Forum konie »

Interpretacja zdjęć- koń+jeździec :)

Dzieki dziweczyny.Ze wszystki w 100% się zgadzam a najbardziej z tym,ze kobył pędzi przez moje usztywnienie,szczegółnie na lewo  👿,ale wlasnie nie wiem jak sie go pozbyc.To sa z djecia z jednej z pierwszych jazd,no i nie jezdze z batem,bo faktycznie doszlam do wniosku,ze tylko przeszkadzal.
Doti-niestety nie mam nikogo kto by mnie wzial na laże więc musze jakos sama z tym walczyc.
Moona-wlasnie oto chodzi,ze nie gonie,przez usztywnienie sama leci.

Moglybyście mi polecic jakies cwieczenia na rozluźnienie?

Stare ,ale chce wiedziec co uwazacie...dodam,ze to czysta rekreacja,trener raz na miesiac wtedy byl.
Do tego było to w siodle,które wzielam na tesowanie i okazało sie masakryczne zarówno dla mnie jak i konia nie moglam sie w nim odnalezc... 🙄
I ten swietny wytok  przy ktorym stooper odpadl-nawet nie wiem w jaki sposob🙄
Prosze o ocene tych zdjec gdyz chce zobaczyc czy sama zauwazylam wszystkie bledy czy ktos jeszcze cos wyłapie,a zapewne wyłapie,bo z tego co zdazylam jest tu duzo naprawde dobrze jezdzacych osob 😉
Zad w lesie widze...
ami_071 - nie martw się, ja przez x czasu też męczyłam się strasznie z usztywnieniem tyle, że w moim przypadku było to totalne podkurczenie nóg a przez to sztywność bioder i tułowia. To co naprawdę mi pomogło to jazdy bez strzemion, często ,,na oklep'' żeby wyczuć ruchy konia, lonża ( a jeżeli nie ma lonży to wszelakie ćwiczenia typu dotykanie ręką uszu konia, kładzenie się na zadzie, odstawianie nóg od swojego ciała na boki, machanie nóg w przód-tył i wszystkie tego typu rzeczy ). Ważne jest bardzo głębokie oddychanie tak abyś czuła, że powietrze ,,wciągane'' do płuc przesiąkuje Ci od czubka głowy do pięt.

incognito - jeżeli chodzi o Ciebie o to jakiś większych rażących błędów nie widzę, ot palce do konia, ręce ( nadgarstki postawione mają być ), pięta ciutkę w dół. Jeżeli koń nie pracuje ( nie pcha się zadem ) to skup się na przejściach, zmianach kierunku częstych itp - czyli wszystko co ma zad uruchomić. Jeżeli będziesz dawała koniu róźne ,,zadania'' do wykonania sprawisz, że 1) bardziej się skupi na Tobie 2) jego ciało będzie lepiej pracowało.
Figura dziekuje bardzo🙂 teraz jest juz lepiej tzn tam mi sie wydaje,jak tylko bede mogla wsiadac na konisko to poprosze kogos o nowe fotki i wstawie do oceny 😉 a co do tego zadu to juz przewertowalam uwaznie watek o podstawieniu zadu 🙂
incognito ja widzę jeszcze przechyloną głowę na każdym zdjęciu-konik ładny, ale usiądź prosto i patrz gdzie jedziesz 🙂
Zu dziekuje za uwage 😉 właśnie wtedy byłam na końcowym etapie eliminowania tego problemu,bo mialam wrecz dosiad widlowy, bylam bardzo w przod pochylona i z ta glowa zawsze kombinowalam.Poza tym jak mnie kiedys uczyli to mowili ,ze mam sie na uszy konia patrzec i chyba mi tak zostało 🤣
incognito Nie wygląda, jakbyś przez! uszy patrzyła, tylko jakbyś śliczną siateczkę podziwiała  😀
Walcz z tendencją do trzymania się tyłem łydki.
ami_071 Z takim trzymaniem nadgarstków, to faktycznie nie da się z batem jeździć! Krótko: skróć strzemiona (szkoda, ze siodło za duże - ale trudno), skróć wodze (ze 20 cm!), siądź na d. a nie na kości łonowej. Najpierw postaraj się konkretnie usiąść, konkretny kontakt nawiązać - a potem o konkretne ćwiczenia pytaj (choć dwa wątki z ćwiczeniami są - i można przeczytać). Bo tak - to takie samooszukiwanie jest: "jakoś sobie jeździmy - radźcie co robić" :jogin:
Chyba na zły humor u mnie trafiło  😡, ale czasem trzeba trochę potrząsnąć - wydaje mi się, że mogłabyś zaprezentować o wiele lepsze umiejętności, gdyby Ci się "chciało chcieć".
halo dzieki 😉 a no tak ja i to moje zagubione spojrzenie 🤣 a nad lydka popracuje 🙂

Z tego co widze nie jest,az tak źle.
Jesli ktos ma jeszcze jakies uwagi to bardzo prosze  🙂
ami_071, ja tez mialam ogromna problemy z usztywnieniem lewego nadgarska, dopoki nie odkrylam zrodla mojego problemu.
A byla to ... jazda samochodem! zawsze trzamalam kierownice lewa reka, a prawa robilam w miedzyczasie wszystko mozliwe... odkad staram sie trzymac kierownice albo prawa reka, albo rownomiernie, jest naprawde DUZO lepiej na koniu  😉 ...moze ty tez tak masz...?
halo-"chciało chcieć"Możesz to oicenic po paru zdjęciach?Akurat żle trafiłaś bo chce mi sie i to bardzo,dlatego pytam.

itsdd-faktycznnie trzymam kierownice lewą reką.W życiu bym na to nie wpadła.Musze sie temu dokładniej przyjżeć  🙂

Dzieki dziewczyny za wszelkie rady :kwiatek: 🙂

ami_071 Cholibka, nie dość, że humor u mnie nie bardzo, to jeszcze zasnąć mi się nie udało.  😤
Widzisz, gdy patrzę tu na zdjęcia, to nie jest tak, że tylko konkretnego jeźdźca/konia widzę (bo nie byłabym w stanie nic przypuszczać - przecież chyba każdy wie, że wszystko na necie to przypuszczenia tylko?), tylko widzę n sylwetek koni/jeźdźców, u których pewne zespoły błędów występowały/występują.
I jakoś tak się składa, że wszystkie dziewczyny, które podobnie do Ciebie (sylwetką) wyglądały to były takie "tak, ale..."  🙁
Tak, ale ja tak mam; tak, ale ze skróconymi jeździ mi się gorzej; tak, ale robię co mogę; tak, ale to koń...
Chyba chwilę już jeździsz, prawda? Chyba wiesz, jak jeździec na koniu powinien wyglądać? I wiesz np. że ręce trzymasz źle? To dlaczego nie zrobisz tego dobrze? Myślisz, że ktoś za Ciebie to zrobi?
Zacznij od tego, żeby nie jeździć "na wdechu". Jeżeli twierdzisz, że po zdjęciach nie można oceniać - to po co je wstawiać?
Możliwe, że chcesz  🙂 I na pewno się starasz. Tylko najwyraźniej coś równie mocno Ci przeszkadza. A to "coś" - to przyzwyczajenie. Zmieniając nawyki czujemy się dziwnie i niekomfortowo. I trzeba tę (przejściową) niewygodę "łyknąć", żeby coś zmienić  🙁
Zacznij pomalutku, spokojnie, na luzie, ale tak, jak wiesz, że powinno to wyglądać, naprawdę się pilnując.
No przepraszam  😡 Że też akurat na Ciebie "trafiło". A nie Ty jedna powinnaś coś takiego usłyszeć.
Chyba nagle przypomniałam sobie, że voltopiry powinny być groźźźne  🍴
Halo nie ma za co przepraszac ja sie nie gniewam  😀.Fakt czasem trzeba kims potrzasnac,ale fajnieby bylo miec kogos takiego w czasie jazdy na dole(może bedziesz kiedys we Wrocku 😉)  😀.Stare nawyki,złe prowadzenie niestety jest.I wcale ja tak nie mam,koń nie jest zły i wiem,że dużo moge,ale po to wstawiłam zdjęcia,żeby ktos mądrzejszy powiedział mi od czego zacząc te złe nawyki wypleniac.Co poprawić,żeby poprawiło sie co innego.

mam nadzieje,że humorek już Ci sie poprawił,każdy ma złe dni 😀
Po grzyba wstawiacie zdjęcia, skoro wszystko jest dobrze, a na tych zdjęciach, na których widać, że jest źle, to jest źle, bo:
siodło za małe/za duże
koń miał zły dzień
to nowy koń
złe bryczesy miałam
krowa chodziła 100 m dalej i koń się gapił
😵

A wracając do problemu nadgarstków, to ja jeździłam zawsze na prawą rękę, słyszałam non stop na jeździe - lewa ręka, lewa ręka, w pewnym momencie było wszystko ok, zaczęłam jeździć na dwie ręce, a potem nagle przerzuciłam się na lewą  😵 no makabra. Jak widać przesadzić też można  😁
ami Kluczem do dobrego dosiadu jest rozluźnienie obręczy biodrowej. Sporo ćwiczeń na ziemi i na siodle (wątki odpowiednie są) - i kwestia psychiki, żeby się nie "spinać" (oddychaj!). Powinnaś siąść blisko przedniego łęku, ale tak, żeby kości kulszowe zdecydowanie kontakt z siodłem miały. Pilnować kolana nisko. Zdecydowanie krócej chwycić wodze, choćbyś maiła mieć wrażenie, że Ci ręce prostuje. Chwycić wodze mocno - mniej więcej tak, jakbyś komuś chciała wręczyć teczkę z dokumentami lub tacę. I jeździć pomalutku, w krótkich nawrotach, żeby ciało się przyzwyczajało, a intensywny ruch konia do zastarzałych nawyków nie zachęcał. Konia delikatnie przytrzymuj w rytm. Pomoce napędzjące silniejsze od wstrzymujących. Każdy koń będzie pędził na sztywnym kontakcie. Długie wodze tylko sprawiają wrażenie, że kontakt jest delikatniejszy. Wodze mają być optymalnej długości a wszystkie stawy: bark, łokieć, nadgarstek, palce, muszą elastycznie pracować. Powodzenia!
Halo-Dzieki wielkie  :kwiatek:
pokemon to była jakas aluzja do mnie?Jesli tak to odrazu mowie,ze ja sie tym nie usprawiedliwiam w zaden sposob,po prostu napisałam tak jak było z tym siodłem😀
Nirv, masz totalnie niedopasowane siodło do swojej sylwetki i wzrostu. Trudno będzie Ci w nim wyrobić dobry dosiad, a wręcz będzie to niemożliwe .
Do tego łydka ucieka Ci do tyłu, puść się w kolanach, rozluźnij w biodrach. Nie anglezuj na siłę, daj wyrzucić się leciutko koniowi.
Masz powykrzywiane ręce.
A teraz jest tak, że Twoje ramiona i ręce wyglądają niepoprawnie. Zamiast luźnej, ugiętej w łokciu ręki i pionowo ustawionych nadgarstków mamy prawie prostą rękę, która wygląda, jakbyś się na niej zapierała w dół do kłębu. Brakuje mi oparcia w strzemionach i głębszego dosiadu. Na fotkach wygląda, jakbyś miała tendencję do lecenia górą ciała do przodu, przy jednoczesnym przesunięciu łydki nieco do tyłu ( brak oparcia ! ). Nie wiem, czy masz taką budowę ramion, ale wygląda, jakbyś podnosiła je podczas jazdy w kierunku uszu. Ogólnie potrzeba Ci luzu, luzu i jeszcze raz luzu plus lepszego oparcia na strzemionach.
Teraz to jest tak, że podobno jazda konna ma sprawiać przyjemność  🙂 A tego nie widać  🙁
Uśmiechnij się 😀 "Spuść parę". caroline gdieś fajnie napisała o strzemionach, że ważniejszy komfort, niż "profi" długość. Zaufaj konikowi. Jeźdź z przyjemnością i na luzie - to i kontakt się poprawi (chyba za bardzo wzięłaś sobie do serca tzw. "trzymanie piłki przed sobą" 😉). Luz, luz i jeszcze raz - luz 🙂

lena znowu ta nasza jednomyślność  😀
ważniejszy komfort, niż "profi" długość


Ja jeżdżę na krótszych, i jakoś strasznie to nie wygląda 😉 A jest oparcie.
Nirv, chyba najgorsze tu są ręce i nogi, ściągnij łopatki.
Na fotkach wygląda, jakbyś miała tendencję do lecenia górą ciała do przodu, przy jednoczesnym przesunięciu łydki nieco do tyłu ( brak oparcia ! ). Nie wiem, czy masz taką budowę ramion, ale wygląda, jakbyś podnosiła je podczas jazdy w kierunku uszu.

z tym leceniem górą ciała do przodu mam duży problem, myśle, że to ze względu na mój kręgosłup, ale pracuje nad tym, poprawiałam się, może nie wiele, ale powoli zmierzam do celu 🙂

halo, a co do długości puślisk to mi w nich wygodnie, próbowałam na krótszych, ale jakoś tak dziko mi w nich było, następnym razem je skróce jednak.
czyli na następną jazde  - uśmiech na twarzy  😀, ściągnięte łopatki, łydka do przodu, nadgarstki pionowo i luzz.

a powiedzcie mi coś o koniu? jestem na etapie uspakajania go i wyciszaznia po poprzednim właścicelu - jeżdził z nim w dzikie tereny, jeszcze dzikszym galopem rozwijając duuże prędkosci, koń pokopany zdeczka, zszarpany, a pan stwierdzil, ze po co anglozowac, skoro taaaki wygodny jest  🤔wirek:
Na ostatnim zdjęciu zadarta głowa. Na pozostałych dobrze z głową, ale wodza powinna być luźniejsza. I jest straaasznie długa
Nirv, a dlaczego Ty bez kasku jezdzisz?  🤬
Nirv o koniu powiedziałabym tyle, że skoro to jest okres powrotu do pracy po przerwie, to bardziej by mi się podobało, gdybyś pracowała na niższej i okrąglejszej szyi i żeby koń energicznie pchał się zadem.
ok, niższa, okrąglejsza szyja, jak pokazać koniu, że ma tak iść?

Doti, kask sie zagubił u mnie w garażu, podczas kontuzji Pamsa, ale już go znalazłam, odkurzam go i na następną jazde jade już z kaskiem 🙂
Koniowi można pokazać drogę w dół poprzez dojeżdżanie łydką do elastycznego kontaktu. Polecam pracę na łukach, koncentrując się na rytmicznym, energicznym kłusie, delikatnej ręce i rozluźnieniu.
okej, postaram się 🙂 dziekje wam bardzo  :kwiatek:
Hehe, ja tylko na chwilę w obronie poprzedniego właściciela Pamira, bo mnie rozśmieszyła ta mroczna historia. Nieraz go widziałam na tym koniu - dosiad miał bardzo fajny i stabilny, sporo osób w stajni podziwiało jego równowagę na tym koniu. Na pewno Pamir szarpany i kopany nie był, możesz mi wierzyć, bo stałam z nim w stajni  😎

Nirv nie czuję się osobą wystarczająco kompetentną, bo sama często pytam tu o radę i dobrze wiem, że mało wiem. Chciałabym jednak, żebyś wzięła pod uwagę to, co powiem :kwiatek:

Mi również zawsze bardzo zależało na tym, żeby moja kobyła była zganaszowana i ładnie wyglądała. Robiłam dokładnie to, co u Ciebie widać teraz, tzn. ściągałam ją na dół na siłę. Chciałam za wszelką cenę mieć konia z ustawioną głową. Ponieważ strasznie zazdrościłam voltowiczom ich zbieranych koni, a 'na żywo' nikt nie zwracał mi uwagi, z jazdy na jazdę robiłam koniowi coraz większą krzywdę. Wyglądało to mniej więcej tak:

No ale skoro potrzebowałam wstawić zdjęcie Iskry w zielonym do KRM3 to musiała być zganaszowana 😲 🙄 Jak teraz na to patrze to pukam się w głowę, co ja robiłam temu koniowi, ale nie o tym chciałam.

Pozwolisz, że pożyczę od Ciebie jedno zdjęcie z KRM3:

Twoja mina mówi tutaj: 'Zejdź z głową noooo! Złaź!!', czyli poniekąd to samo co u mnie jakiś czas temu. Na wszystkich zdjęciach wydaje się, że masz strasznie twardą rękę. Nie ma linii łokieć-dłoń-wędzidło. Ręka leży położona prawie że na udzie. Na niektórych zdjęciach koń chodzi z otwartym pysiem.

Myślę, że Pamirowi będzie o wiele lepiej, kiedy przynajmniej na razie będzie chodził tak:

Może to nie jest najlepszy przykład, ale przykład pary, która jeszcze dwa miesiące temu woziła się w takim właśnie siłowym stylu. Wtedy na pewno i ty i on odczujecie przyjemność z jazdy, a ty nie będziesz zsiadać z obolałymi palcami. Postaraj się popracować nad aktywnością chodów i dopiero potem próbuj wchodzić na miękki i delikatny kontakt. Polecam, wypróbowałam.

:kwiatek:
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się