: wiem, że tak mam. Reszta "prawie" OK. To co napisać? Bić brawo? To "prawie" robi różnicę - ale jak tu wyjaśnić subtelności, gdy... no wychodzi na to, że niechcący zgadłam, jakiego typu osobą jest A.  Nie znam jej w ogóle. I na pewno nie jestem uprzedzona. Możliwe, że typ prezentowanej sylwetki nastawił mnie negatywnie. Już komuś pisałam - oceny byłyby niemożliwe, gdyby nie sieć skojarzeń typu: to mi przypomina osoby, które... Pewnie sylwetka A. przypomniała mi widocznie osoby, które...
A. mogła napisać normalnie: mam takie a takie cele/ambicje. Jakieś pomysły na przećwiczenie tego czy tego? Mogła też wydrzeć się na mnie na PW. Zamiast tego wolała wyjawić pretensje do całego forum (nie czekała na inne komentarze).
Jestem człowiekiem, którego interesuje w życiu bycie jak najlepszym  w czymśtam czym się zajmuję. Wiem, że nie wszyscy maja potrzeba doskonalenia swoich umiejętności. Przecież jest poziom w jeździectwie, że spokojnie można spocząć na laurach - i czerpać radość z jazdy. I co? założyć patent, żeby "konia rozluźnić"?
IMO pytanie o to, czego właściwie od siebie oczekuje osoba przedstawiona na zdjęciach - było więcej niż uzasadnione. Zawsze jest uzasadnione. I kilku osobom tutaj zadawałam to pytanie. Odpowiadały. Później można było "ukonkretnić" rady.
Moja intencją było: "Skoro masz pewne umiejętności - zdecyduj co chcesz z nimi robić. Wtedy można ukierunkować "doskonalenie". Od "zostaw jak jest" po "wszystko do d*". Zależy. Na czym zależy.
Przedstawiam klaczkę w całej swej ... długości 🙂

Proszę o krytykę. Czy konia może sobie tak tuptać, czy mam ją bardziej "pozbierać do kupy" ? Pierwszy kłus po dłuższej przerwie, więc luźniutki i koń rozciągnięty..



edit : literówka
Losse, co to za zwierze?? Ilu letnie?
Dość świeża 4-latka 🙂
Szczerze mówiąc to tak przyglądam się waszym opiniom, wypowiedziom etc. i aż żal patrzeć, jak wy się tu momentami oceniacie. Angeel wstawia zdjęcia, wstawia w jakimś celu, chyba jest to oczywiste ze prosi o opinie na temat dosiadu, ewentualnie konia. Rade ludzie! a nie wywody jakim ona jest człowiekiem! Chyba się niektórzy pomylili i nastapił mały przerost ambicji, bo nikt nie dał prawa oceniania ludzi. Nikogo. Natomiast to jak siedzi, idzie pod oceny i tym powinniscie się zając, skoro podejmujecie się mowienia niektórym, jak siedzą, co powinni zrobić ze swoją postawą czy z koniem.

Co do dosiadu to się nie wypowiadam, bo ocena nie nalezy do mnie. A opinią dzielić się nie będe. To co przeczytałam nie było miłe, ale nie bylo gruntownych podstaw aby taką ocene wystawić.

Co do siodła, to uważam, że racja mogłoby być ew minimalnie do tyłu. Ale bądzmy szczerzy,  siodło nie za duże, jakaś mała 17 (?). i tyle, najważniejsze, ze nie jest "inwazyjne" nie obciera, nie odbija. Chyba kazdy adept sztuki jeździeckiej, posiadający własnego konia, wie jak trudno jest znaleźć idealne siodło, które spełniało by wszytskie wymagania. nie rozumiem jednej rzeczy, w kłusie jeszcze nie jest tak na szyi, natomiast w galopie tak. Angeel nie galopuj nie beda się czepiać. hehe.  😀 Przyciągneła siodło ręką?! Gdybyś napisała ciałem, to jeszcze jakoś była bym w stanie to zrozumieć, ale ręka? Ciekawe....

Swoją drogą to bym czarnej nie założyła na mojego konia. "Im wiecej patentów tym mniej talentu" jest dla mnie święte. Natomiast, jak już ktoś założył, to zwrócie uwage ze czarna wisi, i nie działa (więc po co ona tam jest? nie wiem). Wcześniej ktos przyrównał to do znęcania... czy traktowania konia przedmiotowo.... Nie mam pojęcia czemu to miało służyć, jezeli patent byłby źle założony, sciągnięty, usztywniający etc. to oszem można bylo by tak napisąć, ale tak nie jest, koń troszeczke długi , z niskim ustawieniem głowy, mogłby troche do przodu z pyskiem wyjsc. i tyle. Na tle polskich jeźdźców nie jest najgorzej.  🙂 Na zawodach wyższych klas, widzi się gorzej siedziących jeźdźców i fatalnie ustawione konie i traktowanie przechodzące ludzkie pojęcie (patrz chociazby felieton Marka Szewczyka w nowym numerze KP 11/2009str 17, gdyby ktos chcial szukac 😉)


Wydaje mi sie ze Angeel chciala sie dowiedziec jak moze poprawic taki dosiad, a nie mowila ze "tak ma i juz" i nie da rady nic z tym zrobic.
A tak poza tym, co ma do rzeczy duze miasto ??? Czy jak ktos mieszka w duzym miescie to jest to rownoznaczne z tym ze stac go na jazdy z trenerem ???


W skrócie to przychylam się do wypowiedzi Any
Shelana Nie zmuszę przecież A do akceptacji moich uwag  😀iabeł: Podziwiam Twoje zorientowanie: siodło akurat 17? na podstawie wycofanych zdjęć?
Nie dam się robić w bambuko. Mam prawo do wyrażenia swojej opinii i ją wyraziłam. W nosie mam, czy ta opinia podoba się zainteresowanej, czy nie. Mogła poczekać na inne, od kogo innego. Proszę nie uogólniać "jak wy się oceniacie". Ja oceniam, jak oceniam. Zdaje się, że osoby znające A. - uważają, że zbyt łagodnie  🤔. Jeszcze raz powtórzę: gdyby A. chciała - doczekałaby się uwag, które pomogłyby jej jeździć elegancko. I tworzyć miły dla oka obraz. Nie chciała. Swoją reakcją wyraziła się równie jasno, jak gdyby krzyknęła np. "ja wcale nie mam ręki kowala!". Uważam więc, że ani elegancka jazda, ani miły obraz - nie wchodzą w obszar zainteresowania A. O ile wiem - nie ma też ambicji sportowych. Więc o co biega? Skoro A. nie przykłada do swojej jazdy żadnych kryteriów - to wszystko jest w jak najlepszym porządku.
Nie pisałam o uwagach trenera. Pisałam o jakichkolwiek uwagach. Nie wierzę, że w dużym ośrodku nie można znaleźć osoby, która udzieli uwag z ziemi - choćby za rewanż. Chyba, że... ale to byłyby zbyt daleko posunięte domysły. Tak samo nie wierzę w to, żeby dysponując koniem, nie móc zorganizować 50 PLN co 1/2 roku chociaż - na trening, na korektę. "Dla chcącego nie ma nic trudnego". I wiele osób na tym forum niejeden raz to udowodniło.
Że A. - nie chce - to był strzał  😎. Przerażająco trafny.
Losse Dlaczego zmieniasz rytm i tempo? I w jeździe "luzem" i na drążki - najpierw mocno, z powrotem - słabiej? najpierw ustal jedno! tempo (troszkę szybsze niż na początku filmiku). Podróżuj w tym jednym tempie. Przez drążki - też. Drążki można stopniowo rozszerzyć. Można też ułożyć gdzieniegdzie pojedyncze -  albo po trzy? Zwierza trzeba sprowokować, żeby zaczął myśleć... zadem  😀iabeł: - zadem kroczy zbyt biernie. Po ustaleniu tempa (i świadomości tempa) - dość szybko trzeba wprowadzić wydłużenia kroku - intensywnie, na krótkich odcinkach. I OC przejścia! Dużo prostych przejść! Powód - ten sam - uruchomienie aktywności d*.
halo nie rozpedzilas sie troche? Wydaje mi sie ze to chyba jeszcze nie ten etap dla Losse zeby myslec o konskiej pracy zadu..? Poza tym wcale nie widze zeby byla ona bierna, wrecz przeciwnie, dlatego wczesniej zapytalam co to za kon, bardzo mi sie podoba, dobrze klusuje fajny kon do pracy.
zapytalam co to za kon, bardzo mi sie podoba, dobrze klusuje fajny kon do pracy.


Nie wiem, co z tym koniem  było robione, ale zachowuje się jak automat przebierający nogami 🤔

Dla mnie - smutny widok.
Zwłaszcza, że to naprawdę młodziutki koń.
guli, hehe ze co..? Oby w takim razie wiecej takich automatow🙂
Maagdzia Koń idzie zadem bardzo biernie, co gorsza chwilami nieco zaburzonym rytmem.
I...sory... ale co Ty pleciesz? Jeśli amazonka nie może myśleć o pracy zadu konia - to niech "spada" z grzbietu czterolatki!
Na aktywność zadu nigdy nie jest za wcześnie.
A ogólnie to OT - do filmów jest oddzielny wątek.
Losse: to, co widze na tym krótkim filmiku mi się podoba. Koń wygląda na rozluźnionego, w miarę energicznego i niepędzącego. Po jeździe kiedy koń ma wydłuzona szyję nabieraj wodze i jeździj w ustawieniu normalnym (wyższym). Podoba mi się też że wplatacie elementy typu drążki.
Koń wygląda na  w miarę energicznego i niepędzącego. 


To już nie wiem, czy oglądałam ten sam filmik.
Bo energii nie widzę za grosz , zwłaszcza w przejściu drągów.
I ta "martwa" szyja, głowa, absolutnie bierny zad, takie przebieranie nogami bez żadnego zaangażowania w to, co robi.

A koń zawsze świadczy o jeźdźcu.

Ale ja mam bzika na punkcie jeżdżenia na zbyt młodych koniach.
tak, guli w twoim świecie pewnie w wielku co najmniej 10 lat winno się zaczynaj ujeżdżać konia.

Jednak w świecie normalnym prawidłowo rozwinięte konie rozpoczyna się jeździć troszkę wcześniej.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się