Forum konie »

Interpretacja zdjęć- koń+jeździec :)

Naciau dzięki, nie doczytałam  :kwiatek:
Karina7, patrząc na zdjęcia, na których jesteś w pełnym siadzie odnoszę wrażenie, że za mocno siedzisz na pośladkach. Spróbuj usiąść bliżej przedniego łęku i puścić w dół kolano. O reszcie już chyba wszystko zostało powiedziane 😉
3. Nie wiem co ma na celu ani jakie są powody twojego jeżdżenie na kantarku sznurkowym ale wg mnie taka jazda nic ale to nic nie wnosi w sensie szkoleniowym ani dla ciebie ani dla konia.

Zadaniem konia jest zaakceptowanie  wędzidła, twom zadaniem zaś jest nauczenie się jechania konia na wędzidle, czucia konia w ręku i wypracowania sobie umiejętności wpływania na konia poprzez wędzidło - a więc musisz wyrobić sobie czułą rękę czego nigdy na kantarku nie uzyskasz. To jeden z nieodzownych elementów pracy z koniem ukierunkowanej na wyszkolenie konia postawionego na pomoce. Na razie kon sprawia wrażenie sztywnego, nieustępującego w potylicy, niewygimnastykowanego - i niestety taka jazdą tej tendencji nie zmienisz.



Z drugiej strony, jak koń jest sztywny w wyniku złego używania pomocy (o czym może świadczyć wypowiedź włascicielki, że dopiero od niedawna może na niej w miarę normalnie jeździć), do tego błędy amazonki i brak konkretnej osoby coby to ogranęła z ziemi, to może i lepiej, że Karina7 jeżdzi na kantarku. Przyanjmniej koń nie dostaje po zębach sztywną ręką.

Czy koń jechany na sznurkach zawsze skręca od zewnętrznej wodzy???
Czy koń jechany na sznurkach zawsze skręca od zewnętrznej wodzy???

chyba jak nie jest ujeżdżony dobrze, to nie skręci.
wstawiłam..fotki z jazdy o tak,tak jazda by koń sie wyszalał,wyciszył.
jak będzie ktoś kto zrobi nam zdjecia,jak jeździmy na placu to wstawię🙂
Czy koń jechany na sznurkach zawsze skręca od zewnętrznej wodzy???

Na sznurkach raczej nie, bo nie bardzo jest na nich w ogóle jak jechać na kontakcie. Ale np na ogłowiu bezwędzidłowym już tak.
Z drugiej strony, jak koń jest sztywny w wyniku złego używania pomocy (o czym może świadczyć wypowiedź włascicielki, że dopiero od niedawna może na niej w miarę normalnie jeździć), do tego błędy amazonki i brak konkretnej osoby coby to ogranęła z ziemi, to może i lepiej, że Karina7 jeżdzi na kantarku. Przyanjmniej koń nie dostaje po zębach sztywną ręką.

Ja z tym pozwolę się nie zgodzić  gdyż:

- jazda na sznurkach nic a nic nie pomoże w wyrobieniu sobie tzw czułej ręki bo jest to jazda bez kontaktu, nie czujemy konia, dodatkowo działanie ręką wygląda tu jednak inaczej niż na wędzidle - niejako przyzwolenie jest na większy zakres poruszania się całej ręki co daje rękę niespokojną, wiatrakującą, i generalnie jazda na sznurkach nijak się ma do jazdy na wędzidle i w niczym jej nie przypomina.

- czułą ręke wyrobi się wyłącznie prawidłowo pracując nad nią mając  możliwość prawidłowej pracy i czucia konia poprzez wędzidło  co jest możliwe na wędzidle właśnie.

Stwierdzenie że ktoś jeździ na sznurkach bo ma sztywną rękę ale na pewno na tych sznurkach tą rękę czułą nabędzie to jest trochę takie stwierdzenie przypominające taką sytuację: nie umiem szpagatu, próba jego wykonania jest bolesna, ale chcę się go nauczyć więc będę robić przysiady.

Owszem z początku zawsze jakieś ćwiczenie może być nieprzyjemne, mogą boleć mięśnie, można robić je błędnie  - ale po to je powtarzamy, po to je korygujemy by docelowo tak sobie wyćwiczyć mięśnie i tak zapamiętać sposób wykonywania by je prawidłowo, bezboleśnie i niejako automatycznie już wykonać. 

Poza tym koń naprawdę nie rozpadnie się ani nie zachoruje ani mu się krzywda nie zadzieje od tego że jednak nasza ręka jest w stadium szkolenia się i nie zawsze jest w 100% perfekcyjna. Z tego też względu używanie tego argumentu jako uzasadnienia dlaczego nie pracujemy nad ręką jeżdżąc na wędzidle jest bez sensu.

Poza tym koń też musi być do wędzidła przyzwyczajony i do jego działania - czego absolutnie nie osiągniemy jeżdżąc na sznurkach.

Tylko trzeba wiedzieć i czuć co to znaczy kontakt, kiedy ręka jest luźna, stabilna, a jednocześnie kontakt utrzymująca, a jak się nie wie i nie czuje  to mieć jednak pomoc kogoś z ziemi kto będzie instruował, tłumaczył. Bo jak znam życie ci od sznurków mają wpojony jakis atawistyczny lęk nie tylko przed wędzidłem ale też przed zwykłym, najnormalniejszym w świecie kontaktem z pyskiem konia i jeżdżą na zawsze i wszędzie wiszących wodzach. Po prostu nie wiedzą co to ten kontakt jest bo skąd mają wiedzieć jak go nie stosują i się go boją.

Jednak aby nauczyć się jakiegokolwiek ćwiczenia do poziomu jego zautomatyzowania potrzeba bardzo wielu powtórzeń, ponoć nawet 10 000.

Po to żeby oduczyć się złego wykonywania jakiegoś ćwiczenia, następnie nauczyć się jego na nowo, prawidłowo - tych powtórzeń musi być jeszcze więcej.

Tak więc jazda na sznurkach "bo ręka sztywna" jest w świetle powyższego drogą absolutnie do nikąd.


zawsze skręca od zewnętrznej wodzy???

Ale np na ogłowiu bezwędzidłowym już tak.



Niekoniecznie  😉
Zależy jak konia nauczysz.
Ogłowie bezwędzidłowe  ma skrzyżowane paski , ale pod spodem pyska i przechodzą one przez kółka nachrapnika.
Wodze są przypięte do ich końcówek, już poza nachrapnikiem.

Jeśli chcesz działać wodzami przy skręcie, to zebranie wewnętrznej wodzy  nachyli głowę konia do wewnątrz.
Czyli działamy wewnętrzną wodzą , tak samo jak z wędzidłem.
Za to pasek na ganaszach przy działaniu wewnętrznej wodzy będzie działał na zewnętrzny ganasz .

Ale ja uczyłam też konia na działanie przyłożonej zewnętrznej wodzy - i też działa 🙂
Tak samo jak w ogłowiu wędzidłowym.
Tak jak w west 😉



Czy koń jechany na sznurkach zawsze skręca od zewnętrznej wodzy???


Raczej od wewnętrznej. Możemy skręcać wodzą bezpośrednią, oddziaływując na wewnętrzną przednią nogę, lub wodzą pośrednią, w harmonii z  zewnętrzną zadnią nogą. Wodza pośrednia służy też do rozluźniania konia, podstawienia zadu i zatrzymywania, szczególnie w sytuacjach awaryjnych. Wodzą zewnętrzną możemy korygować np. wypadanie łopatką. (To tak w skrócie, oczywiście nie działają same wodze - równie ważny jest dosiad/łydki)

Jeździectwo naturalne to nie to samo co jazda na kantarze – jest na ten temat fajny „obrazoburczy” artykuł Justyny Mitki tu: http://www.tjn.sic.pl/articles/show/12.
Ale z drugiej strony kantarek to też narzędzie, jak wiele innych – niekoniecznie trzeba go używać zawsze/docelowo, ale prawidłowo stosowany może pomóc rozwiązać niektóre problemy np. w przypadku gdy spięcie konia lub/i jeźdźca wynika z jakichś zaszłości na wędzidle - może właśnie przypadek Kariny7
guli ja w tej chwili jeżdżę na bezwędzidłowym cross under i normalnie jeżdżę na zewnętrznej wodzy. Robimy łopatki, zmiany nogi, zaczęłam ustępowania - bez jazdy na zewnętrznej nie dałoby się tego porządnie zrobić. I naprawdę nie czuję różnicy czy jeżdżę na zwykłym wędzidłowym ogłowiu czy na bezwędzidłowym - tak samo koń reaguje, tak samo zachowują się moje ręce, taki sam mam kontakt.

Zresztą w weekend będą zdjęcia do tego wątku 😎
ElaPe, tylko, że ja nie napisałam, że to ma mieć jakiekolwiek znaczenie szkoleniowe. Ba, ja się nawet z tobą zgadam w 100%. Chodziło mi tylko o to, że jak dziewczyna ma konia, który się zabiera od kontaktu, lub robi inne dziwne niebezpieczne rzeczy, a jej brakuje umiejętności żeby go opanować, do tego brakuje kogoś kto jej z ziemi podpowie jak to zrobić, to lepiej jak sobie chwilowo jeżdzi na kantarku, bo jakoś sobie z tym radzi.
W momencie jak obie będą miały jakaś pomoc i porządnie się wezmą do roboty, to już normalne ogłowie jest konieczne, żeby i jeździec i koń nauczyli się, że da się miło i przyjemnie pracować z zelazem w pysku 🙂

Co do skręcania od wodzy zewnetrznej, to tak zapytałam, bo ja w tym temacie żaden specjalista, ale od czasu do czasu jeżdżę sobie na moim wałachu na kantarku i on skręca tylko i wyłącznie od nacisku zewnętrznej wodzy/sznurka. I ma tak sma z siebie, w zaden inny sposób nie jestem w stanie nim skręcić 🙂 Fakt, ze koń zrobiony na C/CC i chodzący na zewnętrznym wędzidle, no ale jak zadziałać wodzą wewnętrzną to od biedy też skręci. Na kantarku tylko od zewnętrznej.
Chodziło mi tylko o to, że jak dziewczyna ma konia, który się zabiera od kontaktu, lub robi inne dziwne niebezpieczne rzeczy, a jej brakuje umiejętności żeby go opanować,

o tego nie doczytałam, że zabiera się od kontaktu.

Jesli tak faktycznie jest to niech popracuje z koniem przecież na lonży, uspokoi go, powoli przyzwyczaji do tego kontaktu wypinaczami.

Ale przecież ten koń to nie jakaś surowizna. Ona chodziła w gonitwach płotowych i tak przeciez musiano jeździć i na wędzidle i na kontakcie więc to tez nie jest tak że ona nie wie i panikuje.
Moze i nie napisała, ale z kontekstu wypowiedzi wynika, że mogły być tego typu wydarzenia. Z jakiegoś powodu przecież Karina jeździ na kantarku.
dlaczego jeździ na kantarku napisała sama przecież:

Dlaczego jeżdżę na kantarze?dlatego choćby,że lubię naturalną jazdę

no i generalnie jak dla mnie nic tam nie ma wskazującego na to że kon "zabiera się od kontaktu" - to trochę  zbyt daleko idący wniosek.
ElaPe ja nigdzie nie napisałam,że jeżdżę na kantarze non stop,raczej rzadko na nim jeżdżę..Raczej wtedy gdy jest kiepskie podłożę i tak nic nie zrobię..

Jeździmy normalnie na ogłowiu,z wędzidłem podwójnie łamanym...
a drugie zdjęcia już są na ogłowiu i to w terenie,zupełnie inaczej każdy koń chodzi w terenie ,niż na placu...tym bardziej że to był jej teren po tym  jak nie chodziła,zbyt długo(kilka dni),również z braku podłoża..na placu..do jakiejkolwiek pracy..
dlatego,moja postawa,jest też taka..
postaram się w tym tygodniu zrobić zdjęcia na placu..
dobra to czekamy na zdjęcia z placu i na ogłowiu wędzidłowym

mogłabym poprosić o jakies komentarze ? Do tego zdjęcia :kwiatek:

To samo co ja - nie trzeba się tak kłaść na tak niskich przeszkodach - tak mnie revoltowicze za to skarcili, że szybko się oduczyłam ; )
proszę o ocenę.
Przez kurtkę wyglądam jak wypchany miś i niestety nie widać, czy się garbię  🙄
Daram: no owszem za prosto to ty nie siedzisz. Wypadałoby te plecy do tylu odciągać. Poza tym nie jesteś rozlużniona, wydaje się jakby ten mróz cię na sztywno przymroził czy coś. Przydałoby sie odkleszczyc uda od siodła.

No i ten śnieg. Nie wiem czy na takim podłożu można czegokolwiek konkretnego wymagac od konia.


No i ten śnieg. Nie wiem czy na takim podłożu można czegokolwiek konkretnego wymagac od konia.

Zeby podnosił nogi. Bardzo dobry trening aczkolwiek bardzo wyczerpujacy ,wiec w odpowiedniej dawce.
Mamy halę, wieć na śniegu jeździmy tylko raz na jakiś czas.

Daram: no owszem za prosto to ty nie siedzisz. Wypadałoby te plecy do tylu odciągać.
Niestety jak próbuje się wyprostować, to dzieje się tak jak na zdjęciu poniżej.
znacie jakieś ćwiczenia, żeby się rozluźnić? Bo myślę, że chodzi tu głównie o rozluźnienie, tak  jak zauważyła ElaPe
daram, albo samokontrola, ciągłe pamiętanie o rozluźnianiu się albo co najlepsze czyli lonża.
znacie jakieś ćwiczenia, żeby się rozluźnić? Bo myślę, że chodzi tu głównie o rozluźnienie, tak  jak zauważyła ElaPe


- wyobrazić siebie jako taki starodawny spinacz do bielizny co to siedzi na sznurku  i trzyma pranie, ale przecież nie ściska.

- wyobrazić siebie jako taką galaretowatą amebę przyklejona do siodła własną kleistą powłoką

- pamiętać o regularnym oddychaniu i wydychaniu powietrza (przy wydechu ciało ma możliwość się rozluźnić)

- nie bać się - strach, też ten podświadomy,  może powodować różnorakie usztywnienia

- nie trzymać się udami, ani kolanami - uda i kolana mają być luźne, można je spróbować poodciągać w bok

ElaPe dzięki, fajne porównania  😀
postaram się wprawić je w życie  🙂
dodam ze skoczków a za jakiś czas ,, z normalnej jazdy,,  😀
i żeby nie było ze się lansuje w białych bryczeskach- innych za bardzo nie mam
zmniejsz zdjecie!  😤
To może teraz my  👀
w galopie frunąca wstaw więcej zdjęć. Na pierwszym nie wiem, co ma oceniać.  😵 Na drugim nie łap równowagi na wodzach.
A to ja dodam  zdjęcia z jazdy jeszcze w wakacje. (oczywiście krytyka mile widziana  😀)
🏇 🏇 🏇 🏇 🏇 🏇 🏇 🏇 🏇 🏇 🏇


http://zapodaj.net/e178efb74b1f.jpg.html


http://zapodaj.net/5869b6ec9165.jpg.html
Lemonic
Co mnie sie rzuca w oczy? Ogromna sztywność Twoja i konia. I koń osiodłany za wysoko.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się