Forum konie »

Interpretacja zdjęć- koń+jeździec :)

Branka - wg mnie (też - widząc odpowiedzi, ktore sie pojawily) Twoj glowny problem to strzemiona... zdecydowanie trzeba je wydluzyc, ale nie od razu o 2 dziurki... spokojnie. najpierw sobie wydluz o 1, a jak sie przyzwyczaisz i bedziesz czula, ze masz oparcie, dopiero wydluz o 2 - inaczej szybko sie zniechecisz, a przy okazji mozesz nabawic sie innych zlych nawykow (np. kurczowego trzymania sie kolanami lub spinania w kregoslupie)... a jak juz sobie wydluzysz porzadnie strzemiona, to kolano pojdzie w dol - bedzie miejsce na udo, ktore idac za kolanem, tez znajdzie sie nizej... no i wtedy pupa pojdzie do przodu.

jesli po wydluzeniu jednej dziurki, bedziesz miala wrazenie, ze strzemiona sa za dlugie, zrob sobie jedną/dwie jazdki na oswojenie się... czyli mniej pracy z koniem, a więcej z sobą. Myśl o tym, że strzemiona to pedały roweru - jesli nie nacisniesz, nie pojedziesz. Duzo stępa i kłusa - rozćwicz się. 😉
powodzenia
Dzięki za rady :kwiatek: Może rzeczywiście spróbuję stopniowo wydłużać, jak jeździłam z p Mrugała kiedyś kilka razy, to on właśnie mnie tak stopniowo przestawiał i pozwolił nawet skoki znowu te dziurkę z powrotem skrócić bo inaczej się blokowałam psychicznie(po paru jazdach sama już sobie je wydłużałam o dziurę czy dwie  i nie było problemu) - matko, pamiętam jak kilka jazd z nim zdziałało takie cuda... nagle skakałam 120 bez żadych obaw, stabilnie... a na pierwszej jeździe  z nim spadłam 2 razy w niskim szeregu, bo tak nie miałam równowagi... i teraz niestety jest podobnie!
U mnie problem jeszcze taki, że miałam uszkodzony odciek szyjny kręgosłupa i ta kontuzja się odnawia - jest wiecznie coś tam napięte i po jeździe mnie zawsze boli - w czasie jazdy tego nie czuję, ale dlatego że o tym nie myslę, a podejrzewam, że jednak się spinam.  Ale będę chodzić na masaże czasem i jak sie ociepli basem, lekarz mi to bardzo zaleca. I bardzo odradzał skoki, a ja własnie skakać chcę zacząć teraz, bo do mistrzostw akademickich niecałe 2 miesiące - no i dylemat, z jednej strony zdrowie ważne, z drugiej ważne zawody bo mam za nie stypendium i nie musze pracować w czasie roku co tez by obciązało kręgosłup..hehe i tak źle i tak niedobrze 😉
Zauważyłam, że koń wyczuwa drobniutkie zmiany mojego dosiadu - potrafi się usztywnić nagle, zrobić "zyrafę" mi się zdaje bez powodu, ale jak tylko zwórce uwagę na dosiad to się okazuje, ze to jest tego przyczyna. Także mam motywację i będe ćwiczyć 🙂 Koń i tak mi pomaga bo wskazuje kiedy robię cos żle, ale niestety nie powie mi dokładnie co.
Branka Hehe - ja mam przed kompem "klęcznik" i też "trenuję"   🤣
Kup jeździeckie gumiaki  😉
Doczytałam: te cztery dziurki to na potrzeby tego konkretnego ćwiczenia (czyli długiej jazdy w półsiadzie w kłusie i w galopie). Ale ono brutalne jest  😀iabeł: - stąd emoty. I trzeba być dobrze rozgrzanym. "Ciągnij się" w górę, to kręgosłup odciążysz.

Hypnotize - edit zobaczyłam - czyli 16,5 potrzebujesz  🤣
Dziękuję za odpowiedź. Pewnie dasz radę je sobie "wyjeździć", ale ktoś musi pilnować, żebyś w jednym miejscu siedziała.
Cchesz mnie zabić tymi 4 dziurkami w galopie? 😀 Ciekawe co na to Pani Konia, jak jej będę wydziwiac na grzbiecie jeszcze kazac chodzić  grzecznie bez marudzenia - wiosna jest to w galopie sie pewnie obudzi i będzie ciekawe 😀iabeł: No ale, czas się przestać lenić i zacząć na tym koniu jakoś wyglądąć, jazdy na oklep na sznurku może są fajne, ale zdecydowanie nie na dosiad w siodle 🙁 Swoja drogą na oklep koń może iść każdym tempem i siedze jakoś normalnie w równowadze nawet coś skoczę, a jak dostaję do rąk i pod dupe sprzęt to wariuje i jeżdże jak jakiś manekin na rowerze.
Bo jazda na oklep i bez strzemion to akurat ciągnięciu kolana w dół nie służy (przynajmniej u dziewczyn  😀iabeł: ale u chłopów też  😀iabeł: - i w zasadzie... z tego samego powodu  😀iabeł🙂. Ugh, ale mi dostarczyłaś wirtualnych doznań fizycznych (mam bardzo dosłowną wyobraźnię).
Gdybyś jednak próbowała tego brutalnego sposobu (mój trener "wyprowadził" mnie tak z dosiadu fotelowego i to dosłownie w tydzień), to przygotuj wszystko na walkę z zakwasami (a raczej mikrouszkodzeniami włókien mięśniowych), dużo arniki na siniaki, sudocrem etc. Naście lat temu to było, a pamiętam jak dziś  😲
halo

Hypnotize - edit zobaczyłam - czyli 16,5 potrzebujesz 
Dziękuję za odpowiedź. Pewnie dasz radę je sobie "wyjeździć", ale ktoś musi pilnować, żebyś w jednym miejscu siedziała.


Calkiem mozliwe, wiesz to dopiero moja 3 albo 4 jazda w tym siodle. narazie kompletnie go nie czuje i szukam sobie w nim miejsca. testuje przed kupnem. Jezdzi mi sie w nim bardzo dobrze i bardzo wygodnie. Narazie jezdze sama, za chwil pare zaczynam juz bardziej konkretne jazdy. Swoja droga na wczorajszej jezdzie na tym samym koniu, udalo mi sie znalezc najglebszy punkt tego siodla i usciasc bardziej na kosci lonowej. Bylo stabilniej , kolano lepiej przylegalo a stopy mialy lepsze oparcie w strzemionach. Ogolnie mam czas do czerwca zeby sie zastanowic i kupic to siodelko...

A wstyd sie przyznac ale ja bardzo brzydko siedze we wszechstronym. Jesli mnie siodlo samo gleboko nie usadzi to zapieram sie w strzemieniu, tylek nad siodlem i lydka z przodu. Ucze sie caly czas i wyzbywam psychicznej blokady.
Przetestowalam juz Daw Maga Huberta, Ken Taura ( w nim najlepiej mi sie siedzialo) i Prestiga GP, na dokladke ujezdzeniowke pleszewska z klinem...
Ten Kieffer ktorego mam teraz jest zdecydowanie najlepszy...
Ale powoli i dojde do wszystkiego. Narazie sama, a za jakies tygodnie z kims 🙂
Halo, czy możesz uprzejmie rozwinąć myśl o ćwiczeniach z dosiadem woltyżerskim? Proszę bardzo :-)
Dosiad woltyżerski polega na tym, że ciało jeźdźca widziane z boku dąży do linii prostej! Palce u stóp - również! Nie mylić z dosiadem widłowym, w którym jeździec siedzi na kości łonowej, a kręgosłup jest mocno wygięty ("kaczy kuper"😉.
Możemy ćwiczyć taką jazdę w wersji z silnie obciągniętymi palcami, albo tylko luźno opuszczonymi. Chodzi o znalezienie właściwego (dokładnie w pionie) ułożenia bioder i rozciągnięcie wszystkiego pomiędzy obręczą biodrową a udami.
Prawidłowy dosiad opiera się i na kościach kulszowych i spojeniu łonowym na raz. Na siodle/padzie woltyżerskim jest to niemożliwe. Woltyżer siedzi zatem na kroczu - miękkiej części pomiędzy kośćmi. Ćwicząc jazdę w dosiadzie woltyżerskim staramy się tym miejscem "wkleić" w siodło, "umościć" na siodle.
A ten dosiad woltyżerski dla panów nie jest niewygodny? 😉
Dzisiaj nie miałam czasu dla konika, ale jutro jadę wcielać w zycie męczenie siebie samej 😀iabeł:
A to już musisz Susłowskiego zapytać  😁
W woltyżerskim kłusem się nie jeździ (o ile bez okrucieństwa  😀iabeł: da się siedzenia w siodle nauczyć) - a galopem po wieeelu ćwiczeniach (i w normalnym siodle bym nie polecała). W "naszym" temacie chodziło mi o stęp.
Obiecałam fotki gdzieś po mcu😉
[quote author=Poniuś link=topic=107.msg216105#msg216105 date=1238421924]
i dzisiaj mogę powiedzieć,że nastąpił  przełom:
Sama z siebie dzisiaj że super mi się w tej ujeżdzeniówce,i to całkiem fajna sprawa, postaram sie zrobić jakies zdjęcia i pokazac Wam zmianę,bo  diametralnie inaczej mi się siedzi, czułam się jak profesjonalna dresażystka  😎  i ciągi w kłusie i w galopie mi wychodziły, i lotne w mocno zebranym galopie.
Normalnie myślałam,że nigdy tego nie powiem 😀

aaale dyscypliny nie zmienie  😀

[/quote]
Myślę,że jest troszeczkę lepiej niż poprzednio. Niestety 10 lat w skokówce ma swoje wady,ale że ja skoczek to idealną dresażystką to ja nie będę 😉






Poniuś - jak tak człowiek patrzy to zaokrąglone plecy rzucają się w oczy. Ramiona masz do przodu - zamknięta klatka piersiowa. Na wszystkich zdjęciach siedzisz przechylona do przodu lekko.

Dół fajny. Góra do góry generalnie, znaczy "cyc" do przodu  😉 i będzie superowo
Poniuś - jak tak człowiek patrzy to zaokrąglone plecy rzucają się w oczy. Ramiona masz do przodu - zamknięta klatka piersiowa. Na wszystkich zdjęciach siedzisz przechylona do przodu lekko.

Dół fajny. Góra do góry generalnie, znaczy "cyc" do przodu  😉 i będzie superowo

:kwiatek:
Z tymi ramionami mam problem, już halo na poprzednich zdjęciach zauważyła, i moja trenerka jak tylko jeździmy w uj to mi ciągle powtarza " siedź tak jakbyś miała złoty medal na szyji". W skokówce o dziwo jest inaczej.
Nawet ostatnio jak sobie śmigałam na szpilkach dość wysokich bo 10cm to zauważyłam,że mam tendencję do chodzenia lekko pochylona, i ropoczełam z tym walkę 😀
Hehe... a jesteś pewna, że to ujeżdzeniówki problem? Po nowym pakiecie zdjęć zauważyłam, że kulisz brzuch (stąd te ramiona). A jak coś "w kierunku skoków": drążki, półsiad etc. to... przestajesz 🤣 A zazwyczaj ludzie mają odwrotny problem: jak do skoków to się kulą  😁 Zatem: puść brzuch, "ciągnij ogon pod siebie" - powinno wystarczyć, żeby Cię minimalnie przesunąć z tyłu na środek siodła - i będzie papuśnie.  🏇 Dół się istotnie poprawił.
Hehe... a jesteś pewna, że to ujeżdzeniówki problem? Po nowym pakiecie zdjęć zauważyłam, że kulisz brzuch (stąd te ramiona). A jak coś "w kierunku skoków": drążki, półsiad etc. to... przestajesz 🤣 A zazwyczaj ludzie mają odwrotny problem: jak do skoków to się kulą  😁 Zatem: puść brzuch, "ciągnij ogon pod siebie" - powinno wystarczyć, żeby Cię minimalnie przesunąć z tyłu na środek siodła - i będzie papuśnie.  🏇 Dół się istotnie poprawił.

a może i nie ujeżdzeniówki, sama nie wiem.Jak się pilnuję z ramionami, to trenerka mówi że jest przyzwoicie, więc staram się pilnować i pamiętać .Z tym przesuniięciem minimalnie na środek,staram się popchnąć biodra a little bit do przodu,ale ciezko mi jest.Nie chce zwalać na siodło ale to jest 17, a ja raczej powinnam mieć 17.5 może tu tez jest jakiś czynnik 😁
a z tymi skokami heh to już tyle razy matke ziemie z drągami  całowałam,że nauczyłam się nie pochylać przed skokiem/drążkiem 😉
będe dalej się poprawiać aż wkońcu może będzie mi dane pokazać Wam poprawny jak na skoczka obrazek 🙂
halo :kwiatek: :kwiatek:
Poniuś - ja doskonale znam ten ból. Na siodło żadne zwalać nie będę bo w każdym tak mam, ba! na ziemi też tak mam  🤣 Taki chłopski chód generalnie.

Walczę z tym i cały czas sobie powtarzam "góra w górę, dół w dół" "nie kul ramion" działa do czasu aż zapomnę... 👿

I tak w kółko.

Chciałabym się poprawiać tak szybko ja Ty... :kwiatek:
Halo i Laguna dziekuje za dyskusje na mój temat, odpisuję dopiero teraz bo nie miałam internetu. Siodło może idealne nie jest, być może w niedalekiej przyszłości bęzie szansa na własne to problem powinien zniknąć.

Obie macie racje i generalnie myślę, ze mój problem to kolana i rozluźnienie stawów skokowych, co do sztywności to oboje (ja i koń) z tym walczymy i pracujemy nad tym.

Co do pracy nad drągami i skokami, w których ja pracuję a nie koń to właśnie tu mam problem. Kiedy Hiram idzie do przodu w miare chętnie jak na niego wtedy ja skupiam się bardziej na sobie, na podtrzymywaniu tempa i jakoś to wygląda, myslę o nodze, o pięcie i jest ok. Zaś wtedy gdy jest ewidentnie do pchania i bardziej musze pilnować tempa - wtedy usztywniam się, łydka leci do tyłu, ja wychodze przed konia lub zostaję za, to samo nad drągami pracuję barziej niż powinnam, całosć nie wygląda dobrze a ja jestem chyba bardziej zmęczona niż koń....

...oczywiście teorię znam powinnam go uaktywnić na łydkę, gdy nie reaguje wzmocnić jej działanie batem i uczyć reakcji od lekkiego impulsu ale to się łatwo mówi gorzej wykonać, więc już nie zanudzam a zabieram się do pracy a nadziei, ze za jakiś czas będzie lepiej.

...a jeszcze jedno, oglądam sobie stare zdjęćia i zastanawiam się jak ma się również dosiad w zależności od dosiadanego konia, bo przykładowo na poniższym zdjęciu wydaje mi się, że jest dużo lepiej z moim ogólnym wyglądem w skoku niż na wstawianych ostatnio (fakt, oparcie w strzemieniu dalej kiepskie, ale przynajmniej ręka poszła wzdłuz szyi, nie stoję w strzemonach ani nie wyszłam pionowo w górę...):

Mam nadzieję, że mogę wstawić już zdjęcia, ponieważ z tego co widzę, to Magdzior wstawiła jakieś stare zdjęcie dla porównania. Liczę na to, że nie macie niz przeciwko  😉

A więc zamieszczam moje porno. Od kiedy poszłam na studia a właściwie od kiedy sprzedałam konia, czyli od sierpnia 2008 jeżdżę sama. Jestem w pełni świadoma masy moich błędów i każda rada na to jak je likwidować będzie dla mnie bardzo pomocna. Obecnie jeżdżę w stajni pod Lublinem, przeważnie na owym siwku, ale czasem też na innych koniach. Graf chodził kiedyś w ujeżdżeniu, ma około 10lat (nie pamiętam w tej chwili). Miał długą przerwę z powodu kontuzji, ale od niedawna wrócił do pracy i teraz chodzi w rekreacji pod różnymi osobami. Jeśli chodzi o mnie, to jeżdżę 1raz w tygodniu z powodu na brak czasu (dzienne studia) i dość ciężki dojazd do stajni (bez samochodu ani rusz).

Zdjęcia z jazdy od samego początku aż po końcowy kłus.

1.

2.

3.

4.

5.


Z tego co ja zauważyłam, to mam problem (poza tym że ze wszystkim  :hihi🙂 to najbardziej z dosiadem. Czasem zdarza się, że robię "kaczkę", siadam pochylona do przodu i to co najśmieszniejsze dla reszty, bo dla mnie nie bardzo, to od około 3miesięcy po każdej jeździe jestem obtarta. Nigdy wcześniej nie miałam z tym problemu, a jeździłam na róznych koniach i w różnych siodłach codziennie. Teraz też nie jest to kwestia ani konia ani siodła, bo są różne i po każdej jeździe jest to samo. Wiem, że coś jest cholernie nie tak, ale nie mam pojęcia co... Na Grafie często jeżdżę w pełnym siadzie, wtedy łatwiej przychodzi mi korygowanie postawy, ale kiedy tylko zaczynam anglezować od razu pojawia się problem... 
okwiat, czy to TEN graf, ten piekny napakowany paczek ktory byl na starej volcie?
kujka powiem szczerze, że pojęcia nie mam, bo poznałam Grafa około 3-4miesięcy temu  😡 Ale wiem, że chodził w sporcie i był jeżdżony przez naprawdę dobrych jeźdźców  😉
kujka, wiem o którego ci chodzi! O Grafa Igi! Z tego, co pamiętam byli oni z okolic Lublina właśnie. Mam nadzieję, wielką nadzieję, że to nie ten sam koń...
Dzionka, wlasnie, Graf Igi na ktorym czasem jezdzil tez Idulec!
to dokładnie ten sam



Szkoda. Nie wyglada tak dobrze jak wygladal. 
Teraz w rekreacji rozumiem??
okwiat Koń ma słaby grzbiet (jak rozumiem - w tej chwili  🙁 ) i wygląda na to, że siodło się zsuwa na tył. Żel by się przydał na okres rozwoju grzbietu (i może napierśnik, skoro najwyraźniej dobranie siodła nie wchodzi w rachubę).
Ty powinnaś usiąść bliżej przedniego łęku. Rozumiem, że się boisz  😁 , więc najpierw powalcz z widłowym siadem, który Ci się "załącza" (siedzenie na kości łonowej i przegięcie kręgosłupa). Rozluźnij plecy i "ciągnij się" w górę (jestem drzewem i rosnę, rosnę...). Przyciągnij jednocześnie nieco podbródek. Patrzysz za wysoko. Powinnaś patrzeć między uszami konia w ziemię jakieś 10 - 12 m przed sobą. To prawdopodobnie ta odrzucona do tyłu głowa przegina kręgosłup (sprawdź sobie "na sucho"😉. Rozluźnij pośladki - to one powinny amortyzować. Reszta dopiero później.
Magdzior To 100% racji jest co piszesz - tak jest zawsze i u wszystkich  😁
Kurde, szkoda. A taka maszyna z niego była. Znałam tego konia tylko ze zdjęć, ale naprawdę strasznie mi przykro jak sobie przypominam tamte fotki i patrzę na niego teraz  🙁 🙁
Skoro mowa o Idze to zgadza się- to jej koń. Chodzi w rekreacji. Iga wyjechała przed wakacjami na rok do bodajże Brazylii. Od tamtej pory koń się kurował a potem podszedł pod szkółkę i tak zostało do teraz. Graf z tego co wiem ma szpata. Właściciel stajni wspominał też coś, że jest na sprzedaż, ale nie wiem czy sobie żartował, czy faktycznie jest...
halo dziękuję  :kwiatek:
smutne 🙁
To co mi udało się znaleźć w sieci:




ze starej volty

[quote=Idulec w Nie Kwi 15, 2007 20:29 ]Moje zawody na Grafie Igi!!

Zdjęcia jedynie z rozprężalni bo zawody halowe i nie wychodziły zdjęcia na hali..











Sory za ilość..

Chciałem jeszcze podziękowac Idze za to że akurat mi powierzyła Grafa i moge na nim trenowac i startowac 😀  :kwiatek:[/quote]


[quote=Idulec w Nie Kwi 15, 2007 21:44 ]lobuziara to były mistrzostwa wojewodztwa. Poszło mi nieźle bo w p1 i p2 miałem ponad 61%. A jestem zadowlony tymbardziej ze koń czasem brykał sobie radosnie 😁[/quote]

ostatnia fotka - widzicie co jezdziec ma na szyi...

to były Mistrzostwa woj. lubelskiego w ujeżdzeniu, 14-15.04.2007, Kaniwola


[quote=variouSSvargiee w Pon Kwi 16, 2007 8:17]No ,Hubi-nowy mistrzu województwa-gratuluje!!!😉)
Kornelia-kciuki trzymamy(:[/quote]


[quote=Idulec w Pon Kwi 16, 2007 20:20 ]Trochę jeszcze zdjęć

Na pierwszym planie Karino GB dalej ja i Graf a z tyłu Ness i Brodi
[/quote]


http://www.voltahorse.pl/forum/viewtopic.php?f=1&t=9250&st=0&sk=t&sd=a#p534832
http://www.voltahorse.pl/forum/viewtopic.php?p=560905&highlight=&sid=25c72472a73640ac1f5fca32119639d7
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się